„SZ” nr 43-46 z 12 czerwca 2006 r.
Ostatnio spotykamy się z coraz większym naciskiem firm farmaceutycznych, które kreują nam choroby, na przykład ADHD - najmodniejszą chorobę współczesnej Europy - powiedział posłom z Komisji Zdrowia wiceminister Bolesław Piecha. Wyznał też, że w dzieciństwie sam miał wszystkie objawy zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Bolesław Piecha wyjaśnił posłom mechanizm kreowania nowych chorób. Najpierw ukazuje się kilka artykułów na temat kolejnej jednostki chorobowej oraz skutecznego w jej przypadku leku. Potem producent farmaceutyku inspiruje ewentualnych pacjentów, żeby atakowali Ministerstwo Zdrowia w sprawie refinansowania terapii nowym lekiem. W przypadku ADHD - firmy farmaceutyczne rozdawały samotnym matkom oraz nauczycielkom bezpośrednie numery telefonów do ministra zdrowia. - Matki te informują, że mają bardzo mądre dziecko, ale nadpobudliwe i że minister powinien zafundować mu leczenie za 100 tys. zł - tłumaczył Piecha. - Ja też miałem ADHD, ojciec mi wlał - takie było leczenie - puentował.
Minister Piecha wyjaśnił też posłom, jak kreuje się choroby. - Będąc w drugiej klasie szkoły podstawowej siedziałem w oślej ławce i musiałem kaligrafować, bo nie miałem ułożonej ręki do pisania. Nadal jej nie mam, ale dzięki temu przymusowemu szkoleniu potrafię przynajmniej częściowo sam siebie odczytać. Dziś biegałbym natomiast po całej szkole z kartką od psychologa albo lekarza, że mam dysgrafię. Ale o ile dysgrafia jest chorobą bezkosztową, bo co najwyżej nauczyciel przymyka na to oczy, o tyle w przypadku ADHD leczenie jest wyjątkowo drogie.