Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 85–92/2018
z 8 listopada 2018 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Ryzykowna pielęgnacja

Halina Pilonis

W parlamencie dobiegają końca prace nad ustawą o produktach kosmetycznych. Nowe przepisy mają bardziej zadbać o bezpieczeństwo konsumentów. Na ile kosmetyki stanowią zagrożenie dla zdrowia i co robić, aby nie dać się skrzywdzić? – pytamy dermatologa dr n. med. Ewę Chlebus.



W Polsce niebawem zacznie obowiązywać nowa ustawa o produktach kosmetycznych, która dostosowuje polskie prawo do przepisów Unii. Uchyli ona obowiązującą z 2001 r. ustawę o kosmetykach. Zgodnie z intencją twórców, ma zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa konsumentów przez określenie obowiązków podmiotów działających na rynku produktów kosmetycznych oraz powierzenie Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jak i Inspekcji Handlowej, odpowiednich narzędzi zwiększających skuteczność nadzoru nad produktami kosmetycznymi. Zakłady, w których są wytwarzane lub paczkowane kosmetyki będą musiały zgłosić się do wykazu prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną, co ma umożliwić monitorowanie dobrej praktyki produkcji. Przepisy europejskie nakładają obowiązek informowania o ciężkim niepożądanym działaniu produktów kosmetycznych i w tym celu powstanie system informowania. Projekt wprowadza również sankcje karne, w tym kary pieniężne za naruszenie przepisów dotyczących produktów kosmetycznych. Obecnie obowiązujące przepisy karne w praktyce nie funkcjonują skutecznie, dlatego też kary podlegające reżimowi prawa karnego albo prawa o wykroczeniach w projekcie ustawy zastąpią administracyjne kary pieniężne.

Halina Pilonis: Czy zmroziła Panią wiadomość, że firma Johnson & Johnson musi zapłacić 22 kobietom 4,7 miliarda dolarów odszkodowania, bo zachorowały na raka jajnika z powodu obecnego w składzie talku dla dzieci toksycznego azbestu? To podważa zaufanie do kosmetyków?

Ewa Chlebus: Jest to przerażające. Mam nadzieję, że nowe ustawodawstwo unijne i nowe przepisy polskie będą zapobiegać podobnym przypadkom.

H.P.: Obecnie działania niepożądane kosmetyków są rejestrowane przez inspekcję sanitarną. Poważnych przypadków jest kilka rocznie. Przy milionach kosmetyków na rynku nie jest to dużo, ale zdarzają się.

E.Ch.: To prawda, do naszych gabinetów bardzo często trafiają pacjenci z problemami, których przyczyną są kosmetyki. Najczęściej są to alergie kontaktowe. Co zadziwiające, uczulają nawet szampony dla dzieci. Zresztą, szampony i odżywki bardzo często są przyczyną problemów ze skórą twarzy. Dzieje się tak, ponieważ w trakcie mycia włosów spływają nam na czoło i policzki. Nie mogę zrozumieć, po co w szamponie aż trzy konserwanty? Wystarczyłby przecież jeden. Trzeba też pamiętać, że uczulenie nie pojawia się od razu. Czasem po kilku dniach, a niekiedy nawet po 10 latach używania danego produktu. Problematyczne są też kremy do rąk. Ich producenci chcą stworzyć tani produkt, bo za taki krem nikt dużo nie zapłaci. A dodatkowo jak najdłużej trwały. Do tego pachnący i w atrakcyjnym kolorze. I taki może właśnie uczulać. Często nie dostrzegamy, że nasze ręce cierpią z powodu takich kremów. Ale my, dermatolodzy, widzimy, że skóra na dłoniach jest szorstka, pogrubiona. Lekceważymy działanie tych kremów sądząc, że ogranicza się ono jedynie do rąk. Tymczasem rękoma dotykamy nieustanie twarz i przenosimy alergeny. Uczulające są też mydła w płynie. Dlatego swoim pacjentom polecam stosowanie w domu mydeł hypoalergicznych w kostkach.

H.P.: Czy producenci kosmetyków nie wiedzą, jak robić bezpieczniejsze produkty?

E.Ch.: Niepokojące jest to, że firmy kosmetyczne nie próbują korzystać z badań i doświadczeń dermatologów. Choć są i takie, tzw. apteczne, produkujące dermokosmetyki, które to robią. Prowadziłam badanie dla jednej z francuskich firm kosmetycznych na ponad 100 pacjentach z podwójnie zaślepioną próbą, którego wyniki opublikowano w „The European Journal of Dermatology”. Byłam też we Francji w innej fabryce kosmetyków. Produkcja odbywała się tam w takich warunkach, w jakich wytwarza się płyny dożylne. Jednak niewiele firm produkujących kosmetyki ma takie standardy.

H.P.: Kiedy – Pani zdaniem – stajemy się największymi ofiarami marketingu firm kosmetycznych: gdy kupujemy krem za 1000 zł, czy gdy za 5 zł?

E.Ch.: To jest trochę tak, jak z jedzeniem. Można jeść śmieciowe produkty lub szukać tych droższych, wartościowych. Trudno wyprodukować dobry krem za 5 zł. Myślę, że optymalna kwota za dobry krem to około 100 zł.

H.P.: Czym się kierować, wybierając sobie krem, serum, maskę?

E.Ch.: Polecam trzymać się aptek i szukać produktów o małej liczbie składników. Czytanie składu raczej niewiele pomoże, bo nawet dermatolodzy nie zawsze wiedzą po ich lekturze, co kosmetyk zawiera. Z mojej praktyki wiem, że po dermokosmetykach uczuleń jest mniej.

H.P.: Przeciętna kobieta używa ponad 10 kosmetyków dziennie, wszystkie zazwyczaj pachną, mają przyjemny kolor i się nie psują. Jak wiele związków może przedostawać się tą drogą do naszego organizmu?

E.Ch.: Zdrowa skóra stanowi dość skuteczną barierę. Problemem są miejsca suche, zaczerwienione, lub ogólnie w złym stanie. Tam skóra jest jak sito. Stan zapalny skóry powoduje, że wchłanianie kosmetyków jest większe. Często jednak pacjenci nie zdają sobie sprawy, że ich skóra choruje. Zdarza się, że przychodzi do mnie pacjentka z innym problemem. Widzę, że ma czerwoną twarz. Pytam, czy wie dlaczego. Mówi, że szła szybko, bo się spieszyła. Ale przecież siedzi już w gabinecie od kilku minut, a wcześniej czekała w poczekalni. To nie jest normalne. Wiele osób lekceważy jednak to, że mają zaczerwienione czoło, zmiany na skórze w okolicy oczu.

H.P.: Czy logiczne jest stwierdzenie, że należy się smarować tym, co można zjeść?

E.Ch.: Coraz popularniejsze staje się używanie różnego rodzaju czystych olejów, a najlepiej ekologicznych. Jeśli ma się zdrową skórę, można smarować się olejami, a nawet smalcem. Ale trzeba pamiętać, że mogą one również uczulać. Jeśli rano budzimy się przesuszeni, albo na skórze pojawiają się zaskórniki, lepiej oleje odstawić. Ja bardzo się obawiam siły marketingu takich ekologicznych producentów. Oni nie widzą dramatów pacjentów, którzy z powodu trądziku czy podrażnień nie wychodzą z domu. Ludzie ze skórą wrażliwą muszą szczególnie uważać na takie ekologiczne produkty.

H.P.: Czy ma pani jakiś ulubiony kosmetyk od lat, czy lubi Pani eksperymentować?

E.Ch.: Ja używam bardziej substancji niż konkretnych kosmetyków. Takich, których działanie udowodniono w badaniach klinicznych. Jest to kwas retinowy, kwasy owocowe, glikolowy, azelainowy, glukonolakton, witamina C i inne antyoksydanty, krem ochronny od słońca i dobry produkt lipidowy. Wiele tych składników znajduje się w kosmetykach przeciwtrądzikowych. Tymczasem to dobra pielęgnacja przeciwstarzeniowa.

H.P.: Dziś mamy nowy oręż w walce z czasem – medycynę estetyczną. Jest coraz więcej preparatów i stosunkowo krótkie doświadczenia z ich stosowaniem. Czy to też może rodzić problemy dermatologiczne?

E.Ch.: Problemy medycyny estetycznej są często efektem oszukiwania przez pacjentów lekarzy. Zdarza się, że chcą trzy razy za dużo i trzy razy za często. Tymczasem wystarczyłoby raz w roku. Dodatkowo tylko 20% gabinetów medycyny estetycznej jest certyfikowanych. Zabiegi wykonuje się w gabinetach kosmetycznych i fryzjerskich. I tam najczęściej zdarzają się powikłania. Pacjent jednak wstydzi się zaskarżyć taki zakład, bo wie, że nie powinien korzystać z jego usług. Najpoważniejsze powikłania to martwica tkanki, zanik gałki ocznej ze ślepotą włącznie. W gabinecie lekarskim w razie powikłań jest zawsze hialuronidaza. Fryzjerzy i kosmetyczki mogą jej nie mieć, a tym bardziej nie wiedzieć, kiedy i jak podać. Mieliśmy pacjentkę, która przyszła z martwicą po takim zabiegu w drugiej dobie. Podawaliśmy jej antybiotyki i sterydy. Na szczęście udało się jej pomóc.

H.P.: Pojawiały się sprzeczne wyniki badań dotyczące metabolizowania toksyny botulinowej. Czy na pewno nie stanowi obciążenia dla wątroby?

E.Ch.: Botoks stosowany jest od lat 80. Ma m.in. zastosowanie w okulistyce. Gdyby był niebezpieczny, z pewnością leczący laserami problemy oczu wykorzystaliby ten fakt marketingowo, aby zdyskredytować konkurencyjne terapie botoksem. W medycynie estetycznej próbowano go wykorzystywać w różnych problemach, np. do uniesienia kącików ust, co się nie sprawdziło. Dziś wiemy, w jakich wskazaniach jest skuteczny i jak go używać.

H.P.: Który z zabiegów medycyny estetycznej – Pani zdaniem – jest faworytem, biorąc pod uwagę profil bezpieczeństwa i spektakularność efektów?

E.Ch.: Jestem zwolenniczką peelingów, które mogą konkurować z zabiegami laserowymi. Robi się je dwa, trzy razy w roku. Na jednym z kongresów medycyny estetycznej w Monte Carlo widziałam pokaz z użyciem peelingu, którego efekt dorównywał chirurgii plastycznej. Myślę, że to ma przyszłość. Bardzo skuteczne są nakłuwacze skóry. Zabieg powinien być wykonywany przez lekarza z zastosowaniem jednorazowych igieł do nakłuwania. Mechanizm działania jest bardzo prosty: nakłuwanie powoduje stymulowanie kolagenu do pracy w miejscu urazu. Zabieg sprawdza się też w likwidowaniu blizn. Wykonany 3 razy w roku przynosi świetne efekty, zwłaszcza w odmładzaniu szyi. Ale nie zdobył dużej popularności. Może dlatego, że jest zbyt tani.




Najpopularniejsze artykuły

Przyszłość leczenia hemofilii w Polsce – jednym głosem na temat koniecznych zmian

W leczeniu hemofilii w Polsce odnieśliśmy sukces, ale Narodowy Program Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne i cały model, jaki przyjęliśmy, muszą ewoluować. Przemawiają za tym zarówno postęp medycyny, oczekiwania pacjentów, jak i zmieniające się, niekoniecznie pozytywnie, uwarunkowania w jakich funkcjonuje płatnik – takie wnioski płyną z debaty, w której udział wzięli eksperci kliniczni, pacjenci, eksperci systemowi oraz przedstawiciele regulatora i płatnika publicznego.

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

W jakich specjalizacjach brakuje lekarzy? Do jakiego lekarza najtrudniej się dostać?

Problem z dostaniem się do lekarza to dla pacjentów codzienność. Największe kolejki notuje się do specjalistów przyjmujących w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ale w wielu województwach również na prywatne wizyty trzeba czekać kilka tygodni. Sprawdź, jakich specjalizacji poszukują pracodawcy!

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.

Otyłość: Dane kliniczne potwierdzają skuteczność terapii skojarzonej

Otyłość to jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego XXI wieku, choroba przewlekła o rosnącej częstości występowania i poważnych konsekwencjach zdrowotnych.

10 000 kroków dziennie? To mit!

Odkąd pamiętam, 10 000 kroków było złotym standardem chodzenia. To jest to, do czego powinniśmy dążyć każdego dnia, aby osiągnąć (rzekomo) optymalny poziom zdrowia. Stało się to domyślnym celem większości naszych monitorów kroków i (czasami nieosiągalną) linią mety naszych dni. I chociaż wszyscy wspólnie zdecydowaliśmy, że 10 000 to idealna dzienna liczba do osiągnięcia, to skąd się ona w ogóle wzięła? Kto zdecydował, że jest to liczba, do której powinniśmy dążyć? A co ważniejsze, czy jest to mit, czy naprawdę potrzebujemy 10 000 kroków dziennie, aby osiągnąć zdrowie i dobre samopoczucie?

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Wczesny hormonozależny rak piersi – szanse rosną

Wczesny hormonozależny rak piersi u ponad 30% pacjentów daje wznowę nawet po bardzo wielu latach. Na szczęście w kwietniu 2022 roku pojawiły się nowe leki, a więc i nowe możliwości leczenia tego typu nowotworu. Leki te ograniczają ryzyko nawrotu choroby.

Osteotomia okołopanewkowa sposobem Ganza zamiast endoprotezy

Dysplazja biodra to najczęstsza wada wrodzona narządu ruchu. W Polsce na sto urodzonych dzieci ma ją czworo. W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym pod kierownictwem dr. Jarosława Felusia przeprowadzane są operacje, które likwidują ból i kupują pacjentom z tą wadą czas, odsuwając konieczność wymiany stawu biodrowego na endoprotezę.

Lecytyna sojowa – wszechstronne właściwości i zastosowanie w zdrowiu

Lecytyna sojowa to substancja o szerokim spektrum działania, która od lat znajduje zastosowanie zarówno w medycynie, jak i przemyśle spożywczym. Ten niezwykły związek należący do grupy fosfolipidów pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu organizmu, będąc podstawowym budulcem błon komórkowych.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Wrzody żołądka – objawy i przyczyny. Jakie badania wykonać?

Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy (potocznie określana również mianem wrzodów żołądka) jest kojarzona przede wszystkim ze stresem – przy czym tak naprawdę ma on niewielkie znaczenie w procesie powstawania tego schorzenia. Jak rozpoznać wrzody żołądka? Gdzie boli brzuch w przebiegu choroby wrzodowej i z jakimi objawami należy zgłosić się do lekarza?

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Fenomenalne organoidy

Organoidy to samoorganizujące się wielokomórkowe struktury trójwymiarowe, które w warunkach in vitro odzwierciedlają budowę organów lub guzów nowotworowych in vivo. Żywe modele części lub całości narządów ludzkich w 3D, w skali od mikrometrów do milimetrów, wyhodowane z tzw. indukowanych pluripotentnych komórek macierzystych (ang. induced Pluripotent Stem Cells, iPSC) to nowe narzędzia badawcze w biologii i medycynie. Stanowią jedynie dostępny, niekontrowersyjny etycznie model wczesnego rozwoju organów człowieka o dużym potencjale do zastosowania klinicznego. Powstają w wielu laboratoriach na świecie, również w IMDiK PAN, gdzie badane są organoidy mózgu i nowotworowe. O twórcach i potencjale naukowym organoidów mówi prof. dr hab. n. med. Leonora Bużańska, kierownik Zakładu Bioinżynierii Komórek Macierzystych i dyrektor w Instytucie Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej w Warszawie im. Mirosława Mossakowskiego Polskiej Akademii Nauk (IMDiK PAN).



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot