Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 17–25/2019
z 21 marca 2019 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


W terapii SM konieczne są zmiany

Halina Pilonis

– Wciąż kwalifikujemy chorych na SM do programów lekowych według kryteriów z 2010 r. Tymczasem zostały one zmienione w 2017 r. i różnią się między sobą. Jeśli więc, zgodnie z wiedzą medyczną, stwierdzamy u chorego stwardnienie rozsiane, a obowiązujące kryteria nie pozwalają nam go leczyć, rodzi się konflikt etyczny – mówił podczas debaty prof. Radosław Kaźmierski, konsultant w dziedzinie neurologii województwa wielkopolskiego.


Poznańska debata pt. „Jak możemy pomóc pacjentom z SM w województwie wielkopolskim” została zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego Oddział Wielkopolska oraz Instytut Ochrony Zdrowia.


Anachroniczne przepisy

– Zdarzają się sytuacje, których unikamy jak ognia, że pacjent ma rozpoznany SM według kryteriów z 2017 r., ale nie mieści się w obowiązujących z 2010 r. Czas to zmienić – apelował prof. Kaźmierski. – Nie chcemy, kwalifikując pacjenta do leczenia, wybierać między narzuconymi przez NFZ zapisami, tylko móc zdecydować o najbardziej optymalnej terapii. Są takie przypadki, w których chory odniesie większą korzyść z wdrożonego od razu leczenia agresywnego. A u nas jest głównie możliwość leczenia eskalacyjnego. Pacjent może dostać leki pierwszej linii i dopiero, jak nie ma efektu przez rok, drugiej linii. Tymczasem wiedza medyczna mówi, że są chorzy, u których powinno stosować się leczenie indukcyjne lekiem drugiej linii na początku. I to musi być decyzja lekarza z pacjentem, czy idziemy w agresywne leczenie, czy nie – wyjaśniał.

Konieczne są też zmiany w zakresie wymogów kwalifikacyjnych do programu. – Niezbędne do tego wyniki badania rezonansu magnetycznego są ważne tylko przez dwa miesiące. Tymczasem kolejki w Wielkopolsce na to badanie są długie i czas oczekiwania wynosi pół roku. Jeżeli więc nie wejdzie w ciągu 60 dni od wykonania rezonansu do programu, wypada z kolejki i znów musi czekać – tłumaczył.

Problemem są też wyłączenia pacjentów z programu. – Czasem chory w wyniku obowiązujących kryteriów, które przestaje spełniać, zostaje wyłączony z pierwszej linii leczenia, ale nie kwalifikuje się do drugiej, bo ma przeciwwskazania do stosowanych w niej dwóch leków. Ci pacjenci powinni mieć możliwość pozostania w pierwszej linii, jeśli nawet mają powyżej dwóch rzutów w roku – tłumaczył.

Kolejny problem, który należy rozwiązać, to wprowadzenie do refundacji leku dla chorych z postacią pierwotnie postępującą. – Ocrelizumab jest jedyną opcją terapeutyczną dla tych pacjentów. Nierefundowany ma dla chorego zaporową cenę 7 tys. zł na miesiąc. Tymczasem dla NFZ nie byłby to duży koszt, bo dotyczy 5% chorych na SM – wyjaśnił.


Dobre leczenie oznacza
korzyść finansową


– Młody człowiek chory na SM, jeśli jest źle leczony, z dostawcy podatku staje się jego konsumentem – zauważył prof. Wojciech Kozubski z Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. – Rozważając więc problem w aspekcie ekonomicznym, dobra terapia opłaca się. Każda złotówka włożona w leczenie i opiekę nad pacjentem ze stwardnieniem rozsianym owocuje czterema złotymi oszczędności – wyliczał. Neurolog podkreślił, że w leczeniu stwardnienia rozsianego ważny jest czas, mimo braku gwałtowności przebiegu tego schorzenia. Opóźnienie leczenia od momentu rozpoznania SM jest skorelowane ze zwiększonym ryzykiem nieodwracalnej progresji choroby 7% na rok. – W dodatku niemożliwe jest włączenie pacjenta w momencie pierwszego incydentu ogniskowego do leczenia modulacyjnego, a wtedy chory ma największe szanse na opóźnienie inwalidztwa – tłumaczył. Dodał, że pacjent musi mieć możliwość zmiany leku w trakcie terapii. Przyczyny zmiany mogą być różne – suboptymalna odpowiedź na leczenie (rzut, nasilenie niepełnosprawności, zmiany w badaniu MRI), zaburzenia poznawcze, nietolerowane działania niepożądane (w tym zmiany skórne po iniekcjach), zmiana ryzyka tolerancji, chęć zmiany jakości życia, posiadania dzieci. Poza tym pacjenci, u których choroba nasila się, pomimo stałego leczenia jednym lekiem, mogą odnieść korzyść dzięki zmianie terapii.

Profesor Radosław Kaźmierski apelował o zwiększenie nakładów na leczenie SM w Wielkopolsce. – W naszym województwie na jednego pacjenta z SM przeznacza się mniej niż w innych. To niesprawiedliwe. Konieczne jest w ogóle zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. W Polsce łącznie z wydatkami prywatnymi stanowią ono 6,7%, podczas gdy średnia unijna wynosi 9%, a na przykład w Niemczech jest to 11%. To cud, że to wszystko działa – ubolewał. Do tego dochodzą jeszcze problemy kadrowe. – Wystarczy, że trzech lekarzy odejdzie, albo dwie lekarki zajdą w ciążę i trzeba będzie zamknąć odział – poinformował. Dodał, że brakuje też rezydentów, którzy chcieliby specjalizować się w dziedzinie neurologii. Ważnym aspektem pozostaje również jeszcze większe wyspecjalizowanie lekarzy, którzy już są neurologami, w kierunku leczenia SM, gdyż pacjentów wciąż przybywa, a w świetle aktualnych wymogów administracyjnych (prowadzenia programu lekowego), brakuje „rąk do pracy”.


Leczenie zgodne z prawem

Rafał P. Janiszewski z Kancelarii Doradczej podkreślał, że programy lekowe mają wydzielone, osobne finansowanie regulowane ustawą refundacyjną. – I tak jak w aptece, pacjent nie może usłyszeć, że limit się skończył i ma przyjść po lek za rok, tak samo w programach lekowych terapię powinien otrzymać natychmiast po diagnozie – wyjaśnił. Podkreślał, że prawo zakłada bezlimitowość refundacji, a umowa NFZ ze świadczeniodawcą nakazuje leczenie każdego pacjenta, który kwalifikuje się do programu lekowego. Dodatkowo ustawa o zawodzie lekarza obliguje medyka do rozpoczęcia terapii po postawieniu diagnozy. Pacjent zdiagnozowany i zakwalifikowany do programu ma więc prawo domagać się terapii. Poza tym do kolejki, zgodnie z ustawą o świadczeniach zdrowotnych, nie można zapisać pacjenta z powodu braku pieniędzy, ale tylko wtedy, jeśli nie ma fizycznych możliwości zrealizowania świadczenia. Świadczeniodawcy odkładają więc kwalifikację chorych do programu, bo wtedy musieliby ich leczyć, a nie mogą przez to, że nie ma płynności płatniczej z NFZ.

Rafał Janiszewski poinformował zebranych, że podczas debaty dotyczącej SM w Lublinie, tamtejszy dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ podkreślał, że Fundusz zawsze płaci za nadwykonania w programach lekowych i chemioterapii, dlatego dyrektorzy szpitali powinni zaryzykować i leczyć wszystkich, którzy tego potrzebują. – Choremu w ramach ubezpieczenia zdrowotnego należy się leczenie i nie powinno być ono uzależnione od tego, czy jakiś dyrektor szpitala będzie ryzykował czy nie – zauważył prof. Kaźmierski. Rafał Janiszewski zgodził się, że Fundusz musi znaleźć na to pieniądze, zwłaszcza że na refundację leków może przeznaczać 17% budżetu na świadczenia zdrowotne. A tego nie robi i około 2 mld zł z tych 17% przeznacza na inne wydatki.


Liczby nie kłamią

Przemysław Sielicki, ekspert z Uczelni Łazarskiego udowodnił, że wzrost nakładów na leczenie opłaca się. W latach 2008–2016 nakłady na leczenie SM w Polsce zwiększyły się ze 136 mln zł do 400 mln zł, co oznacza wzrost o 200%. W przeliczeniu na osobę środki potroiły się. O 280% wzrosła liczba pacjentów, dla których NFZ finansował terapię w ramach programów lekowych, a o ponad 300% wartość wydatków na ten cel. Znacząco poprawił się więc dostęp chorych do nowoczesnej terapii. Świadczy o tym czterokrotny wzrost liczby pacjentów z SM na 100 tys. mieszkańców w programach lekowych finansowanych przez NFZ.

Te wzrosty przełożyły się ewidentnie na zmniejszenie kosztów pośrednich. Eksperci wyliczyli je, opierając się na liczbie zwolnień lekarskich, rent i rehabilitacji z powodu SM, a więc kosztów związanych z utratą produktywności i przychodów bezpośrednich w wyniku niezdolności do pracy. W analizie nie uwzględniono kosztów związanych z utratą zarobkowania przez opiekunów. Chorzy na stwardnienie rozsiane, w zależności od przyjętych wariantów liczenia, generowali w 2012 r. koszty pośrednie na poziomie od 181,88 mln zł do 494,54 mln zł, a w 2016 r. spadły one do poziomu od 179,69 do 454,62 mln zł. W analizowanym okresie o 15% zmniejszyła się liczba osób z SM otrzymujących renty, a liczba lat utraconej produktywności spadała z 4300 lat w 2012 r. do 3700 lat w 2016 r., a więc blisko o 600 lat. – Czynnikiem sukcesu jest poprawiający się dostęp do terapii. Im więcej środków przeznaczamy na leczenie, tym mniejsze koszty pośrednie – podsumował.


Możliwość samostanowienia

Tomasz Połeć, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego (PTSR) oraz Edward Wojciechowski z wielkopolskiego oddziału PTSR przypomnieli, że pacjenci z SM od lat domagają się równego w całym kraju dostępu do terapii. Apelują też o stworzenie rejestru chorych, kompleksową koordynowaną opiekę, zwiększenie dostępu do neurologów, leczenie i jego monitorowanie zgodne ze standardami światowymi. Ważne jest, aby chory na SM miał szybką diagnozę, dostęp do nowoczesnych terapii, zindywidualizowaną opiekę, możliwość konsultacji z lekarzem na wypadek rzutu lub innych powikłań. – Chodzi bowiem o to, aby mógł utrzymać pracę, możliwość samostanowienia o sobie, ponieważ to pomoże mu w poczuciu satysfakcji z życia i nie będzie powodować stanów depresyjnych. Poza tym chory leczony może się sam utrzymać, pracować, a więc także współfinansować swoje leczenie – wyjaśnił T. Połeć. W przypadku pogorszenia stanu zdrowia niezbędne jest zapewnienie szeroko rozumianej rehabilitacji, dostępu do środków higieny oraz wsparcia psychologicznego i opieki paliatywnej.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.

Życie po wyjściu z sieci

System podstawowego szpitalnego zabezpieczenia opieki zdrowotnej zaczął w Polsce funkcjonować od 1 października 2017 r. i objął 590 placówek. Obecnie w tzw. sieci szpitali działają 582 lecznice.

Wczesny hormonozależny rak piersi – szanse rosną

Wczesny hormonozależny rak piersi u ponad 30% pacjentów daje wznowę nawet po bardzo wielu latach. Na szczęście w kwietniu 2022 roku pojawiły się nowe leki, a więc i nowe możliwości leczenia tego typu nowotworu. Leki te ograniczają ryzyko nawrotu choroby.

Kolagen w formie leku jeszcze nie istnieje, ale działa

Chociaż nie ma jeszcze kolagenu zarejestrowanego jako lek, istnieją suplementy diety, które bazują na peptydach kolagenowych o działaniu potwierdzonym w badaniach naukowych. Jeden z przeglądów badań opublikowany w 2022 roku wskazał wiele obszarów zdrowia, na które może wpływać suplementacja kolagenu. To m.in. kondycja stawów, stan skóry i paznokci, a także gojenie się ran.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

W jakich specjalizacjach brakuje lekarzy? Do jakiego lekarza najtrudniej się dostać?

Problem z dostaniem się do lekarza to dla pacjentów codzienność. Największe kolejki notuje się do specjalistów przyjmujących w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ale w wielu województwach również na prywatne wizyty trzeba czekać kilka tygodni. Sprawdź, jakich specjalizacji poszukują pracodawcy!

Lecytyna sojowa – wszechstronne właściwości i zastosowanie w zdrowiu

Lecytyna sojowa to substancja o szerokim spektrum działania, która od lat znajduje zastosowanie zarówno w medycynie, jak i przemyśle spożywczym. Ten niezwykły związek należący do grupy fosfolipidów pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu organizmu, będąc podstawowym budulcem błon komórkowych.

Aż 9,3 tys. medyków ze Wschodu ma pracę dzięki uproszczonemu trybowi

Już ponad 3 lata działają przepisy upraszczające uzyskiwanie PWZ, a 2 lata – ułatwiające jeszcze bardziej zdobywanie pracy medykom z Ukrainy. Dzięki nim zatrudnienie miało znaleźć ponad 9,3 tys. członków personelu służby zdrowia, głównie lekarzy. Ich praca ratuje szpitale powiatowe przed zamykaniem całych oddziałów. Ale od 1 lipca mają przestać obowiązywać duże ułatwienia dla medyków z Ukrainy.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Od mikrobiologii do in vitro – jak szalki Petriego pomagają w badaniach komórkowych?

Szalki Petriego, znane również jako płytki Petriego, to podstawowe naczynia laboratoryjne o płaskim dnie i niskich ściankach bocznych. Powszechnie wykorzystywane są w badaniach mikrobiologicznych i komórkowych. Ich uniwersalność i prostota konstrukcji sprawiają, że są niezastąpione w wielu dziedzinach nauki i przemysłu. Współcześnie, dzięki rozwojowi technologii, plastikowe wersje tych naczyń, czyli plastiki laboratoryjne, stały się standardem w nowoczesnych laboratoriach.

Jak dostosować wysokość łóżka rehabilitacyjnego do potrzeb pacjenta i opiekuna?

Łóżka rehabilitacyjne stanowią ważny element wyposażenia osób przewlekle chorych i wymagających specjalistycznej opieki. Odpowiednie dostosowanie ich wysokości wpływa nie tylko na komfort pacjenta, ale również na zdrowie i wygodę opiekuna. Jak znaleźć odpowiednie ustawienie? 

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Czy szczoteczka soniczna jest dobra dla osób z aparatem ortodontycznym?

Szczoteczka soniczna to zaawansowane narzędzie do codziennej higieny jamy ustnej, które cieszy się rosnącą popularnością. Jest szczególnie ceniona za swoją skuteczność w usuwaniu płytki nazębnej oraz delikatne, ale efektywne działanie. Ale czy szczoteczka soniczna jest odpowiednia dla osób noszących aparat ortodontyczny? W tym artykule przyjrzymy się zaletom, które sprawiają, że szczoteczka soniczna jest doskonałym wyborem dla osób z aparatem ortodontycznym, oraz podpowiemy, jak prawidłowo jej używać.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot