Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 17–25/2019
z 21 marca 2019 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


W Szwecji po pierwsze pacjent

Katarzyna Cichosz

Z dr Susanne Pettersson, pielęgniarką, dyrektor ds. rozwoju pielęgniarstwa w Pionie Zakażeń i Zapaleń w Karolinska University Hospital w Sztokholmie, rozmawia Katarzyna Cichosz.

Katarzyna Cichosz: Na szpitalnym korytarzu minęłam kilkanaście robotów. W jaki sposób roboty, które wyglądają jak małe kwadratowe wagoniki ze stelażem na dachu, pomagają pielęgniarkom?

Susanne Pettersson: Roboty wykorzystujemy głównie do transportu. Pielęgniarki nie muszą już zajmować się składaniem rutynowych zamówień, ponieważ zaopatrzenie medyczne automatycznie dostarczane jest na oddziały przez roboty. Na przykład co tydzień, we wtorek rano na chirurgię dowożonych jest dwadzieścia zestawów do zmiany opatrunku, a pracownik działu zaopatrzenia przychodzi, żeby wyłożyć towar. Kiedy potrzebny jest jeden jedyny, nietypowy zestaw opatrunków, wtedy zamawiamy go starym sposobem. Roboty są tutaj nowością i potrafią nas ciągle rozśmieszyć. Ponieważ są sterowane elektronicznie, nie mogą ominąć przeszkody, a czasami to, przed czym stoją, nie jest w stanie się przesunąć. Zdarza się, że słyszymy słowa jednego robota skierowane do drugiego: „S-t-o-i-s-z n-a m-o-j-e-j d-r-o-d-z-e
p-r-z-e-s-u-ń s-i-ę”. Wtedy oczywiście osoba za nie odpowiedzialna rozwiązuje problem, naciskając przycisk: ty idziesz pierwszy, ty drugi.

K.C.: Nowy budynek Szpitala Uniwersyteckiego Karolinska ma dziesięć pięter, około czterdziestu tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, 629 łóżek, 35 sal operacyjnych, w tym 5 hybrydowych, 103 pokoje dziennego pobytu i 140 pokojów w przychodni. Imponujące.

S.P.: W tym nowym budynku prowadzimy tylko opiekę wysokospecjalistyczną. Duża grupa pracowników to również nauczyciele akademiccy. Decyzja o tym, że będzie to szpital wysokospecjalistyczny, jakiego rodzaju i ilu pacjentów będzie przyjmował była decyzją polityczną. Ponieważ zmienił się profil naszej działalności, musieliśmy przenieść pacjentów, którzy nie zostali zakwalifikowani jako wysokospecjalistyczni do innych ośrodków. Podobnie postąpiono z poradniami przyszpitalnymi, pozostały tylko te wysokospecjalistyczne.

Pracuję w Karolinska od dwudziestu pięciu lat i widzę, że pacjenci, których kilka lat temu trzeba było przyjąć do szpitala, obecnie otrzymują wymaganą pomoc w swojej przychodni. Poza tym w domach prowadzimy coraz bardziej zaawansowane leczenie. W reumatologii jest wiele nowych leków, mamy możliwości zastosowania ich u pacjentów, co nie było możliwe 20 lat temu. Wiele chorób doprowadzamy do remisji. Między innymi dzięki temu udaje nam się przekazać pacjentów do mniej specjalistycznych szpitali.

K.C.: Opieka w domu jest tańsza.

S.P.: Tak, tańsza i bezpieczniejsza. Przecież mówimy, że pobyt w szpitalu to zawsze ryzyko; ryzyko komplikacji, zakażenia czy ubocznych skutków leczenia. Dom jest w jakimś sensie bezpieczniejszym miejscem dla pacjenta niż szpital, pacjent w domu jest u siebie, mniej leży w łóżku i więcej się porusza. Jako nacja jesteśmy bardzo niezależnymi osobami. A niektóre badania naukowe mówią, że ekstremalnie niezależnymi. Lubimy mieszkać samodzielnie i nie zależeć nawet od własnej rodziny. I takie podejście odbija się również na tym, jakiej opieki medycznej czy pielęgniarskiej chcemy i gdzie chcemy ją otrzymać.

K.C.: Jest Pani dyrektorem ds. rozwoju pielęgniarstwa. Co należy do Pani zadań?

S.P.: We wszystkich ośrodkach Karolinska w Sztokholmie mamy 12 dyrektorów ds. rozwoju pielęgniarstwa, z czego dziesięć osób ma doktoraty. Opieka zdrowotna podzielona jest na siedem pionów, które odpowiadają za leczenie i opiekę nad pacjentem. Pion Inflammation and Infection Theme, którego jestem dyrektorem, został podzielony na cztery grupy: pierwsza: Endokrynologia i Nefrologia z Dializami, druga: Gastroenterologia, Reumatologia i Dermatologia, trzecia: Choroby Płuc i Alergologia oraz czwarta: Choroby Zakaźne. W moim pionie pracuje 1200 osób, z czego 500 to pielęgniarki, a około 300 pomoce pielęgniarskie. Jestem członkiem grupy liderów, odpowiadam za strategię, reprezentuję pielęgniarki, odpowiadam za jakość pielęgniarstwa, za kompetencje, badania w pielęgniarstwie oraz rozwój i kształcenie ustawiczne pielęgniarek.

K.C.: Jak zachęca Pani pielęgniarki na oddziałach do nieustannego poszerzania wiedzy?

S.P.: Z jednej strony pracuję z koordynatorami pielęgniarek i wspieram ich działania jako liderów. Patrzę nie tylko na to, ilu przyjęto pacjentów i jakie były wydatki, ale także na jakość wykonywanej pracy i na to, jak przebiega rozwój pielęgniarek. Z drugiej strony, posługujemy się w Karolinska siedmioszczeblową drabiną kompetencji. Od piątego szczebla wymagamy od pielęgniarek magisterium. Ostatni siódmy szczebel to pielęgniarki uniwersyteckie z doktoratami, które zajmują się zarówno badaniami w pielęgniarstwie, jak i pracują w klinikach. Moim zadaniem jest zachęcanie pielęgniarek, żeby kontynuowały rozwój swoich kompetencji. Oczywiście nie każdy musi rozwijać karierę akademicką, ale w każdej specjalności potrzebujemy pielęgniarek z doktoratem. W jednym z naszych szpitali mamy oddział, który prowadzony jest przez studentów. Pracuje tam tylko kilka pielęgniarek akademickich i wielu studentów, naprawdę fantastyczna nauka.

K.C.: Ile godzin pielęgniarka uniwersytecka spędza na bezpośredniej pracy z pacjentem?

S.P.: Nie jest to obwarowane przepisami ustawy, ale rekomendacje mówią, żeby pielęgniarka, która jest aktywna klinicznie, spędziła w skali roku 20 procent czasu pracy na oddziale z pacjentami. Może to być jeden dzień w tygodniu albo tydzień w miesiącu, zależy co będzie lepsze dla oddziału i dla niej samej.

K.C.: A w jaki sposób zachęcacie pielęgniarki, żeby włączały się do wprowadzania rezultatów badań pielęgniarskich w życie?

S.P.: Badania naukowe zawsze są rozciągnięte w czasie. Organizujemy prezentację wyników dla personelu oraz konferencję dla innych zainteresowanych. Co kilka miesięcy w szpitalu mamy prezentację esejów pielęgniarskich dla przygotowujących się do magisterium. Z jednej strony pielęgniarki uczą się na tych spotkaniach prowadzić naukową dyskusję i prezentować własne prace, z drugiej inspirują koleżanki i kolegów. Badania, które prowadzą lekarze mają długą tradycję, są skuteczniej wprowadzane w życie, ale trzeba pamiętać, że lekarzom zajęło bardzo dużo czasu zrozumienie i wprowadzenie w życie tego, że mycie i dezynfekcja rąk są naprawdę ważne. Tradycją jest, że pytamy pacjentów niemal non stop, czy wzięliby udział w badaniach. Czasami żartujemy, że powinni przychodzić do szpitala już z wypełnioną wcześniej zgodą. Jesteśmy odpowiedzialni za danie pacjentom informacji zwrotnej na temat badań, w których wzięli udział. W mojej grupie badawczej co dwa lata zapraszamy pacjentów na wykład, na którym prezentujemy również niepublikowane wyniki. Wprowadzanie w życie badań pielęgniarskich tak naprawdę zależy od naszego nastawienia, wiedzy i sposobu myślenia.

K.C.: Jakie tematy były ostatnio prezentowane w Karolinska?

S.P.: Jeden z wykładów dotyczył pacjentów, którzy muszą być odizolowani z powodu czynnej gruźlicy. Badaliśmy, jak pacjenci się czują w tej sytuacji. Bardzo często nie muszą oni zostać w łóżku i automatycznie nie potrzebują tak dużo opieki pielęgniarskiej. Ponieważ nie potrzebują pomocy praktycznej, pielęgniarki zostają w ich pokoju tylko chwilę, żeby podać im tabletki. Odczucia pacjentów były takie, że nikt nie chce z nimi przebywać, ani rozmawiać, personel nie zostaje w ich pokoju. Czuli się bardzo wyizolowani. Jako personel musimy o tym pamiętać, szczególnie teraz, kiedy w szpitalu mamy tylko pojedyncze pokoje. Wyniki badań z prezentacji zawsze pomagają nam szerzej popatrzeć na pacjenta i zastanowić się nad problemami, nad którymi wcześniej się nie zastanawialiśmy. Inny esej dotyczył pacjentów przenoszonych z intensywnej terapii na zwykły oddział. Badaliśmy doświadczenia pacjentów związane z tym transferem.

K.C.: Jaki był temat Pani pracy doktorskiej?

S.P.: „Chroniczne zmęczenie – postrzeganie, opis i ocena przez osoby z toczniem rumieniowatym układowym”, badałam percepcję pacjenta, przeprowadzałam wywiady, sprawdzałam, jak zmęczenie jest powiązane z diagnozą, jaki wpływ wywiera na codzienne życie pacjenta, na jego jakość. Pytałam pacjentów, co robią, kiedy to zmęczenie ich dotyka. Jedna piąta pacjentów nie ma problemu z notorycznym zmęczeniem i to jest również bardzo ważna dla nas informacja. Zmęczenie w tej chorobie pojawia się bardzo często, ale nie występuje zawsze i nie wszystkich musi dotknąć. A jeśli kogoś dotknęło, informujemy, jak sobie z nim radzić. Wyniki były opublikowane 6 lat temu, a pacjenci ciągle chcą o tym rozmawiać, chcą dzielić się z innymi strategią radzenia sobie ze zmęczeniem i chcą informować o wynikach swoje rodziny.

K.C.: Czasami trudno praktykowi zaakceptować wskazówki pielęgniarki naukowca. Czy tutaj jest to problemem?

S.P.: Nie bez powodu chcemy, żeby nasze pielęgniarki akademickie poświęcały minimum 20 procent swojego czasu na pracę kliniczną na oddziałach. A kiedy już tam są, chcemy, żeby zakładały fartuchy i były częścią danego zespołu. Uruchamia się wtedy myślenie: „jesteś jedną z nas”.

K.C.: Czy personel medyczny daje wystarczająco dużo przestrzeni pielęgniarkom na wykonywanie ich badań?

S.P.: Najlepiej jest zapytać: co jest najważniejsze dla pacjenta, a nie dla zespołów badawczych lekarzy czy pielęgniarek. Większość lekarzy, którzy pracują w zespołach badawczych wie, że nie tylko tabletki leczą pacjenta. A skoro o tabletkach mówimy, to ważne jest, jak te tabletki przyjmować. Ważne jest to, jaki styl życia prowadzić, żeby pomógł w powrocie do zdrowia. To nie jest dziedzina, jaką zajmują się lekarze, tę edukację wykonują pielęgniarki. Praca w wielospecjalistycznych zespołach badawczych pomaga zrozumieć, na co zwracają uwagę inne profesje. Czasami to pielęgniarki utrudniają albo nie pomagają lekarzom w prowadzeniu ich badań naukowych. Warto pamiętać o tym, że obydwie strony muszą się uczyć współpracować i pracować na rzecz pacjenta.

K.C.: Jak łatwo, bądź jak trudno, jest znaleźć dofinansowanie na projekty badawcze?

S.P.: Randomizowane badania z grupą kontrolną, które są prowadzone przez zespoły medyczne, mają dłuższą tradycję i łatwiej na nie otrzymać dofinansowanie. Dużo trudniej znaleźć dofinansowanie na badania jakościowe albo kombinację badań jakościowych i ilościowych, którymi zajmują się pielęgniarki. Posiadanie jedynie doktoratu nie ułatwia zdobywania grantów, natomiast dobrze jest być profesorem w danej dziedzinie. Kiedy składamy wnioski o dofinansowanie, zawsze pada pytanie o to, czy w projekcie biorą udział pacjenci lub ich organizacje. Zawsze pracujemy z ekspertem wybranym spośród pacjentów. Osoba taka mówi nam, kiedy niektóre pytania są niezrozumiałe albo kiedy użyliśmy niewłaściwego języka, bądź informuje nas, że w kwestionariuszu stawiamy za dużo pytań. Jeśli w projektach badawczych nie ma współudziału pacjentów czy organizacji pacjentów, wtedy dużo trudniej jest otrzymać dofinansowanie do projektu.

K.C.: Podobno w Szwecji mówicie 170 różnymi językami, jak rozwiązujecie bariery w komunikacji pomiędzy personelem, czy między pacjentami i personelem?

S.P.: Zrobiono bardzo dużo badań na ten temat. Próbujemy znaleźć tłumacza dla pacjenta, szczególnie, kiedy ma spotkanie z lekarzem. Idealnie byłoby, żeby to było wcześniej umówione spotkanie, ale jak wiemy w szpitalu wszystko szybko się zmienia. Czasami prosimy o pomoc personel, który włada dwoma lub trzema językami. Natomiast jeśli chodzi o imigrantów, to skupieni są oni w określonych rejonach. Nie szukają pomocy, bo jest im trudno się komunikować, być może nie rozumieją tutejszych zasad, sposobów szukania pomocy czy samego systemu. Programy profilaktyczne takie jak mammografia są bezpłatne, ale widzimy, że imigrantki nie korzystają z tych badań regularnie. W tym wypadku nie chodzi tylko o barierę językową, ale też kulturową.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Ból pleców przy pracy siedzącej – jak mu zapobiegać?

Jeszcze kilka lat temu ból pleców kojarzył się głównie z pracą fizyczną. Dziś coraz częściej dotyczy osób, które przez większość dnia siedzą przy komputerze.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot