Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 77–84/2017
z 12 października 2017 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Trzy miliardy

Maciej Biardzki

Od końca sierpnia jesteśmy co i rusz bombardowani zmieniającymi się informacjami o bliskim wsparciu systemu opieki zdrowotnej środkami pochodzącymi z budżetu państwa „na skalę niespotykaną w ostatnich latach”. Zaczęło się od informacji ministra Radziwiłła o kwocie 2,8 miliarda złotych; w końcu września wicepremier Morawiecki mówił wręcz o ponad 3 miliardach. Problem polega wyłącznie na tym, że nie wiadomo do końca, co politycy nazywają pieniędzmi z budżetu państwa.

Nie ulega kwestii, że każdy dodatkowy pieniądz przeznaczony na system opieki zdrowotnej jest cenny. Zwłaszcza jeżeli jest mowa o miliardach, bo tylko takie wartości mają jakieś istotne znaczenie. Trzeba pamiętać, że obecnie na system przeznacza się blisko 80 miliardów publicznych pieniędzy – wg ostatniego planu NFZ na 2017 rok jest to konkretnie 78 113,5 mln zł. Dodatkowe trzy miliardy to, jak łatwo policzyć, wzrost o ok. 3,8%. Jak można się domyślać, taki jednorazowy zastrzyk, przy chronicznym niedofinansowaniu systemu niczego strukturalnie i tak nie naprawi. Ale cieszmy się, że go obiecują.

Pytanie, na co te dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone i czy naprawdę pochodzą one z budżetu państwa. Podstawowym celem, na który powinny zostać one przeznaczone, to zapłata za świadczenia, które zostały przez szpitale wykonane, ale do tej pory zapłacone nie zostały, czyli na tzw. nadwykonania 2017 roku i lat ubiegłych. To są usługi, których gdyby nie wykonano, to albo kończyłoby się to śmiercią lub pogorszeniem zdrowia pacjentów, albo wydłużeniem kolejek oczekujących. Państwo nie powinno zapominać o tych zobowiązaniach wobec szpitali. Nadzieję dają wypowiedzi wielu przedstawicieli Miodowej, o tym że Ministerstwo Zdrowia chciałoby, aby szpitale sieciowe weszły do nowego systemu z „czystym kontem”. Zapłacenie im za nadwykonania lat ubiegłych sprawiłoby, że spłaciłyby one część zobowiązań bądź zainwestowałyby te pieniądze w poprawę swoich standardów i można by było liczyć, że przyznane im ryczałty pozwoliłyby na w miarę ustabilizowaną działalność. Czy ta obietnica zostanie spełniona dowiemy się za jakiś czas.

Nie wiem, jak traktować deklaracje, że pieniądze te mają być przeznaczone na skracanie kolejek oczekujących na świadczenia. Gdyby to traktować poważnie, to powinny one trafić nie w czwartym kwartale, ale na początku roku, ponieważ teraz nie sposób wykonać zdecydowanie więcej dodatkowych świadczeń w krótkim czasie. Ani NFZ nie zdąży podzielić tych pieniędzy w sensowny sposób, ani szpitale nie zdążą dostosować swojego potencjału do zwiększonych zadań. Mirażem jest sądzenie, że w szpitalach się siedzi i nic nie robi, bo kontrakt na to nie pozwala. One w większości już dawno dostosowały swój potencjał do zadań wynikających z kontraktu.

Trochę zastanawiające jest przeznaczanie środków budżetowych na inwestycje. Zapytam tylko dyskretnie: co się stało z pieniędzmi z tzw. policy paper? To według wcześniejszych informacji około 12 miliardów. Czy już zostały rozdysponowane? Czy może inwestycje zaplanowane z tzw. specustawy nie kwalifikowały się do realizacji w jej ramach? Mam nadzieję, że UE nam tych środków nie odebrała. Bo tak naprawdę, to na razie z obietnic trzech miliardów jedynym konkretem są środki właśnie ze specustawy, ale to tylko niespełna trzysta milionów, czyli mniej niż 10% obietnic.

No i jak to jest z tymi środkami z budżetu państwa? Mimo olbrzymiej dozy dobrej woli, nieco niepokoją mnie informacje przekazywane przez polityków. Wicepremier Morawiecki zaliczył do tych środków także pieniądze pochodzące z funduszu zapasowego NFZ w kwocie ok. 760 mln zł (25% obietnic), które zarządzeniem prezesa NFZ zostały uruchomione pod koniec września. Ale przecież to nie są środki budżetu państwa, tylko oszczędności NFZ, wynikające skądinąd z tego, że wcześniej Fundusz nie zapłacił za wykonania usług powyżej wiążących strony umów, czyli za tzw. nadwykonania. Czyli niewykorzystane pieniądze ze składki zdrowotnej mają być teraz „darem budżetu”? Podobny lęk budzi określenie „pieniądze z rezerw” – bo już się obawiam, że rozwiązana rezerwa ogólna NFZ też okaże się „darem budżetu” zaliczonym do obiecanych trzech miliardów.

Nadal chciałbym wierzyć w te trzy miliardy przekazane bezpośrednio z budżetu państwa bez żadnych sztuczek księgowych i piarowskich. Nadwyżka budżetu państwa po sierpniu wynosiła blisko 5 miliardów złotych, choć zgodnie z preliminarzem powinno być koło 20 miliardów złotych deficytu. Gospodarka się rozwija, zatrudnienie rośnie, rosną też wynagrodzenia, a przez to odprowadzana składka zdrowotna. Pewnie ponadnormatywnie rośnie też budżet NFZ – ale to autonomiczny fundusz, a nie budżet państwa. Podobnie było w latach 2005–2007 za poprzednich rządów PiS i śp. prof. Zbigniewa Religi. Wtedy rosły jak na drożdżach przychody NFZ i kontrakty szpitali, ale nikt nie mówił, że to dotacja z budżetu państwa. Oczywiście poza wprowadzonym przez Profesora budżetowym finansowaniem przedszpitalnego ratownictwa medycznego oraz później zlikwidowanym przez rząd PO obciążeniem ubezpieczycieli komercyjnych kosztami leczenia ofiar wypadków komunikacyjnych.

Liczę na te trzy miliardy, tak jak liczą wszyscy – zarządzający podmiotami leczniczymi, ich pracownicy i przede wszystkim pacjenci. Zagłoba darował kiedyś królowi szwedzkiemu Niderlandy. Oby nikt nie próbował darować nam naszych własnych pieniędzy.




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

Mielofibroza choroba o wielu twarzach

Zwykle chorują na nią osoby powyżej 65. roku życia, ale występuje też u trzydziestolatków. Średni czas przeżycia wynosi 5–10 lat, choć niektórzy żyją nawet dwadzieścia. Ale w agresywnej postaci choroby zaledwie 2–3 lata od postawienia rozpoznania.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)

Neonatologia – specjalizacja holistyczna

O specyfice specjalizacji, którą jest neonatologia, z dr n. med. Beatą Pawlus, lekarz kierującą Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie oraz konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie neonatologii rozmawia red. Renata Furman.

Wciąż nie rozumiemy raka trzustki

 – W przypadku raka trzustki cele terapeutyczne są inne niż w raku piersi, jelita grubego czy czerniaku. Postęp w zakresie leczenia systemowego tego nowotworu jest nieznośnie powolny, dlatego sukcesem są terapie, które dodatkowo wydłużają mediany przeżycia nawet o klika miesięcy – mówi dr Leszek Kraj z Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nienawiść zabija lekarzy

Lekarze bywają ofiarami fanatyków, radykałów i niezadowolonych z leczenia pacjentów. Zaczyna się od gróźb, a kończy na nożu, pistolecie czy bombie.

Czy Trump ma problemy psychiczne?

Chorobę psychiczną prezydenta USA od prawie roku sugerują psychiatrzy i specjaliści od zdrowia psychicznego w Ameryce. Wnioskują o komisję, która pozwoli zbadać, czy prezydent może pełnić swoją funkcję.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Sytuacja epidemiologiczna i możliwości leczenia raka jelita grubego w Polsce

Wraz z wydłużaniem się naszego życia oraz wciąż rozwijającymi się możliwościami medycyny, rak nie tylko nie przestaje być aktualnym problemem zdrowotnym, ale wręcz zaliczany jest do chorób cywilizacyjnych. Jedną z przyczyn późnego rozpoznawania nowotworów jelita grubego jest długoletni bezobjawowy lub skąpoobjawowy przebieg choroby. Do objawów najczęściej wiązanych z rakiem jelita grubego należą krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego (jawne bądź utajone), niespecyficzne bóle brzucha, zaburzenia rytmu wypróżnień, daremne parcie na stolec lub uczucie niepełnego wypróżnienia, anemia wtórna do przewlekłej utraty krwi i wreszcie późny objaw – utrata masy ciała. (...)

Pierwsze dziecko z Polski uzbierało 9 milionów na terapię genową SMA

Alex Jutrzenka w Wigilię otrzymał od darczyńców prezent – jego zbiórka na portalu crowfundingowym osiągnęła 100 proc. Chłopiec jako pierwszy pacjent z Polski wyjedzie do USA, do Children’s Hospital of Philadelphia, po terapię genową, która ma zahamować postęp choroby.




bot