Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 93–100/2018
z 13 grudnia 2018 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Szpitalne #MeToo

Krzysztof Boczek

Od 30 do ponad 50 proc. pracownic personelu medycznego na Zachodzie twierdzi, że było molestowane seksualnie w pracy. Najczęściej pielęgniarki. A w Polsce? Żadnych badań, prawie żadnych zgłoszeń. Nieco światła na skalę problemu rzucają wyniki ankiety przeprowadzonej przez portal „Medexpress”.



Niechciany adorator – Garrett, też był asystentem pielęgniarskim, ale z dłuższym stażem pracy niż ona. I lepszą pozycją w pracy – przyjaźnił się z szefem. Więc Katz – pielęgniarka z Veterans Affairs w Cleveland – z początku nie skarżyła się na notoryczne nękanie. Miała dwójkę dzieci na utrzymaniu. Musiała zachować tę pracę. Dopiero gdy Garrett zaczął używać siły, zaczęła rozważać jakieś kroki. Pięć razy wepchnął ją do szafy, gdzie zażądał od niej seksu.

Po jednej z takich akcji, roztrzęsiona zgadała się z koleżanką – ją Garrett też molestował. Razem złożyły zawiadomienie do dyrekcji, zgłosiły się na policję, a pozwy złożyły w sądzie. Garrett stracił pracę. Katz pozwała także VA. Bo firma nie uchroniła ją przed molestowaniem. Jej historię opisał „The Washington Post” na fali akcji #MeToo.

PIELĘGNIARKI Z FILMÓW PORNO

Najczęściej chodzi o klepanie po pośladkach, niewybredne komentarze. Rzadziej o propozycje seksu, za pieniądze lub pod groźbą. Sporadyczne są fizyczne napastowania, próby gwałtów.

Jednak w ochronie zdrowia częściej niż w innych branżach dochodzi do molestowań seksualnych. Czemu? Naukowcy podają kilka powodów:

• Hierarchia w służbie zdrowia, na której wyżynach najczęściej panują mężczyźni, zaś niżej są kobiety. To sprzyja molestowaniu;
• Dyżury nocne – ta pora najbardziej ośmiela napastników. Okazją są także wyjazdy służbowe na konferencje, kongresy;
• Stereotypy – w kulturze Zachodu nadal działa stereotyp seksownej pielęgniarki.

Na fali akcji #MeToo w USA okazało się, że aż 30 proc. kobiet pracujących na uczelniach medycznych było w ciągu ostatnich 2 lat molestowanych seksualnie. To samo spotkało tam jedynie 4 proc. facetów. Badania, jeszcze w 2016 r., opublikował prestiżowy JAMA – „Journal of American Medical Association”. Z tych pań, które spotkało molestowanie, aż 40 proc. deklarowało „niepożądane seksualne podchody”, nieco ponad 7 proc. było nakłanianych do seksu pieniędzmi, korzyściami albo... groźbami. Prawie każda z tych pań (95 proc.) spotkała się z mocno seksistowskimi komentarzami..

Wyniki tych badań zostały przyjęte z... ulgą. Bo jeszcze w 1995 r. aż 52 proc. kobiet zatrudnionych na uczelniach medycznych było molestowanych. I te dane są zbliżone do innych badań, prowadzonych niedawno na ten sam temat, wśród personelu medycznego.

• 45 proc. studentek kierunków medycznych na Uniwersytecie Teksańskim i 50 proc. na Stanowym Uniwersytecie Pensylwanii doświadczyło seksualnego molestowania ze strony wykładowców czy pracowników instytucji. Dla porównania – wśród studentek innych kierunków (np. inżynierii) te wskaźniki były dwukrotnie, a nawet prawie trzykrotnie niższe.
• Według organizatorów konferencji „Seksualne molestowanie w służbie zdrowia” w 2017 r., ponad 50 proc. lekarek, pielęgniarek i studentek kierunków medycznych doświadczyło molestowania seksualnego w pracy.
• W badaniach przeprowadzonych wśród 8780 pielęgniarek z kanadyjskich szpitali, aż 7,6 proc. z nich twierdziło, iż w czasie ostatnich 5 dyżurów doświadczyło słownego napastowania seksualnego, a 0,6 proc. – przemocy o charakterze seksualnym!
• Ponad 80 proc. kanadyjskich pielęgniarek doświadczyło w pracy różnych form przemocy, także seksualnej. Ale w ich przypadku głównymi sprawcami byli... pacjenci. Młodsze pielęgniarki molestowali równie często lekarze.
• W Malezji 51,2 proc. pielęgniarek było molestowanych w pracy. Prawie wszystkie z nich (46,6 proc.) słownie, a fizycznie co piąta (20,7 proc.). Wśród tych ofiar aż 74,7 proc. cierpiało po tych wydarzeniach psychicznie.
• W Finlandii żadna grupa zawodowa nie jest narażona na seksualne molestowanie tak jak pielęgniarki i inne pracownice służby zdrowia – spośród ponad 40 tys. ofiar napastowań seksualnych w pracy, prawie 1/3 zatrudniona była w służbie zdrowia.
• Między 2005 r. a 2015 r. w USA pracownicy służby zdrowia zgłosili do organów ścigania 4738 przypadków molestowania seksualnego.

MILCZENIE OWIEC

Z badań prowadzonych w Finlandii wynika, że większość przypadków molestowań nie jest nigdzie zgłaszana. Podobne wyniki są w innych krajach na świecie. W stanie Minnesota aż 71 proc. przypadków fizycznego napastowania i 69 proc. psychicznego, nie było zgłaszanych przez pielęgniarki. W Kanadzie jeszcze gorzej – tylko 23,3 proc. ofiar w kitlach zgłaszało napastowanie o charakterze seksualnym. Dlaczego? Przede wszystkim kobiety boją się konsekwencji.

Kaiser Health News – agencja prasowa skupiona na informacjach z dziedziny służby zdrowia/medycyny – dokonała przeglądu opublikowanych w mediach przypadków molestowania w służbie zdrowia w USA. Okazuje się, że najczęściej:

• sprawcą był mężczyzna – przełożony lub wyżej w hierarchii firmy/ instytucji;
• gdy ofiara zgłaszała molestowanie, to częściej bardziej wierzono... sprawcy, a nie ofierze. Ta ostatnia często, po doniesieniu i braku dowodów na molestowanie, traciła pracę. Sprawcy nie tykano.

Taka niesprawiedliwość wzbudzała protesty kobiet. Po ujawnieniu molestowania współpracowniczki, w 2014 r. w jednej z najlepszych medycznych uczelni USA – Yale Medical School w New Heaven, dr Michael Simons – szef Centrum Badań Sercowo-Naczyniowych – został usunięty ze stanowiska. Ale uczelnia zdecydowała, że naukowiec nadal będzie u nich pracował, tyle że na innym stanowisku. Przeciwko temu zaprotestowały pracujące na uczelni wykładowczynie i doktorantki.

W Finlandii, gdzie dostrzeżono bezradność ofiar molestowania, stworzono stronę Tyosuojelu.fi na której można znaleźć informacje i kontakty przydatne dla ofiar. Oraz dla pracodawców, u których doszło do takich działań – ci też nie zawsze wiedzą co robić.

Amerykańskie Towarzystwo Pielęgniarek ostatnio wymusiło na pracodawcach wprowadzenie polityki „zero tolerancji wobec molestowania seksualnego”. Nieprzestrzeganie jej może sporo kosztować firmę. Pozwy wnoszone są nawet za relatywnie drobne formy molestowania. Pielęgniarka z Florydy wytoczyła proces za to, że chirurg robił sprośne uwagi na temat jej piersi – w pokoju pełnym ludzi zapytał, czy ma ją nazywać „JJ”, czy też... „Dzbanki”.

Rekompensaty przyznawane ofiarom w procesach cywilnych sięgają 1 mln dolarów. Ale żądania bywają znacznie wyższe. Lekarka pracująca w szpitalu Catholic Healthcare West w San Francisco, w 2012 r. padła ofiarą notorycznego napastowania seksualnego przez innego pracownika. W sądzie zażądała od swojego pracodawcy odszkodowania wysokości... 168 mln dolarów (ok. 640 mln zł).

Ruch #MeToo, spowodował, że w wielu placówkach służby zdrowia ofiary molestowań zdecydowały się ujawnić swoje tajemnice. I pójść za ciosem – złożyć pozew. W mediach społecznościowych popularny stał się hashtag #MeTooMedicine.

Naukowcy zbadali, jak molestowanie seksualne wpływa na pracowników służby zdrowia. Okazuje się, że wszyscy na nim tracą. Zwłaszcza pracodawca. Bo spada wydajność takich pracowników i poziom ich pracy, co przekłada się na gorszą opiekę pacjenta. Panie mają psychiczne, a nawet fizyczne problemy ze zdrowiem – łatwiej wpadają w depresję, są rozstrojone nerwowo, poirytowane, miewają zaburzenia snu, jedzenia, częściej sięgają po leki i alkohol, przesadzając w ich dozowaniu. Często po skrajnych sytuacjach, albo długim czasie trwania molestowania, biorą L4 lub porzucają pracę. To wszystko kosztuje. Pracodawcę.

JAM JEST ORDYNATOR TWÓJ

Luty 2015. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dyscyplinarnie zwolniono Antoniego W., kierownika oddziału gastroenterologii. Powód? Molestowanie czterech młodych lekarek. Pod pretekstem konsultacji zapraszał je do siebie. Pojedynczo. Obwąchiwał, składał im propozycje seksu, dotykał w miejsca intymne. Obiecywał pomoc w karierze. Na odmowy reagował groźbami. Rezydentce, która miała wyjść za mąż, tłumaczył, że przysługuje mu „prawo pierwszej nocy”. Lekarki długo bały się o pracę, więc znosiły takie zachowania. Zresztą wszyscy o tym wiedzieli – po szpitalu od dawna krążyły legendy o jurności Antoniego W. Milczenie przerwała dopiero lekarka w ciąży, którą nawet w tym stanie molestował Antoni W. 4 lekarki złożyły zawiadomienia. Po 3 latach procesu, w sierpniu 2018 skazano lekarza na: 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata; zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych przez 4 lata; 5–10 tys. zł zadośćuczynienia dla każdej z molestowanych; zakaz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 m.

To właściwie jedyny znany z mediów przypadek ujawnienia molestowania seksualnego personelu medycznego przez innych jego członków z ostatnich lat.

Jak zjawisko molestowania wygląda w polskiej służbie zdrowia? W piśmie naukowym „Seksuologia Polska” w 2017 r. dr hab. n. med. Jerzy Haczyński zebrał publikacje na ten temat. Okazało się, że badań nt. tego zjawiska w naszym kraju... brak. „Rynek Zdrowia” w 2015 r. także pisał, iż nie znalazł wiarygodnych danych. Stąd nasza sonda, która rzuca nieco światła na to zjawisko w Polsce. Wynika z niej m.in., iż aż 53,5 proc. kobiet, głównie lekarek – było molestowanych w pracy, połowa z nich była „obmacywana”. Tylko niecałe 5 proc. zgłosiło wyżej te przestępstwa.

Na świecie częściej od lekarek są molestowane pielęgniarki. Tymczasem w Naczelnej Izbie Pielęgniarek i Położnych nie mają żadnej wiedzy nt. tego zjawiska – nie zbierają danych, nie prowadzą badań. – W tego typu sprawach nie mieliśmy żadnej interwencji – twierdzi wiceprezes NIPiP Mariola Łodzińska. W Naczelnej Izbie Lekarskiej w ostatnich latach zapadły jedynie 2 prawomocne wyroki wobec molestujących lekarzy, w tym jeden wobec ww. Antoniego W. Kilka kolejnych trwa. Według Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, Grzegorza Wrony, sytuacja jednak się zmienia na lepsze. Bo to, co było dopuszczalne i zwyczajne w latach 80., teraz już nie jest tolerowane przez środowisko (patrz – rozmowa na str. 26).

TAJEMNICA POLISZYNELA

Sonda „SZ” sugeruje, że molestowanie seksualne personelu medycznego jest równie powszechne co na Zachodzie. Dlaczego więc brak na ten temat badań, a do NIPiP nie zgłosiła się dotychczas żadna poszkodowana pielęgniarka? Dlaczego przypadki spraw w sądach lekarskich można liczyć na palcach? Dr hab n. med. Jerzy Haczyński, w „Seksuologii Polskiej”: „Może to wynikać z wielu powodów, takich jak: obawa przed zgłaszaniem, poczucie wstydu, winy, niewiedza, gdzie należy zgłaszać przypadki molestowania, zgłaszanie przypadków molestowania jedynie do pracodawcy czy wręcz traktowanie przypadków molestowania jako naturalnego elementu pracy w zawodzie pielęgniarki i położnej”.

Dwie molestowane lekarki, z którymi rozmawiała „SZ” (patrz obok), potwierdzają: nie zgłaszały tego ze strachu przed konsekwencjami – ich sprawca to wpływowy człowiek. A molestowanie to nadal temat tabu w Polsce. Podobne głosy czytamy na zamkniętych grupach dla lekarzy, na których umieszczamy linki do ww. sondy. Ta spotkała się na FB z... krytyką. Głównie mężczyzn. Zarzuty? Że manipulujemy (brak info w jaki sposób), że szukamy sensacji, że chcemy rozkręcić nagonkę na pracowników służby zdrowia; że metodologia jest zła i sonda nie będzie reprezentatywna (a nic takiego nie twierdziliśmy). W jednej z grup po kilkunastu godzinach nawet wykasowano post z linkiem do sondy.

Ta krytyka na forach jednak przestaje dziwić, jeśli przeczyta się ostatnie badania CBOS nt. percepcji molestowań seksualnych przez Polaków. Generalnie – u nas na znacznie więcej można sobie pozwolić. Nadal.

SONDA MEDEXPRESSU

Internetową sondę nt. molestowania seksualnego wśród personelu medycznego przeprowadziliśmy między 15 a 19 listopada br. Link do niej umieściliśmy na: 2 grupach na FB dla młodych lekarzy i na stronie medexpress.pl.

W ciągu ponad 4 dni udział w niej wzięło ponad 270 osób – to zdecydowanie więcej niż w poprzednich sondach. Z tego 2/3 (67 proc.) stanowiły kobiety – z dość naturalnych przyczyn ten temat głównie zainteresował panie. 85,7 proc. biorących udział to lekarze/lekarki, a 7,1 proc. – pielęgniarki. Reszta – inne zawody medyczne.

Wyniki nie są zaskakujące. 60,4 proc. osób biorących udział nie odczuło dotychczas żadnego molestowania seksualnego, zaś 39,6 proc. już tak.

Gdyby podzielić wyniki wg płci to: 11 proc. mężczyzn czuło się molestowanych (głównie nieprzyzwoite propozycje i niechciany dotyk) i aż 53,5 proc. kobiet – głównie lekarek – była molestowana. Wszystkie przypadki prób gwałtu / wymuszonego seksu z sondy dotyczą płci słabszej.

Ciekawe są wyniki nt. rodzajów molestowań. 62,5 proc. molestowanych spotkało się z nieprzyzwoitymi propozycjami i aż 55,2 proc. była dotykana, wbrew ich woli.

Najbardziej szokuje, że 10,4 proc. molestowanych – czyli ok. 4 proc. ogółu biorących udział – raportuje, iż dotykano ich miejsca intymne w pracy. 4,2 proc. – przeżyło próbę gwałtu w pracy, gwałt lub wymuszono na nich stosunek płciowy.

Co ciekawe, zaskakująco mało osób biorących udział w sondzie za molestowanie uznało nieprzyzwoite/seksistowskie komentarze współpracowników.

Jakie były konsekwencje molestowania w pracy? W 81,3 proc. – ŻADNE! 13,6 proc. molestowanych zmieniło miejsce pracy, w 2,9 proc. przypadków pracę zmienił napastnik. Jedynie w 4,9 proc. sytuacji ofiary poinformowały o tym swoich przełożonych. Tylko 1 osoba biorąca udział w sondzie, zgłosiła sprawę do prokuratury – to ledwo 1 proc. molestowanych.

Uwaga! Wyniki te nie są reprezentatywne dla całego środowiska medycznego, ponieważ: W sondzie wzięły udział głównie lekarki, najczęściej młode; Bardzo mało wypowiedziało się pielęgniarek – to grupa bardzo narażona na molestowanie – oraz osób z innych zawodów medycznych. W największym stopniu te wyniki mówią więc o molestowaniu wśród lekarek. Wyniki te są jednak zbieżne z uzyskanymi w badaniach naukowców w krajach Zachodu. Warto tutaj zaznaczyć, iż ww. badania na Zachodzie także nie były w pełni reprezentatywne – zazwyczaj to forma ankiety rozsyłana pracownikom służby zdrowia, którą wypełniają tylko ci, co chcą.

Molestowanie seksualne – postrzeganie w społeczeństwie

Z badań CBOS z 2017 r. nt. percepcji molestowania seksualnego przez polskie społeczeństwo wynika, że zachowaniami naruszającymi godność kobiety, czyli molestowaniami – są takie, które nie pozostawiają wątpliwości co do intencji i kontekstu. Polacy w większości nie tolerują:

• składania obcej kobiecie propozycji o charakterze seksualnym (58 proc. Polaków to krytykuje, 7 proc. ma obojętny stosunek, ale 2 proc. badanych traktuje to jako komplement),
• celowego dotykania z podtekstem seksualnym (65 proc. krytykuje, dla 5 proc. to obojętne, 1 proc. uważa, że to komplement).

Jedynie 15 proc. badanych za obraźliwe uznaje uporczywe wpatrywanie się w jakiś punkt na ciele kobiety. Jeszcze łagodniej Polacy traktują publiczne wyrażanie podziwu dla atrybutów kobiecości (biustu, nóg, pośladków) – w przypadku tego rodzaju zachowania mężczyzny wobec obcej kobiety zdecydowaną dezaprobatę deklaruje również 15 proc. ogółu badanych, ale jednocześnie co czwarta osoba uważa je za komplement dla kobiety. Molestowanie seksualne pozostaje tematem tabu dla wielu osób.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot