Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 34–42/2017
z 18 maja 2017 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Szlachetne e-zdrowie…

Aleksandra Kurowska

Kiedy może ruszyć wystawianie e-recept i na jakim etapie jest budowa platformy P1 dla ochrony zdrowia – o tym z Marcinem Węgrzyniakiem, dyrektorem Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia rozmawia Aleksandra Kurowska.

Aleksandra Kurowska: Na jakim etapie jest informatyzacja placówek ochrony zdrowia?

Marcin Węgrzyniak: Jedną z podstawowych kwestii jest poziom informatyzacji placówek medycznych oraz utrzymanie jego stałego wzrostu. CSIOZ prowadzi cykliczny monitoring tego procesu. Z przeprowadzonego przez nas w 2016 r. badania wynika, że 41 proc. szpitali jest obecnie przygotowanych do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej, co daje w stosunku do wyników poprzedniej edycji badania z 2014 r. 15-proc. wzrost. Z pewnością wzrost odsetka szpitali, które się informatyzują związany jest z napływem środków europejskich, które stanowią jedno z głównych źródeł inwestycyjnych dla podmiotów leczniczych.

Zauważalny jest również wzrost poziomu świadomości kadry zarządzającej placówkami w zakresie korzyści, jakie płyną dla placówki z jej zinformatyzowania. Ważny element procesu informatyzacji systemu ochrony zdrowia w Polsce stanowią również regionalne platformy e-zdrowia. Pomimo różnego stopnia ich wdrożenia bezwzględnie należy wykorzystać ich potencjał, tym bardziej że dzięki nim już w chwili obecnej regionalnie wdrożono proces wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej, nie czekając na uruchomienie Systemu P1. Jest też kilka innych obszarów realizowanych z sukcesem. Należy do nich niewątpliwie obszar rejestrów medycznych – lekarzy, pielęgniarek, aptek czy podmiotów leczniczych. Tu jako CSIOZ i realizator Projektu P2 „Platforma udostępniania on-line przedsiębiorcom usług i zasobów cyfrowych rejestrów medycznych” mamy się czym pochwalić – dzięki realizacji ww. projektu wszystkie rejestry znajdują się na jednej platformie technologicznej i następuje między nimi przepływ informacji. Korzyści wynikające z realizacji Projektu to przede wszystkim umożliwienie: elektronicznej rejestracji i aktualizacji danych rejestrowych, pobierania zaświadczeń oraz danych rejestrowych drogą elektroniczną, upowszechnienie wykorzystania podpisu elektronicznego.

Od lat działa również całkowicie zinformatyzowany system rozliczeń świadczeń z płatnikiem przy dość jednolitym standardzie. Zbudowany jest również system m.in. do obsługi listy refundacyjnej, który działa od 1 stycznia br. Dzięki wdrożeniu przedmiotowego systemu docelowo proces tworzenia listy refundacyjnej będzie w całości zinformatyzowany, z negocjacjami włącznie. Również statystyka publiczna w obszarze zdrowia jest już zinformatyzowana w 85 proc. To skok w XXI wiek.

To dobra baza do tego, aby podejmować kolejne kroki w budowaniu i udostępnianiu solidnych usług dla obywateli czy administracji publicznej. Dzięki podejmowanym dotychczas działaniom jest coraz więcej ułatwień dla przedsiębiorców działających w obszarze zdrowia.


A.K.: A co z telemedycyną? Dane NFZ wskazują, że w publicznym systemie prawie w ogóle się z niej nie korzysta przy realizacji świadczeń.

M.W.: Niewątpliwie jest to obszar, który wymaga dużego zaangażowania i pracy. Pierwsze kroki już poczyniono, zniesione zostały podstawowe bariery legislacyjne, które uniemożliwiały wykorzystywanie w systemie rozwiązań telemedycznych. Kolejno należy podjąć działania, które pozwolą na wprowadzenie więcej usług telemedycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych. W chwili obecnej jest tam jedynie telekonsultacja geriatryczna i kardiologiczna na obszarach wiejskich. Od jakiegoś czasu CSIOZ wspiera kolejną inicjatywę i jest „promotorem” umieszczenia w koszyku świadczeń gwarantowanych procedury dotyczącej kardiowerterów.

A.K.: Od 1 maja ruszył dla lekarzy System Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych, który ma wspomagać przebieg procesu kształcenia podyplomowego kadr medycznych.

M.W.: Tak, jest to kolejny etap wdrażania SMKPM. W maju zeszłego roku w ramach I etapu uruchomione zostały pierwsze funkcjonalności dla diagnostów laboratoryjnych i farmaceutów. SMKPM udało się zbudować w oparciu na wcześniej wspomnianych przeze mnie rejestrach. Gromadzone w Systemie informacje umożliwią podmiotom zaangażowanym w proces kształcenia podyplomowego kadr medycznych skuteczną organizację, planowanie i monitorowanie tego procesu, prowadzenie analiz dotyczących zapotrzebowania w zakresie kadr medycznych w systemie ochrony zdrowia oraz ocenę jakości i skuteczności kształcenia. Celem Systemu jest usprawnienie procesów biznesowych związanych z dostępem do informacji o stanie kadry pracowników medycznych z uwzględnieniem wieku, specjalizacji, stażu, kursów doszkalających. Wdrożenie SMK stanowi zinformatyzowanie procesu kształcenia podyplomowego kadr medycznych.

A.K.: Większość ułatwień dotyczy placówek medycznych.

M.W.: Rzeczywiście, do tej pory nie udało się wdrożyć najważniejszych e-usług dla pacjentów – czyli wspomnianej platformy P1. Docelowo ma ona dostarczyć elektroniczną receptę, skierowanie i możliwość wymiany dokumentacji oraz stworzy Internetowe Konto Pacjenta. Są jednak rozwiązania, które pośrednio mogą być wykorzystywane przez nas wszystkich, np.: na platformie www.rejetrymedyczne.csioz.gov.pl znajduje się ogólnodostępny Rejestr Produktów Leczniczych, w którym każdy z nas może wyszukać konkretny lek wraz ze szczegółową ulotką informacyjną. Z wielu przeprowadzonych rozmów wiem, że jest to pomocne i sprawdzone źródło informacji, szczególnie w sytuacjach, kiedy zagubimy bądź wyrzucimy ulotkę do wcześniej zakupionego leku, co zdarza się nie tak rzadko. Innym przykładem może być udostępniony w zeszłym roku System Ewidencji Zasobów Ochrony Zdrowia, w którym docelowo znajdą się informacje dotyczące lokalizacji wysokospecjalistycznych wyrobów medycznych, np. tomografów. Dzięki ZEZOZ każdy z nas będzie mógł sprawdzić, w jakim podmiocie leczniczym znajduje się wyrób medyczny, którym jesteśmy zainteresowani. Udostępniliśmy również System Monitorowania Zagrożeń, który zapewnia m.in. pacjentom możliwość zgłoszenia informacji o zagrożeniach, niepożądanych działaniach produktów leczniczych oraz zgłoszeń niepożądanych działań produktów leczniczych weterynaryjnych do rejestru drogą elektroniczną.

A.K.: Po tym jak resort zdrowia i CSIOZ ponad rok temu wypowiedziały umowy realizatorom platformy P1 dalsza informatyzacja ochrony zdrowia stanęła pod znakiem zapytania.

M.W.: Kwestie proceduralne mamy już za sobą. Obecnie jest nowe otwarcie, pod koniec zeszłego roku otrzymaliśmy zgodę od Komisji Europejskiej na korzystanie z funduszy unijnych w ramach programu Polska Cyfrowa i kontynuację Projektu P1. Teraz intensywnie pracujemy nad elektroniczną receptą, której udostępnienie zaplanowaliśmy na koniec bieżącego roku. E-skierowanie będziemy wdrażać sześć miesięcy później i za kolejne dziewięć elektroniczną dokumentację medyczną. Ważne jest, iż jeszcze w te wakacje opublikujemy standardy komunikacyjne dla dostawców, a cały Projekt P1 powinien się zakończyć w pierwszym kwartale 2020 roku.

A.K.: Jakie korzyści przynieść może e-recepta lekarzom i pacjentom? Dla płatnika to okazja, by uszczelnić system.

M.W.: Korzyści z udostępnienia e-recepty to m.in. wyeliminowanie potencjalnych błędów, jakie zdarzają się przy ich wypisywaniu. Zniknie też problem chorych odsyłanych do lekarza np. z powodu niewyraźnie odbitej pieczątki. Dla lekarzy będzie to cenne źródło informacji o tym, jakie leki choremu przepisał inny specjalista. Jako społeczeństwo spożywamy zbyt dużo leków, często nie wiadomo, co jeszcze zażywa chory, więc trudno przewidzieć interakcje. Lekarz będzie miał również dostęp do informacji czy pacjent faktycznie wykupił przepisane wcześniej leki. Dostęp do ww. informacji, przyniesie korzyści czysto kliniczne. W skali kraju dzięki tym danym będziemy mogli myśleć o długofalowych strategiach, np. dotyczących polityki lekowej.

A.K.: Z perspektywy placówek medycznych wdrażanie zmian to zwykle skomplikowany proces. Zarówno pod względem budowy infrastruktury, jak i przeszkolenia, i przekonania pracowników, że te rozwiązania mogą im ułatwić pracę, zamiast dodać jej więcej. W przypadku e-zwolnień na razie wdrażanie ich przebiegało opornie. Z e-receptą pewnie będą podobne problemy.

M.W.: Stoimy przed wyzwaniem zaprojektowania rozwiązania w taki sposób, aby oddawało rzeczywistość i nie nakładało dodatkowych obowiązków na wysoko wykwalifikowany personel. Jest to możliwe i system P1 jest na to przygotowany. Dokument elektronicznej recepty tworzy się w szpitalu lub gabinecie lekarskim, gdzie działa oprogramowanie lokalne. I to ono jest najważniejsze, jeśli chodzi o ergonomię czy intuicyjność. Do P1 wysyła się już gotową receptę. Podpisać ją musi lekarz, jednak nie jest istotne to, kto wypełnia dokument. Tak jak w przypadku druków papierowych może to być np. pielęgniarka, jeśli chodzi o przedłużenie recepty.

A.K.: Problemem jest m.in. uwiarygodnianie danych. Planowano osobne karty specjalisty medycznego, ale potem z tego się wycofano. Na komercyjny podpis elektroniczny placówki nie chcą wydawać pieniędzy, a z kolei ePUAP jest niewygodny, niedostosowany do potrzeb krótkiej wizyty u lekarza. Z kolei elektroniczne dowody, które można by rozbudować pod kątem pracowników medycznych, będą dopiero za kilka lat, a ich wymiana potrwa dekadę.

M.W.: Tak, i w koncepcji nowego dowodu elektronicznego jest zapisane, że będzie dodatkowa karta profesjonalisty medycznego. Jest już w tej sprawie decyzja i Ministerstwo Zdrowia nad tym pracuje. Wcześniej trwały już zaawansowane prace, jednak zostały cofnięte ze względu na pojawiające się plany połączenia ich z dowodem osobistym. Jednak, po merytorycznej dyskusji, wygrało przekonanie, że musimy działać już teraz, zanim nowy dowód obejmie całą populację. Możliwe jest także wprowadzenie rozwiązania polegającego na wykorzystaniu np. karty płatniczej do autoryzacji pobytu pacjenta w placówce. Dla specjalisty trzeba wydać oddzielną kartę, która będzie uzupełniała lukę czasową do momentu wprowadzenia nowego dowodu osobistego. Jest zgoda na to, aby Izby Lekarskie wydawały je poprzez Ministerstwo Zdrowia.

A.K.: Na poziomie szpitali i przychodni wdrażane są różne systemy IT, najczęściej przy wykorzystaniu publicznych środków, ale z P1 mogą być niekompatybilne. Co zrobić, żeby systemy poszczególnych placówek mogły być włączone w przyszłą sieć?

M.W.: Głównym zadaniem CSIOZ od samego początku jest inicjowanie, edukowanie i promowanie rozwiązań w obszarze dążenia do interoperacyjności rozwiązań funkcjonujących w systemie ochrony zdrowia. Był jednak czas, gdy o tym zapomniano i podmioty lecznicze zaczęły wdrażać systemy, które, jak się okazało, nie były gotowe do współpracy. Brak standaryzacji jest widoczny cały czas. Jedyny dość jednolity obszar to diagnostyka obrazowa i rozliczenia z NFZ. Cała reszta wciąż jest w toku i czeka nas w związku z tym dużo pracy. Jesteśmy trochę spóźnieni w tym zakresie, jednak nie jesteśmy jedyni na świecie w takiej sytuacji. E-zdrowie w większości przypadków rozwijało się oddolnie i dopiero potem administracja centralna starała się te inicjatywy skoordynować i łączyć.

A.K.: W przypadku inwestycji w infrastrukturę, sprzęt, ministerstwo stworzyło IOWISZ – instrument do oceny wniosków, w których przypadku placówka ubiega się o unijne dofinansowanie. A dla dużych inwestycji, nawet ze środków własnych, pozytywna ocena z IOWISZ jest warunkiem tego, by oddział czy szpital dostał w przyszłości kontrakt z NFZ. Może w informatyzacji potrzebne jest podobne rozwiązanie do odsiania projektów, które nie wpasują się w P1?

M.W.: Właśnie niedawno rozmawialiśmy o takiej możliwości. Faktycznie, IOWISZ-a też dobrze byłoby mieć do inwestycji w e-zdrowiu. W obecnej perspektywie środków unijnych szansa na koordynację jest dużo większa niż w poprzednim finansowaniu. Już teraz istnieją odpowiednie mechanizmy. Ministerstwo bardziej szczegółowo kontroluje teraz, na co wydawane są środki w ramach regionalnych programów operacyjnych. Od początku 2016 r. wdrożono dużo lepszy mechanizm koordynacji tych inwestycji. Mam na myśli m.in. działalność Komitetu Sterującego ds. koordynacji interwencji EFSI w ochronie zdrowia, który ma prawo wydawać wytyczne. Dbamy o to, żeby były one niskopoziomowe i dzięki temu w szczegółach wiadomo, jak należy postępować. Generalnie dużo lepiej panujemy nad całym procesem i ściśle współpracujemy ze wszystkimi regionalnymi platformami. Jako lider i podmiot odpowiedzialny za współpracę z regionami w ramach procesu informatyzacji realizujemy szereg działań edukacyjnych i informacyjnych. Systematycznie na terenie całego kraju odbywają się spotkania z kadrą zarządzającą podmiotami leczniczymi i przedstawicielami organów założycielskich. Przynajmniej raz w miesiącu odbywają się też wideokonferencje z przedstawicielami regionów. Podjęliśmy się również zadania wyrównania poziomu wiedzy pracowników działów IT podmiotów leczniczych w zakresie procesu informatyzacji podmiotów, w tym wdrażania elektronicznej dokumentacji medycznej. Od października zeszłego roku organizujemy w CSIOZ warsztaty dla pracowników działów IT. Jeden cykl warsztatów obejmuje cztery całodniowe spotkania w miesięcznych odstępach. Organizowane przez nas warsztaty okazały się strzałem w dziesiątkę i cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. W kwietniu ruszyła ich druga edycja, kolejną zaplanowano na III i IV kwartał 2017.

A.K.: Oceniane są wszystkie projekty dotyczące e-zdrowia, czy tylko te w stu procentach poświęcone tej tematyce?

M.W.: Zależy, jaki status ma projekt w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – czy jest konkursowy, czy nie. Dla konkursowych są określane stosowne rekomendacje. Wiemy, jakie projekty mogą być dofinansowane. W CSIOZ niedawno zainaugurowała działalność Rada ds. Interoperacyjności, która ma na celu standaryzację – zarówno regionalną, jak i centralną. W jej skład wchodzą wszyscy interesariusze. Są przedstawiciele samorządów zawodowych, organizacji pozarządowych oraz dostawcy oprogramowania i regulatorzy wraz z NFZ. Chcemy, aby Rada jako ciało doradcze dyrektora CSIOZ była miejscem, gdzie pracować będziemy nad rekomendacjami, które potem stanowiłyby pewien prawnie obligujący standard działania dla placówek medycznych planujących przetarg na informatyzację. Jako resort chcielibyśmy mieć minimalny wpływ na specyfikę systemów gabinetowych czy szpitalnych. Nie da się zadekretować całej ergonomii, ale można wskazywać na rzeczy istotne z naszego punktu widzenia. To jednak wciąż faza koncepcyjna, bo na razie Ministerstwo Zdrowia może kreować standardy w zakresie elektronicznych dokumentów medycznych, ale to służy jedynie umożliwieniu wymiany takiej dokumentacji. Chcielibyśmy zwiększyć te możliwości przy jednoczesnym zrozumieniu dla specyfiki poszczególnych placówek i zapewnieniu pewnej elastyczności. Wraz z wprowadzeniem kart będzie to oznaczało znaczny postęp w procesie informatyzacji systemu ochrony zdrowia w Polsce. Podejmując się tych wszystkich działań, nie możemy zapominać o najważniejszym celu – cyfryzacja w szpitalach znacząco przyczyni się do poprawy jakości opieki, a przy okazji będziemy mogli wydać więcej pieniędzy na leczenie pacjentów dzięki oszczędnościom administracyjnym. Badania naukowe potwierdzają, że jest to możliwe. Już teraz w systemie akredytacji wzięto pod uwagę kwestię informatyzacji.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot