Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 84–92/2013
z 14 listopada 2013 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


AOTM

Przejrzystość rekomendowana

Agencja Oceny Technologii Medycznych została utworzona, by sprawdzać, oceniać i analizować, opierając się na starannych dowodach naukowych skuteczność, bezpieczeństwo i efektywność leków, wyrobów medycznych i procedur. Jej zdanie nie jest jednak ostateczne. Dlaczego tak jest i czy nie powinno się to zmienić? – pytamy prof. Tomasza Pasierskiego, przewodniczącego Rady Przejrzystości AOTM.



„Służba Zdrowia”: Po co istnieje Rada Przejrzystości i takie instytucje jak AOTM?

Tomasz Pasierski: Po to, by państwo racjonalnie wydawało pieniądze na medycynę. By finansowało technologie, które są sprawdzone i przynoszą obiektywne korzyści zdrowotne.

„SZ”: I to działa?

T.P.: Na poziomie Agencji działa na pewno.

„SZ”: A czy przypadkiem te instytucje nie istnieją po to, żeby zaoszczędzić więcej państwowych pieniędzy?

T.P.: Niestety, taki stereotyp funkcjonuje i jest często przywoływany przez media. Pacjentom coś się należy, a AOTM im tego nie daje. Nie pokazuje się drugiej strony medalu. Tego, jak głęboko sięgają nasze działania. Nie mówi się o tym, jak analizujemy, sprawdzamy, oceniamy technologie medyczne pod kątem ich skuteczności, bezpieczeństwa, efektywności, także tej kosztowej.

„SZ”: Ostatnio odrzuciliście leczenie chorób rzadkich...

T.P.: To nieprawda. Oceniono negatywnie stosowanie leku Elaprase w mukopolisacharydozie typu II, w zespole Huntera.

„SZ”: W wielu krajach Unii Europejskiej ten lek jest dostępny. Mało tego, w 2012 roku uzyskał kolejną pozytywną rekomendację EMA.

T.P.: EMA jest dość liberalna w swoich pozytywnych rekomendacjach. A rekomendacje dotyczące stosowania tego leku w wielu krajach nadal są niejednoznaczne. Nowe obserwacje pochodzące z badań rejestrowych nie zmieniły dowodów dotyczących skuteczności tej interwencji.

„SZ”: W Polsce są profesorowie, którzy zdecydowanie opowiadają się przeciwko leczeniu tym lekiem, np. prof. Walczak, ale są też tacy, którzy mają przeciwne zdanie...

T.P.: Chylę głowę przed autorytetami, ich opinia jest jak kropka nad „i”. My jednak musimy sami sprawdzić dowody i niezależnie ocenić, ile wart jest dany lek.

„SZ”: Często się mylicie?

T.P.: Możemy się pomylić w dwie strony. Możemy spowodować, że lek słaby, nieefektywny, będzie finansowany przez państwo. Ale znacznie bardziej boję się innego błędu. Takiego, że nie dopuścimy bardzo dobrego leku, a w konsekwencji chorzy w Polsce otrzymają go o ileś lat później. Kilka lat temu zespół Rady Przejrzystości obradował nad dopuszczeniem leku przeciwkrzepliwego DABIGATRAN. Lek ten został odrzucony z powodu ryzyka krwawienia. Po trzech latach okazało się, że krwawienie przy tym leku nie jest większe niż przy jego komperatorze. Myślę, że przez te trzy lata iluś polskich chorych można było uchronić np. przed udarem. Nasze decyzje mają właśnie taki wymiar. Opóźniliśmy wprowadzenie leku o trzy lata, przez co część pacjentów poważnie zachorowała lub umarła. To ryzyko zawsze istnieje, ale nie można go przewidzieć. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę. Podobnie może stać się w przypadku zespołu Huntera: co będzie, jeżeli za kilka lat okaże się, że to jednak jest fantastyczne lekarstwo. Dziś wierzę, że się nie pomyliliśmy; tyle lat minęło i nie ma nowych danych.

„SZ”: Nie sądzi Pan, Panie Profesorze, że mamy w Polsce fundamentalny problem ze stosunkiem do innowacji? Zbyt często pada argument, że lek na rynku jest dopiero od kilku lat i jego działanie nie jest jeszcze do końca sprawdzone. Tymczasem w wielu krajach nie stawia się takich barier w dostępie pacjentów do nowoczesnego leczenia.

T.P.: Mnie się wydaje, że sama innowacja nie jest wartością. Wartością jest dopiero korzyść, jaką ona przynosi. Zbyt łatwo w naszym kraju, w kontekście dostępu do innowacji, używa się demagogicznych argumentów.

„SZ”: Jak wyglądają kulisy pracy AOTM? Czy wszystko zaczyna się od wniosku ministra zdrowia?

T.P.: AOTM nie podejmuje prac z własnej inicjatywy. Agencja otrzymuje do zaopiniowania tylko to, co przejdzie przez MZ, czyli albo sam minister wnioskuje, albo firma farmaceutyczna, która chce wprowadzić lek na listę leków refundowanych, składa aplikację do ministerstwa i aplikacja ta trafia do nas do oceny.

„SZ”: Trafia do prezesa Agencji i co się dzieje dalej?

T.P.: Prezes zleca swojemu zespołowi analizę weryfikacyjną tego, co przygotowała firma farmaceutyczna, czyli dowodów na skuteczność i efektywność kosztową. W procesie weryfikacji sprawdza się, czy te dowody są właściwe, czy nie pominięto żadnego z nich, bo przecież są różne dane. Można przytoczyć tylko te badania, które zawierają najlepsze wyniki, a nie wspomnieć o tych gorszych.

„SZ”: Rozumiem, że AOTM zatrudnia zespół analityków?

T.P.: Tak, zespół analityków, który weryfikuje dokumenty dostarczane przez firmy farmaceutyczne.

„SZ”: Czy to dobrzy fachowcy? Czy Agencja dobrze im płaci?

T.P.: Ja uważam, że bardzo dobrzy. I muszę powiedzieć, że są wśród nich bardzo młodzi ludzie, którzy się szybko uczą.

„SZ”: Pytam, bo jednak jakość kadr instytucji jest pochodną możliwości ich wynagradzania.

T.P.: Ale też w tej chwili jest taka sytuacja na rynku pracy, że młody i inteligentny człowiek po studiach przyjmie pracę, która daje mu możliwości rozwoju i w której może popisać się swoją sprawnością intelektualną i zrobić coś naprawdę ważnego.

„SZ”: Jaki jest wkład ekspertów, kadry profesorskiej, naukowców z danej dziedziny w przygotowywanie ekspertyz i ocen?

T.P.: Mamy znakomitych konsultantów krajowych, którzy nam bardzo pomagają. Mogę podać nazwiska najlepszych, jak prof. Wiesław Jędrzejczak, prof. Maciej Krzakowski. To wyśmienici konsultanci krajowi, którzy zawsze są dla nas dostępni. W dziedzinie hematologii i onkologii bardzo często prosimy o pomoc. Cieszę się, że mamy wielkie wsparcie w tak kompetentnych osobach.

„SZ”: Zastanawiam się, jaka właściwie jest pozycja AOTM, bo jest tak: jeśli Agencja wydaje negatywną opinię jakiegoś leku, to wtedy minister zdrowia mówi: Agencja powiedziała „nie” i refundacji nie będzie. Ale jak Agencja mówi „tak”, to wtedy znajdują się inne instrumenty...

T.P.: Tak, wtedy są inne instrumenty i to jest najgorsze.

„SZ”: No właśnie, czy to Państwa nie frustruje?

T.P.: Mnie to bardzo frustruje; uważam, że jak już Agencja powie „tak”, jest to naprawdę mocne „tak”, to musi być prawdziwa innowacja, która ratuje życie.

„SZ”: Pamiętam, kiedy w diabetologii Agencja powiedziała „tak” w stosunku do GLP-1, DDP-4...

T.P.: Na ich refundację czekamy tak długo, że już nawet niedawno pojawiły się nowe leki.

„SZ”: Czy Agencja próbuje na ten temat rozmawiać: że jak „nie” to nie, ale jak „tak” to też nie?

T.P.: Jako przewodniczący Rady nie mam takich narzędzi. Wydaje mi się, że to jest właśnie miejsce dla konsultantów. Konsultant, który wie, że jest pozytywna opinia Agencji, rozumie, że musi drążyć ministra, żeby lek znalazł się w refundacji.

„SZ”: Jakie są najsilniejsze strony AOTM?

T.P.: Mamy w Polsce jedyną w całej grupie państw od Bałtyku aż do Morza Czarnego Agencję Health Technology Assessment, która korzysta z najlepszych wzorców angielskich i francuskich; w której decyzje nie są podejmowane na podstawie emocji, ale na bazie rzeczowej i merytorycznej analizy. To jest wielki skarb dla naszego kraju.

„SZ”: Czy nie taniej i łatwiej byłoby po prostu implementować decyzje NICE?

T.P.: Zawsze patrzymy na to, jak zadecydował NICE. Jeżeli NICE mówi inaczej niż my, to głowimy się, o co tu chodzi. Jedna analiza przedstawiona jednemu zespołowi ludzi będzie decydowała o takim rozstrzygnięciu, drugi zespół drugiego dnia może rozstrzygnąć inaczej. To nie są sprawy jednoznaczne, nawet odnośnie choroby Huntera, o której mówiliśmy. To nie jest dodawanie, nie ma algorytmu, to nie układ zero-jedynkowy. Tu jest dużo niepewności, ta niepewność jest w ogóle obecna w medycynie.

„SZ”: Gdy patrzę na wykształcenie wielu członków Rady Przejrzystości, to przy całym szacunku dla wszystkich, zastanawiam się, na ile etyk jest władny, by podejmować decyzje stricte naukowe.

T.P.: Nie trzeba być specjalistą, żeby wiedzieć, czy badanie jest przeprowadzone dobrze, czy nie, czy na odpowiednio dużej grupie pacjentów, czy ma dobry proces obserwacji, czy uwzględnia istotne punkty końcowe. Myślę, że mądry etyk jest w stanie dobrze to ocenić.

„SZ”: Na ile w Państwa ocenach istotne są kryteria finansowe? To, ile kosztuje terapia?

T.P.: W tej chwili jest to zapisane w ustawie: 3 proc. PKB jest progiem, do którego musimy się odnosić. Jednak gdyby był lek, który leczyłby konkretny rodzaj nowotworu, który wprowadzałby bardzo długą remisję, to głosowalibyśmy za tym lekiem niezależnie od PKB. Panuje takie przekonanie i duch, że to, co jest naprawdę skuteczne, powinno być w Polsce stosowane. Ten duch radzi, żeby skuteczność wygrywała z efektywnością kosztową.

„SZ”: Jakie są najsłabsze punkty funkcjonowania ATOM?

T.P.: Najsłabszym punktem jest fakt, że istnieje zwłoka w implementacji naszych decyzji. Myślę też, że minister powinien mieć większą inicjatywę wprowadzania niektórych technologii, np. w sytuacji, kiedy widzi, że jest dobry lek na rynku, a firma nie chce płacić za analizę, za badanie. Firmy farmaceutyczne rządzą się swoimi prawami, np. czasami mają dyrektywę, że danego leku nie będzie się w Polsce forsowało – bo się nie opłaca, bo za mały rynek, bo za duża konkurencja.

„SZ”: Czy to dobrze, że Agencja jest w taki sposób umocowana, że prezes podlega ministrowi zdrowia?

T.P.: Gdyby podlegała bezpośrednio premierowi, byłoby lepiej.

„SZ”: Czy zdarza się tak, że Rada Przejrzystości mówi „nie”, a prezes Agencji mówi warunkowo „tak”?

T.P.: Zdarza się w sytuacjach, kiedy Rada jest bardzo podzielona. Nie pamiętam takiej sytuacji, żeby komisja jednogłośnie powiedziała „nie”, a prezes powiedział „tak”.

„SZ”: Zawsze decyduje większość głosów?

T.P.: Prosta większość.

„SZ”: A jaki był ostatnio wynik głosowania w chorobach rzadkich?

T.P.: To było chyba 6:3.

„SZ”: Czy dla Pana Profesora trudniejsza jest praktyka przy łóżku chorego, czy praca w Radzie Przejrzystości?

T.P.: Podejmowanie decyzji przy łóżku chorego wiąże się z odpowiedzialnością za życie i zdrowie konkretnej osoby. Pracując w Radzie, także mam duże poczucie odpowiedzialności, dlatego tak bardzo jestem ostrożny, gdy głosuję negatywnie wobec leku, który być może ratuje życie chorym.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot