Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 67–76/2019
z 5 września 2019 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Przeczekiwanie problemu

Andrzej Sośnierz

W życiu codziennym, kiedy pojawia się jakiś problem, zazwyczaj próbujemy go rozwiązywać. Doświadczenie życiowe uczy, że rzeczywiście ważne problemy same się nie rozwiązują i odwlekanie ich w czasie niczego dobrego nie przynosi. Są oczywiście wyjątki, ale dotyczy to spraw mało ważnych, które rzeczywiście po jakimś czasie znikają, ale to świadczy tylko o tym, że problemy te albo tak naprawdę nie istniały, albo były bardziej wydumane niż rzeczywiste. W polityce jest podobnie. Mało ważne sprawy najczęściej same się rozwiązują, ale rzeczywiście ważne problemy wymagają decyzji i rozwiązania – i to jak najszybszego, ponieważ w krótkim czasie potrafią one urosnąć do wielkich rozmiarów. Odnoszę wrażenie, że w obszarze ochrony zdrowia politycy wszystkie problemy usiłują po prostu przeczekać. Tak było onegdaj z lekarzami rodzinnymi, którzy ignorowani przez ministra stopniowo rośli w siłę i utworzyli organizację, która w końcu zaczęła trząść całym państwem. Dopiero wtedy politycy na serio zabrali się do rozwiązania problemu, którego dotyczył ich protest. Ale było już za późno. Organizacja lekarzy rodzinnych tak urosła w siłę, że do tej pory sama groźba ich protestu budzi olbrzymie zaniepokojenie rządzących. Nie wyciągając żadnych wniosków z „dokonań” poprzedników, całkiem niedawno minister zdrowia próbował zignorować protest lekarzy rezydentów i niestety historia się powtórzyła. Lekceważeni rezydenci zbudowali silną organizację, która zmusiła rząd do kapitulacji i podpisania naprędce porozumień niekorzystnych dla systemu ochrony zdrowia. I w taki oto sposób, nie reagując na czas, rządzący budują siłę nowych organizacji, które później stopniowo coraz bardziej stają się silnymi organizacjami lobbystycznymi, czasem działającymi wbrew interesowi państwa i systemu ochrony zdrowia. Ale ich powstanie i siła są wynikiem błędów popełnianych przez rządzących, którzy nie dostrzegają prawdziwych zagrożeń lub grają na przeczekanie. Tak swego czasu zbudowano siłę związku zawodowego anestezjologów, a teraz buduje się siła ratowników medycznych i techników farmaceutycznych. Ale dzieje się tak nie tylko w obszarze funkcjonowania grup zawodowych. Wszyscy pamiętamy protest niepełnosprawnych i ich rodziców. Po buńczucznych pohukiwaniach w końcu rząd podpisał porozumienie, w którym obiecał więcej niż mógł i stworzył systemowy, realnie nierozwiązywalny, problem w dostępie do świadczeń rehabilitacyjnych. Jak widać, w sferze polityki nauka jednak idzie w las. Zbliżają się wybory. Ugrupowania polityczne przygotowują swoje propozycje programowe również dla obszaru ochrony zdrowia. Jednak, jak na razie, nie widać większej obfitości jakichś oryginalnych pomysłów. Niestety, po raz kolejny ugrupowania prześcigają się w obietnicach, niepomne tego, że potem przychodzi płacić ogromną cenę za niefrasobliwie wypowiedziane słowa. W ostatnich latach znacznie wzrosły nakłady finansowe na ochronę zdrowia – w dużym stopniu dzięki temu, że udało się wbrew wcześniejszym zapowiedziom utrzymać system ubezpieczeniowy. Ale jeśli próbować wyliczyć, co za te zwiększone nakłady uzyskano, to bilans nie wygląda już tak dobrze. Gros tych zwiększonych nakładów finansowych pochłonęły podwyżki płac, ponadto udało się rozwiązać problem dostępu do operacyjnego leczenia zaćmy i dużych stawów, ale to koniec listy rzeczywistych sukcesów. Problemy pacjentów w poruszaniu się w skomplikowanym, nieklarownym systemie polskiej ochrony zdrowia narastają lawinowo. Już nikt, nawet lekarze, nie wie, jak to wszystko działa, co się komu należy, jak zorganizować ruch pacjenta w systemie. No cóż, obyśmy po kolejnych wyborach jeszcze lepiej i sensowniej wydali kolejne duże pieniądze, na które zdaje się możemy liczyć.




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Neonatologia – specjalizacja holistyczna

O specyfice specjalizacji, którą jest neonatologia, z dr n. med. Beatą Pawlus, lekarz kierującą Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie oraz konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie neonatologii rozmawia red. Renata Furman.

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)

Clostridium difficile: od herbaty po… przeszczep stolca

Beztlenowa laseczka Clostridium difficile to znany czynnik ryzyka uciążliwych biegunek u osób poddanych antybiotykoterapii. Zakażenia tą bakterią stanowią najczęstszą przyczynę biegunek u pacjentów hospitalizowanych.

Doktor AI

Platformy ze sztuczną inteligencją (AI) dokonujące wstępnych diagnoz są już tak zaawansowane, że testowali je londyńczycy, a brytyjski NHS rozważa ich szersze użycie. W Afryce takie aplikacje na smartfona stosują już miliony.

Ukraińcy zwyciężają też w… szpitalach

Placówki zdrowia w Ukrainie przez 10 miesięcy wojny były atakowane ponad 700 razy. Wiele z nich zniszczono doszczętnie. Mimo to oraz faktu, że codziennie przybywają setki nowych rannych, poza linią frontu służba zdrowia daje sobie radę zaskakująco dobrze.

Chcę zjednoczyć i uaktywnić diagnostów

Rozmowa z Moniką Pintal-Ślimak, nowo wybraną prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.

Światy równoległe

Jeszcze nigdy system ochrony zdrowia nie był tak doceniany finansowo – przekonuje minister zdrowia Adam Niedzielski, obiecując „w skali roku” 15 mld zł „dodatkowych pieniędzy” na pokrycie wyższych kosztów funkcjonowania podmiotów medycznych, m.in. w związku z kolejną turą podwyżek, czy też raczej waloryzacji, wynagrodzeń. Obietnice ministra, zderzone z wyliczeniami ekspertów, ale przede wszystkim z informacjami płynącymi ze szpitali, nie wytrzymują próby. Tylko – co z tego?

Uchodźca w polskim systemie

Pół miliarda złotych wydała Polska na świadczenia zdrowotne dla uchodźców z Ukrainy w ciągu dziesięciu miesięcy 2022 roku – wynika z danych, jakie w lutym, rok po napaści Rosji na naszego wschodniego sąsiada, przedstawił Narodowy Fundusz Zdrowia. Świadczenia to przede wszystkim podstawowa opieka zdrowotna, która wraz z ambulatoryjną opieką specjalistyczną stanowią ponad 85 proc. udzielonych świadczeń. Co wynika z tych danych?




bot