Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 34–42/2015
z 7 maja 2015 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Powiało grozą

Andrzej Sośnierz

Uczestnicząc w obradach pierwszego dnia, szumnie nazywającego się europejskim, Kongresu Gospodarczego w Katowicach, przysłuchiwałem się obradom dwóch sesji poświęconych zdrowiu, a w szczególności „zdrowiu szpitali”. Przysłuchiwałem się i wraz z upływem czasu narastało moje zdumienie tym, co słyszę. Uczestnicząca w sesji publiczność, wśród której nie brakowało menadżerów, przedsiębiorców i samorządowców, otóż ta publiczność dowiadywała się przede wszystkim, że w najbliższym czasie przyjdzie szpitalom płacić coraz więcej. Większość kolejnych dyskutantów wydawała się wzajemnie prześcigać w pomysłach na to, jak by tu jeszcze można było oskubać zdrowy szpital z pieniędzy, tak aby wreszcie i on zachorował. Oczywiście dyskutanci nie byli autorami tych pomysłów w większości relacjonując to, co wymyślili politycy lub instytucje uprawnione do ograbiania obywateli lub przedsiębiorstw z pieniędzy, ale też nie było w tych relacjach żadnego cienia sprzeciwu wobec tego, co przyszło im przekazywać publiczności. Tak więc „zdrowy szpital” w najbliższej przyszłości musi się liczyć z tym, że wszelkie usługi zlecane na zewnątrz podrożeją, bo umowy niesłusznie nazywane śmieciowymi będą dodatkowo opodatkowane. „Zdrowemu szpitalowi” grozi ponadto konieczność ubezpieczania się od coraz to nowych zdarzeń w ramach zarządzania ryzykiem. Oczywiście byłoby bardzo wskazane uzyskiwać coraz to nowe certyfikaty, które już istnieją lub które jeszcze zostaną wymyślone, a które, niestety, też kosztują. Narastające jak gwałtowna gorączka obowiązki sprawozdawcze związane między innymi z nowymi pakietami wymagać będą zakupu nowych oprogramowań oraz zatrudniania nowego personelu, który będzie pracowicie te sprawozdania wysyłał w wirtualną przestrzeń. Można odnieść wrażenie, że gdzieś tam siedzi areopag mędrców wymyślających coraz to nowe koszty, którymi można by obarczyć i tak ledwie dyszące „przedsiębiorstwa podmiotów leczniczych”. Nie padła natomiast ani jedna zapowiedź o likwidacji jakiejś opłaty, ani informacja, skąd na te wszystkie pomysły szpitale mają wziąć pieniądze. Siedzący wśród panelistów prezes NFZ, który i tak już niewiele może, z radością zapowiedział, że od przyszłego roku zasady konkursu i oceny ofert będzie układał bezpośrednio minister. Staje się więc to, przed czym ostrzegałem, że zbliża się czas pełnej, niestety nieoświeconej dyktatury ministra zdrowia. Strach pomyśleć, co się będzie działo. Ciekawe ilu lobbystów pracuje już nad urzędnikami ministerstwa, aby wprowadzić do wymogów jakiś nowy sprzęt lub aparaturę, jakąś nową kwalifikację, która spowoduje albo wzmożone zakupy tego sprzętu, albo przez zadziwiające meandry logiki rankingowania wykosi z rynku konkurentów chodzącego za nowym wymogiem lobbysty lub przyjaciela wiceministra. Grozą powiało też z innej strony. Jeden z panelistów, dyrektor dużego publicznego szpitala pochwalił się, że jego szpital został w różnej formie dofinansowany kwotą 200 mln złotych, dzięki czemu jego szpital jest już teraz tak wyposażony i spełnia już wszystkie możliwe wyśrubowane wymogi, że teraz wykosi całą okoliczną konkurencję. No tak, inni przedsiębiorcy medyczni musieli wziąć kredyty, które muszą spłacać, a ten szpital dofinansowany z podatków niczego spłacać nie musi. Przypomniała mi się w tym momencie wypowiedź Lenina, że kapitaliści sprzedadzą komunistom sznur, na którym komuniści ich powieszą. Bo przecież szpital został dofinansowany z podatków pochodzących między innymi od innych przedsiębiorców medycznych. Dzięki temu dofinansowaniu ci przedsiębiorcy, za ich pieniądze, zostaną wyeliminowani z rynku. Iście komunistyczna logika. I to wszystko na kongresie gospodarczym. A najsmutniejsze w tym wszystkim było to, że wszystkie te zapowiedzi i wypowiedzi nie spotkały się z żadną ripostą ze strony sali. Czyżby wszyscy pogodzili się już z tym, że idą na rzeź?




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

Mielofibroza choroba o wielu twarzach

Zwykle chorują na nią osoby powyżej 65. roku życia, ale występuje też u trzydziestolatków. Średni czas przeżycia wynosi 5–10 lat, choć niektórzy żyją nawet dwadzieścia. Ale w agresywnej postaci choroby zaledwie 2–3 lata od postawienia rozpoznania.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Neonatologia – specjalizacja holistyczna

O specyfice specjalizacji, którą jest neonatologia, z dr n. med. Beatą Pawlus, lekarz kierującą Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie oraz konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie neonatologii rozmawia red. Renata Furman.

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)

Wciąż nie rozumiemy raka trzustki

 – W przypadku raka trzustki cele terapeutyczne są inne niż w raku piersi, jelita grubego czy czerniaku. Postęp w zakresie leczenia systemowego tego nowotworu jest nieznośnie powolny, dlatego sukcesem są terapie, które dodatkowo wydłużają mediany przeżycia nawet o klika miesięcy – mówi dr Leszek Kraj z Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nienawiść zabija lekarzy

Lekarze bywają ofiarami fanatyków, radykałów i niezadowolonych z leczenia pacjentów. Zaczyna się od gróźb, a kończy na nożu, pistolecie czy bombie.

Czy Trump ma problemy psychiczne?

Chorobę psychiczną prezydenta USA od prawie roku sugerują psychiatrzy i specjaliści od zdrowia psychicznego w Ameryce. Wnioskują o komisję, która pozwoli zbadać, czy prezydent może pełnić swoją funkcję.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Sytuacja epidemiologiczna i możliwości leczenia raka jelita grubego w Polsce

Wraz z wydłużaniem się naszego życia oraz wciąż rozwijającymi się możliwościami medycyny, rak nie tylko nie przestaje być aktualnym problemem zdrowotnym, ale wręcz zaliczany jest do chorób cywilizacyjnych. Jedną z przyczyn późnego rozpoznawania nowotworów jelita grubego jest długoletni bezobjawowy lub skąpoobjawowy przebieg choroby. Do objawów najczęściej wiązanych z rakiem jelita grubego należą krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego (jawne bądź utajone), niespecyficzne bóle brzucha, zaburzenia rytmu wypróżnień, daremne parcie na stolec lub uczucie niepełnego wypróżnienia, anemia wtórna do przewlekłej utraty krwi i wreszcie późny objaw – utrata masy ciała. (...)

Pierwsze dziecko z Polski uzbierało 9 milionów na terapię genową SMA

Alex Jutrzenka w Wigilię otrzymał od darczyńców prezent – jego zbiórka na portalu crowfundingowym osiągnęła 100 proc. Chłopiec jako pierwszy pacjent z Polski wyjedzie do USA, do Children’s Hospital of Philadelphia, po terapię genową, która ma zahamować postęp choroby.




bot