Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 17–25/2015
z 12 marca 2015 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Pakiet przed Trybunał!

Małgorzata Solecka

Samorząd lekarski po raz kolejny chce skorzystać z ustawowego prawa do skarżenia przepisów przed Trybunałem Konstytucyjnym. W połowie lutego Naczelna Rada Lekarska podjęła decyzję o rozpoczęciu przygotowania skargi. W kwietniu skarga ma być gotowa.



Ale to nie wszystko. Ponieważ NRL może zaskarżyć tylko bardzo wąski fragment ustawy, samorząd lekarski zleci prawnikom przygotowanie również raportu regulacyjnego – całościowej oceny prawnej pakietu onkologicznego. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zapowiada, że raport regulacyjny trafi do Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Praw Obywatelskich. W nadziei, że RPO zaskarży również te przepisy, których lekarze skarżyć nie mają prawa.

Podczas lutowego posiedzenia NRL wstępne przesłanki do zaskarżenia nowelizacji przedstawili prawnicy z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka – dr Tomasz Zalasiński oraz Michał Czarnuch, specjalizujący się w tematach związanych z systemem ochrony zdrowia. Obydwaj zgodnie podkreślali, że lista pytań o konstytucyjność zawartych w pakiecie onkologicznym rozwiązań jest prawdopodobnie o wiele dłuższa, niż wynika to z przygotowanej na posiedzenie prezentacji, dotyczącej niemal wyłącznie kwestii związanych z wykonywaniem zawodu lekarza. Trybunał Konstytucyjny bardzo rygorystycznie przestrzega tego, by podmioty mające prawo do składania skargi konstytucyjnej w ograniczonym zakresie, nie przekraczały swoich uprawnień.

Co – najprawdopodobniej – znajdzie się we wniosku Naczelnej Rady Lekarskiej do Trybunału Konstytucyjnego, jaki zostanie (wszystko na to wskazuje) przyjęty podczas kwietniowego posiedzenia?


Po pierwsze, przepisy regulujące kwestię indywidualnego wskaźnika rozpoznawania nowotworów. – Jesteśmy przekonani, że zbyt głęboko ingerują w wolność wykonywania zawodu lekarza – podkreślali prawnicy. To kilka paragrafów artykułu 32a ustawy o świadczeniach zdrowotnych. – Jeżeli lekarz POZ otrzyma z Narodowego Funduszu Zdrowia informację, że jego indywidualny wskaźnik rozpoznawania nowotworów jest niższy niż minimalny wskaźnik rozpoznawania nowotworów, nie może zgodnie z przepisami wydawać karty leczenia onkologicznego. Do tego dochodzą sankcje: kara umowna czy konieczność odbywania dodatkowych szkoleń – podkreślał Michał Czarnuch. Zdaniem prawnika ustawodawca, chcąc osiągnąć pożądany cel, zastosował zbyt daleko idące środki, co samo w sobie jest również sprzeczne z Konstytucją. Regulacje te mogą bowiem naruszać art. 2 Konstytucji, mówiący m.in., że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa. To oznacza również, że ustawodawca powinien dostosowywać środki do celu regulacji tak, by były one możliwie mało inwazyjne. – Cel, jakim jest zabezpieczenie przed wzrostem kosztów generowanych przez nadmierne wydawanie kart diagnostyki i leczenia onkologicznego można było zabezpieczyć inaczej, środkami nie stwarzającymi ryzyka naruszenia zasady równości czy prawa do ochrony zdrowia – mówił podczas posiedzenia NRL dr Tomasz Zalasiński.


Przepisy regulujące indywidualny wskaźnik rozpoznawania nowotworów, zdaniem prawników, budzą wątpliwości konstytucyjne w różnych wymiarach. Mogą naruszać artykuł 68 Konstytucji, gwarantujący równy dostęp do finansowanej ze środków publicznych ochrony zdrowia. Z jednej strony – ograniczają prawo lekarza do leczenia pacjenta zgodnie z posiadaną wiedzą medyczną, z drugiej – prawo pacjenta do takiego leczenia. To, w jaki sposób pacjent jest leczony, nie zależy od kompetencji lekarza i jego wiedzy medycznej, tylko od kwestii formalnych, proceduralnych.


Ale prawnicy zwracają uwagę na jeszcze inny aspekt sprawy – pakiet onkologiczny różnicuje w sposób nieuzasadniony lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej od lekarzy specjalistów. To może oznaczać naruszenie art. 32 Konstytucji, mówiącego o równości obywateli wobec prawa. Z jednej strony – lekarze POZ mogą wystawiać kartę DILO przy podejrzeniu nowotworu. Lekarze specjaliści – mogą ją wystawić, gdy faktycznie stwierdzą nowotwór. Z drugiej – lekarze POZ i tylko oni są rozliczani z efektów (wskaźnik rozpoznawalności) i tylko oni są zagrożeni sankcjami ze strony płatnika.


Według Jana Pachockiego, jednego z prawników pracujących nad przygotowaniem wstępnej ekspertyzy na potrzeby samorządu lekarskiego, przepisy dotyczące wskaźnika rozpoznawania nowotworów mogą też naruszać art. 17 Konstytucji, dotyczący działalności i uprawnień samorządów zawodowych. – Możemy tu mieć do czynienia z naruszeniem autonomii lekarza jako wolnego zawodu, ze zbyt daleko idącą ingerencją w niezależność samorządu lekarskiego. Taka ingerencja byłaby usprawiedliwiona jedynie, gdyby w grę wchodził cel nadrzędny, na przykład dobro pacjentów. Ale te przepisy w żaden sposób sytuacji pacjentów nie poprawiają – mówi w rozmowie ze „Służbą Zdrowia”. Podkreśla, że samo wprowadzenie indywidualnego wskaźnika rozpoznawalności nowotworu jest sprzeczne z deklarowanym celem, jakim jest poprawa dostępności i upowszechnienie diagnostyki onkologicznej. Indywidualny wskaźnik rozpoznawalności został wprowadzony po to, by karać lekarzy za niską wykrywalność. Lekarze, wiedząc że muszą liczyć się ze statystyką, mogą wręcz unikać wystawiania kart DILO w niejednoznacznych przypadkach.


Członkowie Naczelnej Rady Lekarskiej dopytywali, czy Rada może zaskarżyć również te przepisy pakietu, które różnicują pozycję pacjenta w systemie. Po pierwsze, ze względu na rodzaj choroby (onkologiczna czy nieonkologiczna), po drugie, ze względu na fakt objęcia pakietem lub nieobjęcia (niektóre rodzaje nowotworów są wyłączone z pakietu na mocy przepisów, część pacjentów teoretycznie mających prawo do „szybkiej ścieżki” musi być leczona poza pakietem ze względów formalnych etc.). Prawnicy, wskazując na ograniczenia (Naczelna Rada Lekarska nie ma prawa do skargi generalnej, więc nie może wchodzić w rolę obrońcy interesu publicznego), stwierdzili że w pewnym zakresie będzie możliwe zaskarżenie i tych przepisów, bo one z jednej strony dotyczą pacjentów, ale z drugiej – lekarzy. Lekarze bowiem zostali postawieni w sytuacji, w której chorych „niepakietowych” (nieonkologicznych i onkologicznych) nie mogą diagnozować i leczyć tak szybko, jak wymaga tego ich stan zdrowia i medyczna wiedza lekarza. „Pakiet onkologiczny wprowadza przyspieszenie diagnostyki dla pacjentów, u których zdiagnozowano nowotwór złośliwy (poza nowotworami skóry, za wyjątkiem czerniaka). Mają oni prawo do świadczenia poza kolejką. Przyspieszenie diagnostyki pacjentów, u których stwierdzono podejrzenie nowotworu złośliwego jest oczywiście słusznym rozwiązaniem. Jednakże wskutek wprowadzonej zmiany, zważywszy na brak odpowiedniego zwiększenia zasobów finansowo-personalnych na wprowadzenie przedmiotowej reformy, siłą rzeczy na jakości ucierpiało leczenie pacjentów cierpiących na pozostałe choroby” – czytamy w przygotowanej ekspertyzie.


Według prawników przepisy, wprowadzające szybką ścieżkę diagnostyczną dla jednej grupy pacjentów, mogą naruszać artykuły 32 a także 68 Konstytucji. Dwie kolejki do świadczeń („pakietowa” i „pozapakietowa”) oznaczają że de facto kolejka onkologiczna jest finansowana kosztem środków przeznaczanych na inne świadczenia. – Naszym zdaniem istnieje bezpośredni związek kwestionowanego przepisu z zasadami wykonywania zawodu lekarza, ograniczenie swobody podejmowanych przez niego decyzji (nieuzasadniona ingerencja w art. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej: „Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego salus aegroti suprema lex. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady”, który to kodeks stanowi podstawę wykonywania zawodu lekarza) – stwierdzili autorzy ekspertyzy.


Więcej wątpliwości konstytucyjnych ma zostać zawartych w raporcie regulacyjnym. Znajdą się w nim prawdopodobnie kwestie związane z procedurą uchwalania ustawy i ogłaszania pakietu rozporządzeń – w procesie tym stanowisko samorządu lekarskiego, jak i innych środowisk lekarskich, w tym towarzystw naukowych, było systematycznie ignorowane. Wielu lekarzy zwracało też uwagę na fakt, że Ministerstwo Zdrowia wprowadzało Sejm i Senat w błąd, deklarując że wprowadzenie pakietu onkologicznego nie pociągnie za sobą żadnych skutków finansowych. – Nawet jeśli nie przewidziano zwiększenia kosztów, skutki finansowe będą, tylko odłożone w czasie. Zapłacą świadczeniodawcy, wzrośnie zadłużenie szpitali, odpowiedzą za nie organy prowadzące – przewidywali.

Lekarze mają nadzieję, że Rzecznik Praw Obywatelskich po zapoznaniu się z przykładami naruszenia praw pacjentów przez poszczególne przepisy pakietu onkologicznego (przykłady te również mają się znaleźć w raporcie regulacyjnym) skieruje własny wniosek przed Trybunał.




Najpopularniejsze artykuły

Münchhausen z przeniesieniem

– Pozornie opiekuńcza i kochająca matka opowiada lekarzowi wymyślone objawy choroby swojego dziecka lub fabrykuje nieprawidłowe wyniki jego badań, czasem podaje mu truciznę, głodzi, wywołuje infekcje, a nawet dusi do utraty przytomności. Dla pediatry zespół Münchhausena z przeniesieniem to wyjątkowo trudne wyzwanie – mówi psychiatra prof. Piotr Gałecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Czy Trump ma problemy psychiczne?

Chorobę psychiczną prezydenta USA od prawie roku sugerują psychiatrzy i specjaliści od zdrowia psychicznego w Ameryce. Wnioskują o komisję, która pozwoli zbadać, czy prezydent może pełnić swoją funkcję.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Śladem boksera

W czasie zmagań z epidemią ujawniła się z całą mocą niezdolność Ministerstwa Zdrowia do kierowania wielkimi przedsięwzięciami. Ministerstwo nie potrafiło zmobilizować i usprawnić funkcjonowania służb sanitarno-epidemiologicznych.

Wczesny hormonozależny rak piersi – szanse rosną

Wczesny hormonozależny rak piersi u ponad 30% pacjentów daje wznowę nawet po bardzo wielu latach. Na szczęście w kwietniu 2022 roku pojawiły się nowe leki, a więc i nowe możliwości leczenia tego typu nowotworu. Leki te ograniczają ryzyko nawrotu choroby.

Czas pracy osób niepełnosprawnych w szpitalu

Czy niepełnosprawna pielęgniarka lub lekarz mogą pracować w systemie równoważnego czasu pracy i pełnić dyżury medyczne w porze nocnej?

Aplikacje mobilne wyrobem medycznym?

Aplikacje i urządzenia mobilne są coraz szerzej wykorzystywane przez branżę medyczną jako ułatwienie dla pacjentów, ale przede wszystkim wsparcie procesów diagnostycznych i terapeutycznych. W określonych przypadkach takie urządzenia mobilne mogą być zakwalifikowane jako wyroby medyczne, co spowoduje, że będą musiały spełniać szereg wymogów. Za wyrób medyczny może być uznane również samo oprogramowanie, które wprowadzane jest do obrotu samodzielnie, czyli nie jest częścią jakiegokolwiek urządzenia (tzw. stand-alone software).

Ile pracują lekarze w Polsce

Lekarze bez specjalizacji, zwłaszcza młodzi mężczyźni, pracują więcej niż pozostali. Wyniki badań, przeprowadzonych w latach 2016–2017 przez samorząd lekarski nie są specjalnie odkrywcze. A jednak trudno przejść nad nimi do porządku dziennego, zwłaszcza gdy spojrzeć na inne wskaźniki dotyczące kadr medycznych.

Gdy rozum śpi, budzi się bestia

Likantropia (z gr. lýkos – wilk i ánthropos – człowiek) to wiara w zdolność
przekształcania się ludzi w zwierzęta, zwłaszcza w wilki. Etymologię tego
terminu wywodzi się też od króla Arkadii – Likaona, który, jak opisuje
Owidiusz w Metamorfozach, został przemieniony w wilka, gdyż ośmielił się
podać Zeusowi ludzkie mięso – ciało własnego syna.

Mielofibroza choroba o wielu twarzach

Zwykle chorują na nią osoby powyżej 65. roku życia, ale występuje też u trzydziestolatków. Średni czas przeżycia wynosi 5–10 lat, choć niektórzy żyją nawet dwadzieścia. Ale w agresywnej postaci choroby zaledwie 2–3 lata od postawienia rozpoznania.

Osteotomia okołopanewkowa sposobem Ganza zamiast endoprotezy

Dysplazja biodra to najczęstsza wada wrodzona narządu ruchu. W Polsce na sto urodzonych dzieci ma ją czworo. W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym pod kierownictwem dr. Jarosława Felusia przeprowadzane są operacje, które likwidują ból i kupują pacjentom z tą wadą czas, odsuwając konieczność wymiany stawu biodrowego na endoprotezę.

Wrzodziejące zapalenie jelita grubego – rola lekarza POZ

Powszechnie uważa się, że chorego na wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG) leczy gastroenterolog i – okresowo – chirurg. Tymczasem główna rola w tym procesie przypada lekarzowi rodzinnemu.

Niewydolność systemu w niewydolności serca

Rosnąca zapadalność na niewydolność serca w kontekście starzejącego się społeczeństwa sprawia, że walka z tym schorzeniem staje się ogromnym wyzwaniem dla Polski – zarówno społecznym, jak i systemowym.




bot