Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 36–37/2000
z 4 maja 2000 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Ubezpieczenia zdrowotne po roku

Mit urzeczywistniony?

Alicja Sobczak

Ponad rok i kwartał działa ubezpieczeniowy model finansowania i zarządzania publiczną ochroną zdrowia. Spotykamy przeciwstawne oceny nowego systemu. Politycy przekonują opinię publiczną, że "coś drgnęło" i że istotne znaczenie ma przede wszystkim zapoczątkowanie zmian. Ewidentne problemy, sygnalizowane przez pacjentów i usługodawców, usprawiedliwiają koniecznością uczenia się działania według nowych reguł, traktując te trudności jako nieuchronne koszty społeczne, z którymi trzeba się pogodzić.

Wskazują na wzrost globalnej liczby pewnych grup usług zdrowotnych, w tym szczególnie hospitalizacji. Powołują się na lokalne przykłady dobrze działających zintegrowanych systemów realizacji świadczeń zdrowotnych. Prasa pełna jest natomiast spektakularnych opisów braku dostępności świadczeń i wynikających stąd drastycznych przypadków narażenia zdrowia i życia ludzi potrzebujących pomocy medycznej. Statystyki potwierdzają trudny do wytłumaczenia, znaczący wzrost liczby zgonów w pierwszych miesiącach ubiegłego roku. W badaniach opinii publicznej reforma ochrony zdrowia jest oceniana najniżej ze wszystkich czterech dokonanych przez rząd koalicji AWS-UW reform społecznych. Większość zakładów opieki zdrowotnej, szczególnie publicznych, narzeka na zaniżony poziom finansowania i monopolistyczny dyktat kas chorych w określaniu warunków i poziomu finansowania w kontraktach. Niektóre z nich stanęły przed realną perspektywą likwidacji w krótkim czasie. Z kolei przedstawiciele kas twierdzą, że w warunkach konkurencji realizują cel ograniczania zakresu lub eliminacji najmniej efektywnie działających usługodawców, a także, iż muszą realizować zadania statutowe zapewnienia szerokiego wachlarza usług zdrowotnych dostępnych ze środków publicznych przy zdecydowanie za małych środkach finansowych. Dają przy tym do zrozumienia, że nie należy oczekiwać lepszych efektów przy aktualnym poziomie finansowania ze składki ubezpieczenia zdrowotnego. W Sejmie trwa dyskusja nad nowelizacja Ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym.

Jak więc ocenić reformę, skoro tak wyraźnie perspektywa widzenia jej skutków i przyszłych możliwości zależy od miejsca i roli oceniających, od stosowania przez nich odmiennych kryteriów oceny? Z punktu widzenia poprawności metodologicznej – do oceny skuteczności jakiejkolwiek planowej zmiany potrzebna jest znajomość jej celu(ów). W przypadku zmian w złożonych systemach społeczno-ekonomicznych ważnych celów jest na ogół kilka i są one konkurencyjne względem siebie. Należy to otwarcie powiedzieć i wyjaśnić wszystkim zainteresowanym wzajemne zależności między celami oraz określić wybrane priorytety. Wymaga tego właśnie konkurencyjność celów, fakt iż np. kontrola poziomu i dynamiki wydatków publicznych jest celem konkurencyjnym wobec wzrostu dostępu do opieki zdrowotnej według kryterium potrzeb zdrowotnych, a nie możliwości płacenia, współpłacenia pacjentów i ich rodzin. Podobnie, zwiększenie poziomu finansowania wszystkich usługodawców nie może iść w parze ze wzrostem efektywności alokacji w ramach ściśle ograniczonych środków publicznych na świadczenia zdrowotne. Tymczasem naszej reformy nie poprzedziła żadna sensowna debata na temat planowanych celów reformy i ich priorytetyzacji. W istocie cele reformy nie zostały sprecyzowane nawet na poziomie ogólnym. Zamiast tego pojawiła się wizja "będzie lepiej", której towarzyszyła atmosfera irracjonalnego przekonania, że przeciwstawne cele i interesy wszystkich "udziałowców" zmiany zostaną zaspokojone. Promotorzy reformy przekonywali opinię publiczną i decydentów co do fundamentalnych zasad działania nowego systemu:

* będą stabilne źródła finansowania i zostaną zwiększone środki publiczne z tych źródeł,

* "pieniądz będzie szedł za pacjentem", powstanie konkurencja, która wyeliminuje zakłady nieefektywne,

* zostanie wprowadzony wolny wybór lekarzy i innych zakładów opieki zdrowotnej, wzrośnie dostępność publicznej opieki zdrowotnej w warunkach zabiegania lekarzy i zakładów o pacjenta,

* każdy wybierze sobie "lekarza domowego".

Promowanie tych bardzo atrakcyjnych zasad wyparło dyskusje o celach. Co do zasad, nikt nie był przeciwny, problem tylko w ich implementacji, czyli wykreowaniu takich instytucji i reguł działania systemu, które będą wspierać ich wdrożenie i rozwój. Tu pojawiły się poważne problemy. Reformatorzy do złożonego zagadnienia zapewnienia realizacji ww. zasad podeszli w sposób uproszczony i wybiórczy.

Zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcono w reformie źródłom finansowania: podstawie wymiaru i wysokości składki ubezpieczenia zdrowotnego. Zostały one jednak tak określone, żeby globalne obciążenia budżetu państwa w systemie ubezpieczeniowo- -budżetowym (z tytułu pełnej rekompensaty składki w podatku dochodowym od osób fizycznych i finansowania bezpośredniego z budżetu) były zbliżone do wydatków bezpośrednich z budżetu w starym systemie. Nie nastąpił więc odczuwalny wzrost środków publicznych, co szczególnie odczuły publiczne zakłady. W poprzednim systemie to one miały główny udział w środkach publicznych, bo zakres kontraktowania świadczeń z zakładami niepublicznymi był marginalny. W nowym systemie – usługodawcy niepubliczni zyskali zadecydowanie większy udział w środkach z ubezpieczenia. Tak więc niewiele większe środki zostały rozdzielone między większą liczbę świadczeniodawców publicznych i prywatnych, co musiało odbić się na poziomie ich finansowania.

W związku z nałożeniem obowiązku ustawowego uiszczania składki, trzeba zwrócić uwagę na poważny błąd organizacyjny, jakim był i pozostaje niepełny, nie związany z instytucjami zarządzającymi ubezpieczeniem zdrowotnym i nie kontrolowany system ewidencji poboru indywidualnych składek ubezpieczenia zdrowotnego. Pozbawiono się na własne życzenie ważnego elementu systemu, jakim jest identyfikacja ubezpieczonych i wysokości ich wkładu finansowego oraz uzależnienie uprawnień do korzystania ze świadczeń od terminowych wpłat składki. Wyegzekwowanie nie wpłaconych do tej pory składek będzie skuteczne tylko w niewielkim stopniu.

Powoli powszechnie uświadamiany staje się fakt, że precyzyjne wskazanie źródła finansowania w postaci określonego procentu przychodów ubezpieczonych, uzależnia w sposób bardzo ścisły dynamikę wzrostu środków finansowych w systemie ubezpieczeniowym od dynamiki wzrostu płac, emerytur i rent oraz innych przychodów i dochodów obywateli. Jeśli dochody ludności będą rosły wolno, to i środki publiczne z ubezpieczenia będą rosły wolno, nie nadążając za wydatkami potrzebnymi na zaspokojenie potrzeb zdrowotnych. Środki na zdrowie kierowane bezpośrednio z budżetu są określane na starych zasadach i decyzje o ich wysokości stają się wypadkową możliwości budżetu, corocznie ustalanych priorytetów politycznych i przetargów politycznych.

Nowy system finansowania to nie tylko nowe źródła i poziom finansowania. Co najmniej tak samo ważne jest gospodarowanie uzyskanymi środkami: podejmowanie decyzj, jakie usługi i u jakich świadczeniodawców kupić i jakie zastosować mechanizmy rozliczania, czyli ile i za co płacić zakładom opieki zdrowotnej. To zagadnienie, kluczowe dla kwestii zaspokojenia potrzeb zdrowotnych ubezpieczonych, efektów zdrowotnych w skali jednostkowej i społecznej oraz efektywności wydatkowania środków finansowych, zajęło nieproporcjonalnie mało uwagi konstruktorów nowego systemu w relacji do swego znaczenia. Pozostawiono je do swobodnego kształtowania przez kasy chorych w drodze indywidualnych negocjacji z poszczególnymi zakładami. W rezultacie, na skutek pospiesznego zawierania kontraktów, braku reguł i wytycznych, braku pełnego rozeznania potrzeb zdrowotnych, braku porównywalnych informacji finansowych, pojawiły się bardzo zróżnicowane wyceny świadczeń, zastosowano różne mechanizmy finansowania, limitowanie lub brak limitowania liczby zakontraktowanych świadczeń. Wszystko to odbywało się w zasadzie poza jakąkolwiek kontrolą instytucjonalną.

Kasy chorych w fazie powstawania musiały zacząć zarządzać co najmniej kilkudziesięcioma tysiącami kontraktów. Tego nie jest w stanie dokonać sprawnie żaden system organizacyjny, nawet mający wieloletnie doświadczenie, a co dopiero system tworzący się i nie posiadający należytego wsparcia kadrowego i informacyjnego. Obserwacja trwającej od 1991 roku podobnej reformy w brytyjskiej NHS prowadzi do wniosku, że dysponent publiczny środków na opiekę zdrowotną ma ogromne kłopoty z zapewnieniem spójnego i efektywnego systemu opieki w drodze kontraktów z bardzo wieloma usługodawcami. Po prawie 7 latach funkcjonowania "wewnętrznego regulowanego rynku" i zarządzania przez kontrakty, system brytyjski ewoluuje w kierunku tworzenia większych zintegrowanych zakładów opieki zdrowotnej, łączących opiekę podstawową, środowiskową, specjalistyczną i szpitalną. Zmniejsza to koszty transakcyjne zawierania kontraktów i gwarantuje ciągłość opieki, umożliwia łatwiejszą kontrolę kosztów, jakości, dostępności. Należy zdawać sobie sprawę, że z poziomu nowych województw, mających rozmiary mniejszych państw europejskich, kilka osób musi budować – w drodze kontraktowania świadczeń z tysiącami usługodawców – spójny system świadczeń dla obywateli. Jest to zadanie tyleż ambitne, co niewykonalne, niemniej tak właśnie skonstruowany został system. Nie trudno było przewidzieć, że w zbiorach umów na realizację świadczeń zdrowotnych pojawią się istotne przeoczenia i luki z punktu widzenia potrzeb pacjenta, szczególnie na tych terenach, gdzie wcześniej nie było prób tworzenia zintegrowanych systemów opieki zdrowotnej. Co więcej, nawet jeśli wcześniej pojawiły się zaczątki takiej integracji, to zostały zburzone lub poważnie naruszone przez kontraktowanie z każdym zakładem indywidualnie.

Przyjęte przez kasy mechanizmy finansowania w wielu wypadkach nie potwierdzają tezy, że "pieniądz idzie za pacjentem". "Pieniądz idzie za kontraktem", a to zupełnie co innego. Pieniądz za pacjentem będzie szedł tylko wtedy, gdy w przyjętym w kontrakcie mechanizmie finansowania – jednostką rozliczeniową jest pacjent lub każda usługa na rzecz pacjenta, o mniejszym lub większym stopniu agregacji (zabieg, czynność, porada, hospitalizacja leczenie przypadku diagnostycznego itp.), bez limitowania liczby tych usług (tzw. kontrakty otwarte). Tymczasem większość kontraktów zawartych z usługodawcami przez kasy chorych, w trosce o kontrolowanie kosztów globalnych, zawiera klauzule o górnych limitach świadczeń poszczególnych rodzajów. Rodzi to kłopoty z dostępnością w sytuacji, gdy dany zakład zbliża się do limitu liczby świadczeń, ogranicza swobodny wybór zakładu przez pacjenta. Nie należy dać się zwieść zapewnieniom, że korzystne będą kontrakty "otwarte", bo wielkość środków finansowych kas jest limitowana, a więc system zbyt szybko wyczerpałby środki, pozostawiając ujawnione później potrzeby zdrowotne bez zaspokojenia.

Dysponent środków publicznych musi mieć świadomość skutków wyboru określonych mechanizmow finansowania do realizacji takich celów systemu publicznej opieki zdrowotnej, jak: kontrola kosztów, dostępność, efektywność wykorzystania środków i jakość opieki. Nie ma jednego najlepszego mechanizmu, który gwarantowałby realizację tych wszystkich celów równocześnie. Do dyspozycji są metody retrospektywne, jak tzw. osobodzień czy fee for service, a także szereg metod prospektywnych, gdzie jednostka będąca przedmiotem rozliczenia może charakteryzować się różnym stopniem agregacji: budżety globalne, płacenie za hospitalizację, jednorodną grupę pacjentów, płacenie per capita za określony zakres usług. Metody retrospektywne sprzyjają dostępności i jakości, natomiast nie zapewniają możliwości kontroli ani kosztów jednostkowych opieki, ani kosztów globalnych. Z kolei budżety globalne i kapitacja gwarantują kontrolę kosztów globalnych, a płacenie za przypadek – tylko kontrolę kosztów jednostkowych, co zmusza kupującego do limitowania liczby świadczeń w celu kontroli całkowitych kosztów opieki zdrowotnej. Stosowanie metod prospektywnych przy zaniżonym poziomie finansowania grozi ograniczeniem dostępności, obniżeniem jakości i efektu zdrowotnego. Tak więc, jeśli jeden mechanizm zapewnia wysoką dostępność i jakość, jak np. osobodzień w otwartych kontraktach, to nie zapewnia kontroli kosztów, z kolei kontrola kosztów przez budżety globalne lub kontrakty typu cena jednostkowa usługi wraz z określeniem ich liczby może tworzyć problemy z dostępnością, efektywnością medyczną i jakością.

W decyzjach o doborze metod finansowania należy wziąć pod uwagę aktualne priorytety polityki zdrowotnej. Trzeba też wziąć pod uwagę, w jakim stopniu system zarządzania jest przygotowany do stosowania określonych metod. Im bardziej są one skomplikowane, jak np. grupy jednorodnych pacjentów, tym bardziej sprawny musi być system zarządzania: konstrukcja i wydolność systemów informacyjnych, jakość informacji finansowych, monitorowanie i kontrola nie tylko liczby jednostek rozliczeniowych, ale i wielu innych danych informujących o dostępie i jakości świadczeń, korzyściach zdrowotnych. Jeśli dysponuje się średnim kosztem wysoce zagregowanego przypadku, jakim jest np. hospitalizacja w szpitalu czy na oddziale (gdzie na średnią składają się dane empiryczne o zróżnicowanym rozkładzie i wartościach), to nieefektywne staje się stosowanie tej miary jako podstawy rozliczania. Racjonalniej jest finansować za pomocą budżetu globalnego przy specyfikacji liczby i struktury usług oraz ich parametrów jakościowych. Jeśli potencjał zakładów opieki na dany typ świadczenia jest nadmierny w stosunku do zapotrzebowania, warto posługiwać się kosztem marginalnym, wprowadzając konkurencję i osiągając w ten sposób cel wzrostu efektywności alokacji zasobów. Z kolei dla usług kosztownych należy się posługiwać kosztem jednostkowym i określać liczby przypadków na podstawie rzetelnych danych epidemiologicznych. Pobudzeniu popytu i podaży określonych świadczeń, np. w ramach profilaktyki pewnych rodzajów nowotworów, służy fee-for-service. Tak więc wybór mechanizmów musi być oparty na wielu informacjach i służyć realizacji priorytetowych celów.

Wydaje się, że w naszym nowym systemie publicznej opieki zdrowotnej zdecydowany priorytet uzyskała kontrola poziomu i dynamiki kosztów publicznego sektora zdrowia. Ten cel zostaje osiągnięty przez stworzenie publicznym zakładom opieki zdrowotnej warunków "twardego finansowania" i uruchomienia swoistej "gry" według narzuconych, nie do końca przemyślanych reguł. Zmuszenie publicznych zakładów do restrukturyzacji i/lub prywatyzacji oraz wypchnięcie części popytu do sektora prywatnego i sformalizowanie dopłat uiszczanych bezpośrednio przez pacjentów może, ale w konkretnych przypadkach nie musi, okazać się efektywne z punktu widzenia celów systemu opieki zdrowotnej w danych warunkach finansowych i sytuacji epidemiologicznej. Społeczne, zdrowotne i ekonomiczne skutki tych posunięć są wielostronne i długofalowe. Do ich oceny potrzebna jest wszechstronna informacja, której nie ma, i metody analityczne, które nie mogą znaleźć zastosowania z powodu niedostatecznej informacji.

Ubezpieczeniowy system zarządzania powinien uzyskać dostrzegalne rezultaty w zwiększaniu jakości i dostępności opieki zdrowotnej, a więc tych cech systemu, ze względu na które oceniają go odbiorcy świadczeń zdrowotnych. Jeśli tego nie zdoła osiągnąć, powszechny będzie negatywny odbiór instytucji kas, na tle którego poprzedni, powszechnie krytykowany system budżetowy, wielu ludziom wydaje się lepszy. Z pewnością nie dlatego, że był tańszy, wydolniejszy i lepszy jakościowo, ale przynajmniej mógł być skuteczniej kontrolowany instytucjonalnie i społecznie, przez co dawał większe gwarancje pacjentom i zakładom.

Jest prawidłowością psychologiczną, odnoszącą się także do psychologii społecznej, że im większe oczekiwania, tym silniejszy zawód i frustracja w przypadku ich niespełnienia. Sytuacja z reformą ubezpieczeniową w opiece zdrowotnej może służyć za modelowy przykład działania tego prawa.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot