Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 26–33/2014
z 10 kwietnia 2014 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Mammografia – tak czy nie?

Halina Pilonis

Zasadność przesiewowych badań mammograficznych została podważona w kilku poważnych publikacjach medycznych. Szwedzkie analizy dowodzą, że wśród 2 tysięcy kobiet poddanych w ciągu 10 lat skriningowi, zgonu uniknie jedna, ale równocześnie 10 otrzyma „niepotrzebne” leczenie, a 200 przeżyje silny stres związany z błędnie dodatnim wynikiem. Czy zatem mammografia jako badanie przesiewowe ma sens? O kontrowersjach z tym związanych rozmawiamy z prof. Jackiem Jassemem, kierownikiem Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.


Fot. Thinkstock

Halina Pilonis: Dotychczas wszyscy żurnaliści zajmujący się pisaniem o medycynie uważali, że w kraju, który przeznacza bardzo skromne środki na opiekę zdrowotną, trzeba namawiać każdego do bezpłatnych badań przesiewowych, bo ratują życie. Tymczasem Pan poinformował, że sprawa z przesiewowymi badaniami mammograficznymi nie dla wszystkich jest jednoznaczna. To może podważać zaufanie do lekarzy i medycyny w ogóle.

prof. Jacek Jassem: Uważam, że dziennikarze o tych kontrowersjach i tak by się dowiedzieli, więc lepiej, aby mogli swoje wątpliwości i nasuwające się pytania omówić ze specjalistami, a nie np. z doktorem Google. Myślę, że tak jest uczciwiej. Trzeba mieć świadomość, że postępowi medycyny towarzyszy zmiana paradygmatów. Jeszcze parędziesiąt lat temu nikt nie podejrzewał, że bakteria może powodować raka żołądka, a wirus raka szyjki macicy. Tymczasem Barry Marshall i Robin Warren za udowodnienie, że Helicobacter pylori powoduje chorobę wrzodową żołądka, a Harald zur Hausen za wykazanie związku między HPV a rakiem szyjki macicy – otrzymali nagrody Nobla. I nie zmniejszyło to zaufania do medycyny i lekarzy.

H.P.: Kiedy zaczęto wykorzystywać badania mammograficzne w skriningu, nikt nie miał wątpliwości…

J.J.: Skrining mammograficzny został wprowadzony w latach 80. ubiegłego wieku, na podstawie wyników 7 badań klinicznych z randomizacją, obejmujących łącznie około 600 tysięcy kobiet. Wykazano w nich, że przesiewowa mammografia pozwala zmniejszyć umieralność związaną z rakiem piersi o 15–30 proc. Od początku wprowadzania tej metody pojawiały się jednak głosy krytyczne, w których podkreślano między innymi brak jej wpływu na ogólną umieralność, to znaczy taką z powodu wszystkich przyczyn oraz potencjalne ryzyko wielokrotnej ekspozycji na małe dawki promieniowania jonizującego. Podkreślano także, że uzyskanie błędnie dodatniego wyniku mammografii powoduje wdrożenie wielu niepotrzebnych procedur diagnostyczno– leczniczych i niepokój kobiet, a błędnie ujemnego – ignorowanie objawów rozwijającej się choroby. Mimo to większość państw i międzynarodowych organizacji uznało zasadność wdrożenia tej metody w skali populacyjnej. Na podstawie zaleceń Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego mammograficzne badania przesiewowe są obecnie realizowane lub wprowadzane we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

H.P.: Dlaczego więc pojawiły się kontrowersje?

J.J.: Punktem zwrotnym w dyskusji nad celowością prowadzania mammograficznych badań przesiewowych stało się opublikowanie w 2001 r. przez Ole Olsena i Petera Gotzsche, ze skandynawskiej filii Cochrane Collaboration, szczegółowej metaanalizy wszystkich dotychczasowych badań z randomizacją. Autorzy ci zwrócili m.in. uwagę na błędy metodyczne popełnione w kilku dużych badaniach i w efekcie podważyli skuteczność tej formy profilaktyki. W swoim raporcie z 2011 r. szacują, że skrining mammograficzny zmniejsza współczynnik umieralności z powodu raka piersi o około 15 proc., co odpowiada bezwzględnej różnicy na poziomie 0,05 proc.

H.P.: Skąd ta różnica – 15 proc. i 0,05?

J.J.: To czysta matematyka. Jeśli np. w jakimś badaniu umieralność w dwu porównywanych ramionach wynosi odpowiednio 5 proc. i 10 proc., odpowiada to różnicy między nimi na poziomie 50 proc. Ale to jest wartość względna, wartość bezwzględna wynosi tu 5 proc. W badaniach przesiewowych, gdzie badamy tysiące osób, różnica między tymi dwiema wartościami jest znacznie większa. A trzeba pamiętać, że jedynym miernikiem skuteczności badania przesiewowego jest właśnie umieralność.

H.P.: No to mammografia, choć niewiele, ale zmniejsza ten współczynnik.

J.J.: Tak, to jest niepodważalne. Kwestionowane bywa jednak znaczenie tej korzyści oraz potencjalne jatrogenne działanie wielokrotnego badania z użyciem promieniowania jonizującego. Poza tym wykrycie w badaniu mammograficznym zmiany, która nie jest rakiem, tzw. wynik błędnie dodatni, powoduje wdrożenie wielu niepotrzebnych procedur diagnostyczno–leczniczych i niepokój kobiet, a fałszywie ujemny — ignorowanie objawów rozwijającej się choroby. Trzeba pamiętać, że czułość badania mammograficznego wynosi około 85 proc., zatem nie rozpoznajemy wszystkich istniejących zmian. Do tego dochodzi zjawisko „nadrozpoznawalności” (overdiagnosis), polegające na wykrywaniu zmian nowotworowych, głównie raków przedinwazyjnych, które najpewniej nigdy nie uległyby progresji i nie byłyby przyczyną jakichkolwiek objawów klinicznych lub zgonu. Ich leczenie nie przyniesie zatem żadnej korzyści. Problemem wszakże jest to, że obecnie nie potrafimy powiedzieć, które z wykrytych zmian mają taki właśnie „niezłośliwy” przebieg. W szwedzkich wyliczeniach podano, że wśród 2 tysięcy kobiet zapraszanych na badania przesiewowe, w ciągu 10 lat uniknie się 1 zgonu, ale równocześnie 10 kobiet, u których taki „nieszkodliwy” rak nie byłby wykryty w przypadku niewykonania badania mammograficznego, otrzyma „niepotrzebne” leczenie, które ma wiele skutków ubocznych. Ponadto w grupie poddanej skriningowi około 200 kobiet przeżyje silny stres związany z błędnie dodatnim wynikiem badania mammograficznego.

H.P.: Czy zatem pieniądze przeznaczane na te badania są wyrzucane w błoto?

J.J.: Dyskusja nad celowością finansowania tych badań jest szczególnie gorąca w Wielkiej Brytanii, gdzie są one w całości opłacane przez National Health Service w kwocie 96 milionów funtów rocznie. Została nawet powołana komisja ekspertów, która poddała powtórnej analizie wszystkie zgromadzone dane. Opublikowany w listopadzie 2012 r. raport uwzględnia sytuację w Wielkiej Brytanii, gdzie mammografię wykonuje się co 3 lata u kobiet w wieku 50–70 lat, a uczestnictwo w badaniach wynosi 73 proc. Na podstawie ekstrapolacji wyników 11 badań z randomizacją oceniono zmniejszenie umieralności z powodu raka piersi u kobiet poddanych skriningowi na 20 proc., co przy uwzględnieniu wszystkich wad badań przeprowadzonych 20–50 lat wcześniej uznano za wynik uzasadniający kontynuację programu. Oszacowano także, że przeprowadzenie badań przesiewowych u 10 tysięcy kobiet pozwoli w ciągu 20 lat uniknąć 43 zgonów z powodu raka piersi, ale równocześnie każdemu unikniętemu zgonowi będą towarzyszyły trzy przypadki, w których zastosuje się „niepotrzebne” leczenie. Eksperci zalecili dokładniejsze informowanie kobiet zapraszanych na badania przesiewowe o związanych z nimi korzyściach i potencjalnych zagrożeniach.

H.P.: Skoro Brytyjczycy pozbyli się wątpliwości, inni chyba też mogą?

J.J.: Do sceptyków ze Skandynawii dołączył jednak bardzo wpływowy Brytyjczyk, prof. Michael Baum. Jego głównym argumentem przeciwko przesiewowym badaniom mammograficznym jest niepotrzebne stosowanie chirurgii i radioterapii będącej niemal zawsze elementem oszczędzającego leczenia raka piersi w grupie kobiet, u których wykryty nowotwór do końca życia nie uległby progresji. W swoim artykule, opublikowanym w tym roku na łamach British Medical Journal, zwraca on uwagę, że badania mammograficzne nie zmniejszają ogólnej umieralności. Efekt w postaci zmniejszenia wyłącznie umieralności związanej z rakiem piersi jest niewystarczający, ponieważ „nadrozpoznawalność” i „niepotrzebne” leczenie mogą w skali populacyjnej zwiększać liczbę zgonów z innych przyczyn, np. z powodu raka płuca lub choroby wieńcowej, spowodowanych radioterapią. Według przedstawionych przez niego szacunków jednemu zgonowi unikniętemu dzięki badaniom przesiewowym towarzyszy od jednego do trzech zgonów z innych przyczyn. Uważa on ponadto, że wyników badań przesiewowych przeprowadzonych 20–25 lat temu nie można odnieść do dzisiejszej sytuacji, w której poprawę wyników leczenia raka piersi przypisuje się głównie bardziej skutecznym metodom leczenia.

H.P.: Dlaczego tak mało mówi się o tych kontrowersjach?

J.J.: Trzeba pamiętać, że badania przesiewowe to znacznie większe pieniądze niż medycyna naprawcza. Interes mają nie tylko wykonujący badania, ale również producenci sprzętu. Taki skrining objęty jest ubezpieczeniem zdrowotnym. Są to zatem „pewne” pieniądze i wiadomo, że każde badanie zostanie opłacone. Właśnie dlatego w USA niektóre towarzystwa naukowe zalecają wykonywanie mammograficznych badań przesiewowych już od 40. roku życie, chociaż nie ma mocnych dowodów potwierdzających celowość takiego postępowania.

H.P.: Czy zatem należy ogłosić publicznie, że badania mammograficzne w skryningu nie mają sensu?

J.J.: Jestem daleki od takich wniosków i uważam, że dopóki nie pojawią się inne, lepsze narzędzia diagnostyczne, trzeba kontynuować programy przesiewowych badań mammograficznych. Tę opinię podziela zresztą ogromna większość środowiska onkologicznego. Ale dyskusja trwa, bo sprawa nie jest jednoznaczna. Wydaje się, że jedyną możliwością wyjaśnienia tych kontrowersji byłoby podjęcie jeszcze jednego, bardzo dużego badania z randomizacją, które uwzględniałoby wszystkie aspekty. Jest to jednak z wielu powodów mało realne. Gdyby nawet takie badanie udało się zrealizować, jego ostateczne wyniki można by ocenić najwcześniej za kilkanaście lat i ponownie byłyby one nierozstrzygające w kontekście stale zmieniających się metod leczenia. Być może rozwój wiedzy na temat biologii raka piersi pozwoli w przyszłości wskazać te przypadki, w których uzasadnione byłoby zastosowanie wyłącznie czujnej obserwacji, podobnie jak to ma miejsce w odniesieniu do niektórych wczesnych raków gruczołu krokowego. Rozważa się także indywidualizację wskazań do przesiewowych badań mammograficznych na podstawie oceny „gęstości” miąższu piersi. W Polsce dotychczas głównym problemem był niski, wynoszący około 40 proc., udział kobiet uczestniczących w przesiewowych badaniach mammograficznych, co w ogóle stawia pod znakiem zapytania ich populacyjny efekt. Niewątpliwie jednak potrzebna jest debata na ten temat i próba obiektywnej oceny skuteczności wdrażanych z takim trudem programów.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot