Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 9–16/2019
z 21 lutego 2019 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Lekarz w zegarku?

Krzysztof Boczek

To giganci branży nowych technologii zdecydują, jak będzie się leczył świat. A oni chcą, by lekarza i jego gabinet każdy mógł mieć w telefonie lub smartwatchu.

czarny smartwatch
Fot. Thinkstock

7 miliardów dolarów – tyle na świecie dziennie wydaje homo sapiens na zdrowie. Prawie 10 proc. PKB ludzkości. Obok tak wielkich pieniędzy i przy startującej na orbitę telemedycynie wielcy, światowi giganci informatyczno-technologiczni, nie mogli stać bezczynnie. Google, Apple, Microsoft, Amazon nie tylko chcą czerpać chochlami z tego eldorado, ale także brać udział w tej podróży. Nadawać jej kierunki. Korporacje dążą do miniaturyzacji urządzeń medycznych i takiego ich udoskonalenia i uproszczenia, by przeciętny Smith, Müller i Kowalski potrafili z nich korzystać. Gdziekolwiek.


Jabłko zdrowia

Apple chce przenieść część z badań wykonywanych w przychodni do swoich urządzeń, które zmieszczą się w kieszeni. iOS i aplikacje powiązanych firm działają na prawie każdym polu medycyny. Według Apple, obecnie AppStore oferuje aż... 40 tys. aplikacji związanych ze zdrowiem. Pielęgniarki w USA używają iPhonów do tworzenia dokumentacji medycznej chorego, np. do fotografowania ran pacjenta. Dostęp do oprogramowania jest zabezpieczany odciskiem palca medyka. Aplikacja Zdrowie, która monitoruje aktywność fizyczną, odżywianie, sen i skupienie (mindfullness), oprócz tego, że podpowie np. o której położyć się spać, by nadrobić braki, zawiera także „kartę medyczną”. Do niej użytkownik wprowadza informacje o swoim stanie zdrowia: alergiach, chorobach, zażywanych lekach, przebytych zabiegach, operacjach, schorzeniach. Najistotniejsze dane można zapisać w opcji Medyczny Dowód. Tenże może lekarz odczytać ze smartfona pacjenta, bez konieczności nawet odblokowywania telefonu.

Aplikacje na iOS także pozwalają zbierać dane medyczne do badań naukowych, tworząc tzw. Big Data – wielkie zbiory danych. W samym tylko USA, Apple z pomocą swoich urządzeń może zbierać informacje nt. aż 86 mln Amerykanów. Od 2015 r. działa ResearchKit – aplikacja, która ułatwia badaczom prowadzenie dogłębnych analiz z Big Data. Korzystają z tego m.in. korporacje farmaceutyczne przy planowaniu badań klinicznych lub ich przeprowadzaniu. Aż 120 firm i instytucji związanych ze zdrowiem ma swój udział w zbieraniu i wykorzystywaniu danych nt. zdrowia z iPhonów.
Od 2016 r. działa CareKit. Ten program pozwala monitorować zdalnie sytuację pacjenta przez placówki zdrowotne, lekarzy lub samego użytkownika. Ułatwia też zaangażowanie chorego w proces leczenia.


Gadżetów moc

Dodanie do iPhone’ów szeregu czujników (m.in. kamera podczerwieni, sensor odległości) pozwoliło rozbudować możliwości samego telefonu. Przykładając palec do sensorów, użytkownik może uzyskać informacje o tętnie czy indeksie perfuzji.

Kooperanci Apple projektują gadżety, które w połączeniu z iPhone’em tworzą nowoczesne aparaty medyczne. Dzięki specjalnym, bezprzewodowym mankietom lub opasce Withings BPM, od prawie 3 lat można zmierzyć sobie ciśnienie smartfonem. Po dodaniu do iPhone’a przystawki Cellscope mamy nowoczesny otoskop. AliveCor – niewielka nakładka, na którą użytkownik kładzie palce – pozwala na mierzenie EKG. Cochlear stworzył implant dla niesłyszących, łączący się za pomocą Bluetooth z telefonem. Z kolei firma Butterfly buduje przenośny, mały skaner USG, który można będzie podłączyć do telefonu.

Inny produkt – Apple Watch – do niedawna głównie służył aktywnym osobom, mierząc im ilość pokonanych km, spalonych kalorii itp. Potem dodano do nich sensory, które już potrafiły zmierzyć tętno. We wrześniu 2018 r. firma ogłosiła, że ich Apple Watch serii 4 dostał zezwolenie od FDA (Food & Drug Administration) na stosowanie w tymże elektrokardiografu. Zegarek pozwala więc na wykonanie EKG czy wykrycie migotania przedsionków. Urządzenie odnotowuje także upadek użytkownika – w przypadku starszych osób to istotna informacja. Jeśli właściciel nie wykasuje alarmu, to zegarek wzywa pomoc. Korzystając z przystawki Dexcom, Apple Watch mierzy poziom cukru we krwi.

Firma nadal chce rozwijać zegarki jako narzędzia do e-zdrowia. Naukowcy z takich instytucji jak Uniwersytet Stanforda, analizują wykorzystanie ich do terapii pacjentów po wylewach, wsparcia chorych psychiatrycznie, ograniczenia hiperaktywności u cierpiących na ADHD czy zapobiegania migrenom.

Apple chce przekształcić swoje zegarki w minigabinet lekarski działający non stop, co zapewni nową formę leczenia – proaktywnego. Czujniki mają mierzyć stan organizmu i informować o anomaliach lekarza, by ten mógł ustalić dalsze kroki. Zanim choroba się rozwinie.


Alfabet Google’a

Larry Page, współtwórca Google’a, powiedział, że gdyby jego firma otrzymywała wszystkie dane medyczne, mogłaby ocalić życie 100 tys. osób rocznie. I być może taki jest cel tej firmy.

Google, a właściwie Alphabet – firma matka dla wielu poniższych projektów – najbardziej ze wszystkich gigantów w Dolinie Krzemowej inwestuje w sektor ochrony zdrowia. Ponad 60 przedsięwzięć powiązanych ze zdrowiem, stworzonych od 2009, obejmuje także telemedycynę. Między 2013 a 2017 r. Alphabet zgłosił 186 patentów powiązanych ze zdrowiem. W największym stopniu – z chorobami przewlekłymi, np. cukrzycą czy użyciem bioelektroniki do pomocy chorym. Flatiron Health buduje platformę z danymi do onkologii. Fitbit tworzy „Chmurę dla Ochrony Zdrowia”, która umożliwi przesyłanie elektronicznych danych medycznych lekarzom, także w czasie rzeczywistym. Verily Life Sciences pracuje nad danymi genetycznymi, by stworzyć algorytmy, które przeanalizują, co czyni ludzi zdrowymi, a co powoduje, że chorują.

By tego się dowiedzieć, w 2017 r. Verily rozpoczęło badania nad grupą 10 tys. osób. Rozdano im zegarki Verily Study Watch, które mierzą m.in. tętno, temperaturę, liczbę kroków w ciągu dnia itp. Sensory w łóżkach analizują ich sen, poddawani są także testom psychologicznym. Przez w sumie 4 lata zbierane będą od nich dane genetyczne, próbki krwi, obrazy medyczne i inne informacje z dokumentacji medycznej uzyskane przez... sensory Verily.

DeepMind, także należący do Google, pracuje nad projektem Streams. Ta wspomagana przez AI aplikacja analizuje potencjalne szkody na zdrowiu u pacjenta i powiadamia pielęgniarkę czy lekarza w szpitalu, jeśli występuje zagrożenie dla zdrowia lub życia. Aplikacja ma uratować tysiące ludzi, którzy w szpitalach umierają z powodu sepsy czy ostrego uszkodzenia nerek, bo zbyt późno zauważono symptomy tych stanów chorobowych. Tylko drugi z tych problemów w Wlk. Brytanii zabija rocznie 40 tys. osób, czego można uniknąć. Streams także zbiera dane, wyniki testów i badań z systemów IT szpitali. Na razie testowany jest w londyńskich placówkach. Według informacji podawanych przez firmę, DeepMind także prowadzi projekty, które dokonają błyskawicznej detekcji chorób oczu czy w ciągu sekund ustalą plany leczenia raka radioterapią.

Alphabet nie gardzi też gadżetami – np. urządzenie LYNA ma wykrywać raka piersi z 99-proc. skutecznością.


Peleton

Reszta gigantów, chociaż z tyłu, to też bierze udział w tym wyścigu po złote runo z e-zdrowia. We wrześniu 2017 r. Microsoft ogłosił powstanie w Cambridge swojego nowego działu – ochrona zdrowia. Zajmuje się tworzeniem sztucznej inteligencji, którą można zastosować w opiece zdrowotnej. Pod koniec 2018 r. koncern ogłosił stworzenie kolejnego działu, który przyśpieszy prace nad AI i narzędziami do opieki zdrowotnej, działającymi w chmurze. Nieco wcześniej ten potentat systemów komputerowych podpisał umowę o współpracy z... Walmartem – największą siecią supermarketów w USA. Także w kwestii e-zdrowia.

Inny gigant – Amazon – najbardziej łakomie spogląda na apteki. Według CNBC, na początku 2018 r. spółka Jeffa Bezosa zatrudniła Martina Levina, by poprowadził grupę nazwaną „1492”. Testują sekretne projekty. Według analityków Amazon chce sprzedawać online leki na receptę. Temu ma służyć zakup w 2018 r. internetowej apteki PilliPack – ta instytucja sama dawkuje leki i wysyła je do domów. W branży uważa się także, iż asystent Amazona – Alexa – zostanie wkrótce... cyfrowym lekarzem.

Facebook także brał udział w wyścigu – przygotowywał się do zbierania danych medycznych ze szpitali, by zestawiać je z informacjami z kont na FB. Ale wtedy przyszła afera Cambridge Analytica. I plany legły w gruzach.


Kontrola

W 2020 r. wydatki na telemedycynę mają sięgnąć 36 mld dol. Ale ogromne pieniądze giganci mogą też zarobić na pośredniczeniu w sprzedaży usług/ produktów medycznych. W przyszłości. Według MedicalFuturist.com – specjalistycznego portalu – potentaci chcą przejąć kontrolę nad kierowaniem chorych do lekarzy/placówek/specjalistów oraz zakupem farmaceutyków. To gigantyczny biznes, zwłaszcza w USA. Całkiem więc możliwe, że za 10 lat asystent Apple skieruje nas do szpitala Amazona, gdzie dostaniemy leki... Google’a.

Niemożliwe, powiadacie?




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Czynniki wpływające na wyniki badań laboratoryjnych

Diagnostyka laboratoryjna jest nieodłączną składową procesu diagnostyczno-terapeutycznego, a wyniki badań laboratoryjnych stanowią nieocenione źródło informacji o stanie zdrowia pacjenta. Pod warunkiem że wynik taki jest wiarygodny.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Chcę zjednoczyć i uaktywnić diagnostów

Rozmowa z Moniką Pintal-Ślimak, nowo wybraną prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.

Neonatologia – specjalizacja holistyczna

O specyfice specjalizacji, którą jest neonatologia, z dr n. med. Beatą Pawlus, lekarz kierującą Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie oraz konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie neonatologii rozmawia red. Renata Furman.

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

To nie jest kraj godnego umierania

Tylu spośród nas przychodzi umierać we wszechogarniającym bólu, bez ukojenia, które może przynieść współczesna medycyna i profesjonalna pomoc medyczna. Rodzi się pytanie: w którym tysiącleciu polski system ochrony zdrowia zapewni Polakom godne umieranie?

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)

Doktor AI

Platformy ze sztuczną inteligencją (AI) dokonujące wstępnych diagnoz są już tak zaawansowane, że testowali je londyńczycy, a brytyjski NHS rozważa ich szersze użycie. W Afryce takie aplikacje na smartfona stosują już miliony.

Clostridium difficile: od herbaty po… przeszczep stolca

Beztlenowa laseczka Clostridium difficile to znany czynnik ryzyka uciążliwych biegunek u osób poddanych antybiotykoterapii. Zakażenia tą bakterią stanowią najczęstszą przyczynę biegunek u pacjentów hospitalizowanych.

Wołanie o profilaktykę

Z dr. n. med. Krzysztofem Walczewskim, ordynatorem oddziału psychiatrii w Szpitalu Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego SP ZOZ w Krakowie i autorem programu profilaktyki depresji w woj. małopolskim „Wyprzedzić smutek” rozmawia Katarzyna Cichosz.




bot