Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 9–16/2017
z 16 lutego 2017 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Kiedy lekarz staje po stronie pacjenta

Halina Pilonis

Upominanie się o dostęp do leczenia w sytuacji administracyjnych barier nie jest lobbingiem na rzecz producenta leku czy komfortu pracy lekarza, ale opowiadaniem się po stronie pacjenta – mówi etyk i filozof prof. Paweł Łuków.

Halina Pilonis: Dlaczego choroba odbiera godność? Zwykło się przecież mawiać, że cierpienie uszlachetnia.

Paweł Łuków: Choroba niekoniecznie odbiera godność, ale często pozbawia poczucia własnej wartości, bo wyrzuca człowieka poza aktywnie funkcjonującą część społeczeństwa. Poważna choroba zaburza normalny tok życia, a to zaburzenie domaga się wyjaśnienia. Chory próbuje więc znaleźć je, najczęściej odwołując się do swojej biografii. Zastanawia się, co zrobił źle, czego zaniedbał. Może więc czuć się nie tylko pokrzywdzony, ale też mieć poczucie winy. To tak od strony antropologicznej. Jest też aspekt społeczny chorowania. Dzisiaj coraz więcej z nas traktuje sprawność jak cnotę. Wobec tego wstydzimy się, jeśli nie jesteśmy w stanie jej zachować. Do tego dochodzi ból i cierpienie, które mogą odzierać z godności, bo aby się ich pozbyć człowiek jest w stanie zrobić bodaj wszystko.

H.P.: Czy akceptacja dla cierpienia nie wynika z naszej tradycji chrześcijańskiej, która – przynajmniej w obiegowej opinii – w jakimś sensie, je gloryfikuje?

P.Ł.: Wpływ kultury na pewno nie jest bez znaczenia. Jednak człowiek, osadzony nie tylko w tradycji chrześcijańskiej, zawsze próbuje nadać sens chorowaniu i cierpieniu. Trudno pogodzić mu się z tym, że one go nie mają. Być może społeczeństwa bardziej świeckie, które domagają się szerszej kultury życia publicznego, cechuje większa niezgoda na cierpienia w chorobie. I dlatego tam lekarz nie odważy się powiedzieć pacjentowi, że musi boleć. Ale nie sądzę, aby działo się tak dlatego, że mniej jest wierzących lub że ich wiara osłabła. To raczej wynik wyższej kultury życia publicznego i wypracowanego większego szacunku do norm życia społecznego.

H.P.: W Polsce godne chorowanie jest jeszcze trudniejsze. Pomijając trudności systemowe, nawet wygląd niektórych szpitali uwłacza godności człowieka. A przecież potrafiliśmy wyremontować np. nasze urzędy skarbowe?

P.Ł.: To prawda, w warunkach polskiej służby zdrowia zachowanie godności jest trudniejsze niż w wielu innych krajach, bo aby móc się leczyć, trzeba czekać w kolejce, stan techniczny wielu budynków, w których prowadzi się leczenie urąga niekiedy obowiązującym standardom, chorzy nie mogą otrzymać stosowanych na świecie leków, odmawia się im skutecznego leczenia bólu, leków przedłużających życie. Przyczyn jest wiele…

H.P.: Dlaczego zatem nie walczymy o godność? Kiedy pojawił się projekt całkowitego zakazu aborcji wielu Polaków wyszło na ulice. Nie protestują jednak, gdy dowiadują się, że na przyjęcie do lekarza mają czekać rok, gdy odmawia się im skutecznych terapii, uśmierzania bólu. Czy dlatego, że z powodu złych wynagrodzeń lekarze uciekają nam za granicę?

P.Ł.: W przestrzeni publicznej przerywanie ciąży ma aspekt symboliczny, ponieważ dotyczy sfery wolności i podmiotowości kobiety, a z nimi – wolności i podmiotowości wszystkich w społeczeństwie. Poza tym łatwiej zbuntować się, kiedy tracimy coś, co już mieliśmy – nawet, jeżeli było tego niewiele, niż po to, aby otrzymać to, czego nigdy nam nie dano. Usunięcie nielicznych przypadków prawnej dopuszczalności przerwania ciąży jawiło się większości Polek i Polaków jako decydowanie za nich. Poza takimi szczególnymi przypadkami, czyli na co dzień, wielu z nas jest przekonanych, że domaganie się respektowania swoich spraw, może spowodować, iż zostaną one pogwałcone w jeszcze większym stopniu. Bo w świecie niskiej kultury życia publicznego ten, kto ma władzę nie będzie zakłopotany tym, że naruszył czyjeś prawa. A żeby mieć spokój na przyszłość, chętnie „dołoży” tym, co się o nie upominają, odbierając im to, co już mają. Więc na wszelki wypadek się przystosowujemy.

H.P.: W takiej sytuacji rządzący wcale nie muszą nic zmieniać.

P.Ł.: To nie jest tak, że tylko rządzący są źli. Nasi posłowie i senatorowie są wybierani spośród nas. I to, że mają swobodny stosunek np. do prawdomówności czy dotrzymywania obietnic jest chorobą całego społeczeństwa. W końcu nie wstydzą się kłamać czy oszukiwać, dlatego że wcześniej, zanim przejęli władzę, inni tolerowali takie ich zachowania. Więc się przekonali się, że kłamstwo i oszustwo się opłaca. A przynajmniej nie szkodzi. Żeby się tego nie uczyli, konieczne jest tworzenie pewnego klimatu za pomocą czasem nawet wymuszonych zmian. Dotyczy to wszystkich: i pacjentów, i lekarzy, i rządzących. Standard musi być gwarancją, że poniżej pewnej granicy nie zejdziemy. I dotyczy to zarówno życia publicznego, jak i opieki nad chorymi. Standard służy do tego, żeby nikt, na kim spoczywają obowiązki – polityk czy lekarz – nie mógł znaleźć wymówki: że nie ma za co, że nie da rady, że kluczyków do szafki z morfiną nie było, że leki są drogie…

H.P.: Udało się wprowadzić przestrzegane standardy w przypadku akcji „Rodzić po ludzku”. Tu odnieśliśmy sukces. Dlaczego nie spróbowaliśmy wykorzystać tych doświadczeń na akcję „chorować po ludzku”?

P.Ł.: W przypadku akcji „Rodzić po ludzku” udało się zrobić tak wiele, bo znakomita większość kobiet planuje mieć dzieci i wobec tego wie, że sprawa będzie dotyczyła ich osobiście. Natomiast w przypadku choroby, zazwyczaj wierzymy, że nas nie dosięgnie. Myślimy o niej, że jest daleka jak piekło, którego niespecjalnie się boimy nawet, jeśli w nie wierzymy. I choć niekiedy doświadczamy choroby, gdy zdrowiejemy szybko zapominamy. Nie mając zaś poczucia, że choroba może dopaść także nas, raczej słabo angażujemy się w walkę o odpowiednie warunki chorowania i leczenia.

H.P.: Najbardziej pozbawiani godności czują się chorzy na choroby nieuleczalne, chorzy onkologicznie, terminalnie. Dlaczego tak źle traktuje się tych pacjentów?

P.Ł.: Brakuje nam odpowiedniego podejścia do leczenia onkologicznego. Sukces takiego leczenia należy mierzyć nie tylko wyleczeniem, ale także wydłużeniem życia lub poprawą jego jakości. A to wymaga nie tylko przedefiniowania celów, ale też pojęć. Powodem, dla którego zwalczamy chorobę jest to, że ktoś cierpi. Hipokrates powiedział, że epilepsja nie jest szaleństwem i trzeba ją leczyć, ponieważ uważał, iż trzeba znaleźć przyczynę cierpienia człowieka. Taki jest sens medycyny. Tymczasem ból traktujemy jak objaw, a nie jak część choroby, którą należy leczyć. Gdy zmienimy podejście, skuteczną walkę z bólem będziemy widzieli jako zwycięstwo – choćby cząstkowe – nad chorobą.

H.P.: A więc technologia medyczna, która nie przedłuża życia, ale podnosi znacząco jego jakość i tym samym chroni godność pacjenta, może być uznana za przełomową z etycznego punktu widzenia?

P.Ł.: Jak najbardziej. Dlatego powinnością lekarza jest upominanie się o dostęp do leczenia w sytuacji administracyjnych barier, bo zgodnie z jego etyką zawodową musi on zaprząc całą wiedzę medyczną w leczenie. Domaganie się tego nie jest lobbingiem na rzecz producenta leku czy komfortu pracy lekarza, ale opowiadaniem się po stronie pacjenta.

H.P.: Gdyby żył pan w państwie rządzonym przez filozofów i musiał rozwiązać problem podziału przeznaczonych na leczenie ograniczonych środków. Czy finansowałby pan na równi leczenie chorób nieuleczalnych i tych dających się wyleczyć?

P.Ł.: Rozstrzygnięcia tej kwestii nie powierzałbym filozofom czy etykom, ale stworzyłbym coś w rodzaju forum, aby ludzie sami mogli odpowiedzieć na pytania o priorytety. Jeżeli chcemy żyć w społeczeństwie demokratycznym, to musimy nauczyć się partycypowania w ustanawianiu priorytetów. Myślę, że uczestnicy takiego forum powiedzieliby: jeśli nie możemy wyleczyć choroby, zapobiegajmy cierpieniu. Jeśli nie można zapobiec śmierci, wydłużmy maksymalnie godne życie.

H.P.: A więc na nas wszystkich spoczywa etyczny obowiązek walki o swoją godność?

P.Ł.: Ci, którzy cierpią raczej się nie odezwą, ale powinni zaangażować się ich bliscy. Wszyscy mamy etyczne prawo domagania się leczenia cierpienia. A lekarze mają etyczny obowiązek walki o takie leczenie dla chorych. Bo jak mawiał Hipokrates: tam gdzie jest umiłowanie człowieka, jest też i umiłowanie sztuki leczenia. Nie odwrotnie.

H.P.: Umiłowanie człowieka to chyba jedno z największych wyzwań tego zawodu. Lekarzom przecież często sprawia trudność samo wysłuchanie pacjenta?

P.Ł.: To prawda. Ale winę ponosi również system ich kształcenia. Brakuje w programach nauczania wyrabiania tzw. kompetencji miękkich. Nie uczy się też specjalnie autorefleksji i sterowania swoimi emocjami. Zwykło się uważać, że profesjonalista podchodzi do problemu na zimno, żeby trzeźwo oceniać sytuację. A to nieprawda. Profesjonalista to ten, który wie, kiedy trzeba na zimno, a kiedy trzeba się zaangażować emocjonalnie. I to robi. Przecież w zawodzie lekarza niejednokrotnie należy okazać empatię. A empatia to m.in., narzędzie komunikacji z pacjentem. Komunikacja jest fundamentalnym elementem leczenia. I jest to ulica dwukierunkowa: trzeba umieć wysyłać komunikaty i je odbierać. Jeśli lekarz nie potrafi słuchać, będzie miał problem z diagnozowaniem i leczeniem pacjenta. Tymczasem słuchanie bywa trudniejsze od mówienia. Oznacza oddanie pacjentowi władzy, przyzwolenie na to, że sam chory zdecyduje, o czym będzie mówił, w jakiej kolejności i w jakim tempie. A który uniwersytet medyczny uczy aktywnego słuchania? Dbałość o dobrą komunikację jest etycznym obowiązkiem lekarza, bo stanowi o efektywności leczenia. Jest więc ona tak samo ważna jak wiedza medyczna i możliwość korzystania ze zdobyczy medycyny. Cóż po wiedzy medycznej komuś, kto nie potrafi zrozumieć, bo np. nie umie słuchać, z jakim problemem przyszedł do niego chory?

H.P.: Czy empatii można się nauczyć?

P.Ł.: Można i trzeba. I to od najmłodszych lat. Jednak szkoła wciąż nie uczy dzieci, że człowiek nie powinien cierpieć i że powinien być wrażliwy na cierpienie innych. Dzieci naucza się przedsiębiorczości i konkurowania, ale nie empatii, współczucia, przebaczania. Od przyszłego roku szkolnego będzie się zaś uczyło intensywniej historii ojczystej. Tylko że żyje się z żywymi, a nie z nawet najbardziej szlachetnymi bohaterami przeszłości.

H.P.: Mamy jednak Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Może są w nas jakieś pokłady dobra?

P.Ł.: Tak, to udowadnia, że mamy potencjał, a Owsiak daje przede wszystkim możliwość okazania naszych lepszych cech. Owsiak pokazuje, że jako społeczeństwu brakuje nam instytucjonalnych i organizacyjnych warunków do uruchomienia naszego potencjału empatii i współpracy. A nasze państwo nie stwarza nam takich możliwości. Oczekuje, że będziemy maksymalizować PKB lub umierać za ojczyznę, a nie za bardzo zależy mu na tym, żebyśmy byli wyrozumiali, współczujący, wolni od zawiści i resentymentu czy skłonni do współpracy…





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot