Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 81–100/2022
z 24 listopada 2022 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Kadry: Nie ma odpowiedzialności bez bezpieczeństwa

Oliwia Tarasewicz-Gryt

Jakość w ochronie zdrowia wiążemy przede wszystkim z bezpieczeństwem pacjenta. Mniej mówi się o tym, jak ważne dla jakości pracy i rozwoju organizacji jest bezpieczeństwo pracownika. Publiczne szpitale i przychodnie nie są bezpiecznymi miejscami pracy i już widać tego konsekwencje.



Osiągnęliśmy punkt krytyczny. Coraz głośniej mówi się o mobbingu, dyskryminacji, patologicznych praktykach, związanych z zatrudnieniem. Na mówieniu się nie kończy – lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni zaczynają faktycznie odchodzić. Odnajdują się m.in. za granicą, ale i w lepiej zorganizowanym sektorze prywatnym. O ich wyborach przesądza nie tylko wynagrodzenie, ale także atmosfera pracy i kompetencje zarządzających, którzy organizują im pracę. W odcięciu od polityki, sztywnych hierarchicznych struktur i w przyjaznej atmosferze łatwiej uczyć się, także na błędach, i rozwijać. Na tym zależy szczególnie najmłodszym pracownikom.

Bezpieczeństwo psychologiczne to przekonanie, że nikt nie będzie ukarany lub upokorzony, gdy zdecyduje się podzielić pomysłem, poprosić o pomoc, przyznać do wątpliwości. Ludzie, którzy czują się bezpieczni, chętniej przyznają się do błędów i zgłaszają sugestie. Starają się rozwijać i chronić swoich współpracowników. Dzielą się doświadczeniem. Pracownik opieki zdrowotnej, który czuje się upoważniony do wyrażania obaw, dotyczących kontrowersyjnych tematów lub kwestii bezpieczeństwa, będzie stymulować proces uczenia się w grupie, co z kolei zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia błędów medycznych w przyszłości. Tym samym zwiększa się bezpieczeństwo pacjentów. Musi mieć jednak z drugiej strony kogoś, kto mu to bezpieczeństwo zapewni i będzie umiał przyjąć każdą informację, także negatywną.

Bezpieczeństwo i odpowiedzialność



Ważne jest, by rozumieć, że nie komfort pracownika jest tutaj celem, ale lepsze rezultaty jego pracy. Badania wskazują, że poczucie bezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie dla odpowiedzialności za rezultat pracy i dla rozwoju całej organizacji. Miejsce pracy, w którym nie zapewnia się pracownikom poczucia bezpieczeństwa, w którym nie omawia się błędów – nie uczy się. Ludzie ukrywają błędy i nie dzielą się pomysłami. Pracują głównie po to, aby się wykazać i aby chronić własny wizerunek. Ma to konsekwencje dla poczucia odpowiedzialności – kiedy pracownik nie czuje się w pracy bezpieczny, przestaje czuć się współodpowiedzialny za rezultaty. Nie widzi swojej roli w zmianie tych elementów pracy, na które mógłby mieć wpływ.

Zamiast tego w milczeniu obwinia innych i czeka aż ktoś rozwiąże jego problemy. Rozpoczyna się cykl tzw. wiktymizacji. Charakterystyczne są dla niego sformułowania typu: „to nie należy do moich obowiązków”, „jesteśmy zbyt obciążeni pracą, by być mili dla pacjenta”, „to nie moja sprawa”, „to wina systemu”. W wielu przypadkach istotnie przyczyn należy szukać na zewnątrz, w organizacji systemu, są jednak takie obszary, które zależą od tego, czy pracownik ma możliwość przyjąć postawę proaktywną. Czy zgłosi, że fiolki leków są zbyt podobne i łatwe do pomylenia, albo że liczba personelu na oddziale nie zapewnia należytej opieki, czy będzie milczał. Czy zgłosi potencjalne ryzyko, zanim dojdzie do niepożądanego incydentu, czy – dbając o swój wizerunek – zatai błąd.

Bezpieczeństwo i rozwój



Badacze z amerykańskiej Agencji Badań nad Opieką Zdrowotną i Jakością (AHRQ) w Departamencie Zdrowia i Usług Społecznych opublikowali niedawno wyniki badań nad bezpieczeństwem psychologicznym w organizacjach o wysokiej niezawodności (HRO) i placówkach opieki zdrowotnej, potwierdzając związek pomiędzy bezpieczeństwem a możliwością uczenia się, rozwoju, a także jakością w ochronie zdrowia.

Wyniki badania, przeprowadzonego na oddziale radioterapii onkologicznej, wykazały, że przy wyższym poziomie bezpieczeństwa psychologicznego znacząco rosły szanse, że personel zgłosi wypadki, postrzegane jako poważniejsze, których prawdopodobieństwo zdarzenia było duże („prawie się wydarzyły”) w porównaniu z tymi, które tylko „mogły się wydarzyć”. Innymi słowy – pracownicy, którzy czuli się psychicznie bezpieczni, częściej zgłaszali potencjalnie szkodliwe zdarzenie, które „prawie się wydarzyło” niż ci, którzy nie czuli się bezpiecznie.

W innym badaniu, przeprowadzonym wśród członków zespołów szpitalnych oddziałów intensywnej opieki medycznej, stwierdzono, że bezpieczeństwo psychologiczne rosło wraz z integracyjnym zachowaniem kierownika zespołu (np. zachęcaniem członków zespołu do wyrażenia opinii, uzasadnianiem kluczowych decyzji, przyznawaniem się do niepewności). Malało zaś, gdy pracownicy byli za bardzo obciążeni pracą. W kilku kolejnych badaniach potwierdziły się przypuszczenia, że obciążenie pracą personelu, braki kadrowe, brak czasu i środków są uważane za główne bariery dla skutecznego wdrożenia narzędzi uczenia się.

Praca w stanie zagrożenia



W polskiej publicznej ochronie zdrowia, jak i w całej budżetówce, bywa z bezpieczeństwem psychologicznym krucho – zarówno na poziomie systemowym, jak i poszczególnej placówki.

Presja jest spora, obciążenie pracą ogromne, a dodatkowo temat ochrony zdrowia należy do najczęściej wykorzystywanych w walce politycznej. Można mówić raczej o permanentnym poczuciu zagrożenia, a nie o bezpieczeństwie. Prezes Jarosław Kaczyński w kampanii wyborczej zapowiada zemstę na medykach, którzy za dużo zarabiają, nie przyjmują pacjentów, narażają ich zdrowie, trzymając po kilka godzin na zydlu z sepsą i wysoką gorączką, dopuszczają do tworzenia się na SOR-ach kolejek, a szpitale handlują środkami czystości. Językiem pełnym insynuacji zapowiada rozliczenie tych nieprawidłowości (nierzadko obiecując zmiany, które wprowadzono już kilka lat temu – jak NLP na SOR). Nie dba przy tym o rzetelność – liczą się emocje elektoratu. To bardzo krótkowzroczne podejście.

Niedawno, przy okazji dyskusji o tym, dlaczego tak niewielu medyków zgłasza przypadki dyskryminacji i mobbingu, choć połowa czuje się wypalona, a 40% ma depresję, główny inspektor pracy Katarzyna Łażewska-Hryćko, zwróciła uwagę, że medycy są grupą wyjątkową, jeżeli chodzi o kwestie stresu, także pourazowego, wypalenia zawodowego, a czynnikiem, na który na pewno trzeba zwrócić uwagę, jest komfort psychiczny pracowników i wsparcie, którego należy im udzielić. Obecne uwarunkowania prawne, jak choćby dyskusja o no fault powodują jednak, że lekarze zwyczajnie nie chcą pracować pod dodatkową presją, która obciąża psychicznie i źle wpływa na efekty pracy.

Bezpieczeństwo a bezkarność



Wyrazem wsparcia, zrozumienia i dbałości o poczucie bezpieczeństwa – nie tylko pacjenta, ale także medyka mogłaby być dyskutowana od kilku lat ustawa no fault. Nie wiązano jej jednak publicznie z bezpieczeństwem medyków, lecz raczej z ich bezkarnością. W ciągu ostatnich miesięcy zauważalna była narracja, sprowadzająca no fault do tolerancji dla rażących błędów i narażania życia pacjentów. Taki sposób myślenia – że to źli ludzie popełniają błędy – oraz założenie, że obwinianie, zawstydzanie i ściganie zniechęci do popełniania błędów w przyszłości, utrudnia właściwe wyjaśnienie, na czym polega i jakie korzyści przynosi no fault. Trudno przekonać społeczeństwo, że „większość błędów wiąże się z nieumyślnymi lub niezamierzonymi błędami ze strony troskliwego i zaangażowanego personelu. Błędy te są zwykle prowokowane przez źle zaprojektowane systemy, sprzęt lub konteksty pracy” – jak stwierdzili Brytyjczycy w raporcie oddziału dochodzeniowego do spraw bezpieczeństwa w ochronie zdrowia.

O inne rozumienie pojęcia no fault, wiążące je z jakością, szybszym procesem wypłacania odszkodowań i poczuciem bezpieczeństwa medyków apeluje Porozumienie rezydentów organizując pod patronatem NIL akcję edukacyjną „Bezpieczne leczenie”. Trudno jednak odejść od tej mało produktywnej metody myślenia i postępowania, polegającej na szukaniu winnych i przypisywaniu odpowiedzialności wyłącznie jednostkom, a nie systemom, nie kulturom i warunkom pracy. Rządzącym wygodniej było tłumaczyć społeczeństwu – w którym wiele osób ma poczucie krzywdy, szczególnie po pandemii i zapewne nie miałoby nic przeciwko publicznym egzekucjom lekarzy za teleporady – że lekarze domagają się nie tylko większych pieniędzy, ale również bezkarności.

Zamiast sensownej kampanii informacyjnej, w której podkreślano by korzyści, pokazywano, że dzięki innemu podejściu sprawnie można identyfikować problemy i rozwiązywać je szybko, a nie czekać na odwołanie się do systemu sądowego i działać w atmosferze konfliktu, jeszcze niedawno minister Niedzielski mówił o „nadzwyczajnym złagodzeniu kary dla zgłaszającego błąd medyka”. To całkowicie wypacza ideę no fault jako tworzenia kultury bezpieczeństwa i uczenia się na błędach.

Najwyraźniej szef resortu zdrowia przekonał ministra sprawiedliwości do zasadności przyznawania rekompensat poszkodowanym przez błędy medyczne pacjentom bez wskazywania winnych błędu, bo od stycznia ustawa o jakości i bezpieczeństwie pacjenta ma być faktem. Aby uzyskać autoryzację NFZ placówka medyczna będzie musiała wdrożyć m.in. systemy do zarządzania ryzykiem, do monitorowania zdarzeń niepożądanych oraz system pozwalający pacjentom ocenić jakość świadczeń. Personel medyczny ma zdarzenia niepożądane zgłaszać anonimowo, bez wyciągania konsekwencji, a podmiot leczniczy jest zobowiązany analizować i wdrażać takie procedury, które zapobiegną ich powstawaniu w przyszłości. Sam fakt wprowadzenia ustawy nie oznacza jednak automatycznej zmiany kultury organizacyjnej. Jest to niemożliwe bez zmiany sposobu myślenia i postępowania.

Co sprzyja bezpieczeństwu, a co je odbiera?



W badaniu AHRQ przeprowadzonym w czterech zespołach podstawowej opieki zdrowotnej zidentyfikowano czynniki ułatwiające osiągnięcie bezpieczeństwa psychologicznego. Ułatwienia i bariery dla bezpieczeństwa psychologicznego występują na poziomie organizacji, zespołu i jednostki. Na poziomie zespołu były to:

Na poziomie osobistym były to: swoboda wyrażania opinii oraz możliwość rotacyjnego przewodniczenia spotkaniom zespołu. Zidentyfikowano też cztery najpoważniejsze bariery. Na poziomie organizacyjnym jest to hierarchiczność i fakt, że wyżej postawieni lekarze są bardziej cenieni. Na poziomie zespołu jest to brak wiedzy i znajomości omawianych spraw; autorytarne przywództwo oraz liderzy dewaluujący pomysły członków zespołu. Na poziomie indywidualnym kulturę bezpieczeństwa rujnują najbardziej osobowości dominujące nad rozmowami lub zbyt nieśmiali członkowie zespołu. Wspólne bariery zidentyfikowane we wszystkich badaniach to hierarchia i brak wiedzy.

Co ciekawe, barierą zidentyfikowaną w analizie systematycznej, którą autorzy opisali jako „mniej powszechnie uznawaną w istniejącej literaturze”, było duże (tj. niemożliwe do opanowania) obciążenie pracą.

Badacze sugerują, że kulturze bezpieczeństwa sprzyja zapewnienie czasu na omawianie podczas spotkań zespołu osobistych doświadczeń, wspieranie zaufania i otwartości, a nie rozważanie wyłącznie kwestii operacyjnych. Ważne jest także zapewnienie czasu na uczenie się. Drugą kluczową sugestią było zachęcanie i dawanie okazji do częstszych interakcji jeden na jeden poza hierarchią i ustawieniami zespołu, aby zapewnić bezpieczne środowisko do omawiania trudnych tematów. Trzecia propozycja to promowanie świadomości, że wszyscy członkowie zespołu odgrywają wartościowe role i skupienie się na pozyskiwaniu wkładu od członków zespołu zagrożonych niskim poziomem bezpieczeństwa psychologicznego (np. młodszych członków zespołu). Interesującym pomysłem było także tworzenie rad partycypacji pacjentów, które łączą wszystkie poziomy personelu medycznego z pacjentami, aby zmaksymalizować ich zaangażowanie i wziąć pod uwagę więcej punktów widzenia.

Trudne słowo – odpowiedzialność



Powiązanie bezpieczeństwa psychologicznego z odpowiedzialnością i dbałością o jakość usług nie jest oczywiste. Szczególnie w Polsce jest to wyzwanie, ponieważ jesteśmy kulturą indywidualistyczną i nie lubimy odpowiadać za innych. Odpowiedzialność pojmujemy często w kontekście negatywnym, jako „winę”. Częściej pytamy „kto jest za to odpowiedzialny?”, chcąc wiedzieć, kogo oskarżyć i mówimy, że trzeba kogoś „pociągnąć do odpowiedzialności”, niż „jestem odpowiedzialny za ciebie, za twoje bezpieczeństwo, za naszą wspólną pracę i jej rezultaty”.

Być może to, kulturowo uwarunkowane, indywidualistyczne rozumienie pojęć sprawia, że łatwiej nam pojmować wspólną odpowiedzialność za rezultaty jako „rozproszenie odpowiedzialności”, które postrzegamy jako sposób na uniknięcie negatywnych konsekwencji. Być może dlatego łatwiej nam rozumieć no fault jako bezkarność i trudniej dostrzec, jak ważna jest możliwość zgłaszania nieprawidłowości, zagrożeń i błędów (szczególnie kiedy zgłasza je podległy nam pracownik, a my odpowiadamy za dane zadanie) w procesie doskonalenia jakości i przy okazji dbania o komfort pracy personelu.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Na pierwszym planie: Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży

Co zagraża zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży? Szkoła, Internet, świat, używki, przemiany cywilizacyjne, presja, ale również relacje w rodzinie i domu. To – smutne – wyniki sondy, wyemitowanej przed panelem poświęconym zdrowiu psychicznemu podczas II Kongresu Zdrowia Dzieci i Młodzieży.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Czym jest supinacja i kiedy staje się problemem?

Supinacja potrafi prowadzić do kontuzji i zapalenia tkanek, a także stopniowo przeciążać kolejne partie ciała. Ból pojawia się nie tylko w samej stopie, ale też w kolanach, biodrach, plecach czy dolnym odcinku kręgosłupa. W takich sytuacjach wkładki supinujące pomagają przywrócić zdrowe ustawienie stopy i poprawić komfort chodzenia. Pierwsze objawy często są bardzo subtelne i łatwo je zignorować. Z czasem jednak zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie i przejawiają się pod postacią bólu czy dużego dyskomfortu. Jeśli zauważasz u siebie oznaki nadmiernej supinacji, warto poszukać wkładek, które przyniosą ulgę i pomogą zadbać o zdrowie.

Wrzody żołądka – objawy i przyczyny. Jakie badania wykonać?

Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy (potocznie określana również mianem wrzodów żołądka) jest kojarzona przede wszystkim ze stresem – przy czym tak naprawdę ma on niewielkie znaczenie w procesie powstawania tego schorzenia. Jak rozpoznać wrzody żołądka? Gdzie boli brzuch w przebiegu choroby wrzodowej i z jakimi objawami należy zgłosić się do lekarza?



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot