Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 85–92/2016
z 3 listopada 2016 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Jaglica - gdy plaga zagląda w oczy

Bogumiła Kempińska-Mirosławska

„Plaga egipska szerzy się w Łodzi. Prócz gruźlicy, która dziesiątkuje ludność naszego miasta, najbardziej rozpowszechnioną jest jaglica!” – pisał na łamach Ilustrowanej Republiki w 1925 roku tajemniczy dr G. Choć największa fala epidemii jaglicy minęła, to nieleczona groziła ślepotą, wywołując strach i mobilizując służby medyczne do działania. A były one konieczne.

Po pierwszej wojnie światowej w odrodzonej Polsce zapadalność na jaglicę, niezwykle zakaźną chorobę oczu, była bardzo wysoka. Przyczynił się do tego między innymi napływ tysięcy repatriantów z Rosji, w której jaglica występowała już od lat endemicznie. Szczególnie intensywnie szerzyła się w województwach poznańskim i łódzkim, gdzie w latach 1924–1926 chorowało na nią ponad 23 proc. ludności. Bardzo wysoką chorobowość, sięgającą nawet 30 proc., notowano wśród repatriowanych dzieci, umieszczanych w zakładach opiekuńczych. Jaglica zwykle występowała tam, gdzie była bieda, złe warunki mieszkaniowe, ciasnota i brak higieny. Szerzeniu się epidemii sprzyjały duże skupiska ludzi, stąd częste zachorowania wśród dzieci szkolnych i poborowych.

Podejrzenie jaglicy nasuwała ropna wydzielina z oczu, łzawienie, światłowstręt, zaczerwienie brzegów powiek, czasem opuszczenie się górnej powieki, co nadawało choremu senny wygląd. Na początku choroby rozpoznanie jej mogło nastręczać trudności. Gdy pod nabłonkiem spojówek pojawiały się grudki, przypominające wyglądem ziarna jagieł – stąd nazwa jaglica – lub żabią ikrę, diagnoza stawała się niemal pewna. Nieleczona jaglica mogła prowadzić do wielu powikłań, w tym do najgorszego – ślepoty. Grudki jaglicze sprawiały, że powieka stawała się szorstka, a drażnienie oka powodowało powstanie tzw. łuszczki jagliczej, znacznie upośledzającej widzenie. Także gojenie się rozległych zmian jagliczych mogło mieć niekorzystne następstwa. Powstające blizny prowadziły czasem do trwałego zniekształcenia powiek, wymagającego korekty chirurgicznej.

W II Rzeczpospolitej zapobieganiem i zwalczaniem jaglicy, uważanej wówczas za chorobę społeczną, zajmowała się administracja państwowa i samorządowa oraz organizacje społeczne i dobroczynne. Już w 1918 roku w Witkowicach pod Krakowem powstał, jako pierwszy w Europie, stacjonarny zakład leczniczy dla dzieci jagliczych. Leczono w nim szczególnie ciężkie przypadki. Zakład, będący filią Kliniki Okulistycznej UJ, był bardzo dobrze wyposażony, a dzieci, trafiające z całej Polski, uczyły się w powiązanej z nim szkole powszechnej. Z roku na rok w miastach powstawały coraz liczniej poradnie przeciwjaglicze. Leczenie w nich było bezpłatne. W 1928 roku ukazało się rozporządzenie prezydenta Rzeczpospolitej o zwalczaniu jaglicy. Wprowadzało ono obowiązek zgłaszania do administracji powiatowej każdego przypadku jaglicy w ciągu tygodnia od stwierdzenia zachorowania przez lekarza. Leczenie przez cały czas trwania choroby było dla chorego obowiązkowe. Kto uporczywie się od tego uchylał, podlegał izolacji i przymusowemu leczeniu. Powstanie w II RP przychodni i specjalistycznych oddziałów przeciwjagliczych, ustawiczne szkolenie lekarzy, udzielanie chorym pomocy w terenie w ramach tzw. ruchomych kolumn sprawiły pojawienie się opinii, że walka z jaglicą na świecie najlepiej jest zorganizowana właśnie w Polsce. Zdobyte wówczas doświadczenia okazały się przydatne w następnej bitwie z epidemiami jaglicy, jakie przetoczyły się przez zniszczoną II wojną światową Polskę. Ale wówczas z pomocą przyszły nowe skuteczne leki – antybiotyki, których nie było wcześniej.

Skąd w ogóle jaglica – zwana też plagą egipską lub egipskim zapaleniem spojówek – wzięła się w Europie? Rozpowszechnienie jaglicy wśród różnych grup etnicznych wskazuje, że prawdopodobnie pochodzi ona z Azji Środkowej. Szczególnie często miała występować u Mongołów. Jednakże jednym z najstarszych dowodów na występowanie jaglicy w okresie prehistorycznym są szkielety ludzkie znalezione w Australii. Badając czaszki, pochodzące sprzed 12 tysięcy lat, archeolodzy odkryli na kości łzowej uszkodzenia, które mogły być następstwem zakażenia. Po analizie tych zmian naukowcy stwierdzili, że najbardziej prawdopodobną przyczyną była jaglica.

Dowody na występowanie jaglicy w starożytności pochodzą głównie ze źródeł pisanych. O jaglicy wzmiankują chińskie teksty medyczne z III tysiąclecia p.n.Ch. O jaglicy wspomina też papirus Ebersa z połowy XVI wieku p.n.Ch. Papirus ten, znaleziony w XIX wieku i odkupiony od nieznanego z nazwiska Araba przez egiptologa Georga Ebersa, zawiera nie tylko informacje o chorobach wewnętrznych i chirurgicznych, ale jest też zbiorem ok. 800 różnych recept. Wśród nich znajdują się recepty na jaglicę. Nic dziwnego, gdyż choroba ta w starożytnym Egipcie była dość częsta. Wśród objawów wymieniano świąd, zaczerwienienie, ból i obrzęk powiek oraz zaburzenia widzenia. Celem leczenia było ich ustąpienie i zapobieganie powikłaniom, np. wywinięciu rzęs do wewnątrz. Drażniąc rogówkę, powodowały one przewlekły stan zapalny, prowadzący nawet do jej zmętnienia i upośledzenia wzroku. Aby temu zapobiec, zalecano m.in. okłady z mieszaniny mirry i krwi jaszczurki lub odchodów muchy, czerwonej ochry i moczu. Poza farmakoterapią zalecano usuwanie spod powiek grudek jagliczych przez ich wyskrobywanie różnymi narzędziami. O takiej metodzie postępowania wspominają też teksty medyczne starożytnej Grecji, np. pochodzący z V–IV wieku p.n.Ch. Corpus Hippocraticum. O jaglicy pisał też ostatni wielki lekarz starożytnego Rzymu – Galen. Choroba ta musiała być wówczas nader częsta, skoro do stałego wyposażenia każdego szanującego się obywatela rzymskiego należały przybory toaletowe: pęseta, łyżeczka i skrobaczka, które służyły, jak mówi jedna z teorii – do usuwania z oka grudek jagliczych. Po takim zabiegu dla przyśpieszenia gojenia zalecano okłady z roztworu siarczku żelaza, żółci kozy lub miodu. Występowanie grudek, charakterystycznego objawu jaglicy, spowodowało nadanie jej łacińskiej nazwy „trachoma”. Po raz pierwszy pojawiła się ona w I wieku p.Ch. w pracy Dioskuridesa pt. De Materia Medica. Cornelius Celsus, encyklopedysta z przełomu er, jaglicę nazywał „aspiritudo”. Jak na ironię, upadek starożytnego Rzymu spowodował we wczesnym średniowieczu ograniczenie występowania jaglicy. Z pewnością jednak była ona dobrze znana w Bizancjum i krajach arabskich. Paweł z Eginy, lekarz aleksandryjski z VII wieku, opisując jaglicę, porównał wygląd spojówki do miąższu figi. Lekarze arabscy: Hunain, Al i Ibn Isa, Alhasen w X wieku odróżniali już w przebiegu jaglicy okres grudkowy, brodawkowaty, okres, kiedy spojówka przypomina figę pękniętą, okres blizn i wrastania rzęs. Leczyli jaglicę nie tylko miedzią, ale i tzw. mięsieniem, a czasem operacyjnie. Łuszczkę uważali za następstwo jaglicy i leczyli ją peritomią.


W Europie epidemie jaglicy „odżyły” na nowo za czasów krucjat. Ich występowaniu sprzyjał także niski poziom higieny. Jednakże stopniowa poprawa warunków higieniczno-sanitarnych spowodowała, że ok. XVII/XVIII wieku jaglica w Europie znowu na chwilę jakby przycichła. Kiedy jednak w 1798 roku Napoleon rozpoczął misję wojskową do Egiptu, nie tylko musiał walczyć z armią egipską, ale także z chorobą oczu, która obezwładniła tysiące żołnierzy armii napoleońskiej. Choroba ta, nazywana wówczas wojskowym lub egipskim zapaleniem oczu, w rzeczywistości była połączeniem kilku różnych infekcji oka, w tym jaglicy, co tylko pogarszało sytuację, gdyż następowała szybka utrata wzroku. Choroba spowodowała, że wojska Napoleona musiały się wycofać. Powracający do domów chorzy żołnierze zawlekli jaglicę z Egiptu, gdzie panowała endemicznie, do Europy, gdzie, co prawda, występowała, ale raczej sporadycznie. Jaglica, jako choroba niezwykle zakaźna, miała już ułatwioną drogę. Zaczęła szerzyć się wśród ludności cywilnej. Tak oto jaglica stała się na Starym Kontynencie chorobą epidemiczną. To spowodowało zainteresowanie się nią ówczesnych lekarzy. W XIX wieku rozpatrywano różne przyczyny, jednak do czasu odkryć mikrobiologii idea szerzenia się jej „z osoby na osobę” nie była jeszcze powszechnie akceptowana. Powodów jej występowania upatrywano raczej w czynnikach środowiskowych. Aby wyjaśnić tę kwestię, w 1810 roku w Anglii powołano grupę lekarzy specjalistów. Po przeanalizowaniu sytuacji zalecili oni, aby zakażone osoby izolować i szczególnie dbać o czystość. Wskazali też, że częste mycie rąk, zmiana odzieży, używanie tylko własnych ręczników i pościeli ogranicza szerzenie się choroby. Tak jak przed wiekami, w leczeniu zalecano usuwanie ziarnistości jagliczych oraz przemywanie oczu różnymi miksturami. W XIX wieku jaglica występowała już w wielu rejonach Francji i Niemiec, we Włoszech, na Węgrzech i w Rosji. Pod koniec XIX wieku, mimo wdrożonych procedur zapobiegawczych, jak np. przymusowego badania pod jej kątem europejskich imigrantów, szerzyła się także w Stanach Zjednoczonych.


Przełom w zrozumieniu, czym jest jaglica, przyniosły odkrycia w bakteriologii. Uczeni, zgadzając się co do zakaźnego charakteru trachomy, zaczęli poszukiwać wywołującego ją drobnoustroju. Przełomowego odkrycia dokonali na początku XX wieku dwaj badacze: urodzony w Bytomiu niemiecki Żyd Ludwig Halberstädter – lekarz dermatolog i radiolog oraz Austriak Stanislaus von Prowazek – zoolog i parazytolog. W 1907 roku, oglądając pod mikroskopem jaglicze wyskrobiny z oka, dostrzegli w komórkach tzw. cytoplazmatyczne ciałka inkluzyjne. Nazwane wtrętami Halberstädtera i Prowazka uchodziły za przyczynę jaglicy. To odkrycie utorowało drogę dalszym badaniom, które doprowadziły do ustalenia, że jaglicę powoduje niewielka gram-ujemna bakteria – Chlamydia trachomatis. Ale nie tylko jaglicę. Może być ona także przyczyną przewlekłego zapalenia rogówki i spojówki, zakażenia dolnych odcinków dróg moczowo-płciowych, odbytu i gardła, zapalenia płuc i ziarnicy wenerycznej pachwin. Występująca na całym świecie Chlamydia – to prawdziwa plaga, nie tylko egipska.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot