Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 85–92/2018
z 8 listopada 2018 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Doktor AI

Krzysztof Boczek

Platformy ze sztuczną inteligencją (AI) dokonujące wstępnych diagnoz są już tak zaawansowane, że testowali je londyńczycy, a brytyjski NHS rozważa ich szersze użycie. W Afryce takie aplikacje na smartfona stosują już miliony.

Według WHO w 2013 r. na świecie brakowało 7,2 mln lekarzy, w 2035 r. ten deficyt urośnie do 12,9 mln. Przede wszystkim lekarzy i pielęgniarek. 4 miliardy ludzi na Ziemi nie ma dostępu do ochrony zdrowia lub ma bardzo słaby. Nawet w rozwiniętych państwach, które sporo wydają na służbę zdrowia – np. w USA – średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty to 18,5 dnia. Wraz ze starzeniem się społeczeństw ta dostępność będzie spadać. W tym problemie na odsiecz przybywają... smartfony. A dokładnie to platformy z aplikacjami wykorzystującymi sztuczną inteligencję (AI), które dokonują wstępnych diagnoz. Według prestiżowego „PC Magazine” w anglojęzycznej wersji, te aplikacje mogą stanowić punkt zwrotny w historii medycyny. – Ewolucja mZdrowia i cyfrowych asystentów zdrowotnych może doprowadzić do kolejnej rewolucji w opiece zdrowotnej. Poprawiając dostęp do niej, zwiększając jej wydajność w procesie zdrowienia, redukując koszty i kreując niespotykane dotąd możliwości w prewencji zdrowotnej – pisze „PC Magazine” w raporcie nt. AI w diagnostyce.

Skuteczny jak robot

O każdej porze dnia i nocy możesz wejść na www.BabylonHealth.com lub ściągnąć aplikację BAbylon, by uzyskać wstępną poradę nt. tego, co ci dolega. Aplikacja działa prosto – zadaje pytania, ty piszesz odpowiedzi, ponawia kolejne pytania, doprecyzowuje, dopytuje, wyraża współczucie itd. – wywiad jak w gabinecie. Jakbyś czatował z człowiekiem. Babylon do kontaktu z pacjentami wykorzystuje dość już popularne aplikacje Chatbot – czyli automaty z AI wykorzystywane do prowadzenia rozmów z ludźmi. Na koniec takiej rozmowy dostajesz informację, co najprawdopodobniej ci dolega. Jeśli jest taka potrzeba, to program odsyła cię do lekarza lub specjalisty, a w nagłych przypadkach przełącza na kontakt z dyżurnym lekarzem.

Aplikacja jest bardzo efektywna. W połowie tego roku w Londynie zakończyły się testy systemu diagnozowania pacjentów za pomocą tego programu. Okazało się, że Babylon przewyższył już umiejętności większości lekarzy. W standardowych testach przygotowanych przez Royal College of General Practitioners (RCGP), jakie zdają lekarze w Wielkiej Brytanii, by uzyskać prawo wykonywania zawodu, aplikacja uzyskała 81 proc. Tymczasem średnia dla brytyjskich lekarzy, którzy zdają te testy, wynosi 72 proc. Babylon Health rywalizował też z 7 lekarzami pierwszego kontaktu o bardzo wysokich kwalifikacjach. Okazało się, że lekarze właściwie diagnozowali od 64 do 97 proc. przypadków, zaś aplikacja – aż 80 proc. Zatem byli lekarze gorsi od tej aplikacji, ale byli także i ci znacznie lepsi.

Z czego wynika tak wysoka efektywność? Za każdym razem, gdy pacjent używa aplikacji, algorytm konsultuje się z bazą danych każdego symptomu i choroby na świecie. W I połowie br. Babylon korzystał z bazy, w której zapisano 530 mln faktów z wiedzy medycznej (rok temu było to 300 mln). Tymczasem przeciętny lekarz pierwszego kontaktu ma korzystać z 5–10 mln takich informacji. A platforma cały czas się rozwija, uczy w tempie, do którego żaden człowiek nie jest w stanie nawet się zbliżyć. Każda wizyta w aplikacji jest wykorzystywana do jej uczenia się. A wizyt dziennie są tysiące. Babylon planuje wprowadzić analizę twarzy i głosu, by w ten sposób podnieść skuteczność swoich diagnoz i wyłapywać np. epizody manii u chorych.

Jednak, jak podkreśla wiceprezes RCGP Martin Marshall, program ciągle nie może się równać z najlepszymi lekarzami. Bo scenariusze kliniczne są różne i wiele czynników wpływa na taką czy inną diagnozę.

Londyn drogi, więc testujemy

Od stycznia 2018 r. przez pół roku mieszkańcy kilku dzielnic centrum Londynu mogli – w ramach usług NHS – używać Babylonu do wstępnego weryfikowania, co im dolega. 40 tys. londyńczyków zdecydowało się przełączyć ze standardowego umawiania się na wizyty lekarskie na korzystanie najpierw z aplikacji. 26 tys. do kwietnia przynajmniej raz skorzystało z Babylonu. Platforma co 2 minuty stawiała wstępną diagnozę.

Po co te testy? Malcolm Grant, szef NHS – państwowego ubezpieczyciela, oddział w Anglii – przyznał, że ta instytucja przygląda się różnym opcjom poprawy ochrony zdrowia na Wyspach. Także rozważa korzystanie z programów ze sztuczną inteligencją. Póki co Babylon Health we współpracy z NHS już w ciągu sekund może umówić pacjenta na wizytę lekarską. Na razie tylko w Londynie. A wideokonsultację Brytyjczyk może uzyskać, gdziekolwiek by był na świecie, w ciągu 2 godz. Miesięczna opłata za Babylon jest 7-krotnie niższa niż stawka kapitacyjna, jaką NHS płaci za relatywnie zdrowych londyńczyków (15–44 lata).

Nie tylko Babylon

Co 3 sekundy Ada kończy pomagać jednemu z pacjentów. Na mapie świata wyświetlane są diagnozy, jakie właśnie gdzieś postawiono. Indie: migrena, ciąża, Wlk. Brytania: osteoporoza, Nigeria: gorączka krwotoczna... Dymki z diagnozami wyskakują z krajów na całym świecie. Dokładnie 130 państw. Ada chwali się już 4 mln użytkowników.

Ada to także platforma do diagnozowania i wspierania lekarzy w podejmowaniu decyzji klinicznych. Założona już w 2011 r. przez lekarzy, inżynierów i naukowców, od 2016 r. dostępna jest na całym świecie. Zasada jej działania jest podobna do Babylonu – chatboty przeprowadzają wywiad nt. symptomów pacjenta i stawiają wstępną diagnozę. Jeśli jest taka potrzeba, kierują do lekarza. Ada ma wkrótce ruszyć z wersją w języku... rumuńskim.

Trzecia z najlepiej rozwiniętych obecnie platform to Your.MD – także dostępna od 2016 r. Zasada działania analogiczna. Z asystentem zdrowotnym można rozmawiać na stronie, przez aplikację, na Skypie, Messengerze, aplikacjach chatowych... Algorytmy Your.MD analizował prestiżowy „British Medical Journal”. Przeszły testy. Teraz „BMJ” jest w trakcie legalizacji tego programu do wstępnej diagnostyki. Wg twórców, Your.MD ma wypełniać lukę na rynku – opiekę przedpodstawową. – Zbyt wielu ludzi idzie do lekarza, chociaż nie ma takiej potrzeby – tłumaczył Matteo Berlucchi, szef Your.MD. W 2011 r. NHS ujawnił, że aż 57 mln konsultacji z lekarzami pierwszego kontaktu dotyczyła dolegliwości, które mogą być opanowane przez samego pacjenta, bez konieczności wizyty lekarskiej. Aplikacje takie, jak Babylon, Ada czy Your.MD mają zredukować te liczby. Magazyn „Wired” – specjalizujący się w tematyce elektroniki i oprogramowania – rok temu przetestował wszystkie trzy ww. aplikacje działające jak asystenci medyczni pierwszego kontaktu. W testach najlepiej wypadła Ada.

Afryka nie taka dzika

– Chcę zrobić dla służby zdrowia to, co Google zrobił dla informacji – uczynić ją dostępną i przystępną. I oddać ją w ręce każdego człowieka na Ziemi – deklaruje Ali Parsa, założyciel Babylonu. Przekonuje, że bez względu na geografię, bogactwo czy sytuację – każdy może dostać darmową poradę, którą można równać z usługami najlepszych klinicystów. Ta aplikacja swoje usługi szeroko oferuje w... Rwandzie. Tam już 2 mln ludzi korzysta z diagnozowania poprzez Babylon Health. Dzięki temu to w tym środkowoafrykańskim kraju obecnie jest największe na świecie wykorzystanie AI w diagnozowaniu chorych. Ekspansję tej aplikacji w Afryce wspiera jedna z najbogatszych fundacji na świecie – Billa i Melindy Gatesów.

Także Ada czerpie fundusze z tej przebogatej instytucji, rozwijając swoje usługi wirtualnego asystenta medycznego w krajach rozwijających się. Z 4 mln użytkowników Ada 1/3 pochodzi ze słabo zaludnionych terenów wiejskich w Afryce i Azji. Ada ma być pierwszą tego typu aplikacją dostępną w języku suahili – najpopularniejszym na wschodnim wybrzeżu Afryki. To umożliwi korzystanie z tej aplikacji 100 mln ludzi, głównie w Tanzanii i państwach ościennych.

Your.MD już w połowie 2016 r. udostępnił swoje usługi w diagnozowaniu pacjentów mieszkańcom całego kontynentu Afryki. – Naszą misją jest udemokratyzowanie ochrony zdrowia i dostarczenie jej do rąk każdego ze smartfonem. Prawo do opieki zdrowotnej jest podstawowym wśród praw obywatelskich – tłumaczył wówczas tę decyzję szef firmy Matteo Berlucchi.

Potrzeba

Co roku miliardy razy ludzie na Ziemi sprawdzają w Google, co im dolega. Takie aplikacje jak Babylon, Ada i Your.MD, w pełni spersonalizowane, odpowiadają na tę potrzebę – ustalenia samemu, co mi jest. I przede wszystkim – to informacja spersonalizowana, z wiarygodnymi danymi. Tego „wujek” Google nie zapewni.

Już 2 lata temu zdrowie było jednym z 3 najistotniejszych trendów w rozwoju aplikacji smartfonowych. Czemu? Bo ludzie coraz bardziej ufają takim aplikacjom niż... lekarzom. Już w 2016 r. z badań opublikowanych w IT Online wynika, że 2/3 Amerykanów bardziej daje wiarę smarfonowym platformom mHealth niż medykom z krwi i kości. Aż 45 proc. pytanych, zadeklarowało, że będzie używać aplikacji analizujących symptomy, takich jak Ada. Częściej deklarowały tak kobiety – one bardziej dbają o swoje zdrowie, także przez smartfona.

Subbranża wirtualnych asystentów medycznych będzie się rozwijać. I to dynamicznie. W 2016 r., z analiz Frost & Sullivan wynikało, że wartość AI w opiece zdrowotnej w 2021 r. osiągnie wartość 6,6 mld dol., czyli wzrośnie aż o 40 proc.

Czy tak dynamiczny rozwój asystentów medycznych, z AI, którzy zdiagnozują pacjentów szybciej, łatwiej, bez opłat, lub z niewielkimi kosztami i przy mniejszym ryzyku błędu spowoduje, że lekarze masowo stracą pracę? Według Berlucchiego personel medyczny nie musi się obawiać zwolnień. Bo chociaż aplikacje typu Your.MD stopniowo będą zastępować pracę lekarzy, zarówno pierwszego kontaktu, jak i specjalistów, to tylko niektórzy z nich stracą pracę. – Wszyscy są teraz przepracowani, więc AI zdejmie z nich presję czasu i zoptymalizuje ich pracę. Doktorzy i pielęgniarki ciągle mają też przewagę nad sztuczną inteligencją i asystentami mZdrowia: empatia + mogą na ciebie spojrzeć, posłuchać, jak oddychasz, sprawdzić oczy, uszy, wykonać badanie krwi – tłumaczy Berlucchi z Your.MD. Dodatkowo te aplikacje przecież obecnie często odsyłają do lekarza, jeśli stan pacjenta tego wymaga. A nawet pomagają znaleźć najbliższego czy bezpośrednio łączą z nim via wideofon.

Ale tak będzie do czasu. Gdy wirtualni asystenci medyczni uzyskają dodatki/gadżety do smartfonów, które pozwolą posłuchać płuc, zajrzeć do oka, gardła, ucha. Wtedy już pewno twórcy aplikacji będą ich nazywać wirtualnymi... lekarzami.

AI w służbie compliance

AiCure.com pomaga pacjentowi przyjmować leki regularnie, tak jak trzeba. Używa sztucznej inteligencji do czatów z pacjentem i analizy obrazów, głosu, by kontrolować, czy naprawdę pacjent bierze leki. Gdy platforma przypomina pacjentowi, że czas na wzięcie pigułki, ten musi przed kamerą zażyć specyfik. Jeśli program nie zobaczy zażycia leku, to z pacjentem kontaktuje się pracownik platformy. To nadzwyczaj skuteczne działania – z badań naukowych opublikowanych w pismach medycznych (np. „Udar” – pismo American Heart Association), wynika, że wśród osób z WZW C, gruźlicą i po udarze mózgu, 100 proc. pacjentów ukończyło całą terapię lekową. W przypadku ostatniej z tych chorób, w kontrolnej grupie, która nie używała AiCure, tylko połowa chorych zakończyła pełne leczenie farmaceutykami.

AI w diagnostyce

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) w kwietniu br. zaaprobowała oprogramowanie do urządzenia IDx do diagnostyki oka, które przy stawianiu diagnozy nie potrzebuje już pomocy lekarza. Oprogramowanie korzystające ze sztucznej inteligencji zaprojektowane jest tak, by wykrywać większe niż lekkie przypadki retinopatii cukrzycowej. Ta choroba powoduje utratę widzenia i dotyka aż 30 mln mieszkańców USA. Program używa algorytmów AI do analizy obrazów oraz wykonanych specjalną kamerą. Zdjęcia trafiają do banku danych w „chmurze”, a oprogramowanie stawia diagnozę – wykrywa chorobę lub nie. Do tego wszystkiego nie potrzeba okulisty. To pierwsze urządzenie z oprogramowaniem AI, które dostało zezwolenie FDA na działanie w USA, bez konieczności weryfikacji u specjalisty, postawionej przez program diagnozy.

W lutym br. FDA zezwoliło na upowszechnianie oprogramowania VIZ.AI, które informuje o możliwym udarze mózgu u pacjenta. Oprogramowanie analizuje obraz tomograficzny i decyduje, czy to, co widać na skanach odzwierciedla możliwy udar mózgu, czy też nie. Jeśli zauważa ryzyko udaru, od razu informuje neurologa lub innego specjalistę. Taki system wspomaga lekarzy pracujących na oddziale ratunkowym, znacząco przyśpieszając postawienie diagnozy. Tylko w USA na udar mózgu co roku umiera prawie 800 tys. osób – to piąty, najistotniejszy zabójca ludzi. Z wypowiedzi osób zbliżonych do szefostwa FDA wynika, że wkrótce znacznie więcej programów / aplikacji / urządzeń korzystających z AI i stawiających diagnozy, dostanie zezwolenie agencji na sprzedaż i działanie na terenie USA.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot