Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 77–84/2019
z 10 października 2019 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


CRISPR-Cas9: Jeden „lek” na 7000 chorób?

Justyna Grzechocińska

Rewolucja wybuchła 28 czerwca 2016 roku. Sześcioro naukowców opisało w swoim artykule mechanizm nazwany przez jednego z nich CRISPR-Cas9, pozwalający na modyfikowanie genomów dowolnych organizmów. Brzmi to jak science fiction, ale jest czystą science.




Fot. Thinkstock

CRISPR (ang. Clustered Regularly-Interspaced Short Palindromic Repeats) oznacza zgrupowane, regularnie rozmieszczone, krótkie, powtarzające się sekwencje palindromowe. Naukowcy od końca lat 80. starali się określić rolę loci CRISPR. Początkowo uważano, że mechanizm ten odpowiada za naprawę DNA oraz regulację ekspresji genów. Badania przeprowadzone w 2002 roku pozwoliły zidentyfikować białka Cas (ang. CRISPR associated proteins) związane z mechanizmem CRISPR. Udowodniono, że ochrona przed infekcjami fagowymi należy do jednego z głównych zadań systemu CRISPR-Cas.

Mechanizm działania CRISPR-Cas9 przypomina ludzki system odpornościowy. Wirus, atakujący bakterię, narusza jej błonę komórkową i wprowadza własny materiał genetyczny do komórki. Komórka korzysta z informacji zawartych w sekcji CRISPR i tworzy enzymy, mające zniszczyć materiał genetyczny wirusa. Enzym Cas9, zawierający fragment gRNA (guide RNA) o wzorcu komplementarnym do materiału genetycznego wirusa, przyczepia się do nici w odpowiednim miejscu, przecinając ją w konkretnym miejscu, co czyni wirusowe DNA niegroźnym.

Bardzo precyzyjnie pocięte fragmenty wirusowego DNA zostają następnie dodane do DNA zaatakowanej bakterii w sekcji CRISPR, tworząc pewnego rodzaju pamięć immunologiczną bakterii, dzięki której w przyszłości może ona szybciej zidentyfikować i zneutralizować zagrożenie. Zastosowany w laboratorium, system CRISPR działa podobnie. Naukowcy wytwarzają cząsteczkę RNA, która może rozpoznać i przyłączyć się do konkretnego miejsca w DNA. RNA związane jest z enzymem Cas9, zdolnym do precyzyjnego przecięcia nici i usunięcia konkretnej sekwencji DNA. Następnie, analogicznie jak w systemie bakteryjnym, można w miejsce wycięcia niechcianej sekwencji wstawić inną.

Przedstawiony, uproszczony mechanizm działania leży u podstaw niesamowicie potężnego narzędzia inżynierii genetycznej. Można ją wykorzystać do zmutowania określonego genu po to, by uzyskać informację o roli danego genu w metabolizmie lub rozwoju osobnika i otrzymać zwierzęta modelowe do badania określonych chorób genetycznych człowieka. Można też „naprawić” zmutowany gen poprzez wprowadzenie odpowiedniej sekwencji DNA. Manipulacji tych można dokonywać zarówno w komórkach somatycznych, jak i płciowych.

Rewolucyjność CRISPR to połączenie:

• wszechstronności – znając sekwencję DNA organizmu, możemy pociąć DNA, usunąć lub zmienić fragment,

• prostoty przygotowania,

• precyzji,

• taniości – zmiana genu poprzednimi metodami, np. ZEN kosztowała setki tys. dolarów i zajmowała miesiące. Dziś można kupić gotowe zestawy CRISPR za 130 dolarów. Dzięki temu prace nad tą metodą trwają nawet w zniszczonym wojną Iraku.



Ulepszyliśmy rośliny i zwierzęta

Efekty tego odkrycia zobaczymy w najbliższych latach w gospodarstwach rolnych i medycynie. Wyhodowano już nowe odmiany roślin, na przykład ziemniaki ze zwiększoną zawartością witamin A i D, pszenicę z większą zawartością błonnika. Ryż C4 (którego stworzenie finansowała fundacja Billa Gatesa) daje o 20 proc. większe plony niż niezmodyfikowany, a dzięki lepszemu wykorzystaniu fotosyntezy potrzebuje do tego mniej wody. Dzięki modyfikacjom genetycznym roślin możemy się raczej nie obawiać głodu wynikającego z eksplozji demograficznej i ocieplania klimatu. Badania nad modyfikowaną genetycznie żywnością mają szansę na szybki rozwój, ponieważ amerykański Departament Rolnictwa zadecydował, że nie będzie kontrolować roślin modyfikowanych za pomocą technologii CRISPR, jeśli nie będą tworzone z udziałem obcych genów (czyli nie będą stricte GMO). W Europie na tego typu żywność poczekamy dłużej, gdyż Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok uznający organizmy modyfikowane za pomocą CRISPR-Cas9 za rodzaj GMO i tym samym praktycznie wykluczył je z rynku.

Jeśli chodzi o zwierzęta, dinozaurów najprawdopodobniej nie odtworzymy, ale dzięki CRISPR-Cas9 uda się nam przywrócić wymarłe gatunki, których DNA mamy. Już w 2015 roku chińscy naukowcy usunęli psom gen odpowiedzialny za hamowanie rozwoju muskulatury. Efektem tego było powstanie beagli z podwójną masą mięśniową. Ten eksperyment był istotny z dwóch powodów, po pierwsze eksperymentu dokonano na dużych ssakach, po drugie obnażono niedoskonałość metody. Zmodyfikowano 65 zarodków, urodziło się 27 szczeniąt z czego tylko u jednego obie kopie genu zostały usunięte ze wszystkich komórek mięśniowych. Badania będą kontynuowane celem dostarczenia takich zwierząt na potrzeby policji i wojska. Również chińscy naukowcy przeprowadzili udane próby modyfikacji genetycznych z wykorzystaniem technologii CRISPR-Cas9 u świń (małe kilkunastokilogramowe odpowiedniki zwykłych świń), królików, szczurów i małp. Dzięki jednogenowej modyfikacji naukowcy z Edynburga wyhodowali rasę świń odporną na PRRS – wirus powodujący śmierć trzody, co przynosi hodowcom z Europy i USA duże straty. Na przeszkodzie stoją przepisy prawne. Na początku 2017 roku Amerykańska Agencja Żywności i Leków ogłosiła, że inaczej niż rośliny będzie traktowała zwierzęta GMO, nawet jeśli nie zostanie wprowadzony obcy gen. Zmiany w genach roślin i zwierząt, skądinąd ciekawe i pożytecznie nie są kluczowe.


Modyfikacje genetyczne, czy to dokonywane starszymi metodami, czy za pomocą CRISPR-Cas9 muszą spełniać przynajmniej trzy podstawowe warunki:

• Zmiany muszą być powszechne, dokonywane jednocześnie i w odpowiedniej liczbie komórek. Zmiana w jednej komórce nie pomoże osiągnąć sukcesu terapeutycznego, taka zmiana musi się wydarzyć w większości lub wszystkich komórkach związanych z cechą lub chorobą, np. we wszystkich komórkach trzustki.

• Muszą być precyzyjne, nie może dojść do zmiany w innym genie niż zamierzony. W przypadku błędu na tym poziomie skutki uboczne mogą przewyższać korzyści.

• Zmiany powinny być trwałe, najlepiej tak, aby wystarczyła jednorazowa manipulacja.



Ulepszyliśmy metody
leczenia chorób


Pod koniec 2017 roku sukcesem zakończyły się wstępne badania nad leczeniem hemofilii typu A. Wśród trzynastu pacjentów, którym podano JEDNĄ (!) kroplówkę zawierającą brakujący gen odpowiedzialny za krzepnięcie krwi (wraz z wirusem dostarczającym gen do komórek), u jedenastu krzepliwość osiągnęła normalny poziom i utrzymywała się przez półtora roku po zabiegu. Włoski biolog i lekarz Michele De Luca zdołał wyleczyć dziecko cierpiące na pęcherzykowe oddzielanie naskórka. Dziecku przeszczepiono wyhodowaną w laboratorium skórę ze zmodyfikowanymi komórkami macierzystymi. Dziecko nie choruje i żyje normalnie. Zespół polskich naukowców pod kierownictwem Marty Olejniczak w badaniu z 2018 roku z powodzeniem zmienił wadliwy gen powodujący chorobę Huntingtona (zmodyfikowana metoda CRISPR-Cas9). Technologia okazała się bezpieczna, bardzo precyzyjna i nie przynosi skutków ubocznych.

Skuteczne wprowadzenie obcego DNA w wybrane miejsce mogłoby być w przyszłości wykorzystane w leczeniu chorób jednogenowych, jak na przykład dystrofia mięśniowa Duchenne’a czy mukowiscydoza. Edycja genomu polegająca na usunięciu fragmentu genu lub naprawie genu mogłaby doprowadzić do pojawienia się aktywnej dystrofiny i wyleczyć chorobę Duchenne’a. Analiza znanych mutacji w genie dystrofiny u pacjentów pozwoliła na przedstawienie opinii, że aż 80% chorych miałoby szansę na częściowe przywrócenie funkcjonalnego białka dzięki edycji genomu (np. z wykorzystaniem CRISPR-Cas). Wyniki badań wskazują, że długotrwały efekt terapeutyczny można byłoby uzyskać, wprowadzając zmiany w genomie komórek satelitowych mięśni.

CRISPR może być wykorzystywany nie tylko do naprawiania wadliwych genów, ale też do zwalczania wirusów, czego dowiedli japońscy naukowcy. Im, jako pierwszym, udało się wyleczyć myszy z wirusa HIV (łącząc technologię ze stosowaniem leków przeciwwirusowych).

Jeśli badania kliniczne potwierdzą skuteczność technologii, to możemy się spodziewać, że będziemy w stanie z sukcesem leczyć siedem tysięcy chorób genetycznych, a także wytworzyć takie białka we krwi, które będą walczyć z niektórymi nowotworami. Efektów dzisiejszych badań w postaci zarejestrowanych terapii należy się spodziewać nie wcześniej niż za kilka lat.

Wiosną 2018 roku jedna z matek technologii CRISPR-Cas9 Jennifer Doudna wymyśliła jeszcze jedno zastosowanie metody. Nie do leczenia, ale do diagnozowania chorób. W tym celu wykorzystuje się nieco inne enzymy Cas12 i Cas13. Stworzona przez nią firma ma wprowadzić na rynek łatwe w stosowaniu i tanie testy do wykrywania charakterystycznych fragmentów DNA naszych komórek albo DNA komórek nowotworowych. Takim testom można poddać pojedyncze osoby, jednak patrząc szerzej, mogą być stosowane w razie wybuchu epidemii do diagnozowania nosicieli i chorych.


Ulepszymy człowieka

Dalej, skoro różne choroby mają podłoże genetyczne, to najlepiej wyeliminować je na takim etapie rozwoju organizmu, na jakim to możliwe. Najłatwiej jest oczywiście na zarodkach. W zarodkach wystarczy wymienić DNA w jednej komórce, a nie w milionach lub miliardach. Jest to wykonalne, takich zmian dokonano już w kilku laboratoriach. Badania na zarodkach ludzkich są rzecz jasna kontrowersyjne, bo po przeprowadzeniu eksperymentu zarodki są niszczone (W Chinach i części UE są legalne, ale ich przeprowadzenie wymaga zezwoleń). Zasadnicza różnica pomiędzy modyfikacjami genetycznymi u dorosłych osobników i na zarodkach polega na tym, że zmiany wprowadzone w genomie zarodków... będą dziedziczone. Oznacza to, że obecnie pierwszy raz w dziejach posiedliśmy zdolność edycji DNA nie tylko każdego żyjącego człowieka, ale także przyszłych pokoleń, czyli w gruncie rzeczy kierowania ewolucją własnego gatunku. Dochodzimy też do bezprecedensowej możliwości włączania w nasz genom genów roślin i zwierząt, zmienienia dotychczasowej rasy homo sapiens w inną, lepszą, zdrowszą, żyjącą dłużej w lepszym zdrowiu.


Nie ma róży bez kolców

Należy pamiętać, że nawet CRISPR nie jest metodą idealną. Ostatnie badania nad samą metodą rzucają cień wątpliwości na jej przyszłość i rozwój. W opublikowanym w czasopiśmie „Nature” artykule opisano bowiem, że komórki wyedytowane przez CRISPR mogą mieć braki w mechanizmach obronnych, które zapobiegają powstawaniu w nich nowotworów. Badacze z instytutu Novartis w Cambridge wykazali, że zastosowanie systemu CRISPR-Cas jest toksyczne dla genu p53 odpowiedzialnego za ochronę przed nowotworami. Sprawne białko p53 powoduje apoptozę komórki zawierającej liczne pęknięcia DNA. Odkrycie to nie przekreśla przyszłego zastosowania tej metody w klinice, ale oznacza, że planowane terapie genowe bazujące na nukleazach i systemach CRISPR/Cas-9 powinny być monitorowane pod kątem funkcji szlaku p53. Są raporty, które informują, że i w tej metodzie zdarza się tak zwany off-target; Czasem jeden gen odpowiada za kilka cech, a interakcje genów mogą wywoływać efekty, których się nie spodziewamy.

Około dwóch tysięcy ludzkich cech jest w jakimś stopniu wynikiem ekspresji genów. CRISPR jest rewolucją, zwłaszcza dlatego, że pozwala na precyzyjne celowanie w pojedynczy gen. Opracowanie technologii CRISPR-Cas9 dodało nowe potężne narzędzie, dzięki któremu przygotowywane są terapie chorób genetycznych. Za kilka lat może to zmienić życie setek tysięcy ludzi cierpiących na choroby o podłożu genetycznym. Pozostaje wiele kwestii natury etycznej, prawnej i klinicznej, które wyjaśni przyszłość i niejako wskaże kierunek, w którym rozwinie się inżynieria genetyczna.





Źródła:

1. Bereta J., System CRISPR-Cas – od odporności bakterii do inżynierii genomowej, „Postepy Hig Med Dosw” (online), 2016; 70: 901–916.

2. Mojica F.J., Díez-Villaseñor C., Soria E., Juez G. (2000), Biological significance of a family of regularly spaced repeats in the genomes of Archaea, Bacteria and mitochondria, „Mol Microbiol” 36: 244–246.

3. Wiedenheft M., Sternberg S.H., Doudna J.A. (2012), RNA-guided genetic silencing systems in bacteria and archaea, „Nature” 482: 331– 338.

4. Węgleński P., Edytowanie genów, „Postępy Biochemii” 64 (1) 2018.

5. Ran F.A., Hsu P.D., Lin C.Y. et al. Double nicking by RNA-guided CRISPR Cas9 for enhanced genome editing specificity, „Cell.” 2013;154(6):1380–1389. doi:10.1016/j.cell.2013.08.021.

6. Genetics Home Reference – What are genome editing and CRISPR-Cas9?, https://ghr.nlm.nih.gov [dostęp 7.08.2019].




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Byle jakość

Senat pod koniec marca podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta w całości, uznając ją za niekonstytucyjną, niedopracowaną i zawierającą szereg niekorzystnych dla systemu, pracowników i pacjentów rozwiązań. Sejm wetem senatu zajmie się zaraz po świętach wielkanocnych.

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Artrogrypoza: kompleksowe podejście

Artrogrypoza to trudna choroba wieku dziecięcego. Jest nieuleczalna, jednak dzięki odpowiedniemu traktowaniu chorego dziecku można pomóc, przywracając mu mniej lub bardziej ograniczoną samodzielność. Wymaga wielospecjalistycznego podejścia – równie ważne jest leczenie operacyjne, rehabilitacja, jak i zaopatrzenie ortopedyczne.

Leczenie wspomagające w przewlekłym zapaleniu prostaty

Terapia przewlekłego zapalenia stercza zarówno postaci bakteryjnej, jak i niebakteryjnej to duże wyzwanie. Wynika to między innymi ze słabej penetracji antybiotyków do gruczołu krokowego, ale także z faktu utrzymywania się objawów, mimo skutecznego leczenia przeciwbakteryjnego.

Leczenie przeciwkrzepliwe u chorych onkologicznych

Ustalenie schematu leczenia przeciwkrzepliwego jest bardzo często zagadnieniem trudnym. Wytyczne dotyczące prewencji powikłań zakrzepowo-zatorowych w przypadku migotania przedsionków czy zasady leczenia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej wydają się jasne, w praktyce jednak, decydując o rozpoczęciu stosowania leków przeciwkrzepliwych, musimy brać pod uwagę szereg dodatkowych czynników. Ostatecznie zawsze chodzi o wyważenie potencjalnych zysków ze skutecznej prewencji/leczenia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej oraz ryzyka powikłań krwotocznych.

Różne oblicza zakrzepicy

Choroba zakrzepowo-zatorowa, potocznie nazywana zakrzepicą to bardzo demokratyczne schorzenie. Nie omija nikogo. Z jej powodu cierpią politycy, sportowcy, aktorzy, prawnicy. Przyjmuje się, że zakrzepica jest trzecią najbardziej rozpowszechnioną chorobą układu krążenia.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Udar mózgu u dzieci i młodzieży

Większość z nas, niestety także część lekarzy, jest przekonana, że udar mózgu to choroba, która dotyka tylko ludzi starszych. Prawda jest inna. Udar mózgu może wystąpić także u dzieci i młodzieży. Co więcej, może do niego dojść nawet w okresie życia płodowego.

Pneumokoki: 13 > 10

– Stanowisko działającego przy Ministrze Zdrowia Zespołu ds. Szczepień Ochronnych jest jednoznaczne. Należy refundować 13-walentną szczepionkę przeciwko pneumokokom, bo zabezpiecza przed serotypami bardzo groźnymi dla dzieci oraz całego społeczeństwa, przed którymi nie chroni szczepionka 10-walentna – mówi prof. Ewa Helwich. Tymczasem zlecona przez resort zdrowia opinia AOTMiT – ku zdziwieniu specjalistów – sugeruje równorzędność obu szczepionek.

Odpowiedzialność pielęgniarki za niewłaściwe podanie leku

Podjęcie przez pielęgniarkę czynności wykraczającej poza jej wiedzę i umiejętności zawodowe może być podstawą do podważenia jej należytej staranności oraz przesądzać o winie w przypadku wystąpienia szkody lub krzywdy u pacjenta.

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)




bot