Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 85–92/2018
z 8 listopada 2018 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Attis wystawiony przez system do wiatru

Ewa Szarkowska

Ceniony przez mieszkańców warszawskich dzielnic Woli i Bemowa szpital, po wprowadzeniu tzw. sieci szpitali utracił stabilność finansową, a jego dalsza działalność stoi pod znakiem zapytania. Z powodu braku całkowitego zabezpieczenia finansowania świadczeń medycznych przez NFZ pacjenci odsyłani są do innych placówek, zwalniany jest personel, a placówka generuje straty.



Centrum Leczniczo-Rehabilitacyjne i Medycyny Pracy Attis leczy warszawiaków od blisko 50 lat. W 2000 r. zostało zobowiązane do wdrożenia bardzo trudnego programu restrukturyzacji, który pozwolił wyjść na prostą. Od 2013 r. działa jako spółka prawa handlowego, której 100-proc. właścicielem jest samorząd województwa mazowieckiego. Attis, jako publiczny podmiot leczniczy, udziela świadczeń w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, AOS w 47 poradniach zlokalizowanych w pięciu przychodniach, stomatologii, diagnostyki medycznej i laboratoryjnej, a także w szpitalu o profilu zachowawczo-zabiegowym z rehabilitacją – wszystko oparte na kontraktach z NFZ.

Poza siecią szpitali

Szpital przy ul. Górczewskiej, dysponujący 148 łóżkami i nowoczesnym blokiem operacyjnym, leczący rocznie 8–9 tys. pacjentów, w 2017 r. miał umowy na leczenie szpitalne w zakresie chorób wewnętrznych, kardiologii, chirurgii klatki piersiowej, diabetologii, ortopedii i traumatologii narządu ruchu (hospitalizacja planowa). Ponadto w trybie chirurgii jednego dnia udzielane były świadczenia w zakresie urologii, ginekologii, chirurgii ogólnej, okulistyki, otorynolaryngologii i chirurgii plastycznej.

To jednak nie wystarczyło, aby placówka została automatycznie włączona do systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, bo – jak tłumaczy rzecznik prasowy MOW NFZ Andrzej Troszyński – nie spełniała wskazanych w rozporządzeniu ministra zdrowia kryteriów dla szpitala III lub II stopnia. Nie ma także minimalnej koniecznej liczby profili wymaganych od szpitala I stopnia. Wprawdzie udziela świadczeń w ramach profilu „choroby wewnętrzne”, ale nie jest jedynym takim świadczeniodawcą na terenie m.st. Warszawa, a udział wartości tych świadczeń wyniósł 42 proc. wartości wszystkich świadczeń sfinansowanych na podstawie tej umowy, za okres ostatniego pełnego roku kalendarzowego, według stanu na koniec lutego roku następnego.

Zabrakło dobrej woli?

Art. 95n ust. 3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stwarzał dyrektorowi mazowieckiego NFZ – ze względu na konieczność zabezpieczenia na terenie danego województwa właściwego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej – możliwość włączenia placówki przy ul. Górczewskiej do sieci w trybie indywidualnej decyzji, o co wnioskował zarówno marszałek województwa mazowieckiego, jak i sam szpital. Dyrektor MOW NFZ nie skorzystał z tego uprawnienia i nie wystąpił do ministra zdrowia z wnioskiem o wydanie opinii w tej sprawie. A w odpowiedzi wskazał, że Attis będzie mógł zabiegać o finansowanie w ramach konkursów ofert dla szpitali pozasieciowych, które zostaną ogłoszone po analizie dostępu do każdego rodzaju świadczeń po wdrożeniu sieci.

Na decyzję szefa mazowieckiego NFZ o niewłączeniu do sieci szpitali, utrzymaną następnie przez prezesa NFZ, Centrum Attis złożyło w sierpniu 2017 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który postanowieniem z 31 stycznia 2018 r. ją odrzucił. Attis skorzystał jednak z prawa do skargi kasacyjnej i ta została uwzględniona. 27 czerwca 2018 r.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił postanowienie WSA w Warszawie, stwierdzając, że decyzja prezesa NFZ podlega kontroli sądu i WSA winien merytorycznie rozpoznać złożoną przez świadczeniodawcę skargę.

Tarapaty finansowe coraz większe

Z chwilą uruchomienia sieci, obowiązujące dotychczas wieloletnie umowy z Centrum Attis zostały przedłużone przez NFZ tylko do końca czerwca lub lipca 2018 r., jednak ze zredukowanym o 10 proc. finansowaniem od kwietnia. Wniosek szpitala o zwiększenie chociaż limitu świadczeń został odrzucony. I tak zaczęły się kłopoty finansowe Attisu, bo ogłoszone konkursy na umowy pozasieciowe nie zapewniły placówce stabilności finansowej. Z miesiąca na miesiąc zmniejszał się zakres świadczeń i ich finansowanie przez NFZ. O ile w I kwartale br. Attis otrzymywał od publicznego płatnika ponad 1,64 mln zł miesięcznie, to już w III kwartale tylko niecałe 864 tys. zł (spadek o 47,5 proc.). Ubiegłoroczny, blisko 20-milionowy, kontrakt z NFZ na leczenie szpitalne, w 2018 r. zmalał do 10 mln zł, przez co odebrano pacjentom możliwość wykonania ok. 2700 operacji, w tym złożonych i kompleksowych zabiegów z zakresu chirurgii klatki piersiowej, artroskopii i rekonstrukcji czy zabiegów ginekologicznych. Tak drastyczny spadek przychodów rzutuje na kondycję finansową dobrze prosperującej do tej pory placówki. Z aktualnych analiz wynika, że jej strata netto na koniec roku może wynieść aż 5 mln zł.

Zamknięte oddziały i zwolnienia

Decyzje Mazowieckiego Oddziału NFZ o zaprzestaniu finansowania wieloletnich kontraktów zawartych ze szpitalem wymusiły zamknięcie od 1 lipca br. planowej ortopedii i traumatologii.

– Fundusz ogłosił tylko konkurs na hospitalizację pełną z całodobową izbą przyjęć, która jest dłuższa i o 8 proc. droższa niż planowa. Straciliśmy kontrakt, mimo że ortopedia planowa działała u nas od 17 lat, kiedy to Kasy Chorych zachęcały do jak najszybszego operowania pacjentów w trybie ambulatoryjnym. Rocznie wykonywała 700 artroskopii leczniczych i 100 artroskopii rekonstrukcyjnych, 250 dużych zabiegów w zakresie kończyny dolnej i miednicy oraz 400 średnich zabiegów na tkankach miękkich – podkreśla prezes Zarządu Centrum Attis Wiktor Masłowski.

Co więcej, decyzja o wypowiedzeniu kontraktu na zabiegi ortopedyczne uderzyła bezpośrednio w kilkuset pacjentów zapisanych na listach oczekujących. Co do zasady, powinni mieć w takiej sytuacji wykonany zabieg w tym samym terminie u innego świadczeniodawcy. Ale to tylko teoria. W praktyce osoby, które miały wyznaczony termin w pierwszych trzech tygodniach lipca, straciły kolejkę, bo Fundusz rozesłał do zainteresowanych zawiadomienia dopiero 23 lipca.

Konieczne okazało się też zamknięcie 20-łóżkowego oddziału kardiologicznego, bo płatnik ogłosił tylko konkurs na kardiologię inwazyjną. Po wielu latach działalność zakończyła torakochirurgia i otolaryngologia (w obu przypadkach NFZ wybrał innego świadczeniodawcę) oraz urologia i ginekologia w trybie jednego dnia (na takie zakresy świadczeń nie ogłoszono konkursów wcale).

– Z 16 rodzajów świadczeń szpitalnych pozostało jedynie 4, co spowodowało konieczność zmniejszenia łóżek ze stanu 148 do 88. Blok operacyjny, pracujący wcześniej do godz. 22, także w soboty, jest wykorzystywany tylko 3 dni w tygodniu. Zatrudnienie do tej pory straciło 16 lekarzy, 17 pielęgniarek, 3 osoby z innego personelu oraz 16 pracowników administracji i obsługi. Najgorsze jest to, że najnowocześniej wyposażony w Polsce 28-łóżkowy oddział stoi i marnieje, zamiast pomagać pacjentkom chorym na choroby onkologiczne – mówi rozgoryczony Masłowski.

Oddział onkologii kobiecej

Pomalowane w ciepłe kolory sale chorych oznaczone owocami, klimatyzacja, rolety w oknach, telewizor, wielofunkcyjne łóżka sterowane elektrycznie, przy których stoją szafki z małą lodówką, a zaraz obok szafa na ubrania z malutkim sejfem na cenne rzeczy osobiste. W każdej z sal nowoczesna łazienka z pełną automatyką, dostosowaną do potrzeb kobiet, np. po przebytej mastektomii. Przy wejściu na oddział pokój rodzinny z aneksem kuchennym, gdzie w warunkach przypominających dom można samodzielnie albo wspólnie z innymi pacjentkami, bądź z rodziną spędzić czas przy kawie, herbacie i domowych wypiekach. Z drugiej strony pokój kosmetyczny, gdzie kobiety przed lub po operacji onkologicznej mogą swobodnie wykonywać codzienne czynności kosmetyczne, zadbać o fryzurę, przymierzyć ubrania, a w dalszej kolejności dobrać perukę czy protezy piersi. Ktoś powie – w polskich szpitalach publicznych to kompletne science fiction. A jednak…

Pierwszy taki ośrodek w Polsce

We wrześniu 2017 r. Centrum Attis otworzyło Zakład Onkologii Kobiecej – ZDROWIE KOBIETY, skupiający się na kompleksowym leczeniu wszystkich nowotworów kobiecych – piersi, macicy, szyjki macicy i jajnika, ale także największego zabójcy kobiet – raka płuca. To projekt pilotażowy wzorowany na wiedzy i doświadczeniach specjalistów z USA oraz Japonii, w której prowadzony jest szpital wyłącznie dla kobiet Sagara Hospital – Hospital Specializing in Women`s Health Care. W ramach projektu w budynku przy ul. Górczewskiej powstał oddział onkologiczny tworzący jedną zharmonizowaną całość z zapleczem ambulatoryjnym i diagnostycznym, gdzie terapia planowana jest indywidualnie dla każdej kobiety przez onkologa klinicznego, co pozwala znacznie skrócić czas oczekiwania na diagnostykę i rozpoczęcie leczenia z 70 dni do 30 dni, tak jak to wynika z tzw. zielonej karty.

Część szpitalna to 28-łóżkowy oddział, który łączy w jednym onkologię kliniczną, chirurgię onkologiczną i ginekologię onkologiczną, zapewniając przy tym opiekę rehabilitacyjną przed- i pooperacyjną oraz opiekę terminalną. Jego zaplecze stanowi blok operacyjny wyposażony w najnowszej generacji gammę kamerę, śródoperacyjne USG, zestaw do histeroskopii i histeroresekcji bipolarnej, ramię C do radiologii śródoperacyjnej, nowoczesny aparat USG z kolorowym Dopplerem i obrazowaniem 3/4 D, cyfrowy system utradźwiękowy USG, system laparoskopowy z technologią obrazowania 3D, nóż harmoniczny i najnowocześniejsze instrumentarium chirurgiczne. Na dostosowanie pomieszczeń, wyposażenie ich w nowoczesny sprzęt oraz zakup aparatury medycznej samorząd województwa mazowieckiego przeznaczył 7 mln zł.

Inwestycja potrzebna

Powstanie tak zorganizowanego ośrodka pozytywnie zaopiniowali konsultant krajowy i wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej oraz konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii onkologicznej i ginekologii onkologicznej. Z entuzjazmem do pomysłu odniosła się Polska Unia Onkologii i Centrum Onkologii w Warszawie, które podpisało nawet porozumienie o dwustronnej współpracy. Całe przedsięwzięcie honorowym patronatem objął sam minister zdrowia.

– Zależy nam przede wszystkim na tym, by pacjentki były przyjmowane w godnych warunkach, leczone szybko i efektywnie, by nie musiały w nieprzyjaznym gąszczu skomplikowanego i niedostępnego systemu poszukiwać swojej szansy. W ramach publicznego systemu służby zdrowia muszą trafić tam, gdzie leczenie jest dla nich zorganizowane w sposób odpowiedzialny – podkreślał ponad rok temu Konstanty Radziwiłł.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, inwestycja utworzenia Zakładu Onkologii Kobiecej w Centrum Attis spełniła kryteria systemu IOWISZ i uzyskała pozytywną opinię o celowości. W uzasadnieniu decyzji minister zdrowia wskazał m.in., że inwestycja wpływa na niwelowanie różnic w dostępie do świadczeń gwarantowanych w woj. mazowieckim i odpowiada na potrzebę utworzenia nowych ośrodków leczenia nowotworów i chemioterapii. Tak kompleksowa onkologia kobieca (diagnostyka, AOS, leczenie szpitalne, w tym chemioterapia i rekonstrukcja, rehabilitacja, opieka terminalna i psychologiczna) przełoży się na poprawę efektów zdrowotnych na Mazowszu, które w porównaniu do reszty kraju ma obecnie wyższy o 2,6 proc. współczynnik zgonów kobiet z nowotworami złośliwymi. I co ważne, inwestycja w żaden sposób nie jest obarczona ryzykiem niewykorzystania po jej zakończeniu, a ryzyko nieuzyskania finansowania ze środków publicznych nie jest duże ze w względu na zakres inwestycji oraz istniejące potrzeby w zakresie onkologii.

Ale umowy z NFZ nie ma

Nowoczesny zakład w części ambulatoryjnej może pomagać miesięcznie nawet 500 pacjentkom, a w zakresie leczenia szpitalnego przyjąć 220 kobiet i wykonać 50 operacji. Niestety, od ponad roku stoi pusty, bo NFZ nie zawarł kontraktu na jego działalność. Co więcej, nie ogłosił w ogóle konkursu w zakresie kompleksowej onkologii kobiecej, zawierającej w jednym pakiecie onkologii klinicznej, chirurgii onkologicznej i ginekologii onkologicznej. Rozpisał konkurs tylko na jeden element – chirurgię onkologiczną.

– Attis złożył swoją ofertę, ale z góry było wiadomo, że wygra kto inny. I tak też się stało. Attis realizuje jedynie umowę w zakresie chemioterapii – wyjaśnia prezes Masłowski.

Zaistniałą sytuacją w warszawskim Attisie poirytowane są Amazonki, od wielu lat wspierające kobiety po operacji raka piersi, walczące też o poprawę dostępu Polek do szybkiej diagnostyki oraz nowoczesnych metod leczenia i rehabilitacji.

– Wiedząc, ile kobiet w Polsce czeka w kolejce na leczenie onkologiczne i profesjonalną rehabilitację, aż trudno uwierzyć, że ten piękny i doskonale wyposażony za publiczne pieniądze oddział od ponad roku – z powodu braku kontraktu z NFZ – nie przyjął ani jednej pacjentki. Dane epidemiologiczne nie pozostawiają żadnych złudzeń: liczba zachorowań na nowotwory kobiece – zwłaszcza na Mazowszu – będzie rosła, więc chcemy czy nie, polski system ochrony zdrowia musi zmierzyć się z tym problemem, a na kompleksową onkologię kobiecą muszą znaleźć się pieniądze – uważa Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”, która stoi także na czele Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

NFZ: dostępność na optymalnym poziomie

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ twierdzi, że po wejściu w życie sieci szpitali, przeprowadził uzupełniające postępowania konkursowe na takie zakresy świadczeń, które nie zostały w pełni zabezpieczone. A w odpowiedzi na wnioski o zakontraktowanie onkologii kobiecej w Attisie, wskazuje, że zarówno mieszkańcy Warszawy, jak również pozostałych obszarów Mazowsza, mają zapewnioną dostępność do świadczeń onkologicznych na poziomie optymalnym, stosownie do potrzeb oraz możliwości oddziału NFZ. Z tym stwierdzeniem polemizuje Wiktor Masłowski.

– Z sygnałów przekazanych nam przez pacjentki wynika, że w warszawskich placówkach na leczenie onkologiczne czeka się od 2 do 4 miesięcy. Dlatego dziwi mnie fakt, że mazowiecki odział NFZ nie jest zainteresowany poprawą jakości leczenia onkologicznego – mówi Masłowski.

– Jest wprost przeciwnie – twierdzi rzecznik prasowy MOW NFZ Andrzej Troszyński i dodaje: – Warto wiedzieć, że sieciowe szpitale na Mazowszu dysponowały na leczenie onkologiczne kwotą 15 828 713 zł. Po pierwszym kwartale nakłady wzrosły do 19 396 923 zł (wzrost o 25 proc.). Jeśli więc chodzi o pieniądze, to płatnik w miarę posiadanych z naszych składek środków łoży w miarę potrzeb. Odnośnie do oddziału przy Górczewskiej należy podkreślić też i to, że kolejna placówka w Warszawie (lub jej bliskich okolicach) nie rozwiązuje rzeczywistego problemu – poprawy dostępności na Mazowszu do leczenia onkologicznego. Wystarczy, że przytoczę wskaźnik dla Warszawy 2900/10 tys. mieszkańców i dla Mazowsza – 1066/10 tys. mieszkańców – wyjaśnia rzecznik. Podkreśla, że w wyniku konkursów uzupełniających, zgodnie z opinią konsultanta wojewódzkiego, zakontraktowano w trybie konkursów uzupełniających świadczenia z chirurgii onkologicznej w subregionie radomskim i w subregionie siedleckim.

Walka o przetrwanie trwa

Na początku października prezes Zarządu Centrum Attis po raz kolejny zwrócił się do dyrektora Mazowieckiego Oddziału NFZ z próbą o uwzględnienie potrzeb pacjentek i skorzystanie z możliwości zawarcia umowy na świadczenia opieki zdrowotnej w trybie rokowań. Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, zapewnia, że zarówno Centrum Attis, jak i samorząd województwa mazowieckiego robią wszystko, aby utrzymać działalność szpitala w celu zagwarantowania dalszej opieki potrzebującym pacjentkom i utrzymania finansowania świadczeń opieki zdrowotnej.

– Wspólnie zamierzamy dalej przekonywać władze NFZ, iż brak środków na funkcjonowanie Zakładu Onkologii Kobiecej stoi w sprzeczności z dążeniem do zapewnienia świadczeń opieki zdrowotnej na jak najwyższym poziomie oraz prowadzi do marnotrawienia środków publicznych, za które zrealizowano inwestycję – podkreśla rzeczniczka.

Sytuacją szpitala Attis poważnie zaniepokojona jest Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w województwie mazowieckim. W oficjalnym stanowisku przyjętym 13 czerwca 2018 r. WRDS zaapelowała do decydentów o zapewnienie dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych przez NFZ dla mieszkańców Warszawy na poziomie dotychczas realizowanym przez Centrum Attis oraz umożliwienie pacjentkom korzystania z opieki onkologicznej oferowanej przez Zakład Onkologii Kobiecej.

W ocenie Longiny Kaczmarskiej, przewodniczącej zespołu roboczego ds. ochrony zdrowia WRDS i wiceprzewodniczącej zarządu Forum Związków Zawodowych województwa mazowieckiego, nowocześnie wyposażone Centrum Attis jest przykładem, jak wprowadzenie systemu sieci szpitali, która zakłada finansowanie ryczałtowe jedynie dla placówek spełniających kryteria klasyfikacyjne, skrzywdziło wiele podmiotów w woj. mazowieckim i nie wpłynęło pozytywnie na zabezpieczenie mieszkańców Mazowsza w opiekę medyczną. Uważa też, że konieczne są pilne działania w celu rozwiązania problemu niesprawiedliwego algorymu podziału środków pomiędzy oddziały wojewódzkie NFZ. Obecny zrównuje wszystkie województwa pod względem kosztów świadczenia usług i nie uwzględnia faktu, że Mazowsze jest największym regionem, a na jego terenie funkcjonuje największa liczba szpitali.

Co ciekawe, w onkologii, która jest świadczeniem nielimitowanym, podmioty lecznicze z całego kraju oczekują na zapłatę przez NFZ 266,51 mln zł za okres styczeń – sierpień 2018 r., a na samym tylko Mazowszu aż 106,30 mln zł. Dane te przekazał prezes NFZ Andrzej Jacyna. Jak widać onkologia nie jest jednak wystarczająco zabezpieczona, wbrew twierdzeniom NFZ.




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Byle jakość

Senat pod koniec marca podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta w całości, uznając ją za niekonstytucyjną, niedopracowaną i zawierającą szereg niekorzystnych dla systemu, pracowników i pacjentów rozwiązań. Sejm wetem senatu zajmie się zaraz po świętach wielkanocnych.

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Artrogrypoza: kompleksowe podejście

Artrogrypoza to trudna choroba wieku dziecięcego. Jest nieuleczalna, jednak dzięki odpowiedniemu traktowaniu chorego dziecku można pomóc, przywracając mu mniej lub bardziej ograniczoną samodzielność. Wymaga wielospecjalistycznego podejścia – równie ważne jest leczenie operacyjne, rehabilitacja, jak i zaopatrzenie ortopedyczne.

Leczenie wspomagające w przewlekłym zapaleniu prostaty

Terapia przewlekłego zapalenia stercza zarówno postaci bakteryjnej, jak i niebakteryjnej to duże wyzwanie. Wynika to między innymi ze słabej penetracji antybiotyków do gruczołu krokowego, ale także z faktu utrzymywania się objawów, mimo skutecznego leczenia przeciwbakteryjnego.

Leczenie przeciwkrzepliwe u chorych onkologicznych

Ustalenie schematu leczenia przeciwkrzepliwego jest bardzo często zagadnieniem trudnym. Wytyczne dotyczące prewencji powikłań zakrzepowo-zatorowych w przypadku migotania przedsionków czy zasady leczenia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej wydają się jasne, w praktyce jednak, decydując o rozpoczęciu stosowania leków przeciwkrzepliwych, musimy brać pod uwagę szereg dodatkowych czynników. Ostatecznie zawsze chodzi o wyważenie potencjalnych zysków ze skutecznej prewencji/leczenia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej oraz ryzyka powikłań krwotocznych.

Różne oblicza zakrzepicy

Choroba zakrzepowo-zatorowa, potocznie nazywana zakrzepicą to bardzo demokratyczne schorzenie. Nie omija nikogo. Z jej powodu cierpią politycy, sportowcy, aktorzy, prawnicy. Przyjmuje się, że zakrzepica jest trzecią najbardziej rozpowszechnioną chorobą układu krążenia.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Udar mózgu u dzieci i młodzieży

Większość z nas, niestety także część lekarzy, jest przekonana, że udar mózgu to choroba, która dotyka tylko ludzi starszych. Prawda jest inna. Udar mózgu może wystąpić także u dzieci i młodzieży. Co więcej, może do niego dojść nawet w okresie życia płodowego.

Pneumokoki: 13 > 10

– Stanowisko działającego przy Ministrze Zdrowia Zespołu ds. Szczepień Ochronnych jest jednoznaczne. Należy refundować 13-walentną szczepionkę przeciwko pneumokokom, bo zabezpiecza przed serotypami bardzo groźnymi dla dzieci oraz całego społeczeństwa, przed którymi nie chroni szczepionka 10-walentna – mówi prof. Ewa Helwich. Tymczasem zlecona przez resort zdrowia opinia AOTMiT – ku zdziwieniu specjalistów – sugeruje równorzędność obu szczepionek.

Odpowiedzialność pielęgniarki za niewłaściwe podanie leku

Podjęcie przez pielęgniarkę czynności wykraczającej poza jej wiedzę i umiejętności zawodowe może być podstawą do podważenia jej należytej staranności oraz przesądzać o winie w przypadku wystąpienia szkody lub krzywdy u pacjenta.

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)




bot