Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 35–42/2009
z 11 maja 2009 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Czarny rynek dentystyczny

Maria Stępniak

Sprawa ujrzała światło dzienne przypadkiem. Do Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie wpłynęło zawiadomienie lubelskiego inspektora sanitarnego, dotyczące unieruchomienia w trybie pilnym dwóch gabinetów lekarzy dentystów. Sanepid stwierdził liczne uchybienia, m.in. nieprawidłową dezynfekcję i sterylizację narzędzi, niewłaściwe ich przechowywanie oraz niewłaściwe postępowanie z odpadami medycznymi.

Izba Lekarska niezwłocznie wzięła się za sprawdzanie danych zawartych w piśmie. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że opisane przez inspektora sanitarnego gabinety… teoretycznie nie istnieją – mówi dr Jacek Niezabitowski, rzecznik odpowiedzialności zawodowej przy OIL w Lublinie. – Nie figurują w żadnym z rejestrów izb lekarskich. Próba uzyskania informacji z urzędu miasta (zgodnie z art. 65 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej – obowiązkowy wpis do rejestru) także nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, UM nie dysponował jakimikolwiek danymi o tychże placówkach. Mieliśmy więc prawdopodobnie do czynienia z klasycznym przykładem czarnego rynku usług dentystycznych.

Okazało się jednak, że gabinety były prowadzone przez lekarzy dentystów należących do OIL w Lublinie. Dr Niezabitowski wszczął postępowanie, podejrzani lekarze zostali wezwani do izby.

– Potwierdzili istnienie gabinetów i przyjmowanie w nich pacjentów – dodaje dr Niezabitowski. – Zupełnie jednak nie rozumieli powagi sytuacji. Tłumaczyli się przeoczeniem i brakiem czasu na załatwianie licznych formalności.

Opisane zdarzenie jest precedensowe wśród spraw prowadzonych przez lubelskiego rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Ale czy będzie jedyne? Lubelska izba sprawdza doniesienia i donosy o gabinetach stomatologicznych, które mogą funkcjonować na dziko. Wykorzystuje różne źródła: internet, reklamy prasowe, wyniki kontroli różnych instytucji.

– Czarny rynek dentystyczny zawsze w Polsce funkcjonował – mówi lubelski rzecznik odpowiedzialności zawodowej. – Chociaż w tej chwili jest to zjawisko marginalne, z różnych powodów nielegalny gabinet się już nie opłaca.

Lubelski rzecznik odpowiedzialności zawodowej przypomina o konsekwencjach funkcjonowania nielegalnych (niezarejestrowanych) gabinetów lekarskich.

– Niezgłoszenie działalności gabinetu do rejestru indywidualnych praktyk lekarskich, prowadzonego przez ORL właściwą ze względu na miejsce wykonywania praktyki, powoduje naruszenie prawa, co w konsekwencji prowadzi do odpowiedzialności zawodowej – dodaje. – Do tego mogą dojść zarzuty narażania życia i zdrowia pacjentów. Karą łączną w takiej sytuacji może się okazać nawet zawieszenie prawa wykonywania zawodu.



Dr Niezabitowski dodaje, że nielegalnie funkcjonujące gabinety nie podlegają żadnemu nadzorowi i kontroli, mogą zatem nie spełniać wymaganych prawem standardów, a to może skutkować odpowiedzialnością karną. Narażenie ludzi na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia może stanowić bezpośrednią przesłankę do wszczęcia postępowania przygotowawczego przez prokuraturę (dotyczy to np. możliwości zarażenia pacjenta wirusem HIV czy żółtaczką w wyniku nieprawidłowej dezynfekcji i sterylizacji narzędzi dentystycznych).

– Za przestępstwo to grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności – przypomina. Trzecim poważnym problemem, z jakim może spotkać się taki lekarz, są sankcje karno-skarbowe. Nielegalne działanie gabinetu oznacza, że wszelkie dochody generowane są w sposób sprzeczny z prawem. Najbardziej dotkliwe z finansowego punktu widzenia może się okazać powództwo cywilne, skierowane przeciw lekarzowi. Żądania odszkodowań ze strony pacjentów idą już obecnie w setki tysięcy złotych, a przy chorobach zakaźnych – sądy mogą zasądzać jeszcze dożywotnie renty. Przy braku ubezpieczenia, byłaby to tragedia finansowa dla rodziny lekarza dentysty, który musiałby płacić z własnej kieszeni.

Izba Lekarska skierowała sprawę do prokuratury oraz wniosek o ukaranie do sądu lekarskiego. Po rozpoznaniu prokuratura sprawę umorzyła, ponieważ nie stwierdziła bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjentów tych gabinetów. Sąd lekarski orzeczenia jeszcze nie wydał. Gabinety zostały już zarejestrowane i dopuszczone przez sanepid do działalności.




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Leczenie wspomagające w przewlekłym zapaleniu prostaty

Terapia przewlekłego zapalenia stercza zarówno postaci bakteryjnej, jak i niebakteryjnej to duże wyzwanie. Wynika to między innymi ze słabej penetracji antybiotyków do gruczołu krokowego, ale także z faktu utrzymywania się objawów, mimo skutecznego leczenia przeciwbakteryjnego.

Skąd się biorą nazwy leków?

Ręka do góry, kto nigdy nie przekręcił nazwy leku lub nie zastanawiał się, jak poprawnie wymówić nazwę handlową. Nazewnictwo leków (naming) bywa zabawne, mylące, trudne i nastręcza kłopotów tak pracownikom służby zdrowia, jak i pacjentom. Naming to odwzorowywanie konceptu marki, produktu lub jego unikatowego pozycjonowania. Nie jest to sztuka znajdowania nazw i opisywania ich uzasadnień. Aby wytłumaczenie miało sens, trzeba je rozpropagować i wylansować, i – jak wszystko na rynku medycznym – podlega to ścisłym regulacjom prawnym i modom marketingu.

Artrogrypoza: kompleksowe podejście

Artrogrypoza to trudna choroba wieku dziecięcego. Jest nieuleczalna, jednak dzięki odpowiedniemu traktowaniu chorego dziecku można pomóc, przywracając mu mniej lub bardziej ograniczoną samodzielność. Wymaga wielospecjalistycznego podejścia – równie ważne jest leczenie operacyjne, rehabilitacja, jak i zaopatrzenie ortopedyczne.

Różne oblicza zakrzepicy

Choroba zakrzepowo-zatorowa, potocznie nazywana zakrzepicą to bardzo demokratyczne schorzenie. Nie omija nikogo. Z jej powodu cierpią politycy, sportowcy, aktorzy, prawnicy. Przyjmuje się, że zakrzepica jest trzecią najbardziej rozpowszechnioną chorobą układu krążenia.

Udar mózgu u dzieci i młodzieży

Większość z nas, niestety także część lekarzy, jest przekonana, że udar mózgu to choroba, która dotyka tylko ludzi starszych. Prawda jest inna. Udar mózgu może wystąpić także u dzieci i młodzieży. Co więcej, może do niego dojść nawet w okresie życia płodowego.

Byle jakość

Senat pod koniec marca podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta w całości, uznając ją za niekonstytucyjną, niedopracowaną i zawierającą szereg niekorzystnych dla systemu, pracowników i pacjentów rozwiązań. Sejm wetem senatu zajmie się zaraz po świętach wielkanocnych.

Tępy dyżur to nie wymówka

Gdy pacjent jest w potrzebie, nie jest ważne, który szpital ma dyżur. A to, że na miejscu nie ma specjalistów, to nie wytłumaczenie za nieudzielenie pomocy – ostatecznie uznał Naczelny Sąd Administracyjny.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Apteki rok po AdA

Co zmieniło się w aptekach w ciągu roku działania ustawy tzw. apteka dla aptekarza (AdA)? Liczba tych placówek mocno spadła, a „tąpnięcie” dopiero przed nami. Lokalne monopole się umacniają, ceny dopiero poszybują. Według jednych – to efekty tzw. AdA, która ogranicza możliwości zakładania nowych punktów.

Lekarze, którzy sięgnęli nieba

Na liście osób, które poleciały w kosmos z licencją lekarza są obecnie aż 42 nazwiska. To dużo, biorąc pod uwagę fakt, że udało się to dotychczas tylko 552 osobom.




bot