Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 38–41/2001
z 17 maja 2001 r.

Stuknij na okładkę, aby przejść do spisu treści tego wydania


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


50 lat na straży jakości i bezpieczeństwa leków

Wanda Parnowska

Badania i kontrola leków i mate­riałów medycznych stanowią istotę pracy Instytutu Leków. W ciągu 50 minionych lat wyko­nywaliśmy analizy w ramach kon­troli seryjnej i wyrywkowej, rek­la­macji i analiz pro­ku­ra­tor­skich. Badaliśmy także pre­pa­raty far­ma­ceuty­czne w procesie ich re­je­stracji – zarówno leki i ma­te­riały me­dy­czne krajowe, jak i im­po­rtowane. Rocznie wy­ko­nu­jemy około 10 000 takich badań.

Z naszych analiz wypływają określone zalecenia dla producentów leków oraz dla lekarzy, którzy ordynują leki w leczeniu różnych schorzeń. Prace kontrolne stanowią także źródło tematów dla naszej działalności naukowo-badawczej. Można powiedzieć, że te dwa równoległe nurty pracy Instytutu wzajemnie się uzupełniają, że nie mogłyby bez siebie sensownie istnieć.

Zmieniające się wymagania w zakresie oceny jakości środków farmaceutycznych prowokowały do podejmowania i rozwiązywania problemów badawczych.

prof. dr hab. Wanda Parnowska
Prof. dr hab. Wanda Parnowska, wieloletni pracownik Instytutu Leków w Warszawie, autorka jubileuszowej książki: Instytut Leków 1951-2001. Dzieje – ludzie – dokonania.

Z drugiej strony wyniki badań naukowych rozszerzały wiedzę o leku, dostarczały dodatkowych informacji, co umożliwiało prowadzenie badań kontrolnych leków na odpowiednim poziomie.

Dla lecznictwa oznaczało to ochronę i bezpieczeństwo chorego, gdyż lek kontrolowany właściwymi metodami i zgodnie ze współczesnymi wymogami to lek skuteczny, pozbawiony działań ubocznych, lek bezpieczny. Dzięki takiej strukturze i organizacji Instytutu Leków, większość prowadzonych badań naukowych łączyła się w mniejszym lub większym stopniu z problemami skuteczności działania terapeutycznego i bezpieczeństwa stosowania. Dlatego też wiele prac badawczych wykonywanych w naszych zakładach ma charakter aplikacyjny, choć problemy kontroli inspirowały również niejednokrotnie do szerszych badań poznawczych, bez których, co oczywiste, niemożliwa byłaby wartościowa i utrzymana na odpowiednim poziomie ocena jakości leków. Ten proces wzajemnego przenikania dwóch torów działalności Instytutu widoczny jest od początku jego istnienia aż do chwili obecnej.

Z takiego podejścia do jakości leku wynika konieczność stałego kontaktu z jego producentem (przemysł, apteka) i użytkownikiem (szpital, lekarz, chory). Tylko stałe porozumiewanie się z przedstawicielami poszczególnych ogniw pozwala na wiarygodną ocenę preparatów farmaceutycznych. Sytuacja jednak ciągle się zmienia, wymaga stosowania coraz nowszych i bardziej zróżnicowanych metod oceny. Zmienia się bowiem nie tylko asortyment leków, ale także poszerzają wymagania co do oceny ich jakości. Zmieniają się też reakcje organizmu ludzkiego na te same preparaty, a zaburzenia w równowadze ekologicznej środowiska człowieka powodują, że różna bywa odpowiedź pacjenta na podawane mu w formie leków związki chemiczne.



Interesuje nas lek na trzech poziomach jego istnienia i użytkowania: produkcji, kontroli i stosowania.

Z tych powodów kontrola jakości leków wymaga ciągle nowego podejścia i wprowadzania modyfikacji, aby sprostać bieżącym wymaganiom życia. Działalność Instytutu Leków nie może się więc ograniczać do badań kontrolnych postaci finalnej leków, ale musi pozostawać w stałym związku z problemami ich wytwarzania oraz stosowania.

Minione lata charakteryzują się zwiększającymi się wymaganiami w odniesieniu do jakości leków, a tym samym – także badań i oceny ich aktywności terapeutycznej oraz niepożądanych działań ubocznych. Powodowało to i powoduje konieczność opracowywania nowych, coraz czulszych i bardziej precyzyjnych metod analitycznych o znacznie szerszym niż dawniej doborze parametrów. Zjawisko to obserwuje się i w analizie chemicznej, i w biologicznej. Niektóre wymogi dotykają również problemów chemicznych i biologicznych. Spełnić je można często tylko przy użyciu specjalistycznej, nowoczesnej aparatury, zwłaszcza w przypadku analizy chemicznej. Klasyczna chemia już od dawna stała się niewystarczająca, choć ciągle jest użyteczna. Na jej miejsce lub obok niej weszła szerokim frontem analiza instrumentalna, która umożliwia bardziej precyzyjną i czułą ocenę środka farmaceutycznego. Opracowane metody analityczne pozwalają też na prowadzenie badań podstawowych, rozszerzających wiedzę w dziedzinie analizy mechanizmów działania leków.

Metody instrumentalne były i są opracowywane w Instytucie w wyniku ciągłej optymalizacji i zwiększania czułości metod analizy chemicznej w ocenie jakości leków. Dotyczą one zarówno oceny tożsamości związków, ich skuteczności terapeutycznej, jak i badań obecności związków toksycznych, zanieczyszczeń, produktów rozkładu, określenia trwałości. Takie nowoczesne parametry zawarte są obecnie w naszych ocenach leków.

prof. dr hab. Piotr Kubikowski
Prof. dr hab. Piotr Kubikowski, prorektor AM w Warszawie, pierwszy dyrektor Instytutu Leków, który pełnił tę funkcję do 1970 r.

Zwiększone są też wymagania co do jakości leków; ocena ich działań ubocznych i niepożądanych jest obecnie powszechnie obowiązująca, ponieważ zabezpiecza pacjenta przed wystąpieniem w czasie leczenia ewentualnych szkód polekowych. Tylko analiza instrumentalna umożliwia przeprowadzenie zautomatyzowanych badań, których wyniki notuje precyzyjny aparat i podaje w postaci wydruków pełnych procedur analitycznych i obliczeń, zgodnie z GLP (Good Laboratory Practice). Analiza instrumentalna jest stosowana w kontroli leków już dopuszczonych do użytku, szczególne jednak znaczenie ma w badaniach rejestracyjnych nowych leków. Wyniki uzyskane przy wykorzystaniu tych technik informują o czułości zastosowanych metod i ich precyzyjności, rozszerzają wiedzę o skuteczności i bezpieczeństwie stosowania w terapii nowych preparatów farmaceutycznych.

Źródłem inspirującym do opracowywania nowych metod analitycznych są stale pojawiające się nowe preparaty lub całe ich grupy. Pojęcie środka farmaceutycznego jest obecnie bardzo szerokie. Tak jak leki traktowane są obecnie antyseptyki i środki konserwujące, materiały stomatologiczne i medyczne. Niezwykle rozszerzył się zakres badań tych ostatnich. Interesuje nas wszystko, co styka się z lekiem w czasie jego stosowania.

Wprowadzenie do medycyny tworzyw sztucznych stworzyło nowe problemy analityczne, związane z oceną ich jakości. Czasowe opakowanie leku, jakim jest np. strzykawka, aparat do przetaczania krwi czy wprowadzania płynu infuzyjnego, nie może zmieniać jakości leku i pod tym kątem muszą być prowadzone badania w Instytucie. Jest to problematyka unikatowa w swojej specyfice, nieznana w początkach istnienia Instytutu, rozwijana w ostatnich dziesięcioleciach. Problem, który można by nazwać hasłowo "tworzywa sztuczne w medycynie", ciągle stanowi przyczynę nowych opracowań metodycznych i normatywnych, rozszerzających naszą wiedzę o jakości materiałów i możliwościach zastosowania ich w medycynie z punktu widzenia bezpieczeństwa.

prof. dr Bogusław Borkowski
Prof. dr Bogusław Borkowski, farma­ko­gnosta, następca prof. Kubi­kow­skiego (1970-1980) na stano­wisku dyre­ktora Instytutu

Takim unikatowym problemem analitycznym i metodycznym jest również badanie i ocena preparatów radioizotopowych. Preparaty nieznane w czasie powstawania Instytutu, obecnie szeroko stosowane w diagnostyce i terapii, w badaniach prowadzących do oceny ich jakości i możliwości stosowania w lecznictwie wymagały także nowych metod analitycznych. Dla tych celów opracowano w Instytucie metody radiochemiczne i radiobiologiczne.

Oceniając krytycznie jakość produktu finalnego, często musimy się cofać do procesu jego wytwarzania. Analiza w tym przypadku może nasuwać wnioski poprawy jakości, a tym samym – polepszenia działania terapeutycznego; w pewnych sytuacjach obejmuje także działania uboczne wynikające ze złej jakości leków. Rozwiązywanie omawianych problemów wymaga przeprowadzenia badań doświadczalnych, a także opracowań metodycznych. Wyniki takich badań mają walor naukowy zarówno podstawowy, jak i stosowany.

W Instytucie Leków wykonywano ich wiele. Przykładem może być problem czystości mikrobiologicznej i konserwacji leków. Fakty zakażeń odlekowych, wynikające z obecności bakterii w lekach, stały się przyczyną sformułowania określonych wymagań stanu higienicznego leków i wprowadzenia zmian w ich preparatyce w ramach tzw. dobrej praktyki wytwarzania (Good Manufacturing Practice – GMP). Stało się to inspiracją do prowadzenia rozległych badań doświadczalnych w zakresie produkcji aseptycznej oraz opracowania metod kontrolnych utrzymania właściwego stanu higienicznego leku (przez jego konserwację) w czasie stosowania.

Kontakty z przemysłem farmaceutycznym były szczególnie żywe przy rozwiązywaniu problemów związanych z produkcją antybiotyków. Zakład Antybiotyków Instytutu Leków poza opracowywaniem metodologii badań, służącej do oceny jakości tej grupy leków, współdziałał z producentami w zakresie modyfikacji i poprawy produkcji wielu antybiotyków, służył też konsultacjami. Kontakty te istnieją do dzisiaj. Za tę wieloletnią współpracę Zakład Antybiotyków otrzymał odznaczenie za zasługi dla polskiego przemysłu farmaceutycznego.

prof. dr hab. Edmund Szyszko
Prof. dr hab. Edmund Szyszko, chemik analityk, dyrektor IL w latach 1981-1982

W ostatnim dziesięcioleciu interesuje nas także proces wytwarzania wszystkich grup leków. Prowadzimy jego kontrolę w badaniach walidacyjnych. Obowiązujące obecnie w ramach GMP reguły i zasady wytwarzania muszą być oceniane na różnych etapach produkcji, co gwarantuje właściwą jakość produktu finalnego. W Instytucie podano te zasady w specjalnej publikacji, opracowano też wiele metod analitycznych służących walidacji produkcji.

Trzeci kierunek badań nad lekiem to jego skuteczne i bezpieczne stosowanie. Przedmiotem zainteresowania staje się postać leku jako podstawa prawidłowego procesu uwalniania substancji czynnej. Konieczne w tym zakresie badania naukowe wymagają sformułowania parametrów normatywnych i stworzenia modeli doświadczalnych, których użycie pozwala wnioskować o działaniu tej samej substancji czynnej w różnych postaciach leków.

Rozwój biofarmacji wywołał nasze zainteresowanie nie tylko zgodnością leku z danymi zamieszczonymi w deklaracji, ale również analizą stężenia ciał czynnych w płynach ustrojowych. Ze stołu laboratoryjnego przenosimy się więc w dziedzinę stosowania leku i jego działania w ustroju. W Instytucie Leków opracowano w tym zakresie wiele chemicznych metod oznaczania związków leczniczych, przystosowując znane metody do analizy w materiale biologicznym, a następnie wyciągając wnioski na temat istotnej skuteczności działania leków podawanych chorym. Są to badania na pograniczu chemii i biologii, dlatego ich opracowanie wymaga współdziałania zakładów Instytutu pracujących w obu tych dziedzinach.

Wydaje się, że ta dziedzina analityki będzie stanowiła żywe źródło inspiracji do badań naukowych Instytutu i rozwijała się, jak to się już zresztą dzieje, w ścisłym powiązaniu z klinikami i lekarzami. Pojawią się nowe problemy chemiczno-biologiczne, wymagające nowych rozwiązań analitycznych i udoskonalonych narzędzi badawczych.

Skomplikowane badania skuteczności, działań ubocznych i interakcji leków, a także bezpieczeństwa ich stosowania oraz szkód polekowych prowadzone są przede wszystkim przez zakłady pionu biologicznego.

Szczególnym przykładem analizy skuteczności działania preparatów farmaceutycznych są prowadzone w Instytucie już od lat badania wrażliwości flory szpitalnej na używane w Polsce antybiotyki i antyseptyki. Tylko aktualne informacje na ten temat pozwalają na skuteczne stosowanie wymienionych dwóch grup preparatów o działaniu przeciwbakteryjnym. Wydaje się, że w związku z ciągle zmieniającą się sytuacją w równowadze ekologicznej środowiska człowieka, badania takie będą prowadzone także w najbliższych latach.

prof. dr hab. Andrzej Danysz
Prof. dr hab. Andrzej Danysz, farmakolog, dyrektor IL w latach 1984-1991

Perspektywy bezpiecznego stosowania leków to dla nas przede wszystkim badanie i ocena wszelkiego rodzaju działań niepożądanych preparatów leczniczych. W pierwszych latach istnienia Instytutu badaliśmy toksyczność, obecność ciał gorączkotwórczych, jałowość leków. Obecnie interesować nas muszą inne parametry: działanie drażniące, alergizujące, a także cytotoksyczne, mutagenne, potencjalnie rakotwórcze. To ostatnie badanie jest bardzo skomplikowane, przede wszystkim ze względu na złożoność czynników, które mogą wpływać na wystąpienie zjawiska mutagenności. Ogólnie biorąc, istniejące testy albo symulują stany uznane za kluczowe dla procesu nowotworzenia, albo opierają się na ocenie efektów biologicznych powodowanych przez chemiczne związki rakotwórcze. W Zakładzie Leków Witaminowych, wychodząc naprzeciw tym nowym sytuacjom i potrzebom badań mutagennego działania leków, opracowano i adaptowano testy biologiczne w hodowlach tkankowych oparte bądź na modelach bakteryjnych, bądź izolowanych komórkach, poddając badaniom wybrane preparaty farmaceutyczne. Rozpoczęto także prace w zakresie problemów terapii genowej, będącej obecnie przedmiotem wielkiego zainteresowania nowoczesnej medycyny i farmacji. Cechą terapii genowej jest wielkie zindywidualizowanie ukierunkowane na pojedynczego pacjenta i jego schorzenie, a ingerencja w materiał genetyczny i poszukiwanie poszczególnych genów daje szansę przyczynowego leczenia indywidualnych schorzeń. W Zakładzie Leków Witaminowych powstała w ostatnich latach pracownia biologii molekularnej, w której opracowuje się metodologię i techniki badań leków stosowanych w terapii genowej. Ocena ta dotyczyć ma zarówno skuteczności, jak i bezpieczeństwa stosowania tych nowoczesnych preparatów.

Można sądzić, że testy określające różne działania uboczne będą się znajdować w coraz szerszym zakresie w planach naukowych Instytutu. Wymusza to rozwój farmakoterapii, w tym mnogość nowych leków należących do różnych grup chemicznych, na które reakcja organizmu ludzkiego może być bardzo zróżnicowana.

W związku z ciągle obniżającą się naturalną odpornością współczesnej populacji ludzkiej, przedmiotem zainteresowania Instytutu stały się również problemy immunotropowego działania leków. Opracowane w Zakładzie Preparatów Biologicznych testy pozwalają na ocenę działania leków na układ odpornościowy. Przeprowadzono np. takie badania w odniesieniu do wybranych leków roślinnych. Wykonanie ich wymagało opracowania skomplikowanych testów, co bardzo rozszerzyło możliwości analityczne i umożliwiło prowadzenie prac badawczych.

prof. dr hab. Aleksander P. Mazurek
Prof. dr hab. Aleksander P. Mazurek, obecny dyrektor Instytutu Leków, od 1991 r.

Zdajemy sobie sprawę, że stosując leki, nie możemy zlikwidować zjawiska szkód polekowych. Dążymy jednak do tego, aby je maksymalnie zmniejszyć. Różne drogi prowadzą do tego celu. Na pierwszym miejscu należy wymienić zwiększanie wybiórczego działania leku, prowadzące do jego większej efektywności i równoczesnego obniżenia skutków ubocznych.

Testy bezpieczeństwa stosowania leków oparte są na różnych modelach doświadczalnych z użyciem zwierząt, izolowanych komórek, modeli bakteryjnych. Niektóre z nich zostały opracowane lub adaptowane w zakładach Instytutu. Wydaje się, że wobec ogromnego rozwoju terapii, badania działań ubocznych leków mają duże szanse rozwoju w przyszłości.

Innym kierunkiem działalności Zakładu Farmakologii, wynikającym z zainteresowań problemami skuteczności terapeutycznej leków, są prace badawcze z dziedziny patofarmakologii. Wyniki tych badań pokazują, jak może się zmienić działanie leku w różnych stanach patologicznych organizmu (np. w nadciśnieniu), co powinno być brane pod uwagę przy określaniu dawek terapeutycznych.

Poza zakładami doświadczalnymi, w których prowadzone są prace naukowo-badawcze, istnieją w Instytucie Leków działy o profilu naukowym, nie wykonujące prac eksperymentalnych. Działalność ta jest uwarunkowana prowadzeniem w Instytucie prac kontrolnych. Przykładem jest Centrum Farmakoepidemiologii, które zajmuje się zbieraniem danych o niepożądanych działaniach leków i ich konsumpcji, a równocześnie stanowi ośrodek informacji o lekach i ewidencjonuje badania kliniczne. Z prac tych wyłaniają się uogólnienia na temat zasad prawidłowej farmakoterapii. Uzyskiwane zbiory danych służą nie tylko Instytutowi; informacja zewnętrzna, ogólnokrajowa jest bowiem jednym z ważnych zadań działalności Centrum. Wiele materiałów jest publikowanych, np. w "Przewodniku Farmakoterapii". Prace Centrum dla potrzeb Instytutu służą zwłaszcza do oceny jakości leków w procesach ich rejestracji.

Niezależnie od prac naukowych, wyniki badań kontrolnych mają swoją własną niewymierną war­tość – ochronę chorego. Stwierdzaliśmy to nieje­dnokrotnie na przestrzeni 50 lat. Pamiętamy, w ilu przypadkach wyniki naszej kontroli powodo­wały wycofanie preparatu z użytku lub nawet wstrzymanie jego produkcji. Nasze kryty­czne oceny dotyczyły leków nie tylko krajowych, ale także importowanych, skłaniały producentów do akceptowania wyższych wymagań. Można przypomnieć sprawę z lat siedemdziesiątych niejałowości polskiego katgutu, co powodowało wzmożenie zakażeń szpitalnych w chirurgii, a często też bardzo poważne komplikacje w leczeniu schorzenia podstawowego, z powodu którego chory znalazł się w szpitalu. Alarmy chirurgów doprowadziły do analiz materiału chirurgicznego w Instytucie Leków. Wykazana niejałowość przesądziła ostatecznie o wstrzymaniu produkcji, a krajowy materiał został zastąpiony zagranicznym. W tamtych latach nie były to łatwe decyzje, głównie z powodów finansowych, był to wszak okres "bezcenności dewiz", a import przyczyniał się do dużych strat w budżecie. Jednak stwierdzone fakty zagrożenia chorych spowodowały wtedy słuszną decyzję o wstrzymaniu produkcji, nigdy nie wznowionej. Po latach tropicielka afery z katgutem otrzymała dyplom ministerstwa zdrowia "Za osiągnięcia w dziedzinie ochrony zdrowia społeczeństwa".

W ramach badań kontrolnych Instytutu stwierdzane były błędy produkcyjne i niezgodności z wymogami wielu środków farmaceutycznych. Wśród nich warto wymienić preparat z antybiotykiem, w którym nie było antybiotyku, a zawierał on toksyczne zanieczyszczenia i niebezpieczne bakterie.

Producenci nie zawsze godzili się z naszymi orzeczeniami; dochodziło wtedy do badań arbitrażowych, często poza granicami kraju. Mamy na swoim koncie wiele wygranych arbitraży, co było dla nas źródłem dużej satysfakcji. Niektórzy producenci potrafili zachować się elegancko, dziękując za to, że właściwa i pogłębiona analiza ich leku w naszym kraju umożliwiła – poprzez dostrzeżenie błędów – poprawienie i zachowanie dobrego poziomu produktów. Niezbyt wielu jednak zdobywało się na takie gesty. Czasem nasze krytyczne oceny były odpierane z supozycją, że to błędy Instytutu powodują negatywną ocenę produktu. Zdarzyło się, że zakwestionowany przez nas lek (jedna seria), wytworzony w wysoko rozwiniętym i bogatym kraju, został natychmiast wycofany przez producenta, gdy jego przedstawiciel podczas wizyty w Warszawie stwierdził, że w Polsce istnieje instytucja naukowo-badawcza zajmująca się oceną i dopuszczaniem leków do stosowania w lecznictwie w ramach kontroli państwowej.

Instytut w świadomości producentów krajowych i zagranicznych jest dziś kompetentną instytucją formułującą swoje oceny na podstawie kryteriów uznawanych w innych krajach, której model kontroli bywał niejednokrotnie prezentowany na forum międzynarodowym jako wzór do naśladowania.

Instytut ma wpływ na zasady dopuszczania leków do stosowania, na ich ocenę oraz na wymogi w ramach procesów rejestracji nowych preparatów. Pod jego kontrolą wykonywane są badania laboratoryjne i kliniczne.

Obecnie proces rejestracji leków przebiega w całości w Instytucie w odrębnym, dużym dziale – Biurze Rejestracji Środków Farmaceutycznych i Materiałów Medycznych. Dyrektor Instytutu jest równocześnie przewodniczącym Komisji Rejestracji.

Prof. dr hab. Wanda Parnowska




Najpopularniejsze artykuły

Ciemna strona eteru

Zabrania się sprzedaży eteru etylowego i jego mieszanin – stwierdzał artykuł 3 uchwalonej przez sejm ustawy z dnia 22 czerwca 1923 r. w przedmiocie substancji i przetworów odurzających. Nie bez kozery, gdyż, jak podawały statystyki, aż 80 proc. uczniów szkół narkotyzowało się eterem. Nauczyciele bili na alarm – używanie przez dzieci i młodzież eteru prowadzi do ich otępienia. Lekarze wołali – eteromania to zguba dla organizmu, prowadzi do degradacji umysłowej, zaburzeń neurologicznych, uszkodzenia wątroby. Księża z ambon przestrzegali – eteryzowanie się nie tylko niszczy ciało, ale i duszę, prowadząc do uzależnienia.

Astronomiczne rachunki za leczenie w USA

Co roku w USA ponad pół miliona rodzin ogłasza bankructwo z powodu horrendalnie wysokich rachunków za leczenie. Bo np. samo dostarczenie chorego do szpitala może kosztować nawet pół miliona dolarów! Prezentujemy absurdalnie wysokie rachunki, jakie dostają Amerykanie. I to mimo ustawy, która rok temu miała zlikwidować zjawisko szokująco wysokich faktur.

Rzeczpospolita bezzębna

Polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty wtedy, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu i jest mu już wszystko jedno, gdzie trafi.

EBN, czyli pielęgniarstwo oparte na faktach

Rozmowa z dr n. o zdrowiu Dorotą Kilańską, kierowniczką Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie w UM w Łodzi, dyrektorką Europejskiej Fundacji Badań Naukowych w Pielęgniarstwie (ENRF), ekspertką Komisji Europejskiej, Ministerstwa Zdrowia i WHO.

Leki, patenty i przymusowe licencje

W nowych przepisach przygotowanych przez Komisję Europejską zaproponowano wydłużenie monopolu lekom, które odpowiedzą na najpilniejsze potrzeby zdrowotne. Ma to zachęcić firmy farmaceutyczne do ich produkcji. Jednocześnie Komisja proponuje wprowadzenie przymusowego udzielenia licencji innej firmie na produkcję chronionego leku, jeśli posiadacz patentu nie będzie w stanie dostarczyć go w odpowiedniej ilości w sytuacjach kryzysowych.

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

W Europie Północnej najczęstszą przyczyną występowania zmian skórnych spowodowanych kontaktem z roślinami jest Primula obconica. Do innych roślin wywołujących odczyny skórne, a występujących na całym świecie, należy rodzina sumaka jadowitego (gatunek Rhus) oraz przedstawiciele rodziny Compositae, w tym głównie chryzantemy, narcyzy i tulipany (...)

Neonatologia – specjalizacja holistyczna

O specyfice specjalizacji, którą jest neonatologia, z dr n. med. Beatą Pawlus, lekarz kierującą Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie oraz konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie neonatologii rozmawia red. Renata Furman.

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

ZUS zwraca koszty podróży

Osoby wezwane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych do osobistego stawiennictwa na badanie przez lekarza orzecznika, komisję lekarską, konsultanta ZUS często mają do przebycia wiele kilometrów. Przysługuje im jednak prawo do zwrotu kosztów przejazdu. ZUS zwraca osobie wezwanej na badanie do lekarza orzecznika oraz na komisję lekarską koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do miejsca wskazanego w wezwaniu i z powrotem. Podstawę prawną stanowi tu Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 31 grudnia 2004 r. (...)

Miłość w białym fartuchu

Na nocnych dyżurach, w gabinecie USG, magazynie albo w windzie. Najczęściej
między lekarzem a pielęgniarką. Romanse są trwałym elementem szpitalnej rzeczywistości. Dlaczego? Praca w szpitalu jest ciężka – fizycznie i psychicznie. Zwłaszcza na chirurgii. W sytuacjach zagrożenia życia działa się tam szybko, na pełnej adrenalinie, często w nocy albo po nocy nieprzespanej. W takiej atmosferze, pracując ramię w ramię, pielęgniarki zbliżają się do chirurgów. Stają się sobie bliżsi. Muszą sobie wzajemnie ufać i polegać na sobie. Z czasem wiedzą o sobie wszystko. Są partnerami w działaniu. I dlatego często stają się partnerami w łóżku, czasami także w życiu. Gdzie uprawiają seks? Wszędzie, gdzie tylko jest okazja. W dyżurce, w gabinecie USG, w pokoju socjalnym, w łazience, a czasem w pustej sali chorych. Kochankowie dobierają się na dyżury, zazwyczaj nocne, często zamieniają się z kolegami/koleżankami, by być razem. (...)

Clostridium difficile: od herbaty po… przeszczep stolca

Beztlenowa laseczka Clostridium difficile to znany czynnik ryzyka uciążliwych biegunek u osób poddanych antybiotykoterapii. Zakażenia tą bakterią stanowią najczęstszą przyczynę biegunek u pacjentów hospitalizowanych.

Doktor AI

Platformy ze sztuczną inteligencją (AI) dokonujące wstępnych diagnoz są już tak zaawansowane, że testowali je londyńczycy, a brytyjski NHS rozważa ich szersze użycie. W Afryce takie aplikacje na smartfona stosują już miliony.

Ukraińcy zwyciężają też w… szpitalach

Placówki zdrowia w Ukrainie przez 10 miesięcy wojny były atakowane ponad 700 razy. Wiele z nich zniszczono doszczętnie. Mimo to oraz faktu, że codziennie przybywają setki nowych rannych, poza linią frontu służba zdrowia daje sobie radę zaskakująco dobrze.

Chcę zjednoczyć i uaktywnić diagnostów

Rozmowa z Moniką Pintal-Ślimak, nowo wybraną prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.

Światy równoległe

Jeszcze nigdy system ochrony zdrowia nie był tak doceniany finansowo – przekonuje minister zdrowia Adam Niedzielski, obiecując „w skali roku” 15 mld zł „dodatkowych pieniędzy” na pokrycie wyższych kosztów funkcjonowania podmiotów medycznych, m.in. w związku z kolejną turą podwyżek, czy też raczej waloryzacji, wynagrodzeń. Obietnice ministra, zderzone z wyliczeniami ekspertów, ale przede wszystkim z informacjami płynącymi ze szpitali, nie wytrzymują próby. Tylko – co z tego?

Uchodźca w polskim systemie

Pół miliarda złotych wydała Polska na świadczenia zdrowotne dla uchodźców z Ukrainy w ciągu dziesięciu miesięcy 2022 roku – wynika z danych, jakie w lutym, rok po napaści Rosji na naszego wschodniego sąsiada, przedstawił Narodowy Fundusz Zdrowia. Świadczenia to przede wszystkim podstawowa opieka zdrowotna, która wraz z ambulatoryjną opieką specjalistyczną stanowią ponad 85 proc. udzielonych świadczeń. Co wynika z tych danych?




bot