Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 9–16/2015
z 12 lutego 2015 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


AOTMiT wyceni, zliczy i co dalej?

Aleksandra Kurowska

Agencja wystartowała z wycenianiem świadczeń, ale jest też szansa, że podejmie się liczenia kosztów pośrednich. Czas pokaże, jak zostanie spożytkowana ta praca.


Fot. Thinkstock

Jedna instytucja, dwa z pozoru różne zadania. Bardzo wiele nadziei pacjentów, firm, świadczeniodawców. Bardzo wiele pracy. Takiej, która może pójść na marne, jeśli decydentom zabraknie odwagi i/lub pieniędzy, a więc, tak czy inaczej, odwagi – do zmian. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z nową, dłuższą nazwą, startuje właśnie z wyceną świadczeń medycznych. Równie oczekiwanym działaniem jest kompleksowe liczenie kosztów i zysków przy rekomendowaniu leków do refundacji.

Koszty pośrednie
Na temat liczenia kosztów pośrednich mówi się w Polsce od kilku lat. W styczniu doszło do małego przełomu w tej sprawie. Opublikowano raport „Koszty pośrednie w ocenie technologii medycznych: metodyka, badanie pilotażowe i rekomendacje”. Na zlecenie Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA przygotowała go po szeregu konsultacji firma HTA Consulting. Pracy w dokument ten włożono wiele, mimo to piszę o małym przełomie, ponieważ w prezentacji dokumentu i debacie o kosztach pośrednich udziału nie wzięli przedstawiciele ani resortu zdrowia, ani NFZ. Za to raportem byli zainteresowani i zaproszenie przyjęli m.in. prezes ZUS oraz przedstawiciele resortu gospodarki i AOTMiT.

– Raport przygotowany dla INFARMY, a szczególnie metodyka liczenia kosztów pośrednich, to z punktu widzenia Agencji, pierwszy, bardzo ważny krok w jednolitym podejściu to tego problemu – mówi nam Katarzyna Jagodzińska- Kalinowska, dyrektor Biura Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Przypomina, że dziś w polskich wytycznych oceny technologii medycznych znajduje się krótki zapis, mówiący o tym, że w analizie ekonomicznej można oprócz bezpośrednich kosztów medycznych i niemedycznych uwzględnić również koszty pośrednie. Nie ma jednak metodyki ich liczenia.

– Do tej pory każdy widział i rozumiał koszty pośrednie inaczej, a raport próbuje wypracować jeden, wspólny sposób. Zaprezentowana metodologia była opiniowana przez Agencję, uczestniczyliśmy w kilku spotkaniach, podczas których gorąco dyskutowaliśmy. Znamy więc wszystkie możliwości i ograniczenia tego projektu – dodaje Jagodzińska-Kalinowska. Podkreśla, że nie w każdej chorobie jest w ogóle sens liczenia kosztów pośrednich. Jej zdaniem generalnie choroba musi być przewlekła i dotknąć osób aktywnych zawodowo.

W tym roku Agencja zamierza znowelizować Wytyczne HTA i przedyskutować ze środowiskiem możliwość poszerzenia ich o metodykę liczenia kosztów pośrednich. Głównym problemem w liczeniu kosztów są jednak dane, ich jakość (w tym szczegółowość) i dostęp do nich.

Eksperci, choć nie we wszystkim z raportem INFARMY się zgadzają, inicjatywę tę przyjęli dość entuzjastycznie. Dr Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, były wiceminister zdrowia, podkreśla, że jeszcze kilka lat temu o kosztach pośrednich w Polsce się nie dyskutowało. Zrobiliśmy od tego czasu duży postęp.

Ile za punkt?
Podczas gdy dyskusja o kosztach pośrednich dopiero się rozkręca, sprawa taryfikacji świadczeń medycznych jest przesądzona. Rząd obiecywał powołać do tego osobną instytucję, ale ostatecznie poszerzył od 1 stycznia kompetencje już istniejącej AOTM (obecnie AOTMiT). Agencja już zaczęła zbieranie informacji.

– Z tysiąca ankiet, jakie wysłaliśmy, mamy odpowiedzi już z ponad jednej czwartej placówek i stale otrzymujemy kolejne – powiedziała nam na początku lutego Jagodzińska- -Kalinowska. W tym roku Agencja zajmie się wyceną w psychiatrii, opiece paliatywnej i hospicyjnej oraz kardiochirurgią dziecięcą. – Jeśli chodzi o psychiatrię, to z naszych wstępnych analiz wynika, że stawka za osobodzień w szpitalu może być niedoszacowana, dlatego chcemy w pierwszej kolejności zająć się tym obszarem. Już nawiązaliśmy współpracę z kilkoma placówkami, które przekażą nam dane – mówi przedstawicielka AOTMiT.

Przekuć wiedzę w praktykę
Choć zmiany idą zdecydowanie w dobrym kierunku, może być jeszcze za wcześnie na radość. Zarówno w przypadku kosztów pośrednich, jak i wycen pozostaje pytanie: „Co się stanie z tą wiedzą?”

W przypadku wyceny świadczeń może dojść do sytuacji, że pieniędzy płatnikowi zabraknie. Choć nieoficjalnie w urzędach wspomina się, że część wycen zostanie ścięta, część podniesiona i zbyt dużego wpływu na plan finansowy Funduszu mieć to nie będzie.

Kluczową sprawą w przypadku taryfikacji jest fakt, że Agencja wyceny będzie podawać relacyjnie, w punktach, a nie w złotych. Z jednej strony to logiczne, z drugiej, otwiera furtkę do tego, by MZ i NFZ miały nadal decydujący wpływ na to, ile pieniędzy trafi do placówek za świadczenia. Wycena punktu należeć będzie do NFZ, który ostatnio w znaczniej mierze stracił swą niezależność wobec ministerstwa.

Taryfikacja może mieć w dłuższej perspektywie i tę zaletę, że może ożywić dyskusje o koszyku świadczeń i dodatkowych ubezpieczeniach, o tym co jest standardem, a na co nas nie stać, ile powinna wynosić składka zdrowotna. Ale niekoniecznie tak się stanie. To wciąż temat bardzo polityczny.

W przypadku kosztów pośrednich nie jest pewne, czy w ogóle i w jaki sposób będą one brane pod uwagę przez AOTMiT. A jeśli już nawet zostaną, to przecież MZ nie musi uwzględniać rekomendacji Agencji, co już obecnie ma przecież miejsce. Problem z kosztami pośrednimi jest też i taki, że nie wiadomo, kto powinien w rządzie odpowiadać za to, by były one uwzględniane. Patrząc resortowo: MZ wydając więcej na leki może zaoszczędzić, np. na hospitalizacjach, ale to raczej nie wystarczy, by przechylić szalę na korzyść wielu nowoczesnych leków. Szefowie resortów pracy oraz gospodarki mogliby to zmienić, licząc koszty po swojej stronie, ale do refundacji się nie dołożą.

Bardziej całościowy ogląd budżetów resortów i instytucji (jak ZUS, KRUS i NFZ) ma minister finansów. Oczywiście ma wiele innych zadań i jest mało prawdopodobne, by pochylił się nad ochroną zdrowia. Jego podejście do silosowej polityki jednak zaczyna się zmieniać. MF ma od zeszłego roku nowy Departament Polityki Wydatkowej odpowiedzialny m.in. za analizowanie efektywności wydatkowania publicznych pieniędzy. Jego przedstawiciel miał wziąć udział w prezentacji raportu INFARMY, ale na miejsce nie dotarł.

Atmosferze wokół prac Agencji na pewno nie będą sprzyjać informacje o tym, jak MZ podchodzi do jej pracy. Na początku lutego „Gazeta Wyborcza” ujawniła fragment listu, jaki wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki wysłał do AOTMiT i Rady Przejrzystości. „(…) minister z niepokojem przyjmuje przedkładanie skuteczności klinicznej nad efektywność kosztową”. I sugeruje wydawanie najdroższym lekom negatywnych opinii. Opinia Rady ani prezesa Agencji i tak nie jest dla MZ wiążąca, jedna trzecia pozytywnych rekomendacji nie ma odbicia w refundacji, a niektóre leki z negatywną opinią trafiają na listę. Czemu więc MZ naciska na AOTMiT? Nie chce podczas debat, posiedzeń komisji zdrowia w Sejmie i Senacie, spotkań z organizacjami pacjenckimi, tłumaczyć, czemu lek ma pozytywną ocenę, ale na liście go nie ma.




KOMENTARZ:
W Polsce nadal sporadycznie korzystamy z farmakoekonomiki. Jest wiele metod podejmowania decyzji refundacyjnych. Wydaje się, że w naszym kraju najczęściej wybiera się minimalizowanie bieżących kosztów, jednocześnie marnując środki na stare leki generyczne, których po kilka wersji różnych producentów jest w wielu grupach terapeutycznych. Dlatego nowe leki z dużymi opóźnieniami trafiają na listę refundacyjną. Gdy mamy w planie finansowym NFZ określoną kwotę na dopłaty do leków, MZ i NFZ starają się mieć za to jak najwięcej leków, niekoniecznie tych najbardziej użytecznych, a w miarę możliwości jeszcze coś zaoszczędzić.

Inne podejście stosowane jest, np. w Nowej Zelandii, gdzie pracowałem w urzędzie oceniającym technologie medyczne i jednocześnie podejmującym ogólnokrajowe decyzje refundacyjne w imieniu MZ. Tam, gdy do wydania jest, np.100 zł, priorytetem nie są oszczędności, lecz wydanie zaplanowanej kwoty w taki sposób, aby osiągnąć najwyższą użyteczność dla pacjentów – ponieważ zdrowie jest też niejako inwestycją.

Oczywiście zwraca się uwagę na koszty samego leku, ale dokładnie mierzy się też inne czynniki, np. ryzyko i rodzaj powikłań, okres hospitalizacji, samodzielność pacjenta, zdolność powrotu do pracy. Koszty pośrednie to bardzo ważny element decyzji refundacyjnych, brany pod uwagę np. przy stosowaniu metody opartej na tzw. analizie cost-utility analysis uwzględniającej taki współczynnik jak QALY (quality-adjusted life year), czyli korzyść terapii mierzonej liczbą lat życia skorygowaną jego jakością.

To, że w Polsce nie do końca takie metody są stosowane pokazuje chociażby przykład leków dla chorych na cukrzycę. Nowoczesne preparaty, o których refundację lekarze i pacjenci walczą od lat, są nie tylko skuteczniejsze, ale także zmniejszają ryzyko powikłań w tym, np. ryzyko epizodów hipoglikemii. Hospitalizacja z takiego powodu może być bardzo kosztowna. Pozorne oszczędności mogą generować wysokie koszty w innych miejscach budżetu systemu ochrony zdrowia czy ubezpieczeń społecznych.

W mojej ocenie należy rozważyć bardziej aktywne zarządzanie listą refundacyjną i szersze wprowadzenie przetargów w poszczególnych grupach terapeutycznych. W zamian za wyłączność, np. w zakresie refundacji tylko jednej bądź dwóch symwastatyn można by uzyskać oszczędności, które następnie można przeznaczać na refundację nowych leków. Rozważyłbym utworzenie na wzór Nowej Zelandii komercyjnej agendy rządowej realizującej z jednej strony zadania, które obecnie wykonuje AOTMiT, a z drugiej, odpowiadającej za budżet refundacyjny i prowadzącej komercyjne negocjacje oraz kontraktowanie z branżą farmaceutyczną, mając na celu szybkie wprowadzanie nowoczesnych terapii w sposób odpowiedzialny budżetowo.

Lek. Marcin Szuba, dyrektor zarządzający Globalnym Funduszem Medycznym FIZ w Trigon TFI. Przez sześć lat pracował w New Zealand Pharmaceutical Management Agency.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.

Życie po wyjściu z sieci

System podstawowego szpitalnego zabezpieczenia opieki zdrowotnej zaczął w Polsce funkcjonować od 1 października 2017 r. i objął 590 placówek. Obecnie w tzw. sieci szpitali działają 582 lecznice.

Wczesny hormonozależny rak piersi – szanse rosną

Wczesny hormonozależny rak piersi u ponad 30% pacjentów daje wznowę nawet po bardzo wielu latach. Na szczęście w kwietniu 2022 roku pojawiły się nowe leki, a więc i nowe możliwości leczenia tego typu nowotworu. Leki te ograniczają ryzyko nawrotu choroby.

Kolagen w formie leku jeszcze nie istnieje, ale działa

Chociaż nie ma jeszcze kolagenu zarejestrowanego jako lek, istnieją suplementy diety, które bazują na peptydach kolagenowych o działaniu potwierdzonym w badaniach naukowych. Jeden z przeglądów badań opublikowany w 2022 roku wskazał wiele obszarów zdrowia, na które może wpływać suplementacja kolagenu. To m.in. kondycja stawów, stan skóry i paznokci, a także gojenie się ran.

W jakich specjalizacjach brakuje lekarzy? Do jakiego lekarza najtrudniej się dostać?

Problem z dostaniem się do lekarza to dla pacjentów codzienność. Największe kolejki notuje się do specjalistów przyjmujących w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ale w wielu województwach również na prywatne wizyty trzeba czekać kilka tygodni. Sprawdź, jakich specjalizacji poszukują pracodawcy!

Lecytyna sojowa – wszechstronne właściwości i zastosowanie w zdrowiu

Lecytyna sojowa to substancja o szerokim spektrum działania, która od lat znajduje zastosowanie zarówno w medycynie, jak i przemyśle spożywczym. Ten niezwykły związek należący do grupy fosfolipidów pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu organizmu, będąc podstawowym budulcem błon komórkowych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Aż 9,3 tys. medyków ze Wschodu ma pracę dzięki uproszczonemu trybowi

Już ponad 3 lata działają przepisy upraszczające uzyskiwanie PWZ, a 2 lata – ułatwiające jeszcze bardziej zdobywanie pracy medykom z Ukrainy. Dzięki nim zatrudnienie miało znaleźć ponad 9,3 tys. członków personelu służby zdrowia, głównie lekarzy. Ich praca ratuje szpitale powiatowe przed zamykaniem całych oddziałów. Ale od 1 lipca mają przestać obowiązywać duże ułatwienia dla medyków z Ukrainy.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Czy szczoteczka soniczna jest dobra dla osób z aparatem ortodontycznym?

Szczoteczka soniczna to zaawansowane narzędzie do codziennej higieny jamy ustnej, które cieszy się rosnącą popularnością. Jest szczególnie ceniona za swoją skuteczność w usuwaniu płytki nazębnej oraz delikatne, ale efektywne działanie. Ale czy szczoteczka soniczna jest odpowiednia dla osób noszących aparat ortodontyczny? W tym artykule przyjrzymy się zaletom, które sprawiają, że szczoteczka soniczna jest doskonałym wyborem dla osób z aparatem ortodontycznym, oraz podpowiemy, jak prawidłowo jej używać.

Jak dostosować wysokość łóżka rehabilitacyjnego do potrzeb pacjenta i opiekuna?

Łóżka rehabilitacyjne stanowią ważny element wyposażenia osób przewlekle chorych i wymagających specjalistycznej opieki. Odpowiednie dostosowanie ich wysokości wpływa nie tylko na komfort pacjenta, ale również na zdrowie i wygodę opiekuna. Jak znaleźć odpowiednie ustawienie? 

Od mikrobiologii do in vitro – jak szalki Petriego pomagają w badaniach komórkowych?

Szalki Petriego, znane również jako płytki Petriego, to podstawowe naczynia laboratoryjne o płaskim dnie i niskich ściankach bocznych. Powszechnie wykorzystywane są w badaniach mikrobiologicznych i komórkowych. Ich uniwersalność i prostota konstrukcji sprawiają, że są niezastąpione w wielu dziedzinach nauki i przemysłu. Współcześnie, dzięki rozwojowi technologii, plastikowe wersje tych naczyń, czyli plastiki laboratoryjne, stały się standardem w nowoczesnych laboratoriach.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot