Więcej o numerze... nr 55-58 (3050-3053);    19-30 lipca 2001

Klinika


Skomentuj powyższy artykuł:

Podpis:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami odwiedzających naszą stronę. Redakcja SZ
nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii. Adresy IP komentujących będą uwidocznione.


Zapraszamy też do dyskusji na naszym FORUM.

witcher 25-06-2009, 22:57 83.25.152.150 (afw150.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Jak sobie popatrzyłem na te zdjęcia z tymi przykładami to aż mi się głupio zrobiło ze ja bluzgam na swoje "śmieszne" pryszcze, a następnie zrobiło mi się bardzo żal ludzi cierpiących na takie właśnie zaawansowane przypadki ;( wedle zasady że syty głodnego nie zrozumie. Choć gdy patrzę na tych co maja piękna cerę to aż mnie kur@#$ trafiai znów bluzgam.
Jednak uspokoiłem się po przeczytaniu tego artykułu. W lipcu kończę 19 lat i na trądzik cierpię od jakiegoś pół roku. Do tej pory leczyłem się domowymi sposobami: pije drożdże, nakładam maseczkę z drożdży, używam maści cynkowej. Raz jest lepiej raz jest gorzej, co prawda nie ma porównania jak by wyglądała moja twarz gdybym się wogule nie leczył, wiec może coś to pomaga :) Za dwa tygodnie mam wizytę u dermatologa, lepiej dmuchać na zimne i leczyć w zarodku ( to jest właśnie błąd wielu młodych, że do dermatologa idą rok, 2 lata po nasileniu się trądziku). Z autopsji mogę powiedzieć żebyście NIE WYCISKALI pryszczy, to naprawdę pogarsza sprawę no i ograniczyć słodycze i przyprawy. Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z tym gówn@#.

pati 19-06-2009, 18:41 193.35.132.150 (193.35.132.150)
W szkole sredniej pojawil mi sie tradzik zaskornikowy,zadnych pryszczy ropnych.Latami go zwalczalam roznymi masciami,w koncu poszlam do dermatologa.Przepisal mi plyn do przemywania i tak przez kilka lat przemywalam nim twarz i bylo dobrze.Jeszcze zabiegi mikrodermabrazji dla wygladzenia skory.Ale po pewnym czasie znow tradzik powrocil i to ze zdwojona sila.Pryszcze ropne,chociaz ich nigdy nie miala.Myslalam,ze to moze kosmetyczka mnie czyms zarazila.Ale ostatnio zobaczylam,jaki mam tradzik na plecach.A nigdy nawet w wieku szkolnym nie mialam z plecami zadnego problemu.Wydalam tyle kasy na ronego rodzaju masci i zabiegi na twarz i bylo ok.Jednak tradzik wrocil i to jeszcze na plecy.Myslalam,ze juz sie wyleczylam.A tu nagle znow twarz i plecy.I wiem,ze to na plecach to nie jest jakas alergia,tylko tradzik zaskornikowy.Sama sie dziwie bo mam juz 28 lat i jak moge jeszcze dojrzewac.Teraz znow trzeba bedzie isc do dermatologa i znow uzywac masci.Juz nie daje rady

ewelinuśia 17-06-2009, 22:49 83.9.173.95 (acdx95.neoplus.adsl.tpnet.pl)
ja tez mam mały problem z tradzikiem i proponuje krem który mozna kupic bez recepty jest super mozna go stosowac kilka razy dziennie na czysta cere rano i wieczorem a co wazne dla dziewczyn ...mozna go uzywac przed nałozeniem makijazu :)nie szkodzi to naszej cerze gdy jest makijarz i krem jest barzdo wydajny kosztuje okj 20 zł po kilkutygodniowym stosowaniiu skutkuje to cudo to BREWOXYL:))powodzenia w stosowaniu

ewelinuśia 17-06-2009, 22:41 83.9.173.95 (acdx95.neoplus.adsl.tpnet.pl)
patrzac na zdjecia to szczerze wspołczuje tym osobą myślałam ze moja trarz jest bez rewelacji ale gdy przyszłoby mi ja porównac do twrzy tych młodych ludzi to porazka moja twarz przy tym co zobaczyłam ton nic po prostu kropla w morzu ...... dobrze ze ja nie mam takiej tawrzy . wyrazy współczucia :****

Kacperc 14-06-2009, 19:17 78.88.114.68 (078088114068.dzierzoniow.vectranet.pl)
Ja nie mam zbyt dłużych problemów zpryszczami, ale jednak wyskakują mi jakieś i dobrze mowicie ze tzeba urzywac lekow z apteki a nie jakis kremow ja uzywam mydła siarkowego a w klasie mam kolezanke , która zwsze czepi sie ze wyskoczył mi jakiś nowy pryszcz ja do niej przestan i umiem sie ostawic ale napewno nie mam takiej twazy jak te na zdjeciach a a korat wczoraj dostalem wysypki i mam takie dziwne krosty czy sam nie wiem co to na plecach twazy i bruchu ale bylem u lekarza i przepisal mi masc syrop przeciw bakteryjny i plush na wzmocnienie zdrowia czy cos ??? pozdrawiam mam 13 lat

mika22 19-04-2009, 19:49 83.8.39.13 (abox13.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ja też walczę z trądzikiem od liku lat-mam raczej ten grudkowo-zaskórnikowy. Byłam u dermatologa ale jakos mi nie pomogł, kosmetyczka potem-droga a zabiegi trzeba robic regularnie. Poczytajcie sobie o urynoterpii (terapia moczem).Być może brzmi dziwnie ale wielu osobom pomoglo. Ja też stosuję i jakos działa;) Warto spróbowac skoro nic innego nie pomaga... Pozdrawiam Was i wierzę, że uda nam się przede wszystkim uwierzyć w swoje piękno...

Asiuniaaa 18-04-2009, 23:53 83.18.122.186 (w3cache-tp.kopnet.pl)
Po obejrzeniu tych zdjęć i przeczytaniu paru komentarzy trochę się pocieszyłam,szczerze mówiąc...Na szczęście niemam takiego trądziku jak na zdjęciach,a oglądając je przeraziłam się i aż mnie coś w środku ścisnęło ze współczucia dla osób,które mają go tak silny:/ W pełni zgadzam się z osobami,które pisały poprzednie komentarze! Trądzik potrafi tak utrudniać życie,że aż chce się płakać patrząc w lustro:( Ja miałam kiedyś dość dużo pryszczy i przez jakieś 3 lata nic z tym nie robiłam,aż ostatnio wybrałam się do dermatologa.Objawy ustąpiły i teraz niemam ani jednego pryszcza,a jak już wychodzą to odrazu schodzą.Pozostał tylko jeden problem..pozostały mi ślady:/ Kiedyś zdrapywałam strupki,które mi pozostały i przez to je mam:( Dermatolog przepisała mi jakąś zaiwsinę i muszę powiedzieć,że jest bardzo dobrze:p Zaproponowała mi przepisanie antybiotyku,ale ja chyba nie jestem tak do końca pewna..Możecie mi coś poradzić,czy wywołuje on jakieś szczególne szkody?? Jeszcze po wakacjach idę na jakieś laserownie,żeby do końca zeszły mi te ślady i mam nadzieję,że w końcu będę mogła normalnie żyć ! :) Kiedyś właśnie byłam pewna siebie i mogłam 'przenosić góry' a do teraz nie umiem jeszcze patrzeć przez dłuższy czas komuś w oczy,bo wiem,że On zaraz będzie myślał 'jaką ona ma twarz!':// Pozatym ciągłe nakładanie pudrów,fluidów to koszmar:/ Potem każdy określa to jako 'tapeta' i nie jest to zbyt przyjemne...Dziękuję Bogu,że moja twarz się poprawiła ! Mam tylko jeszcze problem z przetłuszczającą się skórą,ale jakoś sobie z tym też poradzę..chyba;) Życzę wszystkim,by trądzik przestał być ich problemem i mogli normalnie zyć ! Pozdrawiam :))) ;* Ps.Mam 16 lat ;p

Ola 30-03-2009, 00:06 79.184.135.108 (adgf108.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ja mam 15 lat, i generalnie nie mam wielkich problemow z wypryskami. Mam skore sucha i pryszcze generalnie nie wystepuja.
Ostatnio jednak zauwazylam, ze na nosie i na podbrodku nasilily mi sie wagry, a takze, ze na twarzy pojawilo mi sie kilka wypryskow.
Wiem, to normalne w fazie dojrzewania, ale panicznie boje sie, ze juz niedlugo bede cala w krostach!

MISTER 17-03-2009, 01:06 85.222.110.252 (252-goc-31.acn.waw.pl)
Artykuł bardzo dobry, niewątpliwie mnie dotyczy. Teraz już mi przechodzi bo mam 21 lat ale dobre 7lat z tym walczę. Chciałbym tylko dać dobrą radę młodszym ludziom żeby nie lekceważyli trądziku. Ja pamiętam swojego pierwszego syfa bardzo dobrze i nie miałem pojęcia że to się aż tak źle potoczy. Dlatego reagujcie od razu, proście rodziców żeby poszli z Wami do lekarza bo możecie nie zdążyć i stracicie kawał swojej osobowości, pewności siebie i młodości. A i przestrzegam!!! nie wydawajcie pieniędzy na jakieś głupie żele, kremy i inne pierdoły, które reklamują w gazetach dla młodzieży albo TV (NIE POMAGAJĄ). Jedynie produkty z apteki cokolwiek zdziałały w moim przypadku chociaż też nie w 100%. Teraz się decyduje na zabiegi laserowe i peelingi MAM DOŚĆ!!!

Maciek 11-03-2009, 22:15 95.33.58.230 (dyndsl-095-033-058-230.ewe-ip-backbone.de)
@Mloda w liceum mialem syfy, nie tak jak na zdjeciach ale tez mi nie bylo wesolo wiec sie zapisalem caly rozpatrzony do dermatologa, w kolejce widzialem wlasnie takich delikwentow jak na zdjeciach albo jeszcze gorzej. zal mi tych ludzi, bo sam pamientam jaki to 'obciach' miec syfy szczegolnie ze nie da sie na to nic poradzic. sam chyba wykupilem pare aptek specjalow od jakis clerasilow do jakis specyfikow dermatologicznych, wlnaczajac wszystkie ziola, preparaty i Bog wie co jeszcze. w koncu troche ustapilo i sobie dalem spokoj i powiedzialem mam to w dupie pogodzilem sie ze bylem 'pryszczaty' spokojnie same zeszly. teraz tylko musze sobie zrobic te pilingi, juz sie z 2 lata do nich przymierzam i ciagle mi cos innego wypada ... ale w koncu sie wybiore bo widzialem zdjecia i ludzi co wszystkie 'pozostalosci' po nieszczesliwej mlodosci wycina. Pryszcze to pasudna choroba bo wszyscy wokolo mysla ze sie nie myjesz czy coś a jest wr,ęcz przeciwnie, pamientam że czesto sie kompalem z 5 razy dziennnie, godziny w lazience itd. a twarz zawsze nie za ladna ;/ stracone dobre z 3 lata mlodosci przez pryszcze ;/

:) 04-03-2009, 18:03 194.174.65.18 (194.174.65.18)
Tafiłam na ten artykuł poszukując sieć pod katem pomocy - co zrobić z pryszczami, gdy ma się lat 30. Nie oznacza to bynajmniej, że dopiero teraz wyszły, walczę z tym od 12 roku życia. Lista leków, mazideł, herbatek, maści i innych, które stosowałam nie zmieściłaby się na tej stronie. Niestety ze względów finansowym nigdy nie były to jakieś cud drogie specyfiki, nie korzystałam także za często z kosmetyczki. Nie mogę powiedzieć, że się pogodziłam z tym, ale na pewni troszkę odpuściłam. Do tego momentu.
Wychodzę za mąż (pryszczate tez mogą :) ) i choć w sukni ślubnej chciałabym nie wstydzić się pleców, dekoltu i twarzy.
Znalazłam artykuł, zapisałam się do pani profesor!! dermatolog w Poznaniu i pytam o kurację witaminą A. Pani doktor zrobiła wzrok nie wiedzącego nic i powiedziała, że wg niej witaminy A dość jest w owocach. BEZ KOMENTARZA!
Na szczęście nie odpuściłam, znalazłam super dermatolog, która zaproponowała najpierw terapię antybiotykową. 6 miesięcy na Izoteku - efekt SUPER!!!!! Wychodzi słownie JEDEN pryszcz na miesiąc. Ze względu, na duże blizny przeszłam złuszczanie kilkukrotne kwasami - efekt także super. Mogę wyjść z domu bez kilograma tynku na twarzy.
Podsumowując: ja polecam:
Izotek + złuszczanie kwasami na wygojoną skórę
teraz stosuje czasem krem Zorac - złuszczający i dużo peelingów, ale skóra była możliwie najcieńsza. Dobry jest peeling Lubex - w aptekach. Na to krem nawilżający.
Nie załamujcie się drodzy, wiem jak to jest się wstydzić i nie kupowac przez 15 lat bluzek na ramiaczkach. To na prawde można zwalczyć!!

radiozet 26-01-2009, 19:12 212.244.223.252 (cache.promax-ck.pl)
jak obejrzalem te zdjecia to poszedlem spojrzec w lustro i zaczalem sie smiac z tego ze sie przejmuje takim byleczym. kiedys wygladalem gorzej ale dlatego ze wyciskalem kazdego syfa i mialem duzo strupow a teraz juz niepamietam kiedy ostatniego wycisnalem i wygladam super ale musze przyznac ze przez pewien okres czasu nie bylem soba, kiedys wyrywalem wszystkie dziewczyny, bylem klasowym pajacem a przez jakis czas siedzialem jak mysz pod miotla i wstydzilem sie pojsc do sali obok pozyczyc krede ale to juz minelo mam 16lat ladna skore fryzure i fure. NIE WYCISKAJCIE NIGDY SYFOW ja myje twarz raz dziennie tj. wieczorem bo jak rano umyje to mam biala twarz niewiem od czego a tak przez noc ladnie wyglada nie wyciskajcie syfow !!! ja jak wyciskalem syfy to do sklepu sie wstydzilem wyjsc a teraz zagaduje w szkole do kazdej ladnej dziewczyny i znowu po 2 latach jestem soba, sladow po starych syfach niema POZDRO ps. nigdy sie nie opalajcie celowo jak macie tradzik bo to w zimie powoduje nasilenie sie tradziku, ps2 wsypac sode do szklanki wody i wacikami posmarowac twarz na noc REWELKA

anonim 20-01-2009, 22:37 83.8.152.205 (abtg205.neoplus.adsl.tpnet.pl)
mialem podobny tradzik na zdjeciach. teraz nie mam nic nawet plamki, walczylem z tym 7lat,dopiero lekarz prywtny polecil lek IZOTEK-polecam wyleczyl mnie z takiego tradziku jak na zdjeciach w 7mies i nie mam teraz nic, Nie wstydze sie patrzec w oczy innym jak z nimi rozmawiam itp bo mam czysta skore bez jakich kolwiek problemow.polecam

YyY ;) 10-01-2009, 20:29 212.160.194.67 (212.160.194.67)
tez mam tradzik ale w porownaniu z zamieszczonymi zdjeciami jest... malutki. Faktem jest to, iz trzdzik stanowi problem, stale krosty i to niekiedy ropne a potem te paskudne blizny... Ja uzywalam glownie kosmetykow z drogeri typu Garnier czytsta skora (3 w jeedym) <osobiscie polecam>. Bralam takze tabletki Tetralysal, witamine B2, PP, A. Wazna role takze pelni odzywianie np ja mialam tradzik nasilony po zjedzeniu czekolady. Przede wszystkim trzeba byc wytrwalym :) pozdrawiam serdecznie

Iza 30-12-2008, 16:53 212.87.240.248 (212.87.240.248)
Ja po 5ciu latach nieskutecznego leczenia zdecydowałam się na Curacne. Po 9 miesiącach nie mam nic a wyglądałam jak na powyższych zdjęciach. Leczenie jest nieprzyjemne na początku bo dodatkowo łuszczy się skóra i nie można tego zbytnio zakryć, ale polecam dla tych którzy nie mają już innych możliwości leczenia. Jest 90% gwarancji na całkowite wyleczenie. Pozdrawiam serdecznie

Mat 30-12-2008, 13:03 77.254.89.240 (77-254-89-240.adsl.inetia.pl)
kiedys miałem straszny trądzik, ktory uprzykrzał mi zycie, dochodzilo do tego ,ze w ciagu dnia niezbyt chetnie z domu wychodzilem, a w szkole czułem sie nie swojo.
Postanowilem z tym skonczyc i brałem izotek, po 2 miesiacach duza poprawa, a przez poł roku po zakonczeniu uracji czysta twarz. Pozniej tradzik trxohe wrocil tyle ,ze w mniejszym nasileniu to brałem przez chwile tetralysal i znowu przeszlo. Teraz znowu mam czysta buzie, tzn. troche przebarwien i moze 2 pryszcze.
ogolnie to wrócił pewnie po czesci z mojej winy bo wzialem ok. polowe potrzebenj dawki, aczkolwiek to co wrocilo to i tak bylo nic w porownaniu z tym co bylo wczesniej. Teraz na szczescie znowu jestem bez pryszczy.
mam tylko jeden problem, moze ktos mi poradzi, bo zadnek lek na to nie pomogl, a dermatolog tez nie wiedziala co z tym zrobic.
Na plecach( łopatkach) mam takie jakby grudki/torbiele sam nie wiem co to jest. Nie bola one, maja kolor skory, ale mnie wkurzja. Czy ktos wie jak to zlikwidowac i co to dokladniej jest ?

lola 29-12-2008, 14:43 83.28.196.197 (blc197.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Mam trądzik od 12 roku zycia...leczona bylam wieloma sposobami...Mialam badane chormony-wszystko ok. Dieta i inne cuda.Zaczynalo sie od Acnosanu,Adonisu,Afrodyta, masci cynkowej-stare dzieje,bensacne 5% i 10%potem clearasil przywozony z zagranicy poniewaz u nas nie byl dostepny,masci, mazidla i cudenka,kosmetyczka itd.Nawet kiedys dermosan i penaten crem...hhi...Mowiono mi ze jak urodze dzieci to mi przejdzie...bzdura. mam 32 lata urodzilam 2 dzieci i tradzik dalej jest moja zmora.Po setnej wizycie u dermatologa-Obecnie stosuje duac (wczesnie brewoxyl),myje twarz zelami przeciwtradzikowymi lub mydlem antybakteryjnym,czasem maseczka i peleeng,czasem faktycznie penaten (zwlaszcza latem) -bez pudrow i innych zapychajacych pory cudow i dalam sobie spokoj...twarz musi tez odpoczywac od chemii....i szczerze....jest o wiele lepiej. Zycze wszystkim borykajacym sie z tym problemem cierpliwosci...bo 20 lat to nie lada wyczyn...

s... 19-12-2008, 14:54 83.2.207.20 (83.2.207.20)
artyku jest bardzo dobry po jego przeczytaniu zamiezam isc do dermatologa tez mam tradzik ale nia az taki jak na zdjeciach i to mnie cieszy ze z tym problemem jest duzo osob nie ja sama pozdrawiam

Ewa 13-12-2008, 18:07 83.23.141.201 (dfl201.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Zdjęcia za ciekawe nie są, ale jakoś nie podnoszą mi samooceny. Kto wie? Teraz może i nie mam aż tak nasilonego trądziku, ale nie wiem, co będzie za rok..
Mam 15 lat, a ta choroba męczy mnie od trzech lat. Na początku, to miałam te pryszcze w dupie. Występowały tylko na czole, więc zrobiłam sobie grzywkę i "miałam problem z głowy". Używałam tylko jakiegoś żelu i było w miare dobrze.
W gimnazjum trądzik przeniósł się na brode i nos (i znowu.. miałam to w dupie, bo wychodził mi zazwyczaj jeden, czy dwa nie za duże przyszcze). W drugiej klasie nic się nie zmieniało, więc kupiłam sobie żel, krem i tonik z firmy La Roche Posay (nie narzekam na działanie tej trójcy).
Jednak gdzieś na początku drugiego semestru zaczęło mi coś wyskakiwać na policzkach i jakoś nie potrafiłam tego całkowicie zignorować..
Latem miałam już sporo zaskórników zamniętych i moja początkowa postawa "mam to w dupie" zamieniła się w prawdziwą obsesje na puncie tego, co wychodzi mi na twarzy. Zaczęłam używać żelu Clearasil Ultra oraz kremu punktowego (ale było to kłopotliwe, bo miałam tych pryszczy już zbyt wiele, żeby bawić się w punktowanie, więc zrezygnowałam z tej kuracji, która zresztą tylko czasami usunęła jakąś krostę).
We wrzesniu zaczęłam używać Brevoxyl. I w końcu zaczęło się COŚ dziać. Skóra mi się łuszczyła czasami zbyt mocno, więc zaczęłam używać dodatkowo kremu nawilżającego (wcześniej stosowałam matujący z Nivea - taki niebieski kolor miał ^^). Stosuję Brevoxyl nadal. Czerwone krosty występują żadko, ale zakórniki zamknięte (które mam na policzkach) nasiliły się.
Zastanawiałam się, czy to tak działa Brevoxyl (najpierw wysyp), czy po prostu on już nie działa..?

Nie wiem już co zrobić z tą twarzą. Przyznaję.. Moja pewność siebie.. W ogóle.. O czym ja piszę? Ja już nie posiadam czegoś takiego jak pewność siebie! Wystarczy słowo, żeby mnie całkowicie zgasić, nie potrafię się nikomu porządnie odgryźć, kończę w połowie zdania, bo widzę, że nikt mnie nie słucha. Co z respektem, który kiedyś posiadałam? Tak.. Byłam lubiana, a teraz czuję się jak piąte koło u wozu. W grupie przyjaciół czuję się jak niepotrzebny śmieć i oni się do tego przyczyniają! Nie liczą się z moim zdaniem, jak się z kogoś śmiać to ze mnie, jak komuś dogadać to mi.. A przaktycznie nie posiadam innych znajomych!
Próbowałam namówić mamę na dermatologa.. I gówno. Ona nigdzie nie pójdzie, bo nie pozwoli, żebym faszerowała się antybiotykami. A ja chciałabym przynajmniej dowiedzieć się, co mam na twrzy i jakich kremów, maści, czy żelów powinnam stosować, a czego unikać. Wcale nie chcę żadnych antybiotyków! :(
Nienawidzę swojej twarzy.. Po prostu nienawidzę.

\M/ 4ever ! 04-11-2008, 17:12 83.25.166.44 (agk44.neoplus.adsl.tpnet.pl)
kurcze, po oglądnięciu powyższych zdjęć spojrzałam w lusto i zobaczyłam inną twarz.
mam 15 lat i łagodny trądzi, kilka, dokładnie 3 krostki na buzi, już nawet nie krostki tylko ślady, kilka kropek po innych pryszczach, które są niewidoczne przy łagodnym kremie maskującym. byłam u dermatologa, głupio się przyznać, ale wysmiał mnie, kiedy załamana prosiłam o hormony czy antybiotyk;] teraz wiem, jak wygląda problem.
osobiście lecze się diferinem, pryszcze schodzą bez najmniejszego oporu, do tego jakiś łagodny żel i krem Nivea Young Be Beautiuful i są prawie niewidoczne.


DRODZY MOI ! PAMIĘTAJCIE, ZE O WARTOŚCI CZŁOWIEKA NIE STANOWIĄ PRZYSZCZE CZY NAWET CAŁA TWARZ !!
uśmiechajcie się, a ludzie będą zwaracać uwagę na oczy, nie ma pryszcze ;)

ślę promyki ;-) ;*

Nieszczesliwaaa 26-10-2008, 00:48 85.237.165.184 (85.237.165.184)
hej . przeczytalam duzo ponizszych komentarzow . jest wlasnie po 12 a ja siedzę przed kompem i czytam ponizesze wypowiedzi . jest dzsiaj sobota caly dzein siedze w domuu i mam dzisaij naprawde mego dola z tego samego powoduu co wszyscy tu ponizej ; ( mam 15 lat a trądzik od 11 lat . Nie jestem niesmiala ,w wrecz przeciwnie jestem bardzo towarzyskaa lubie poznawac ludzi i swietnie sie dogaduje z innymi . Lubie chodzic na dyzkoteki do szkoly na spotkania z przyjaciolmi . Duzo ludzi mnie lubi wlasnie dlatego ze mam wspaniale poczucie humoru. umiem smiac sie z siebie . Ale to są tylko takie pozory . Gdy jestem sama w domu i patrzę w lustro i mówię ; nienawidze cie nienawidze cie nienawidze cie i mam ochote sie jeb.nąć wyskoczyc przez okno , wziac noz i sobie wsadzic w głowę . , w twarz .. Nienawdze mojej twarzy po prostu nienawidzę . Gdy przeczytalam wszystkie ponizesze komntarzee to zaczełam plakac i pomyslalm sobie : DLACZEGO AKURAT NAS TO SPOTKALOO ? CZEMU LUDZI MUSZ PRZEZ TAKĄ BLAHĄ RZECZ TAK CIERPIEC I NIE KORZYSTAC PRZEZ TO Z ZYCIA W PELNI ??jakie to zycie jest niesprawiledliwe . cholera mnie bierze gdy wstaje rano i nie moge wyjsc z domu tak jak jestem tylko porzedtem pelno podkladu pudru i korektoraa . a i tak wyglądam jak straszydloo ;( ..........tetrysal , acnemycin plus , zineryt i zel zorac to są leki ktore dtychczas stosowalam oprócz wszystkich innych dostapnych na rynku i tych co sa w reklamach zelach tonikach i innych badziwiee ....wszystko jest dla mnie bezsensu ...czuje sie wewnetrznbie jak osiemdzisięcioletnia babcia bez planow marzen zyczen...Zycie jest dla mnie bardzo męczącee ...CHOCIAZ MAM DOPIERO 15 LAT nie mam zadnych powodow zeby zyc ...mam ogromną depresję A TO WSZSYTKO PRZEZ JAKIEŚ GŁUPIE PRYSZCZE NA RYJU ! ; ( ;(;(;(
nawet to ze teraz pisze to jest bezsensuu przeciesz ...;;/;/;/;/ ....nie wiem co mam robic ....udawac ze jest ok tak jak dotychczass ?? ..;( Niewiem co mam zrobic naprwawdee ;[ chcialabym zeby to sie wszystko skonczyloo ;[[ nie napisze trzymajcie sie albo cos w tym stylu bo dobrze wiem co poczujecie .....stracialam nadzieje na lepsze utro , jest mi wwzystko obojętnee......


No ale cóż jutro pewnie znowu sie obudze i bd udawac ze wszystko jest OK
.. ;(

walcząca 02-10-2008, 15:18 81.190.76.217 (host-81-190-76-217.gdynia.mm.pl)
Młoda, zapewniam Cię,ze takie stany mogą się pojawić... Mam 22 lata, przeszłam kurację isptretynoiną. co do kuracji izotretynoiną to chyba nie ma możliwosci,zeby nie było pozytywnej reakcji na ten lek, ale to nie znaczy,ze zawsze jest ta kuracja skuteczna. brałam Curacne (czyli właśnie isotretinoinę) przez 9 miesięcy. to naprawdę działa, choć czasem jest trudno. wysypuje CI początkowo wszystko, co się kryło w twarzy, ale z czasem jest lepiej. dopiero wtedy po wielu latach odkryłam na nowo moją twarz-jej kształt i 'prawdziwy wyglad'. dzięki temu stopniowo zaczęła wzrastać moja samoocena. wkoncu nie wybuchałam placzem gdy natrafołam na lustro, a uśmiechałam się widząc poprawę. po jakimś czasie problem zaczał nawracać, pomimo stosowania oczywiscie cały czas maści. teraz biorę tetralysal, który wydaje mi się ze też pomaga. pomimo tego, ze problem całkiem nie zniknał uwazam,ze Curacne uratowało mi życie-wiecie o czym piszę. po stosowaniu maści, gdy zaczęły znikać przebarwienia byłam po prostu szczęśliwa,ze mogę wyjsc z domu bez pudru i nie czuć sie inna. cudowne uczucie! teraz już bez pudru wyjdę ...najwyzej do pobliskiego sklepu, ale w porównaniu z tym, co miałam na twarzy jest to i tak cudowna poprawa. Radzę spróbowac kuracji isotret. gdy zachodzi taka potrzeba. są działania niepoządane, to prawda, ale oplaca się :)

seduisant 13-08-2008, 10:14 62.21.108.59 (c108-59.icpnet.pl)
mam 23 lata i przez wiele lat mecze sie z tradzikiem!! jadlam te wszystkie swinstwa o ktorych mowicie, antybiotyki, stosowalam masci o ktorych piszecie, generalnie zadna nazwa nie jest mi obca ale to wszystko pomagalo w bardzo malym stopniu!! a na Differin uodpornilam sie juz po 3 miesiacach:/ wiec zamiast do dermatologa, poszlam do ginekologa, ktory zapisal mi tabletki antykoncepcyjne stosowane przy ciezkiej postaci tradziku!! efekt?? po pol roku przyjmowania tabletek na mojej twarzy nie ma zadnego pryszcza!! Ani JEDNEGO!! teraz to jest zycie!! juz nie zaslaniam twarzy wlosami, tylko je zwiazuje i pokazuje swoja piekna skore!! a tabletki SYNDI-35 uratowaly mi mlodosc!! POLECAM, POLECAM, POLECAM!!

Ania 08-08-2008, 14:42 77.112.86.52 (apn-77-112-86-52.gprs.plus.pl)
hej.cierpię na trądzik młodzieńczy znajomi mówią że nie jest ze mna tak żle,jednak ten problem mnie przytłacza.Co do tych powyższych zdjęc..... są naprawde tragiczne.szczerze współczuje ludziom z aż takim problemem ze skórą.Nie oceniam ludzi po wyglądzie ale wobec siebie jestem niestety wymagająca.Mam rade dla wszystkich osób dotkniętych trądzikiem.Żadne maści nawet te najlepsze nic nie pomagają,jeżeli chcecie się pozbyć trądziku pomągąją tylko antybiotyki....lub(w przypadku młodych ludzi)przeczekać okres dojrzewania

BECIA 29-07-2008, 12:33 79.184.171.169 (adhp169.neoplus.adsl.tpnet.pl)
WITAM! moj koszmar rozpoczal sie ponad trzy lata temu. Na poczatku zaczely wychodzic bable w wielkosci jajka i zaczelo to wszystko pekac pod skora. Wszystko zaczelo sie robic sine po 2 miesiacach zaczelo sie powiekszac i wyciekac( ropa, krew,kaszka, skrzepy w wielkosci pijawek) to byl najwiekszy koszmar. Z poczatku lekarze podawali mi leki ktore kosztowaly majatek ,a nie dawaly rezultatu ,az po pol rocznym leczeniu trafilam do prof. ADAMSKIEGO. W ten czas za dwa dni trafilam do szpitala w poznaniu i wtedy zaczelo sie leczenie najpierw badania od gory do dolu zeby zlokalizowac ognisko siejace okazalo sie ze migdaly zostaly zaatakowane po czym wykryli mi ZZW trzeciego stopnia. Okazalo sie ze to ''Acne Fulminans''. W szpitalu mialam to nacinane i czyszczone te wszystkie tzw.'' bąble''. Po usunieciu migdalow zaczelam brac leki REACUTANE, co dzien po jednej tabletce przez 8 miesiecy. I ciesze sie ze trafilam do tak dobrego lekarza bo kto wie co by to bylo gdybym do niego nie trafila gdzie wszystko zaczelo przed leczeniem przemieszczac sie w strone szyji. Na dzien dzisiejszy pozostaly jedynie blizny po nacieciach i popekaniach ,a takze wspomnienia bylam zalamana czulam spojrzenie innych ludzi na sobie teraz nie mam nic przeciwko aby patrzyli bo widocznie tak mialo byc a ja jestem wyjatkowa jedyna w swoim rodzaju i mowie do wszystkich glowa do gory zycie toczy sie dalej. Pozdrawiam i zycze udanego leczenia. BUZKA

Monia 18-07-2008, 11:57 79.188.88.46 (hnk46.internetdsl.tpnet.pl)
Witam!Mam 30 lat,problemy z trądzikiem mam od 9 lat.Jestem załamana i nie mam już siły.Byłam już w mojej miejscowości u wszystkich lekarzy (też prywatnie),u kosmetyczek i nikt mi do tej pory nie pomógł.Nie wspomne ile pieniędzy straciłam na to wszystko.Cztery lata temu urodziłam dziecko.Miałam spokój na jakieś pół roku a potem znowu się zaczęło.Najgorzej w okolicy brody.Dosyc,że są wielkie i okropne to jeszcze cholernie boli.Wstydzę się wyczhodzić z domu.Obecnie leczę się antybiotykiem o nazwie TETRALYSAL 300.Tyle już brałam różnych antybiotyków ,że zaczynam się teraz bać o moją wątrobę.Pozdrawiam.

Maryśka^ 04-07-2008, 19:36 83.23.179.153 (dgx153.neoplus.adsl.tpnet.pl)
No więc mam 16 lat, trądzik od 10 roku życia. Początkowo był to taki typowy trądzik, chrostka raz na miesiąc, nic wielkiego. Leczyłam się wtedy lekiem Davercin, wspomagając jakimiś kremami. Dopiero gdy miałam już 14 lat nastąpił straszny wysyp i niezbyt korzystnie wyglądałam. Poszłam więc do dermatologa, który nie miał za ciekawej miny. Miałam ciężką odmianę trądziku pospolitego, spowodowaną jakąś bakterią, nie pamiętam dokładnie.
Lekarka stwierdziła, że twarz trzeba od razu leczyć. Na początek przepisała mi tetracyklinę (4 tabletki dziennie), następnie miałam stopniowo zmniejszać dawkę. Jednocześnie przez pierwszy miesiąc stosowałam jakąś mieszankę siarki, z czymśtam (taka beżowa maść pachnąca podpalaną oponą). Po jakimś czasie przestawiłam się na Differin. Gdy organizm przestał reagować na antybiotyki mialam badania na testosteron i zaczęłam brać Mercilon +smarować twarz Differinem.
Po kilku miesiącach znów antybiotyki (Sunnamed, czy cos takiego +Isotrexin). Następnie spróbowałam z preparatem Face Okey (nie warto marnować pieniędzy, nic nie pomaga).
Teraz na miesiąc wystawiono moją twarz na próbę i jak się okazało nie nastąpił drastyczny nawrót. Dermatolog przepisała mi Acne-derm i nie pamiętam nazwy punktowy(miesza się proszek z żelem bodajże).
Cały czas miałam też peelingi i mikrodermoabrazję. To pomaga, na prawdę.

Więc jeśli ktoś ma problemy z trądzikiem to radzę jak najszybciej iść do lekarza specjalisty, przy czym podczas brania antybiotyków należy pamiętać o żywych kulturach bakterii.


Po tych całych wielkich terapiach zauważyłam poprawę, oczywista sprawa. Jednak trądzik to ciężka sprawa, póki hormony się nie uspokoją to można walczyć jedynie o w miarę normalny wygląd.

Pozdrawiam

_OnA_ :-) 19-06-2008, 11:56 89.25.216.47 (host892521647.3s.pl)
Hej mam 21 lat a trądzik od dobrych paru lat. Hmmm tak szczerze mówiąc to nigdy nie byłam u dermatologa więc jak czytam wasze wypowiedzi to większości preparatów nie znam. Nie ciągnie mnie , żeby "go" odwiedzić, nie chcę brać antybiotyków, jakiś tabletek hormonalnych, więc sama próbuję coś na to zaradzić, efekty są różne, ale jakoś daję radę.Musze przyznać , że aż takiego stanu jak na zdjeciach to nie mam, ale to "co" mam to mi w zupełności wystarczy :-). Używałam różnych preparatów chyba pierwsze co mi wpadło w ręce to produkty z firmy Soraya- jakieś kremy, żele, toniki, stosowałam to przez długi czas i powiem że czasem było lepiej. Potem to były jeszcze jakieś inne preparaty ale nie sposób było zapamiętać, wiem że dosyć długo stosowałam preparaty Ojca Grzegorza- mydło Boniderm, kremy Apibon, Dermobon, noo i stwierdzam że się poprawiło, tego mydła to do dzisiaj używam i chyba do kremów wróce bo już długo ich nie stosowałam. Był jeszcze taki krem Vilcacora- fajny i nawet skuteczny ale jak dla mnie za tłusty. Stosowałam także domowe preparaty jak: drożdże, kefir, jakieś zioła- bratek , rumianek aaa były jeszcze tabletki Face Okey uuu źle wspominam po tych tabletkach to miałam zawsze gorączkę. Teraz to używam pianki do mycia twarzy Ideal Skin Anti Acne, mydło o którym już wspomniałam i tonik Acnosan Soft- fajny jest bo bezalkoholowy. Na noc to używam kremu francuskiej firmy, krem nazywa się Lysanel Active- hmmm mi odpowiada, fajnie wysusza i używam go na zmianę z kremem o nazwie krem Pichtowy- też fajny i tańszy. Hmmm a do ludzi to oczywiście nie wychodze bez MAKE-UP'u , mimo iż go mam to i tak się czuję beznadziejnie.Mówią,że czasem to co jemy wpływa na cere, dlatego nie jem słodyczy, nie pije kolorowych napojów, nie stosuje ostrych przypraw, a czekolada hmmm nie wiem jak już smakuje heee :-). Jestem wegetarianką to potraw jako takich smażonych to też nie jem. Moim największym szczęściem jak dotąd to jest moja Przyjaciółka- jak dobrze mieć kogoś kto nas rozumie, przynajmniej jak z nią rozmawiam to nie mam uczucia, że się na mnie dziwnie patrzy.O chłopaku to ja nawet nie myśle a zresztą kto by szukał takiej dziewczyny :-). Mimo iż jestem "posiadaczką tego problemu" to i tak dużo się uśmiecham, bo co innego poradzić, czasem sobie mówię " no trudno tak widocznie musi być " ale jak każdy mam też gorsze dni brrr nie lubie ich heee ;-). " W świecie bez kolorów tak niewiele możliwości lecz nie trać cierpliwości" -> (Hemp Gru "Czas dokonać wyboru"). Pozdrawiam wszystkich "posiadaczy" i Przyjaciółke NPON :-)

Drobinka 06-06-2008, 14:36 83.18.251.210 (kopernika3.miedzyrzecz.com.pl)
Również walcze z tradzikiem, mam 21 lat, tradzik od 13 roku zycia. Masa laków, kuracji, załamań...Obecnie stosuję (3tyg) zel Differin 0,01%. Skuteczny.Tylko na recepte. Polecam go Wam, jednak na poczatku kuracji nastepuje "wysyp", tzn wszystko, co jest pod skórą zostaje wyparte na zewnątrz. Walczyłam z tym 2 tyg gdy zaczełam stosować Differin. Teraz zauważyłam,że moja skóra po mału robi się gładsza i delikatniejsza. Lek polecany jest również dla osób z bliznami ponieważ przez swoje dzialanie sciera warstwę naskórka i oczyszcza ją z wszelkich wągrów i zaskórników.
Pisze rowniez bloga-pamietnik. www.acne.blog.onet.pl

M M 03-06-2008, 20:31 83.17.183.2 (s3.ipm.pl)
do wszystkich załamanych. ja bym proponowała odwiedzenie dobrego zakładu kosmetycznego są szeregi zabiegów na trądzik które pomagają na prawdę tylko ostrzegam że szarpnie was za kieszeń i jeszce jedno jeśli już się wybiezecie to naprawde do bardzo dobrego zakładu poniważ niumiejętne bądz nie kąpletne wykonanie zabiegu nie przyniesie rezultatu. jeśli ktoś ma blizny po tradziku zachęcam do skozystania z zabiegów laserowych równiez w zakładzie kosmetycznym pozdrawiam

Ea 22-05-2008, 10:24 81.154.185.250 (host81-154-185-250.range81-154.btcentralplus.com)
hej.pozdraiwam wszystkich. mam 22 lata i od ok 6 lat walcze z tradzikiem. mialam wiele antybiotykow, roaccutane rowniez.przez ostatnie dwa lata stosowalam zineryt, choc wiem, ze nie powinno sie stosowac go tak dlugo(robilam to bardziej na wlasna reke niz z porady lekarza), ale teraz czuje, ze mi juz nie pomaga. wczoraj bylam u doktora i przepisal mi doxycycline(znow antybiotyk;/ ) i panoxyl. tej masci nie mialam jeszcze wczesniej.mam nadzieje, ze mi pomoga...
ale to wszystko jest jak walka z wiatrakami:( bez sensu. marze tylko o tym, aby moc sie nie wstydzic swojej twarzy...

sayka 09-05-2008, 19:22 83.8.184.200 (abum200.neoplus.adsl.tpnet.pl)
witam! mam 22 lata i też mam fest doła z powodu trądziku. męczę się z tym dziadostwem od 8 lat. 4 lata temu, gdy się nasilił, a wszelkie stosowane dotąd ogólnodostępne środki przestały pomagać, wybrałam się do dermatolga - i tak trwało to 1,5 roku. podczas tej "kuracji" stosowałam tetralysal, zineryt, diane35, betadine, clindacne i pewnie szereg innych leków, których nazw nie pamiętam. odkąd przestałam chodzić do dermatologa, stosuję niekiedy zineryt - ale gdy po miesiącu nie widzę różnicy, zniechęcam się do jego stosowania, pewnie błąd, bo powinno się stosować 10 - 12 tygodni :/ do tego od 2 miesięcy bratek (0 efektu, ale kontynuuję), acno (witaminki wspomagające), dzisiaj, po 5 miesiącach przerwy znów zacznę zineryt (ale tym razem postaram się skończyć kurację), a za 3 tygodnie zacznę diane35 (po 2 latach przerwy, a stosowałam przez rok - jako takie efekty). jednak moim NAJWIĘKSZYM PROBLEMEM jest drapanie się i wielogodzinne wyciskanie - często przyłapuję się na tym, że podeszłam do lustra, żeby wycisnąć syfka, a tu minęło 20 minut, a moja twarz jest purpurowa, albo gdy się uczę/czytam przyłapuję się na rozdrapywaniu ran, zdrapywaniu strupków czy drapaniu neutralnych miejsc, pobudzając tworzenie pryszcza :( nie umiem się z tym uporać. podjęta w grudniu próba niedrapania trwała ok. 3 tygodni, a zakończyła się godziną nad lusterkiem (jakie były efekty, można się domyśleć). mimo kuracji, którą niebawem rozpocznę, nie wierzę, że kiedykolwiek się z tym uporam. i jeszcze te wahania nastrojów - raz zlewam sprawę, a innym pochlastałabym się. od alkoholu też nie stronię, w końcu jestem studentką... i jak na ironię uwielbiam pikantne potrawy i czekoladę, chociaż przynajmniej to staram się ograniczać. chciałabym któregoś dnia obudzić się z taką cerą, z jaką pożegnałam się w wieku 14 lat!
życzę powodzenia wszystkim walczącym z trądzikiem!
pozdrawiam!

zdesperowana 26-03-2008, 22:21 83.175.191.55 (nat-55.ghnet.pl)
Witam ja kiedyś zarzywałam tetralysal bo miałam wielkiego syfa na buzi i pomogło.Ale niestety po roku czasu znów wyszło i znów zaczełam to łykac ale poprawy nie widac i jestem załamana a mam 26 lat nie miałam tradziku za młodu a teraz strara zemnie kozica i mam jestem bardzo załamana mam wielki kompleks i nie chce mi sie nic najlepiej jak bym sie schowała w domu i nie wychodziła.Ciekawe czy to mi zejdzie po zarzyciu tych wszystkich antybiotyków mam taka nadzieje

Aninim 31-01-2008, 12:18 81.190.226.236 (host-81-190-226-236.wroclaw.mm.pl)
hej. ja rowniez biore juz prawie od miesiace aknenormin, jaksi rok temu mialem tradzik zblizony do tego ze zdjecia nr 3 ale przez ten czas troche zaleczylem go antybiotykami. Ale oczywiscie poprawa byla bardzo krotkotrwala poniewaz zaden antybiotyk nie usunie przyczyny tradziku i dermatolog polecila mi wlasnie aknenormin. Wiem ze ten lek jest szkodliwy na organizm ale mysle ze kolejne lata na antybiotykach bardziej wyniszczylyby mnie niz akne. Moja dermatolog leczy juz tym lekiem bardzo dlugo i powiedziala ze na zachodzie jest on tak rozpowszechniony ze na dobra sprawe malo kto meczy sie tam latami z tradzikiem poniewaz po 1nieskutecznej antybiotykoterapi zazwyczaj bierze sie tam wlasnei raccu,izotek badz wlasnie aknenormin. W polsce ten lek ma jakas negatywna opinie poniewaz ludzie naczytaja sie jakis glupot na amerykanskich forach np. o tym ze nei mozna zajsc w ciaze do 5 lat po zakonczeniu terapi i boja sie brac ale zapewniam ze jak trafi sie na dobrego dermatologa tak jak mi sie udalo to nic sie nei stanie. Pisze to po to zeby Ci ktorzy boja sie tego leku a maja juz od lat problem z tradzikiem jednak zastanowili sie czy warto sie dalej meczyc... chcialem jeszcze dodac ze mam 2 znajomych ktorzy sa juz sporo po kuracji i ciesza sie zyciem a nie jak wczensiej skrywaja w domu pozatym derm powiedziala ze z okolo 100 pacjentow ktorych tym leczyla tylko w 2 przypadkach trzeba bylo powtorzyc terapie (z tym ze ona zawsze kaze brac minimum 120mg/kg) wiec leczenie trwa dlugo ale skutecznie.

aneczka 24-01-2008, 17:07 83.13.117.42 (fen42.internetdsl.tpnet.pl)
Leczę trądzik od jakiś 4-5 lat (przestałam liczyć) faszerowana bylam roznymi tabletkami antybiotykami, antykoncepcyjnymi również... potem postawilam na kosmetyczke oczyszczanie kwasy mikro było super potem znowu niesamowity wysyp. znieniłam dermatologa (znowu) od jakis 2 miesięcy mam nowego dermatologa i mam nadzieje,że mi pomoże:) jestem dobraj mysli... biore aknenormin od miesiąca.. pierwszy tydzień miałam wysyp teraz wszytsko powoli schodzi... juz się nie moge doczekać kiedy bedzie koniec kuracji... po kuracji odwiedze kosmetyczke zeby zmniejszyc te moje brzydkie duze pory.. blehhh... Pozdrawiam wszystkich cierpiących i wyleczonych! Głowa do góry to paskudztwo musi nam zejsc z twarzy;)!!!! buziaki

Magda 14-01-2008, 19:39 83.5.164.68 (aaqe68.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ktoś z Was zna może dobrego dermatologa w Płocku - zdesperowana

Lawenda 14-01-2008, 19:35 83.5.164.68 (aaqe68.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Leczę trądzik od kilku lat i wyglądam często jak ludzie na powyższych zdjęciach. Schodziłam już chyba wszystkich dermatologów w moim mieście i nic, jeśli poprawa jest to minimalna i krótkotrwała. Musiałaby przez całe lata brać antybiotyki i może wtedy dopiero jakoś bym wyglądała. Stosowałam już prawie wszystko o czym piszecie i nic z tego. Jestem załamana i nie chce mi się wychodzić z domu bo widzę jak ludzie dziwnie na mnie patrzą. Okropne. Jedynie przed komputerem czuję się dobrze bo mnie nikt nie widzi. Nawet już nie mam znajomych. Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa mam dość. Do tego męczą mnie jeszcze inne schorzenia równie ciekawe jak trądzik. Chociaż wam mogę się wyżalić bo wiem, że mnie zrozumiecie.

esaaaa 09-01-2008, 22:32 79.162.26.70 (public-gprs104516.centertel.pl)
ja teraz stosuje doxyratio M od tygodnia a wczesniej miałam nobaxin, to sa jakies antybiotyki na zapalenie skóry. mam nadzieje ze mi pomoga. do stosowania na skóre mam acne mat, fajny kremik i mozna sie pudrowac spkojnie bo nie wysusza skóry pozdrawiam wszystkich majacych ten problem

Ewe 05-01-2008, 10:46 83.4.201.23 (aaht23.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Do NISKA : Ja stosuje La Roche-Posay Pro Touche jako korektor miejscowo - faktycznie bardzo dobrze kryje kolor pryszcza, ma strasznie duzo pigmentu. Stosuje go po nalozeniu podkladu a przed przypudrowaniem. Wybierz kolor troche jasniejszy od Twojej skory bo ladniej kryje wybijajacy sie kolor pryszczola. Jako podkladu to nie wiem czy bym polecala bo jest bardzo gesty i moze tworzyc efekt maski. Ale jako korektor najlepszy!

ona 30-12-2007, 19:55 82.160.208.61 (82.160.208.61)
pisalam nie dawno i pisze znowu . wybaczcie ale polecanie komus jakiegos leku to nie zbyt dobry pomysl ... kazdy z nas sie rozni , roznia sie rowniez nasze skory i organizmy ...najgorsze jest dla mnie ze inni nie moga zrozumiec i wygaduja glupstwa to jest bardzo przykre nie dlugo mam studniowke i nawet sie nie ciesze moje marzenie to dzien w ktorym bez makijazu bede mogla wyjsc zz domu i pojsc na plaze i wylegiwac sie na sloneczku ale odze sie z tym ze nigdy moje marzenie sie nie spelnii powedzenia moze wy bedziecie miec wiecej szczescia

Ewelina 22-12-2007, 18:18 77.114.194.55 (apn-77-114-194-55.gprs.plus.pl)
Witam!Naprawdę szczerze współczuję ludzią którzy maja problem z trądzikiem tak jak widać na tych zdjęciach.Ja miałam trądzik,ale to co ja miałąm niczym nie przypomina tego co tu widać!Gdy wyskakują mi jakieś krosty to są to pojedyncze małe krostki których aż tak bardzo nie widać.Osobą które mają poważny problem ze skórą mogę polcić" Zineryt i do tago tetracylkine!" To naprawdę działa!!! te leki są na recepte i przepisze je tylko dermatolog, są też drogie:zineryt-ok.50zł , a tetracyklina ok.15 zł, ale naprawde warto to kupić.Leki te w bardzo krótkim czasie leczą wszystkie niedoskonałości!Moge też polecić "Skinoren" też jest na recepte i kosztuje ok.60 zł. ale to też bardzo dobry lek!!Mam 20 lat i nie wyskakują już mi tak krostki ale gdy mi jużpare wyskoczy to pije "Algi morskie" dostałam je od koleżanki i musze wam powiedzieć że są swietnym kosmetykiem na skóre.życzę powodzenia tym co walczą z trądzikiem! Spróbujcie któryś z leków o którym wam napisałam a napewno nie porzałujecie!Akurat do tych leków jestem pewna w 100%, bo są świetne!;)

Julia 03-12-2007, 18:54 89.100.144.51 (089-100-144051.ntlworld.ie)
Hej! Walke z tradzikiem zaczelam w wieku 13 lat (dzis mam 22). Stosowalam wzszystkie dostepne w aptekach srodki, pozniej antybiotyki, sciaganie naskorka itd. Nic nie pomagalo... Az wynalazlam wypowiedz dziewczyny ktora twierdzila ze nic nie dziala tak dobrze jak drozdze i krochmal. Sprobowalam i pomoglo!!! Tradzik zginal w ciagu 2 miesiecy.
Trzeba codziennie rano, w poludnie i wieczorem pic drozdze rozrobione z woda (ok 1/4 kostki drozdzy rozmieszac w ok 1/4 szklanki wody i wypic). Oraz kazdego wieczoru zrobic papke z drozdzy i wody, polozyc na twarz. poczekac az wyschnie na skorupke i zmyc ciepla woda po czym zrobic krochmal (z maki ziemniaczanej i wody, musi byc gesty) rowniwz polozyc na twarz i poczekac az wyschnie na skorupke i zmyc. Latwe, tanie i naprawde dziala!!!

nigra 27-11-2007, 22:45 89.77.166.90 (chello089077166090.chello.pl)
Z tym artykułem zetknęłam się w 2003 roku. Niesmowite, jak ten czas umyka. Muszę przyznać, że wówczas wyglądałam niemal tak, jak dziewczyna z fotografii. Nie chciałam poddać się terapii hormonalnej, gdyż w rodzinie miałam przypadek raka piersi, poza tym mam problemy z naczyniami krwionośnymi. Z trądzikiem borykam się od 15 lat...Artykuł jest świetny, ale już 4 lata temu niczym mnie nie zaskoczył. Jako studentka farmacji wiedziałm właściwie wszystko o farmakoterapii trądziku. Zadziwiała mnie niekiedy niekompetencja niektórych dermatologów, z którymi miałam do czynienia.Ale czasem trudno wymagać specjalnej uwagi, chyba że prywatnie...
Antybiotyki, antybiotyki i antybiotyki.W końcu na własną rękę zleciłam posiew z wysięków (miałam ropiejące cysty i guzy). Okazało się, że mój gronkowiec biały jest oporny na antybiotyki, którymi mnie faszerowano, do tego uczuliła mnie wazelina, stosowana jako podłoże do niektórych maści.Oczywiście ten gronkowiec nie jest tak groźny jak złocisty, wielu z nas ma go na skórze, ale niewielu ma nadkażenia.Swoją ogromną rolę odegrały na pewno też Propionibacterium acnes i inne bakterie bytujące na skórze, ale białe ropne wykwity to zwykle wizytówka gronkiego, jak go nazywam. Jak powiedzieli mądrzy dermatolodzy, (i tu nie ma cienia ironii, mądrzy naprawdę) moją ostatnią szansą był Roaccutane. Wydałam ogromne pieniądze na leczenie. Terapia była nieprzyjemna, przez ponad miesiąc pogorszenie, konieczność chodzenia w opatrunkach, depresja, ból i szereg skutków ubocznych, ale do przejścia, choć na uczelni budziłam zaciekawienie, poza było gorzej... Efekty pojawiły się po zwiększeniu dawki,a dopiero po zakończeniu przyjmowania leku objawy zmniejszały się bardziej. Zdecydowałm się na ten lek, który obecnie ma tańsze odpowiedniki, bo nie widziałam innego wyjścia, ale wiedziałam jednocześnie, że trądzik kiedyś powróci, choć może z mniejszą mocą. Zastanawiam się dzisiaj, czy mając obecną wiedzę na temat nowoczesnej dermokosmetyki, sięgnęłabym po ten lek ... Po roku objawy wróciły, mniejsze co prawda, ale jednak. dermatolodzy nie mówili tego , co każdy chciałby usłyszeć, powiedzieli, że nie ma 100% gwarancji na wyleczenie. Postanowiłam poznać dokładnie swoją skórę , jej potrzeby, zmiany podczas cyklu menstruacyjnego, to kiedy jest sucha lub kiedy łojotok nasila się. Dzisiaj nadal walczę, ale jest lepiej. Nadal dużo czytam na temat terapii tej dermatozy.Marzę o dniu bez krosty na twarzy, o świętym spokoju i mozliwości zastosowania dermabrazji w celu pozbycia się blizn. Stosuję różne rodzaje kwasów, m. in. glikolowy(blizny spłyciły się, to działa), migdałowy, salicylowy.Czyste kwasy i kosmetyki z kwasami, kremy matujące i nawilżające, emulsje hamujące łojotok, glinki kosmetyczne , algi morskie i maseczki z morskimi minerałami.Nie podaję nazw firm, bo nie mam na to czasu, ale mam pokaźną kosmetyczkę. Oczywiście łączę te zabiegi z farmakoterapią, ale głównie zewnętrzną, choć także "jadam "wit. PP, tabletki drożdżowe, wit. A. Jest różnie, czasem rewelacyjnie, czasem gorzej, gdy więcej stresu w życiu, gdy bez przerwy gdzieś pędzę.Najtrudniej jednak zaakceptować siebie takim , jakim się jest, tak dalece różnym od pięknych z reklam i okładek. Ale to się udaje z czasem, nie w 100% ale blisko 100%. Trudno też znieść te rady wszystkowiedzących w stylu:powinnaś pójść do kosmetyczki, kupić takie a takie żele,jeść to i to. Zwykle milczę, bo okresy ciężkiej irytacji mam za sobą. Ja naprawdę zrobiłam już wszystko, spróbowałam wszystkiego, pogodziłam się z tym , że mogę łagodzić objawy, ale nie będę pięknością. Wiem, że jest mi łatwiej niż wielu osobom cierpiącym na trądzik, bo po pierwsze mam kogoś, kto mnie kocha i wkrótce zostanie moim mężem, po drugie mam kupę przyjaciół, którzy mnie akceptują, po trzecie stać mnie na wszystkie kosztowne leki i kosmetyki, a nie oszukujmy się terapia trądziku do najtańszych nie należy, po czwarte widzę efekty swoich starań.Z racji swojego zawodu widuję osoby cierpiące każdego dnia, jest mi łatwiej je zrozumieć, choćby wysłuchać, doradzić , jeśli mogę. Trądzik to nic w porównaniu z tym, co widuję. Ale wiem, że trądzik ogranicza kontakty, powoduje izolację, nieśmiałość, depresję, przechodziłam przez to. Nie potrafię pocieszać chorych na trądzik, mogę jedynie doradzić. Powodzenia!

Martin 26-11-2007, 02:04 83.23.213.247 (dif247.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ja sobie tu wchodze i patrze na te zdjecia to sa hmm to nie mozliwe ja mam takiego pryszcza bialego jednego na brodzie co z tym zrobic jak to uzunac i 2 mam na policzku jak to usunac by sie nie zrobily tak jak na tych fotkach?

załamana 18-11-2007, 11:11 83.7.172.164 (abke164.neoplus.adsl.tpnet.pl)
mówicie że zdjęcia są okropne możę i co ale teraz sobie pomyślcie jak czują sie ludzie którzy mają taki trądzik ja mam bardzo zbliżony trądzik do tych na zdjęciach u mnie jest coś podobnego jak rys. 3 i 1 choć raczej tak trochę więcej niż na fot. 3 ale mniej niz 1 I powiem wam żę decyduje sie na terapie hormonalna pomimo że jest tyle skutków ubocznych ale co innego mogę zrobić nic Mogła bym żyć z takim trądzikiem ale jakbym nie musiała nigdzie wychodzić tylko zamknąc sie w swoim pokoju ale jak żyć musze iść do szkoły do ludzi moja psychika juz siada bo próbowałam juz każdych antybiotyków zszarpany mam zołądek czesto wymiotuje mam wrzody i to wszystko przez 4 lata brania antybiotyków na trądzik co i tak nic mi nie dało od 7 lat walczy z tym świństwem bez korektora antybakteryjnego nie wyszłabym z domu i jak tu ZYĆ mam 18 lat i brak perspektyw na życie Nie wyrabiam

madziaaa18 12-11-2007, 11:55 62.179.25.248 (chello062179025248.chello.pl)
Mam 18 lat i od roku lecze sie na tradzik czociaz mam z nim problem juz od kilku lat.W walce z tym paskudztwem czuje sie juz bezsilna i powoli trace wiare w to ze jakikolwiek antybiotyk mi pomoze.jak do tej pory stosowalam:differin, davercin i zineryt ale bez zadnych rewelacji, mam nawet wrazenie ze jest coraz gorzej...dzisiaj dermatolog przepisal mi antybiotyk doustny jednak jezeli nic sie nie zmieni to zastanowie sie nad autoszczepionka.wczesniej interesowalam sie rowniez terapia hormonalna ale ginekolog przepisal mi diane35 jednak zrezygnowalam z wykupienia tych pigulek bo przynosza one wiecej szkody niz pozytku.wspanaile dziala na tradzik ale moze zniszczyc watrobe,a gdy przestaje sie brac tabsy ta tradzik powraca z jeszcze wiekszym nasileniem.mam pytanie,czy ktos z was probowal juz autoszczepionki i czy byly po niej jakies pozytywne rezultaty?to jest moja ostatnia deska ratunku

Siwa 21-10-2007, 19:56 83.19.206.226 (czu226.internetdsl.tpnet.pl)
Ja od kilku miesięcy leczę trądzik. Mam grudkowo-krostny. Stosuję Brevoxyl od miesiąca i sama nie wiem czy jest jakaś poprawa... :/ zaczęłam brać tabletki z Ogórecznikiem - przepisane przez kosmatologa, a także dodatkowo biorę DROMIN :) z drożdżami, na wakacje coś działał, więc wróciłam do niego... Byłam na oczyszcaniu cery, teraz chcę iść znów do dermatologa - co dalej...czas pokaże.

Ewka 16-10-2007, 17:56 213.238.81.223 (213-238-81-223.adsl.inetia.pl)
Cześć! Mam 24 lata i od 10 lat walczę z trądzikiem, ze zmiennym skutkiem. W kwestii trądziku poruszyłam niebo i ziemię by się go pozbyć. Co prawda zawsze uważałam, że mam silny trądzik, ale po zobaczeniu tych zdjęć zrozumiałam, że mój problem to nomen omen pryszcz! W moim przypadku nie pomagały leki przepisywane przez dermatologa, przez ginekologa. Żaden z lekarzy nie potrafił znaleźć przyczyny powstawania u mnie trądziku, bo z wyników badań wynikało, że wogóle nie powinnam wiedzieć co to jest pryszcz! Za każdym razem, gdy używałam czegoś nowego, miałam cichą nadzieję, że właśnie "to" mi pomoże, ale rzeczywistość okazywała się za każdym razem okrutna. W końcu jeden z lekarzy, po przeprowadzeniu, chyba wszystkich możliwych badań z różnych dziedzin medycyny stwierdził, że "taki mój urok" i choćbym robiła nie wiem co to niegdy nie osiągnę upragnionego skutku. Dzisiaj nadal mam problemy z trądzikiem. Raz jest lepiej innym razem gorzej, ale nauczyłam się z nim żyć i go tolerować, choć nie jest to łatwe ani szybko nie dochodzi się do tego, ale warto. Nie mówię, że nie mam czasami tzw. doła na punkcie mojej twarzy, ale wtedy powtarzam sobie, że przecież zawsze mogło być gorzej. Mogło być tak jak na tych zdjęciach. Wszystkim borykającym się z problemem trądziku życzę powodzenia i pogody ducha!
Pozdrawiam!

ona 14-10-2007, 12:51 82.160.208.61 (82.160.208.61)
te zdjecia powyzej wywarly na mnie ogromne wrazenie...nie wiem jak ludzie ktorych spotyka taka choroba wytrzymuja.To okropne wszyscy się na ciebie patrza i mysla "moglaby zrobic cos z tym pojsc do lekarza kupic dobre kosmetyki, ona o siebie nie dba" itp..ale kto nie ma lub nie mial takich klopotow nie rozumie.Ja mam 18 lat, mam "ten" problem od okolo5 lat.Zastanawialam sie kiedys czy jest firma ktorej kosmetykow nie wyprubowalam i ile mnie to kosztowalo...od kilku miesiecy konsultuje sie z dermatologiem iiii jak narazie nic...krotko trwale poprawy jedno- lub dwudniowe ...a potem znowu to samo:(zadko wychodze szczegolnie na dluzej bo makijaz "traci waznosc"i nie moge isc na plaze czy na basen, nigdzie nie wychodze bez pokladu i tak juz jest od 2 gimnazjum....mam juz naprawde dosc tego...nie dlugo studniówka a ja nawet nie mam ochoty tam isc..najgorsze jest to ze malo kto rozumie,to jak sie czujesz nic przy tobie nie mowia ale za plecami maja duzo do powiedzenia. Mam nadzieje ze starczy mi sl i wytrwam leczenie i jeszcze mam nadzieje na wyleczenie(choc coraz mniejsza).Moze Wy bedziecie miec wiecej szczescia:)powodzenia

Mocano 24-09-2007, 10:47 86.159.138.130 (host86-159-138-130.range86-159.btcentralplus.com)
hej ;) Także mam problem z trądzikiem pospolitym lecz w porownaniu z tymi zdjęciami o przebiegu o wiele wiele wiele lagodniejszym- a i tak bywają dni kiedy wstydze sie wyjść na ulice a co dopiero mają powiedzieć ci którzy mają podobny trądzik jak osoby na zdjęciach...Nie chce pisać tu że współczuje takim ludziom bo wiem ze jest to bardziej dołujące i bez sensu - takie gadanie nic nie pomoże, nie napisze też słów typu "nie załamujcie się, głowa do góry" bo tak łatwo mówić jak sie nie choruje na trądzik o takim stopniu nasilenia, lecz jdyne jest pewne-te cholerne pryszcze i łojotoki same z czasem przeminą, przeciez nie może to trwać całą wieczność!! Jeśli chodzi o mnie to trądzik pospolity (łagodny) mam od jakiś 6-7 lat - były dni gorsze i lepsze - czasem mialam tego mnostwo na twarzy a czasami w ogole, stosowalam różne maści i kremy (ale sądzę że dużo mniej rodzaji niż tu wymienialiście- o wielu z nich w oogle nie slyszalam, zapewne dermatolog przepisywal mi tylko takie leki jaki differin żel, acnemycin plus, istorexin, skinoren żel, skinoren krem i to by było na tyle..) Dla mojej skory bardzo dobry okazal sie Acnemycin plus - chodż musialam przerwać kuracje gdyż skóra po jakims czasie sie uodporniła (więc pomógł tylko na pare miesięcy) Obecnie od dłuższego czasu (jakieś 8 miesięcy bez przerwy) używam Skinoren krem- lecz nie smaruje go na osuszoną skórę (tak jak jest to wskazane) lecz na uprzednio nawilżoną skórę (krem nawilżający AcneLine), ponieważ w przeciwnym razie preparat Skinoren kompletnie by podrażnił moją skórę- nie raz stosowałam sam Skinoren na świeżo umytą buzię i skóra była wręcz wypalona, ściągnięta- jednym slowem nie wyglądała wyjściowo. Nie sądzę by przez krem nawilżający Skinoren mial o dużo słabsze działanie- może w minimalnym stopniu jest mniej aktywny niz jakbym stosowala na sucha skore. Jeśli chodzi o mycie skóry twarzy to rano przemywam skore cieplą i zimną wodą na zmiane a potem przecierem delikatnie tonikiem antybakteryjnym, a wieczorem myje twarz żelem do skory trądzikowej i nakladam krem nawilzajacy...Przyznam sie ze keidys wrecz szorowalam skore (co prawda nie uzywalam peelingow- bo to by tylko "roznioslo" pryszcze) ale mylam zelami chyba z 4 razy dziennie !! Trzeba pamietac o natualnej warstwie ochronnej skory zeby niepotrzebnie jej nie naruszac (mysle ze przez wiekszosc czasu moja warstwa ochronna skory byla zdarta kompletnie i skora nie byla w stanie sama sie obronic i "przyzwyczaila sie" ze robią to za nią leki, kremy itp) Z tego co wiem to nie powinno sie zbyt czesto dotykac skory by nie nanosic niepotrzebnie brudow... Niedawno- przed wakacjami jeszcze- mialam dosyc ostrą diete - schudlam okolo 10 kilo (wazylam jakies 50 kg) i jadlam praktycznie tylko sniadanie lecz bardzo wartościowe (jajka, jogurty naturalne organiczne, mnostwo warzyw i owocow, ryby), czasami na obiad kotlety sojowe (zero mięsa i serow!!) i oczywiscie kilka grejfrutow w ciagu dnia i dużo dużo wody mineralnej neigazowanej...jeśli chodzi o pielegnacje skory to stosowalam Skinoren krem (no i smarowalam tak jak teraz na krem nawilżający) - myśle że to co sie zjada ma rowniez wielkei znaczenei dla skory !! pwoiem szczerze że mialam bardzo ładną skórę i tylko od czasu do czasu wyskakiwla jakis maly pryszczyk (przed okresem tylko) - w wakacje zapomnialam o odchudzaniu i nie przywiazywalam az takiej wagi do spozywanych pokarmow gdyz duzo pracowalam- potrzebowalam bardzo dużo energii, obecnie znowu przeszlam na tą diete- jem tyko zdrowe rzeczy i znowu jest lepiej jesli chodzi o skore :) Nie wiem czy komus przyda sie to co napisalam (kazdy organizm jest inny i skora inna) ...ale życze powodzenia- niech te cholerne pryszcze znikną na zawssze!!

gabi 23-09-2007, 10:31 195.117.54.111 (cable-4-111.stella.net.pl)
Witma trądzik mam od 4kl. szk. podst. obecnie jestem w 1gim. jak zobaczylam te fotki to naprawde przerazilo mnie to i ciesze sie ze ja nie mam takiego problemu to jest cos okropnego miec trądzik najgorsze jest to ze każdy na ciebie krzywo patrzy mam pare kolezanek ktore tez uporają sie z tym kłopotem i nic im nie wychodzi ja juz sama nie wiem co mam na to stosowować. :( Prosze dajcie jakąs dobrą rade!! :***:)

medea 10-07-2007, 11:48 83.14.161.210 (ecf210.internetdsl.tpnet.pl)
na wet nie spostrzegła się kiedy to mnie zaatakowało . Miałam ok 13 lat i jakieś krostki na czole tak aż do Gimnazjum. Później przeniosło się to na policzka i wtedy uświadomiłam sobie że to trądzik. Jakoś to kamuflowałam dzięki grzywce i długim włosom, jakiś rok temu leczyłam się u dermatologa (środki hormonalne Diane) i maści różne kuracja ok 200zł na miesiąc z braku funduszy przerwałam i stosowałam domowe sposoby tj. maseczki drożdżowe, okłady z plasterków cytryny, ogórka, para z wywaru z rumianku, wywary z pokrzywy do picia, zielona herbata, herbatka z bratka trójbarwnego rano przed posiłkiem, punktowe żele z limonki i zielonej herbaty, potem kosmetyki i maść cynkowa, benzacne, davercin, jakieś maści z wit A,differin, tabletki dromin, capivit a+e, wapno musujące z witaminą c, nie pale nie piję, nie jem majonezu ostrych potraw, czekolady( tylko gorzka), kakao, jakis krem perłowy na blizny 30ml ok 50 zł, przeróżne kosmetyki a i tak mam na twarzy trądzik. Głupio mi wychodzić z domu bez MAKE-UP'u o basenie nie wspomnę, szkoda że teraz mam trądzik bo mam nadzieję że się go pozbędę tylko że wtedy będę już stara, ze zmarszczkami i bliznami po trądziku a młodość przeminie na walce no wiecie z czym...

niska 05-07-2007, 12:39 83.238.236.212 (83-238-236-212.adsl.inetia.pl)
Patrząc na te zdjęcia zrobiło mi się głupio, bo uważam, że mam spory problem z trądzikiem. A tu się okazało, że nomen omen mój trądzik to pryszcz! Szczerze współczuje tym ludziom i życzę im powodzenia w jego leczeniu, by trafili na naprawdę bardzo dobrych lekarzy.
Czy któraś z Was używała może podkładu kamuflującego La Roche Posay Unifiane Touche Pro? Jeśli tak to proszę o radę czy jest on godny polecenia i czy naprawdę tuszuje pryszcze.
Dzięki1
Pozdrawiam!

nani 03-07-2007, 13:44 83.8.47.126 (abpf126.neoplus.adsl.tpnet.pl)
normalnie masakra!!! patrząc na te fotki stwierdzam że ja nie mam trądziku... taki tradzik jaki ja mam to chyba nie jest trądzik! kilka małych pryszczyków na czole i to wszystko! bardzo współczuje wszystkim którzy sie z nim borykają! pozdro i głowa do góry:);*

Marty 24-06-2007, 05:12 24.45.208.231 (ool-182dd0e7.dyn.optonline.net)
Ta strona moze poprawic humor, ja myslalam, ze ja mam tradzik, a to co ja mam to pryszcz raz na miesiac w porownaniu z tym co tu zobaczylam.

karolina 19-06-2007, 10:20 82.45.200.151 (82-45-200-151.cable.ubr01.camd.blueyonder.co.uk)
Witam wszystkich! Z problemem tradziku borykam sie juz ladnych pare lat. Poczatkowo leczylam sie w Polsce. Pewnie jak kazdemu z was, na poczatku zaplikowano mi Zineryt. Hmm - tak to pomoglo, ale na krotko mete, bo pryszcze powrocily. Nastepnym lekiem okazal sie Akneroxid 1O. W sumie dzialal niezle, tylko, ze skora strasznie sie po nim luszczla. Ok, w sumie raz bylo gorzej ze mna raz lepiej. Skora moja niestety uodpornila sie na Zineryt i Akneroxid, tak wiec poano mi kwas azelainowy- Acnederm. Hmm- niestety efekty byly malao widoczne. Dzisiaj ma 27 lat i przerwana kuracje Oxytetracylina, ze wzgledu na to, ze uczulila mnie ( cala twarz w malych, podskornych, czerwonych krostkach). No i tym sposobem dotarlam do Erytromycyny. Kuracje zczynam od dzisiaj i ma trwac 3 mc. Traoszke dziwie sie, ze mi to przepisano, ze wzgledu na to, ze moja skura wkazuje odpornosc na Zineryt, w ktorego sklad wchodzi glownie erytromycuna + octan cynku. Nie wiem jauz jak to bedzie, zyczcie mi powodzenia. Jak juz to mi nie pomoze, to zostaje najgorsze izotretynoiny, czyli nieszczesny Roaccutan.

piotrek 03-05-2007, 22:20 89.228.243.32 (host-89-228-243-32.kalisz.mm.pl)
ja mam tradzik od dwudziestu lat raz gorzej innym razem jeszcze gorzej itak Trwam teraz tretinex icud bez łojotoku bez mycia twarzy 8razy dziennie bez dwoch godzin dziennie przed lustrem - koszmar zaskornikow -kto nie miał nie zrozumie 2 tysiace terapia - a kiedy powroci koszmar - bo powroci - czy jest coś co wyleczy definitywnie błagam powiedzcie ze TAK

Ewa 25-04-2007, 20:41 217.172.241.94 (host-217-172-241-94.gdynia.mm.pl)
Witam, również borykam się z tym okropieństwem dobrych parę lat. Wszystkie środki przepisywane przez lekarzy dają poprawę krótkotrwałą. To jest naprawdę okropna choroba i ten, kto tego nie przeżył nie zrozumie takiego człowieka. Ok. mam zdrowe ręce, nogi itd., ale...Ciągle wydaje mi się, że np. ktoś się patrzy i myśli sobie, jak mozna chodzić z czymś takim, czuję się źle, najchętniej siedziałabym w domu i absolutnie nie wychodziła między ludzi. No, ale jakoś trzeba załatwiąć codzienne sprawy. Uśmiecham się mimo że nie mam wcale ochoty:-(

Ewe 23-04-2007, 03:05 83.7.247.191 (abnb191.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Uwierzcie-taki trądzik jest możliwy.Wiem co mówię-miałam taki na twarzy, zwłaszcza na czole w wieku 15-17 lat.Antybiotyki żadne nie skutkowały,mogłam brać garściami.Maście wrcierałam hektolitrami.Wreszcie dermatolog podsuneła mi Roacutane-pomimo horrendalnej ceny naprawdę polecam-mogę powiedzieć że z okropnego trądziku pozostała mi już tylko cera mieszana ze skłonnością do wyprysków-mam 25 lat.Pikuś biorąc pod uwagę to co miałam.Dodatkowo sprawę łagodzą tabletki antykoncepcyjne (najpierw Diane,teraz Jasmine)-gdy zrobiłam przerwę w ich stosowaniu to nie było już tak różowo...I wreszcie trafiłam na odpowiednie kosmetyki-polecam La Roche-Posay z wodą termalną.Na noc krem Pityval, na dzień matujący Effeclar Mat.Dodatkowo punktowy Effeclar AI i woda termalna przy większych podrażnieniach a do zamaskowania podkład korygujący Unifiance i korektor Unifiance Pro Touche-mooocnokryjący na szczególne "kwiatki".Podkład i koretor niesamowicie wydajne-podkład przy codziennym użyciu (praca) wystarczył mi na 7 miesięcy (dla porównania-Max Factor na 4 mies.),a korektor spokojnie obskoczy 1,5 roku-gwarantuje.Te kosmetyki stosowane regularnie naprawdę ustawiają cerę.I nie jest to tylko moja opinia ale koleżanki, która też miała bardzo brzydki trądzik bliznowaciejący na policzkach.Dermatolog kazała mi zrezygnować z tradycyjnego oczyszczania-i faktycznie,nic dobrego mi ono nie przynosiło.Natomiast raz na jakiś czas idę na mikrodermabrazję i raz w tygodniu robię sobie domową mikrodermabrazję Mary Kay-połowę taniej niż u konsultantów kupicie na Allegro a 100% lepsze niż Vichy.Efekt tej batalii jest taki,że mogę bez wsytdu iść na basen bez makijażu a gdy nałoże make-up to nikt nie powiedziałby że miałam kiedykolwiek takie pole minowe.Jasne-czasem coś wyjdzie ale jestem przeszczęśliwa mając porównanie z tym co było kiedyś.Życzę wszystkim takich efektów a w razie pytań służę pomocą: blueewe@wp.pl

JA 31-03-2007, 20:39 83.29.8.233 (bns233.neoplus.adsl.tpnet.pl)
cześć wszystkim :) ja kiedyś już tutaj pisałam teraz mam 15lat i wszystko mi poschodziło...szczerze mówiąc powiem wam że olałam sprawe z tym tradzikiem occzywiscie nadal stosowałam i stosuje tylko żel na noc ...benzacne na pojedyncze krostki na noc...i podkład maskujący-fluid z miss sporty( ok 8 złotych) stwierdziłam że nie bede ciagle sterczeć przed lusterkiem i wyolbrzymiać swoich zmartwień patrząc na innych ludzi którzy nie mają takich problemów....zajęłam sie szkołą nauka i...na prawde jest o niebo lepiej ... zawsze mi coś wyskoczy to pewne ale już jestem na to w każdej chwili gotowa i nie mam zamiaru tracić czasu na zmartwienia...wszyscy mamy tylko jedno życie wiec je wykorzystajmy... nie przejmujcie sie niczym!! jeśli ktoś was na prawde kocha i lubi to nie zauważy tych pryszczy!! to nieististone dla mnie np w ogóle...nie chce prawić jakiś kazań tytuaj ale trzymajcie sie cieplutko wszyscy i olejcie sprawe:* to nie wasza wina papa:*

madelajda :) 29-03-2007, 21:36 87.116.229.38 (static38.debica229.tnp.pl)
Hejka! Pisałam tu pod koniec listopada mineło kilka miesiecy od kąd zaczełam chodzic regularnie do dermatologa i są efekty :) z czego bardz się ciesze :)) Myśle że tradzik da sie wyleczyć. Na poczatku leczenia nie było widać zadnych efektów, było chyba nawet gożej niż wcześniej. Na pierwszych wizytach dostałam ochzanke za wyciskanie syfków, juz prawie się tego oduczyłam, antybiotyki, kremy, maści podziałały, przebarwinia i blizny prawie poznikały, mam nadzieje że tradzik juz nie wróci, dobry podkład i nic nie widać (np. Loreal infaillible), zostało jeszcze błyszczenie ale podobno z tym juz nic nie da sie zrobić bo pani dermatolog stwierdziła że to juz taki typ skóry i ze antybiotyki nie zachmuja całkiem łojotoku, oczywiście to nie koniec dalej za miesiac wizyta, ale nie ma co nażekać teraz jest OK. Życze wszystkim walczącym z trądzikiem wytrwałosci.

ana 27-03-2007, 08:40 83.25.82.226 (ade226.neoplus.adsl.tpnet.pl)
a gdzie o dermablazji?

Mlody 21 26-03-2007, 18:28 83.19.140.2 (cxg2.internetdsl.tpnet.pl)
hej fajny artykuł.Ja mam 21 lat i borykam sie z tym okropienstwem kilka lat ale na szczescie w bardzo minimalnej chorobie. Tylko co i raz pojawiaja sie jakies krostki.Bylem tylko 2 razy u dermatologa!!!ale to lipa, przepisal jakies masci,które okazaly sie dziadostwem. Poszedlem na wlasna reke do apteki i pani zaproponowala mi masc AKNEMICIN "chyba cos takiego;)" nawet dora, pomagala ale chyba za silna bo tylko po masciach skora czerwienieje i sie łuszczy. obecnie mam z 5 krostek i znikaja i od nowa sie pojawiaja ale jest ok.Tylko ze używam regularnie produktów CLEARASIL FOR MEN- dobre są!tzn uzywam tylko; pianki do mycia twarzy, peelingu przed goleniem i zelu do golenia z tej serii. a kremik codziennie bo buzke rzeba nawilzac;) z firmy SORAYA (nawilzajaco-matujacy) troche babski ale super!!!! krem z firmy nastolatki tez polecam bo i czasami go uzywam. ale naprawde buzia wyglada dobrze. Glaciutka i czysta, tylko w tym wszystkim ona sie swieci!!!przzwyczaiłem sie i jest dobrze.wiec wygladam tak. a co najwazniejsze nie załamywac sie!!!bo i ja mam z tym problemy a co mile to w czerwcu sie zenie z dziewczyna za która oglada sie cala szkola wiec nbapewno pare krostek nikogo nie moze zalamac. Ale mam jedno pytanko bo wybieram sie na solarium przed slubem, moze to cos pogorszys czy raczej solarium pomaga?i czy picie kawy tez cos wspomaga tradzik? pozdrawiam.narazie.i kochani odpiszcie.

Gosia_Opole 19-03-2007, 00:43 83.30.222.201 (cfu201.neoplus.adsl.tpnet.pl)
a ja tradzik dostalam na poczatku tego roku, znaczy sie nie wiedzialam ze to jest tradzik, jakies takie krostki pod skorą. poszlam do dermatologa - cudowna kobieta. dostalam antybiotyki (unidox Solutab), 3 masci (Beznacne, Acne Derm, Differin) i tonik antyalergiczny.

i niedlugo mijaja 4 tygodnie kuracji, wizualnie juz sie tego pozbylam, cera lepsza niz przed tradzikeim, ale nacierpiec sie musialam... schodzaca skora, jedna wielka skorupa na policzkach, pod oczam, cudowny kolor czerwony na twarzyi i to codzienne pieczenie po kremach... ale juz powiem: warto bylo!!
I trzymam tez kciuki za Was! :)

Wyleczyły mnie pieprzone pszczółki 05-03-2007, 22:41 83.22.108.130 (dxw130.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Witam wszystkich trędowatych,ja lecze się od 16roku życia,obecnie mam 21latek nazwa mojej odmiany tradziku to"NACIEK",przez te wszystkie lata biegałem po dermatologach każdy wypisywał dokładnie te same leki takie jak:tetralysal,benzacne,davercini,itp,itd.Po
magał ten szmelc....ale nie na długo,wszystko szybko wracało.Wkońcu nerwy mi pusciły i pobiłem jednego dermatologa.Pojechałem na drugi dzień do innego,wypisał recepte maść aknemycin,pomagało nawet szybko zaczeła dzialać....po 2 tygodniach zaczeło wracać,byłem załamany.pewnego dnia przyszła jakaś pani do moich starszych,i zaczeła proponować różne leki na schorzenia,rodzice nic u niej nie kupili,ale zostawiła ulotki.W jednej z nich znalazłem MAŚĆ Z PSZCZELEGO WOSKU.na trądzik i zamówiłem ją,już po kilku godzinach czuć że działa,moim zdaniem niema lepszego leku niż ten naturalny.Podam dokładną nazwę tej masci:FOREWER LIVING ALOES PROPOLISOWY.

J... 28-02-2007, 23:22 83.7.47.176 (abfj176.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Cześć. Jak wiadomo też mam to co Wy, zaczeło się od początku gimnazjum... teraz jestem w 3 LO. Co prawda nie wygląda to tak jak na zdjęciach, ale to co mam na twarzy jest wysratczająco męczącą sprawą. Zaczeło się od czoła, w LO przeszło na policzki, szyje plecy, czasem klatkę. Oczywiście próbowałem to leczyć. Byłem u dermatologa ale nasi lekarze najwyraźniej nie potrafią sobie z tym poradzić. Leczyłęm sie taż na własną ręke. Nazw tego co stosowałem nie pamiętam ale m.in. był Dalacin T. diferin, toniki i inne gówan które raczej nie skutkowały. Ostatnio stosowałem żel i krem Puratin i jeszcze jakiś antybiotyk. Chyba trochę pomagało ale przerwałem...
Zacznę jeszcze raz to stosować... troszkę kosztu jest bo ten komplecik kosztuje prawie 100 PLN i starcza na 3 tygodnie, a należy stosować 12. Może akurat to pomoże bo myśle że nie każdemu ten sam lek może pomóc. Niedawno zauważyłem że "to" prawie zeszło mi z czoła zostało w okolicy skroni. Zostawiło oczywiście blizny. Zapewne wynik wyciskania, ale weź nie wyciskaj takich ropniaków... i pokazuj sie w szkole. Sam już nie wiem co było gorsze. Mam nadzieje że to zejdzie im szybciej tym lepiej. Chyba potrzeba na to czasu bo przeważnie słyszałem że to z czasem mija. Najorzej jak będzie się ciągneło nada. W tym roku czuje że nie będzie jeziorka bo z takim czyms na plecach to tam ludzi nie widywałem. Jedyne co nam pozostaje to jakoś to przeczekać. Chociaż z własnego doświadczenia wiem że czasem to poprostu się wściekałem stojąc przed lustrem, zresztą robię to nadal jak mi nowa fala wyskoczy :D.. Nie trzeba tracić nadziej... może to pocieszenie nie na miejscu ale... zawsze mogło być gorzej.

karina 25-02-2007, 15:22 83.27.108.222 (axw222.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ktoś wyżej pisał o wątpliwościach co do tetrysalu czy pomoże. Mi pomogl, jak do tej pory najlepszy antybiotyk (jest on doustny) ktory przyjmowalam...bralam go 7-8 miesięcy trądzik znikł prawie całkowicie, raz na miesiąc pojawiala sie jakas jedna chrostka. Po odstawieniu antybiotyku cere mialam ładna do pół roku...potem tradzik powracal (jednak stopniowo) Polecam tetrysal, nawet na silny tradzik, jaki ja mialam.

madlen 13-02-2007, 19:14 80.48.28.9 (NAT1.skwierzyna.lisek.pl)
Te zdjecia mnie przerazily..
juz nie bede plakac nad soba..
wspolczuje wam i zycze pozbycia sie tego paskudztwa:)

Aneta 10-02-2007, 15:07 217.116.100.229 (gprs11.orange.pl)
Pytania na temat roacuttane? Serdecznie zapraszam: aneta.500@interia.pl. Mam dużo do powiedzenia na ten temat....i nie sa to dobre wieści.

zalamka 08-02-2007, 09:39 83.16.136.250 (afg250.internetdsl.tpnet.pl)
doswiadczenia z izotekiem to ja mam :] kuracja 7 miesiecy ok 1200 zl w bloto tradzik wrocil po 2 miesiacach od kiedy przestalam brac izotek, wprawdzie moze z troche mniejszym nasileniem ale pryszcze mam dalej i szczerze mowiac to mam juz dos :(

Erevain 07-02-2007, 10:58 82.177.224.34 (proxy.net.pulawy.pl)
bardzo rzetelny i profesjonalny artykukuł... mam 21 lat i nie cierpie z tego powodu ale chce rozwiać wasze wątpliwości...mój brat w młodości miał nasilony trądzik i wiem co to znaczy(prawie taki jak na zdjęciach) nie załamujcie sie z wiekiem on naprawde przechodzi teraz ma ładniutką bużkę i żadnych śladów(też nie działały na niego antybiotyki)wiec nie ma co sie załamywać teraz robi inżyniera i....genetyka genetyką a mnie to ominęło...powodzenia w walce o zdrowie

KryptoniteX 05-02-2007, 15:13 83.19.157.210 (cxx210.internetdsl.tpnet.pl)
No tak, juz 3 raz tu jestem... Myslalam, ze nie mam ciężkiego stanu, a tu jest zupełnie inaczej... Za miesiąc zaczynam (mam nadzieję- badania) kurację Izotekiem (Roaccutane), ale cholernie sie boje. Terapia jest dosyc droga i nie wiem czy trądzk nie powróci, ale musze sprobowac, bo nie mam juz chyba nic do stracenia, a nie chce do konca zycia tapetowac twarzy :( Moze ktos ma juz doswiadczenie z Izotekeim i mogłby mnie oswiecic??? Please, help me... srakakaka@buziaczek.pl (skrzynka jest zalozona w pośpiechu, wiec nie zastanawiałam sie nad brzmieniem). Ale prosze o pomooooc!!!

ania :( 19-01-2007, 18:54 83.30.209.26 (cfh26.neoplus.adsl.tpnet.pl)
tak bardzo mi szkoda taich ludzi:( oni naprawde muszą cierpiec z powodu tradzika!! ale nie kazdy jest ideałem swiata nie powinniscie sie załamywac ztakiegopowodu trzeba dalej zyc i isc na przud!!
jak będziecie wiezyc ze to zejdzie to napewno zejdzie

MagdulaP 17-01-2007, 11:02 83.29.175.18 (bud18.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Witam! Ja również borykam się z trądzikiem co najmniej 10 lat. Obecnie nie jest najgorzej, jednak miałam dość ciężką postać trądziku. Prówbowałam już chyba wszystkiego, od antybiotyjów, przez autoszczepionki, roaccutane po leki hormonalne. Z tego co się orientuję najlepszym lekiem dla ciękich przypadków trądziku u facetów jest accutane lub roaccutane. natomiast u kobitek sprawa bywa znacznie bardziej skomplikowana , gdyż często ma podłoże hormonalne(tak jest w moim przypadku). I w tym momencie żadne antybiotki ani roaccutane nie pomaga. Pozostają wówczas jedynie leki hormonalne które tez pomagają w zasadzie tylko w trakcie ich stosowania. Ja juz jestem w takim wieku, że chyba naturalną koleją rzeczy trądzik osłabł na sile. Ale zdaję sobie sprawę z tego, ze nigdy nie będę miała gładkiej buźki (tendencja pozostaje).Wszystkim osobom które nie mają problemów z hormonami polecam roaccutane, pomimo jego wysokiej ceny. Wszystkim walczącym z tą zmorą młodych lat życzę powodzenia, i skutecznego leczenia!

mmmm;) 13-01-2007, 14:30 83.26.34.87 (ale87.neoplus.adsl.tpnet.pl)
no wiec tak ja tez mam tradzik ale nie az tak powazny jak na powyzszych zdjeciach...normalnie maskara ja bym sie chyba zalamala...albo pod ziemie schowala dlatego strasznie wspolczuje tym ludziom;( ja w prawdzie nie mam lepiej bo mam praktycznie na calej twarzy takie malutkie podskorne krostki(inni mowia grudki) i niekiedy wyskakuja mi te takie wieksze...;/ byl;am kilka razy u dermatologa przepisal mi KLindacin T i Davercin ale nie zauwazylam wiekszej poprawy dlatego postanowilam nie wyrzucac pieniedzy w bloto... teraz uzywam zelu gleboko oczyszczajacego, toniku sciagajacego i zelu punktowego na wypryski na noc GARNIERA;) (te z reklamy hehe) i musze przyznac ze widze poprawe w co bardzo watpilam jeszcze czasem wyskakuja mi te pojedyncze ale zawsze na noc smaruje je zelem na wypryski i rano pkaktycznie nie ma sladu....tuszuje je troche pudrem i korektorem ale i tak mam kompleksy patrzac na moje kolezanki;( ktore maja twarzyczki jak pupcie bobaska...aaj ja mam nadzieje ze to przejdzie z wiekiem chociaz czytajac komentarze wasze troszke sie zaniepokoilam...no ale coz trzeba zyc dalej;) trzymajcie sie kochani i zauwazzcie ze wiekszosc z nas ma ten problem wiec... nie zalaujcie siee;* bedzie dobrze;)

m. 10-01-2007, 15:04 83.20.48.11 (epg11.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Leczyłam się z trądziku około 10 lat, długo -okropnie, nic mi nie pomagało antybiotyki, maści kremy i tym podobne wyleczyłam się u trzeciego dermatologa bo zapisał mi polecony lek przez kosmetyczkę-roaccutane dzięki temu mam cerę bez żadnych większych zmian. Prawda jest drogi bardzzo ale każdą cenę bym zapłaciła. Mam już 5 lat zdrową skórę

Madzik 09-01-2007, 19:26 195.214.216.2 (squid.veranet.pl)
Do "Obeznanej" i całej reszty:) Jesli chodzi o suplement diety jakim jest ALVEO to pilam go przez 4 miesiace i powiem tak: oczyszcza bardzo dobrze, uspokaja, pomaga np. na bole miesiaczkowe czy inne drobne dolegliwości ALE nie leczy skóry. Mi poleciła go baaardzo dobra kolezanka i jej cala rodzina, wiec pila to z wielka nadzieja na cudowne uleczenie tradziku(tak mialo byc na 100%) ale kicha. To oczyszcza watrobe czyli toksyny usuwane sa poprzez wyskakiwanie kolejnych syfów:./ Dzieki temu stan mojej twarzy radykalnie sie pogorszyl i nie wierze juz chyba w zadne leki ani ziola. Mam tradzik grudkowo-krostkowy, kiedys sredni a teraz juz wiekszy plus blizny:/leczylam sie u kilku dermatologow, roznymi antybiotykami i kicha. Wczoraj bylam znow u nowego lekarza ktory zalezil mi wymaz ze zmian tradzikowych(zeby sprawdzic czemu nie dzialalay na mnie antybiotyki) i zobaczymy co dalej.. jakby ktos chcial pogadac to 3930129