Więcej o numerze... nr 65-68 (2958-2961); 17-28 sierpnia 2000

Farmakoekonomika




Skomentuj powyższy artykuł:

Podpis:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami odwiedzających naszą stronę. Redakcja SZ
nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii. Adresy IP komentujących będą uwidocznione.


Zapraszamy też do dyskusji na naszym FORUM.

Jacek 06-06-2006, 20:26 83.21.248.9 (enc9.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ciekawe dlaczego zakładacie wszyscy państwo, że problem zdrowia obywatela jest problemem lekarzy? Jest to taka sama grupa zawodowa jak górnicy czy prawnicy. Jeśli ktos czułby powołanie i chciał bezinteresownie pomagać ludziom to zapewne leprzym wyjściem jest wstąpienie do zakonu, chocby Ksiezy Bonifratów lub jakiegokolwiek innego. Wtedy nie wymaganoby od pracodawcy, którym niestety w znakomitej większości jes państwo, godziwej zapłaty za wykonywane usługi-tak to trzeba nazwać by ustalić pewien porządek. Prywatne placówki są niestety nieliczne i tylko dla bogatych. Nie mają problemu braku pieniędzy bo solidnie skalkulowane koszty pozwalają na utrzymanie i zysk, a pacjent decydujący sie na takie leczenie jest dokładnie o tym poinformowany przed podpisaniem umowy na określoną usługę. A pacjenci Funduszu Zdrowia? Kto potrafi powiedzieć, co należy mu się za płacone składki? Zgodzimy sie przecież że ekonomia nie zna pojęcia równości dostępności przy nierównych nakładach- jednostkowych. Dlaczego nikt nie mówi o indywidualnych ubezpieczniach zdrowotnych? Wiele jest takich tematów, chciałem tylko zaznaczyć, że warto spojrzeć na zawody medyczne jak na każdy inny, który uprawia sie dla pozyskania środków do życia i proszę nie mówic,że ktoś któ kończy studia medyczne robi to dla idei, a nie dla pieniędzy. Bałbym sie lekarza który nie widzi korzyści z tego co robi. To nienormalne. poza tym chyba nikomu nie przyszło do głowy zarzucać braku etyki mechanikowi czy prawnikowi, który wystawia rachunek za swoją usługę. Nasz samochód - nasz problem. Nasza nieznajomość prawa to też nasz problem. I im pedzej zrozumiemy, że nasze zdrowie to niestety też nasz problem tym szybciej będzie można poukładać nasze kontakty z ochroną zdrowia.

Elżbieta 28-05-2006, 03:18 83.31.59.64 (cjj64.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Poglądy Pani Barbary sa jak z VII-wiecznego poradnika gospodyni domowej: niech sie przynajmniej pani nie kompromituje publicznie - no, może na podwórku z sąsiadką...Aż dziwi poparcie p. Krzysztofa.
Co do komentarza artykułu: szanowny autorze! Pisze Pan patykiem na piasku! Qui bono????????
Zdumiewa, jak można wypisywać takie banialuki wyssane z palca (co to znaczy "nie ma danych o wydatkach na zdrowie np. MON???) i buduje domek z kart pod tytuem "kupa kasy a ONI wszystko marnują"! Nawet nie chce się komentować. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
Napiszę krótko: porównywalne do Polski/mieszkańca PKB innych dawnych demoludów i całkiem "nieporównywalne" SKŁADKI na ubezpieczenia zdrowotne - żeby już nie przytaczać państw zachodnich - i cała ta Pana misterna A NIEPRAWDZIWA gadanina jest na śmietnik! KOMU CHCE PAN ROBIĆ WODĘ Z MÓZGU? Wstyd - może lepiej zająć się...rolnictwem.

Krzysztof 06-05-2006, 16:31 83.24.126.251 (dos251.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Popieram pogląd pani Barbary na temat sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Jest to ociężała i skorumpowana instytucja w którą co roku wkłada się coraz więcej pieniędzy zwykłego podatnika. I co z tego mamy ? Zamiast poprawy tłumaczy nam się że wydatki nasze na służbę zdrowia są wciąż za małe przedstawiając kolejne żądania kolejnych obciążeń. I tak bez końca! To nie ma żadnego sensu - moim skromnym zdaniem zamiast kolejnych wzrostów nakładów na służbę zdrowia państwo polskie powinno przeprowadzić gruntowną analizę chociażby listy leków refundowanych (w tej chwili ministerstwo zdrowia nie ma żadnej nad nią kontroli, o zmianach decydują koncerny farmaceutyczne sztucznie podwyższając ceny leków i przez to zwiększając wartość refundacji)Przypominam przy okazji że faktycznie W POLSCE MAMY NAJDROŻSZE LEKI W EUROPIE ! Do tego większość lekarzy jest oczywiście nieoficjalnie na garnuszku firm farmaceutycznych przepisując pacjentom nie leki dla nich przeznaczone tylko farmaceutyki swego sponsora. Dlatego chciałbym także przestrzec wszystkich pacjentów popierających ostatnie prostesty lekarzy: najpierw domagajmy się jasnych reguł ich działalności, a dopiero później rozmawiajmy o realizacji żądań płacowych!
Ten temat można rozwijać bez końca, patologie można dostrzec praktycznie przy każdej wizycie w placówce zdrowotnej. Dlatego podkreślam NIE DAJMY SIĘ NIKOMU MANIPULOWAĆ, a w szczególności środowisku lekarskiemu - w końcu chodzi tu o nasze życie i zdrowie !!!

Barbara 12-03-2006, 16:58 83.24.221.211 (dsj211.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ile dyskusji i marnowania czasu na temat nakładów na ochronę zdrowia, zarobków lekarzy, pielęgniarek i całej służby zdrowia. Pewnie, że to żadne pieniądze, które zarabiają. Szczególnie pielęgniarki. Tylko co z tego wynika? Nic.Coraz więcej lekarzy, szpitali, przychodni, coraz więcej LEKÓW i coraz więcej ludzi umiera!To nad tym trzeba sie zastanowić i może zmienić podejście do samego leczenia, a przede wszystkim PROFILAKTYKI, o której niby się mówi, ale tak, aby nikt z tego nic nie wiedział. Lekarze udają,że leczą, ale tymi wszystkimi lekami nie da się wyleczyć ani ludzi ani zwierząt. To są wyraźne kpiny. Jak można leczyć takim czymś, jak np.metotreksat, skoro jednym spośród kilkudziedięciu działań ubocznych jest NAGŁA ŚMIERĆ? Wszystkie te leki razem wzięte powodują tylko i wyłącznie dodatkowe choroby. Ani nie wyleczą jednej, a juz wpada się w inną. To przecież o to chodzi , aby całe życie chodzić do apteki i zostawiać tam pieniądze. Komu zależy na zdrowiu pacjenta? Co to za lek, który trzeba brać przez całe życie? I tak nam lekarze wmawiają, że tak trzeba. Okazuje się, że to jedna wielka bzdura. Błędne koło. Pacjent jest tylko pionkiem w grze. Niech no tylko lekarz naprawdę wyleczy, wtedy nie będzie narzekał na brak pieniędzy.


[spis treści numeru...]     [strona główna...]


Strona główna: www.sluzbazdrowia.com.pl

Licznik file lo kajam u-lo jacholti laasot chadasz! (or a robot)

Licznik lat file lo kajam u-lo jacholti laasot chadasz! (or a robot)

Licznik miesiecy file lo kajam u-lo jacholti laasot chadasz! (or a robot)