Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 82–83/2000
z 19 października 2000 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Zreformowany staż podyplomowy lekarza

Lekarz stażysta

1 października br. minie rok od czasu rozpoczęcia przez absolwentów wydziałów lekarskich uczelni medycznych z rocznika '99 stażu podyplomowego według nowych zasad (wg rozporządzenia o stażu podyplomowym lekarza i lekarza stomatologa z dn. 24 maja 1999 r. Dz.U. z 21 czerwca 1999 r. nr 54, poz. 571). Jak z punktu widzenia lekarza-stażysty wygląda jego realizacja oraz jakie są dobre i złe strony zreformowania stażu?

Intencją autorów nowego rozporządzenia była poprawa jakości szkolenia stażystów, którego ukoronowaniem miał być Lekarski Egzamin Państwowy (zgodnie z Ustawą o zawodzie lekarza z 5 grudnia 1996 r. – Dz.U. z 1997 r. nr 28, poz. 152), ostatecznie odsunięty w czasie do 2003 r., w wyniku nowelizacji wspomnianej ustawy – Dz.U. z 2000 r., nr 60, poz. 698.

Pierwsze wzmianki o nowym rozporządzeniu o stażu pojawiły się w 1997 r. Mówiono wówczas o nowych przedmiotach i wydłużeniu stażu do 18 miesięcy. Wieści te budziły wśród ówczesnych studentów, a obecnych stażystów mieszane uczucia. Generalnie jednak panowało zwątpienie w możliwość poprawy poziomu szkolenia w sytuacji, kiedy na stażu znajdą się dwa roczniki stażystów, co byłoby szczególnie uciążliwe w oddziałach psychiatrycznych i intensywnej opieki medycznej, których liczebność jest zdecydowanie mniejsza w porównaniu z innymi oddziałami.

Obawy te zostały przedstawione w piśmie skierowanym do Ministerstwa Zdrowia przez Komisję ds. Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP. Niestety, jak zwykle, pismo pozostało bez odpowiedzi.

Na papierze program i założenia dotyczące sposobu szkolenia młodych lekarzy wyglądały imponująco, jednak ich realizacja, jak większość innowacji w dziedzinie ochrony zdrowia, pozostawiała wiele do życzenia. Już na samym początku pojawiły się problemy natury organizacyjnej. Duża część stażystów nie miała podpisanej umowy o pracę nawet przez kilkanaście tygodni, co oznaczało brak ubezpieczenia zdrowotnego. Częste były przypadki formułowania umów na starych zasadach, za niższe, "stare" wynagrodzenie.

Wiele jednostek nie spełniało też kryteriów niezbędnych do prowadzenia stażu podyplomowego, zapisanych w rozporządzeniu.

Od samego początku, aż do dzisiaj, istniały i istnieją opóźnienia w przekazywaniu pieniędzy na pensje dla stażystów i wynagrodzenia dla koordynatorów i opiekunów. Przez długi czas nie otrzymywali oni zresztą w ogóle wynagrodzenia za opiekę nad stażystą. Niektórzy twierdzą, że do tej pory nie otrzymali ani grosza za swoją pracę. Otwarte pozostaje więc pytanie, czy pieniędzy nie przekazało ministerstwo, czy też zaginęły one na linii dyrekcja-ordynator-opiekun? Zdarzały się też przypadki, w których pracodawcy rezygnowali ze szkolenia stażystów, ponieważ nie otrzymywali pieniędzy na ich pensje.

Do dziś nie ma pieniędzy na prowadzenie szkoleń z prawa medycznego, bioetyki, ZUS i orzecznictwa. Dlatego w niektórych miastach szkoleń takich jeszcze się nie prowadzi.

W rozporządzeniu nie przewidziano niezbędnych środków na delegacje dla stażystów odbywających staże cząstkowe poza miejscem zatrudnienia. W związku z tym zdarza się, że pracodawcy nie chcą pokrywać kosztów przejazdu, co przy pensji stażysty stanowi bardzo duże obciążenie finansowe, zwłaszcza w przypadku staży kilkutygodniowych, jak np. na psychiatrii czy OIOM-ie.

Obecne rozporządzenie nie przewiduje sytuacji, w której stażysta z powodów losowych zmuszony jest do zmiany miejsca zamieszkania i odbywania dalszej części szkolenia w innej części kraju. Wszystko jest uzależnione od dobrej woli dyrekcji ZOZ-u i koordynatora. Zdarzały się jednak przypadki odmowy przeniesienia.

Lekarze stomatolodzy mają problemy z wykonaniem zabiegów i procedur niezbędnych do zaliczenia stażu, gdyż nie przyznano na to żadnych środków finansowych dla zatrudniających ich ośrodków.

Kontrowersyjnym punktem są dyżury lekarskie płatne w ramach wynagrodzenia. Interpretacja tego zapisu była i jest bardzo różna. Niektórzy pełnią dyżury dobowe lub dwunastogodzinne zamiast ośmiogodzinnych, przewidzianych w programie stażu. Nie przewidziano też możliwości rezygnacji z pełnienia dyżurów przez kobiety w ciąży.

Niespodzianką było powoływanie lekarzy-stażystów na 7-tygodniowe przeszkolenie wojskowe, zgodnie z rozporządzeniem MON z 21 października 1999 r. Osoby te zmuszone zostały do zawieszenia odbywania stażu. Wiązało się to z pozbawieniem ich de facto urlopu wypoczynkowego, w celu uniknięcia sytuacji, w której przeszkoleni nie zdążyliby ukończyć stażu i przystąpić do najbliższego Lekarskiego Egzaminu Państwowego (LEP), decydującego o przyznaniu prawa wykonywania zawodu lekarza. Poza tym stawiało to grupę tychże 180 stażystów w gorszej sytuacji w porównaniu z pozostałymi, ze względu na mniejszą ilość czasu na przygotowanie się do egzaminu.

Piszę o tym w czasie przeszłym, gdyż LEP nie będzie już dotyczył obecnego i dwóch następnych roczników stażystów. Sprawa ta jednak powróci nieuchronnie w 2003 r., jeśli nie zmienią się przepisy. Według projektu przygotowywanego przez Ministerstwo Zdrowia, lekarze po odbyciu przeszkolenia nie będą mieć praktycznie żadnych szans, aby zdążyć na egzamin odbywający się po stażu (staż ma trwać 13 miesięcy wraz z urlopem. Jeżeli nawet zrezygnuje się z całego 4-tygodniowego urlopu i uwzględni, że LEP odbędzie się w najpóźniejszym możliwym terminie, tj. po 2 tygodniach od końca stażu, to i tak będzie to za mało czasu na ukończenie przed egzaminem stażu, wydłużonego o 7-tygodniowe przeszkolenie wojskowe.)

Istotnym zapisem, który moim zdaniem przyczynia się do obniżenia jakości stażu, a przynajmniej – do braku jej poprawy, jest § 6 ust. 2 pkt 1, czyli wymóg posiadania przez podmiot zatrudniający stażystów oddziału intensywnej terapii. Uniemożliwił on szpitalom nie posiadającym tego oddziału szkolenia stażystów, pomimo że do tej pory staż podyplomowy mógł się w nich odbywać. A to z kolei spowodowało kumulację stażystów w dużych szpitalach, zwłaszcza klinicznych, co w przypadku szkolenia jednocześnie dwóch roczników stażystów ma szczególne znaczenie. Duża liczba stażystów, traktowanych często jak studenci, nie wpływa na poprawę jakości kształcenia. Wiadomo, że w małym szpitalu, gdzie pracuje jeden stażysta, może on nabyć zdecydowanie więcej praktyki zawodowej, niż w zatłoczonym specjalizantami, stażystami i studentami oddziale klinicznym.

Z pewnością, w szpitalu powiatowym nie można zobaczyć koronarografii czy przeszczepu serca, ale za to można się zapoznać z praktyczną i realnie dostępną diagnostyką oraz leczeniem najczęściej spotykanych, podstawowych schorzeń. A przecież właśnie w tym celu realizowany jest staż podyplomowy (wg rozporządzenia – jego celem jest doskonalenie i pogłębienie wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych).

Z moich obserwacji, oraz opinii wyrażanych przez koleżanki i kolegów z wielu zakątków Polski, wynika kilka refleksji, nasuwających się po roku od rozpoczęcia kształcenia podyplomowego lekarzy wg nowych zasad.

Myślę, że każdy lekarz pamięta moment, kiedy po zdaniu ostatnich egzaminów mógł powiedzieć do siebie w lustrze: "Dzień dobry, Panie Doktorze!" Nie wiem, jakie odczucia i myśli towarzyszyły dawniej absolwentom wydziałów lekarskich, ale przypuszczam, że były podobne do tych, które towarzyszą dzisiejszym świeżo upieczonym adeptom sztuki medycznej. Są to przede wszystkim: radość z ukończenia tak trudnych studiów oraz obawa, czy dam sobie radę i czy moje umiejętności są wystarczające. Większość moich koleżanek i kolegów, z głowami napchanymi często zupełnie mało istotnymi informacjami, miała nadzieję, że dzięki stażowi stanie się prawdziwymi lekarzami i nabędzie umiejętności, których na studiach, abstrahujących często od praktyki, nie udało się posiąść.

Zderzenie z ponurą rzeczywistością następuje jednak natychmiast: po przyjściu do szpitala, pełni zapału do pracy i nauki, dowiadujemy się, że podstawowym obowiązkiem stażysty jest... parzenie kawy, dokumentacja i wypisy. Potem, jak będzie czas, to może będzie szansa na więcej... Mówi się nam, że tak jest od zawsze, bo podstawowym zadaniem stażysty jest prowadzenie dokumentacji medycznej. Zdajemy sobie sprawę, iż tzw. papierkowa robota jest nieodłączną częścią pracy lekarza, a z dokumentacji można się wiele dowiedzieć i nauczyć. Problem jednak w tym, iż często do tego ogranicza się całe szkolenie stażysty.

Sądzę jednak, że nikt nie buntowałby się przeciw tego rodzaju "frycowemu", pod warunkiem, że w zamian za to, w pewnej chwili, usłyszy: "Pokażę ci coś, a następnym razem zrobisz to samodzielnie."

Opiekunowie, choć obecnie już wynagradzani za opiekę nad młodym lekarzem, czasami z przeciążenia nadmiarem obowiązków, a czasem z braku ochoty – pozostawiają najczęściej stażystów samym sobie. Bywa, iż z opiekunem ma się kontakt dopiero przy zaliczaniu stażu cząstkowego. Rzadko trafiają się opiekunowie, którzy z dobrej woli bądź poczucia obowiązku przekazują wiedzę z własnej inicjatywy, pokazują ciekawe przypadki i pomagają doskonalić umiejętności praktyczne lekarza. A z książek tego się nauczyć nie da. Potrzebny jest ktoś, kto rozwieje wątpliwości i poprowadzi rękę.

Oczywiście, niektórzy powiedzą, że wiedzę trzeba zdobywać we własnym zakresie i o nią walczyć, bo zawsze tak było. Ale czy to oznacza, że było dobrze? Można być nie wiadomo jak aktywnym i chętnym do nauki, ale to nie wystarczy, kiedy spotyka się z obojętnością "mistrza". Po pewnym czasie po prostu brakuje już ochoty do narzucania się. Nie każdy jest na tyle śmiały i odporny, aby wiecznie zarzucać pytaniami lekarzy, nie mających ochoty na udzielanie odpowiedzi. A przecież staż podyplomowy ma służyć temu, aby wszyscy młodzi lekarze posiedli pewien podstawowy zakres wiedzy i umiejętności, a nie tylko – jednostki.

Myślę, że w trakcie całego procesu szkolenia lekarza, z różnych względów, zagubiła się istniejąca od pokoleń relacja "mistrz-uczeń". Wynika to prawdopodobnie z braku nawyku przekazywania wiedzy młodszym, ponieważ samemu też trzeba było tę wiedzę zdobywać we własnym zakresie lub "wydzierać" ją innym.

Paradoksem jest zatem fakt, że najwięcej można się na stażu nauczyć od niewiele starszych kolegów, często jeszcze bez specjalizacji, którzy z własnej inicjatywy chcą coś opowiedzieć, pokazać i czegoś praktycznego nauczyć, bo jeszcze samym im się chce i pamiętają, jak to było na stażu.

Nie można jednak powiedzieć, że cały "nowy" staż jest zły. Są też zmiany pozytywne. Przede wszystkim, w porównaniu z poprzednimi rocznikami, wzrosło nieznacznie wynagrodzenie, istnieje program stażu i lista umiejętności, które powinno się opanować; można się na tę listę powoływać, aby pozwolono je wykonać. Niestety, z różnych przyczyn są one obligatoryjne tylko na papierze i trzeba naprawdę być wytrwałym i mieć dużo szczęścia, aby wykonać większość wymaganych zabiegów.

Istniejący program jest spisem jednostek chorobowych właściwie z wszystkich prawie dziedzin medycyny. Uważam zatem, że ze względu na planowany w przyszłości LEP, niezbędne jest jego uściślenie oraz przedstawienie list podstawowych podręczników i banku pytań.

Zupełnie innym problemem jest fakt dość powszechnej wśród opiekunów, a nawet wśród koordynatorów, nieznajomości programu stażu i treści rozporządzenia. Najczęściej to stażyści informują opiekunów o zaistniałych zmianach. Być może jakimś rozwiązaniem byłyby, przynajmniej w okresie przejściowym, szkolenia dla opiekunów, prowadzone przez koordynatorów.

Nowością i bardzo przydatnym punktem stażu podyplomowego są szkolenia z prawa medycznego, orzecznictwa i ZUS. W dzisiejszych czasach ciężko funkcjonować w ochronie zdrowia bez znajomości prawa, dlatego szkolenia te powinny zostać utrzymane. Przydałyby się jednak jakieś podręczniki z tej dziedziny, przygotowywane już pod kątem LEP.

Uważam, że do poprawy jakości kształcenia młodych lekarzy na stażu niezbędne jest wprowadzenie systemu wynagradzania i oceniania jednostek szkolących, czego obecne rozporządzenie niestety nie przewiduje. Musi istnieć system motywujący, aby szpitalom opłacało się szkolenie stażystów oraz żeby istniała możliwość oceny zwrotnej pracodawców i opiekunów przez szkolonych. Wówczas byłaby szansa, że czas spędzony na stażu będzie w pełni wykorzystany do praktycznej nauki zawodu lekarza.

Na pewno przyczyni się do tego coraz większa świadomość absolwentów uczelni medycznych, iż od tego, czego się nauczą na studiach i stażu, będzie zależeć ich status zawodowy i materialny. Widać to gołym okiem na uczelniach i w szpitalach, gdzie przyszłych lekarzy nie zadowala już siedzenie w barze i święty spokój. Mam nadzieję, że już wkrótce przestanie dziwić naszych starszych kolegów stażysta, domagający się, aby nauczyć go wykonywania czynności, których – jak można usłyszeć – "i tak przecież nigdy nie będziesz robić" (w domyśle – po co więc marnować na to czas?).

Zdaję sobie sprawę, że jeszcze dużo wody upłynie, zanim zmieni się podejście do szkolenia lekarzy-stażystów, bo zależeć to będzie od zmiany mentalności szkolących i szkolonych. Na razie jedno jest pewne. Szkolenie lekarza na stażu podyplomowym wymaga dalszych zmian prawnych oraz organizacyjnych. Obecnie staż nadal nie spełnia należycie swojej podstawowej funkcji, tj. praktycznej nauki zawodu lekarza. Ale nawet najlepsze prawo niczego nie zmieni, jeżeli jego realizacja i egzekucja będą nieskuteczne.

Mam jednak nieustanną nadzieję, że poprawa kwalifikacji młodych lekarzy leży w interesie wszystkich, a na pewno w interesie pacjentów.

Pozostaje zatem liczyć na to, że nowy projekt rozporządzenia o stażu podyplomowym usunie wspomniane powyżej niedociągnięcia, a to pozwoli na szybszą poprawę jakości stażu podyplomowego, będącego również przygotowaniem do Lekarskiego Egzaminu Państwowego w przyszłości i rozdziału miejsc specjalizacyjnych.

Życzyłbym koleżankom i kolegom, którzy zaczęli staż od października, aby ich staż przebiegał już bez takiego zamieszania, jakie mieliśmy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Mają na to większe szanse, gdyż "szlak został już częściowo przetarty" przez "starszych" stażystów.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot