Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 34–42/2020
z 21 maja 2020 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Zdalna opieka ginekologiczna?

Anna Jarosz

To nie jest dobry czas dla kobiet. Nie dość, że prowadzenie domu, w którym kłębią się wszyscy domownicy jest w obliczu pandemii trudne, to jeszcze nie można w prawidłowy sposób zadbać o swoje zdrowie.



Przez całe lata kładziono do głów kobiet, że systematyczne kontrole u ginekologa mają duży wpływ na ich zdrowie. Wprawdzie regularne wykonywanie badań kontrolnych nie może uchronić kobiet przed chorobą (także nowotworową), ale umożliwia jej wczesne rozpoznanie, a więc i wyleczenie. A teraz co? Nic. W wielu miastach o wizycie u ginekologa czy wykonaniu badania można tylko pomarzyć. Są gminy (co potwierdza raport NIK), gdzie w ogóle nie ma poradni ginekologiczno-położniczych. Prywatne gabinety ginekologiczne, których właściciele pracują w szpitalach lub przychodniach, decyzją ministra zdrowia, zostały zamknięte. Wszystko ze strachu przed koronawirusem.

Z wyjątkiem stanów nagłych



– Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami powinniśmy przyjmować tylko te pacjentki, które wcześniej umówiły się na wizytę telefonicznie – mówi dr n. med. Jacek Tulimowski, ginekolog-położnik prowadzący prywatną praktykę lekarską. – Ministerstwo Zdrowia zaleca odwołanie zabiegów i badań ginekologicznych z wyjątkiem porad w stanach nagłych. Zamiast wizyty proponuje się teleporady i telekonsultacje. Ale cóż to znaczy „stan nagły”? Z trzydziestoletniego doświadczenia zawodowego wiem, że można wymienić setki sytuacji, które należy uznać za stan nagły. Wiele zależy od tego, na jaką chorobę cierpi pacjentka, jakie rozpoznanie było u niej postawione przed ogłoszeniem pandemii i w trakcie jakich badań jest obecnie. Za stan nagły uznałbym każdą prośbę o konsultację skierowaną do mnie przez kobietę oczekującą dziecka. Ale, nawet jeśli zdecyduję się na e-poradę, muszę dysponować sprzętem, który pozwoli mi połączyć się z pacjentką. Muszę mieć elektroniczny dostęp do historii choroby lub historii przebiegu ciąży. Poza tym muszę mieć pewność, że rzeczywiście mam do czynienia z właściwą osobą. Oczywiście wszystkie te dane można uzyskać, ale według lekarzy żadna e-porada nie zastępuje realnej wizyty. Każdy lekarz wie, że aby postawić diagnozę, konieczne jest badanie podmiotowe i przedmiotowe, czyli trzeba zebrać dokładny wywiad (co można zrobić przez telefon), a następnie zbadać pacjenta. Ograniczając się tylko do rozmowy telefonicznej, łamiemy zasadę poprawnego, zgodnego ze sztuką udzielenia porady. Nikt nie określił, co w ginekologii należy uznać za stan nagły. Czy kobieta, która jest dziedzicznie obciążona rakiem sutka i która w okresie pandemii wyczuła w piersi guzek kwalifikuje się do przyjęcia? Czy kobieta po operacji torbieli jajnika, która zgłasza się z bólem w dole brzucha ma być przyjęta w ramach stanu nagłego, zwłaszcza iż wie, że poprzedni „ból brzucha” skończył się na stole operacyjnym? Przykłady można mnożyć.

Bez badań, bez kontroli



Nie należymy do społeczeństw, które chętnie robią badania profilaktyczne. Zwykle idziemy do lekarza, gdy coś nam dolega. Tak jest też z kobietami. Jak pokazują badania Gedeon Richter Polska, inicjatora kampanii „W kobiecym interesie” 27% Polek po raz pierwszy odwiedza gabinet ginekologiczny, gdy zajdzie w ciążę. Nigdy nie wykonywało badania cytologicznego 7% kobiet, 14% nie miało USG ginekologicznego. Polki rezygnują z wizyty u ginekologa głównie ze względu na poczucie wstydu, brak czasu lub obawę przed negatywnym wynikiem badań. 40% w ogóle nie widzi potrzeby regularnych wizyt u specjalisty. Można by się cieszyć, że 72% Polek wie, że regularne wizyty u ginekologa pozwalają wykryć groźne choroby. Ale co roku chodzi do ginekologa i wykonuje badania tylko 57%. Najczęściej są to młodsze kobiety, w wieku 26–30 lat. 39% regularnie, raz w roku, poddaje się badaniu cytologicznemu, 20% wykonuje badanie dopochwowe USG. Odpowiednio 7 i 14% pytanych kobiet nigdy nie miało takich badań. Ponad 3 mln Polek decyduje się na wizytę u specjalisty rzadziej niż raz w roku lub wcale. Tymczasem, jak pokazują dane Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce stale wzrasta zachorowalność na raka. W ciągu ostatnich trzech dekad liczba nowych przypadków zwiększyła się ponaddwukrotnie. Nowotwory narządów płciowych stanowią ok. 20% zachorowań onkologicznych wśród kobiet w Polsce. Najczęstszym schorzeniem są nowotwory trzonu macicy, jajnika i szyjki macicy. Rak piersi stanowi 20% wszystkich zachorowań na nowotwory w Polsce.

Na niechęć do wizyt u ginekologa nakłada się obecna sytuacja. Koronawirus jest doskonałą wymówką, aby odłożyć wizytę, nawet wtedy, gdy ze zdrowiem dzieje się coś złego. A jeśli dodatkowo trudno znaleźć pracujący gabinet, czujemy się rozgrzeszeni. Może się jednak okazać, że rozgrzeszenia nie będzie, bo liczba nowych zachorowań na choroby onkologiczne u kobiet wzrośnie.

– Taki scenariusz przewiduje wielu specjalistów – mówi Jacek Tulimowski. – I dotyczy to nie tylko ginekologii. Kardiolodzy już dawno zwrócili uwagę na to, że spodziewają się większej liczby zgonów z powodu zawałów serca, bo pacjenci mają utrudniony dostęp nie tylko do specjalistów, ale i do badań. W wielu poradniach kardiologicznych nie robi się EKG, USG serca i innych podstawowych badań, bo nie ma środków do dezynfekcji sprzętu. Podobnie może być w ginekologii. Wrócę na chwilę do „stanów nagłych”. Czy upławy lub nieregularna miesiączka należą do nich? Według mnie tak, ponieważ zarówno za upławami, jak i za nieregularną miesiączką mogą się kryć poważne choroby, z rakiem włącznie.

Porada bez wartości



Nawet najbardziej troskliwy lekarz nie jest w stanie udzielić przez telefon cennej merytorycznie porady. Kobiecie, u której pojawiły się wspomniane nieregularne miesiączki może np. powiedzieć, że może to mieć związek ze stresem, bo żyjemy w trudnym dla wszystkich czasie. Ale jeśli pacjentka była na wizycie rok wcześniej, to bez badania nie będzie wiadomo, jakie zmiany zaszły w jej narządach rodnych. Poza tym, gdyby kobiety regularnie chodziły do ginekologa i robiły badania przysługujące im nawet tylko w ramach NFZ, lekarz miałby większą szansę na poprawną ocenę sytuacji zdrowotnej. Nawet najbardziej szczegółowe pytania zadawane pacjentce nie wyjaśnią wiele, bo większość nie jest w stanie ocenić, a często też opisać swojego samopoczucia. Poza tym wiele pań mija się z prawdą, nie przyznaje się do niektórych objawów lub wstydzi się mówić, że jakaś dolegliwość występuje np. po współżyciu.

– Aby teleporada była skuteczna, między lekarzem i pacjentem musi występować taka współpraca, jak między prawnikiem a oskarżonym, czyli pełne zaufanie – tłumaczy Jacek Tulimowski. – Bez tego tylko sobie pogadamy. Dlatego tak ważny w naszej pracy jest kontakt z pacjentką. Z jej zachowania, z mowy ciała, reakcji mogę wywnioskować, że coś ukrywa i swoimi pytaniami skłonić ją do powiedzenia całej prawdy. Przez telefon tego nie zrobię. Dlatego uważam, że z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa, noszenia masek, przyłbic, rękawiczek itp. nie powinno się ograniczać wizyt u ginekologa do „stanów nagłych i wymagających bezpośredniego kontaktu z lekarzem”. W ginekologii wszystkie porady wymagają bezpośredniego kontaktu z lekarzem. Gdy pacjentka wchodzi do gabinetu, baczny obserwator dostrzeże, czy nie ma ona obrzęku nóg, czy ma nienaturalnie duży brzuch itd. To są ważne informacje nie tylko do przeprowadzenia wywiadu, ale także do przeprowadzenia badania i postawienia diagnozy. I jeszcze jeden problem, który widzę na co dzień w gabinecie. Wielu paniom wydaje się, że im łagodniej opiszą swoje dolegliwości, tym werdykt dla nich będzie łagodniejszy. Gdy pytam na przykład, czy boli panią brzuch, to słyszę: tak. Gdy pytam, jak długo, to słyszę: od dwóch dni, a boli od tygodnia lub pobolewa od czasu do czasu. Dysponując tak niepełną informacją mogę sądzić, że jak boli „od czasu do czasu” to prawdopodobnie jest to stan przewlekły, który nie wymaga natychmiastowej interwencji. Jeżeli pacjentka mówi, że plami, a w rzeczywistości krwawi z dróg rodnych, nie dostaję informacji, która sugeruje poważny problem ginekologiczny. Gdybym zbadał pacjentkę, wiedziałbym, co się naprawdę dzieje. Mówię o tym, aby dowieść, jak nieprecyzyjna może być e-porada. Poza tym, co warto podkreślić, liczba prawidłowych rozpoznań stawianych tylko na podstawie zebranego wywiadu sięga ok. 20–25%. To w ginekologii niewiele, zwłaszcza że cytowane już upławy mogą być jedynym objawem raka szyjki macicy.

Więcej rozsądku



W medycynie są procedury i badania, które można odroczyć w czasie bez szkody dla pacjenta. Jeżeli pacjentka regularnie robiła mammografię i miała dobre wyniki, to przełożenie kolejnego badania o kilka miesięcy nie zmienia jej sytuacji. Ale gdy była operowana z powodu włókniaka piersi i kazano jej zgłosić się na badanie kontrolne USG za pół roku to nawet koronawirus nie powinien jej powstrzymać od wykonania badania. Dlaczego?

– Nie bez powodu o tym wspomniałem – mówi dr Tulimowski. – Z doświadczenia wiem, że może się zdarzyć, iż pod włókniakiem ukrywał się rak, którego nie zoperowano. Bez badania kontrolnego nie będziemy tego wiedzieli. Odkładając badanie w takiej sytuacji łatwo przegapimy moment, gdy raka można skutecznie wyleczyć.

Wydaje się zatem, że nawet w tak trudnej sytuacji, z jaką niewątpliwie mamy obecnie do czynienia, warto zachować zdrowy rozsądek. Każdą sytuację pacjentki należy rozpatrywać indywidualnie. Strach przed infekcją koronawirusem może nas paraliżować. Ale nie powinien w nas niszczyć troski o własne zdrowie. Powinniśmy chronić się przed koronawirusem, ale także przed innymi chorobami, które nie wzięły wolnego czy urlopu. Nie obawiamy się codziennie wychodzić do sklepu, chociaż niektóre zakupy można zrobić na zapas. Zdrowia nie da się zgromadzić na zapas. To dobro, o które musimy stale dbać. Koronawirus nie powstrzymał chorób nowotworowych, sercowo-naczyniowych czy zapalnych.

Zaleca się…



28 kwietnia 2020 r. Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w liczącym 6 stron stanowisku (Nr 41/20/P-VIII z dnia 21 kwietnia 2020 r.) zgłosiło 14 zasadniczych, merytorycznych uwag do projektu tego rozporządzenia. Ministerstwo jednak nie odniosło się do uwag specjalistów. Zakazując lekarzom i innemu personelowi medycznemu pracy w prywatnych gabinetach ogranicza się dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej wszystkim pacjentom w Polsce. Eksperci podkreślają, że to ograniczenie wolności obywatelskich oraz pozbawienie personelu medycznego dodatkowych zarobków, co należy traktować jako naruszenie bezpieczeństwa ekonomicznego lekarzy i ich rodzin.

– Częściowo rozumiem zalecenie ograniczenia pracy gabinetów prywatnych, których właściciele pracują także w szpitalach – mówi dr Jacek Tulimowski. – Mam nadzieję, że chodziło przede wszystkim o ograniczenie transmisji wirusa. Z drugiej strony nie zaproponowano lekarzom żadnej rekompensaty za utracone zarobki. Mój gabinet pracuje przez dwa dni w tygodniu, pomimo że ja nie pracuję w szpitalu. Wiele kobiet telefonuje po poradę, ale boją się przyjść na wizytę. Przyjmujemy pacjentki umówione wcześniej telefonicznie. Przychodzą panie, które tego potrzebują. Jedne na badania kontrolne, inne, bo coś nowego się wydarzyło. Przeprowadzamy przez telefon wywiad covidowski i ponownie po przyjściu do gabinetu. Usunęliśmy z gabinetu wszystkie zbędne rzeczy, np. dyplomy, z poczekalni czasopisma dla pacjentek itd. Wszędzie stoją płyny do dezynfekcji rąk, są ręczniki jednorazowe. Wszystko zgodnie z wymaganymi reżimami sanitarnymi. Pacjentki umawiamy tak, aby w poczekalni była tylko jedna osoba. Siebie też chronimy: fartuchami chirurgicznymi, rękawiczkami i maskami chirurgicznymi. Wszystko zmieniamy po wyjściu pacjentki. Co godzinę we wszystkich pomieszczeniach myte są wszystkie sprzęty i podłogi. Uwaga, mopa do mycia podłogi można użyć tylko raz. Masz trzy pomieszczenia, musisz mieć trzy mopy. No i dezynfekcja, która właściwie nigdy się nie kończy. Pracuje się trudniej, ale tak obecnie trzeba. Krótko mówiąc, dokładamy wszelkich starań, zgodnie z zaleceniami sanepidu, aby i pacjentki, i pracownicy byli bezpieczni. Przez „bezpieczni” rozumiem także to, że nie będą narażeni na postęp czy zaniedbanie chorób ginekologicznych.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Czynniki wpływające na wyniki badań laboratoryjnych

Diagnostyka laboratoryjna jest nieodłączną składową procesu diagnostyczno-terapeutycznego, a wyniki badań laboratoryjnych stanowią nieocenione źródło informacji o stanie zdrowia pacjenta. Pod warunkiem że wynik taki jest wiarygodny.

Potencjalne interakcje i "ukryta" farmakologia. Wyzwania w diagnostyce pacjentów stosujących zaawansowaną suplementację sportową

Współczesny pacjent trafiający do gabinetu lekarza POZ lub specjalisty (endokrynologa, kardiologa) różni się znacząco od profilu chorego sprzed dwóch dekad. Dostęp do wiedzy medycznej – często niezweryfikowanej – oraz globalizacja rynku e-commerce sprawiły, że zjawisko samoleczenia (self-medication) wykroczyło daleko poza stosowanie witamin czy leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty. Coraz większym wyzwaniem staje się tzw. "ukryta suplementacja" środkami z pogranicza farmakologii i dopingu, o której pacjenci rzadko wspominają w wywiadzie, a która może mieć kluczowy wpływ na wyniki badań laboratoryjnych oraz dobór terapii.

Suplementacja kolagenem jako wsparcie zdrowia stawów u osób aktywnych fizycznie

Kolagen to podstawowe białko strukturalne organizmu, które stanowi fundament tkanki łącznej. Odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu stawów, kości oraz całego układu ruchu. Niestety, naturalna produkcja kolagenu w organizmie zaczyna spadać już po 25 roku życia, co może prowadzić do problemów takich jak ból stawów, sztywność czy ograniczona mobilność. Dla osób aktywnych fizycznie, których stawy są regularnie poddawane zwiększonym obciążeniom, suplementacja kolagenem może być szczególnie korzystna w utrzymaniu zdrowia aparatu ruchu i zapobieganiu kontuzjom.

Soczewki kontaktowe jednodniowe i miesięczne – wady i zalety obu opcji

Soczewki kontaktowe są popularnym wyborem wśród osób potrzebujących korekcji wzroku. Oferują one wiele korzyści w porównaniu do tradycyjnych okularów, takich jak lepsze pole widzenia czy łatwość w uprawianiu sportów. Wśród różnych typów soczewek kontaktowych, jednodniowe i miesięczne to dwie z najbardziej popularnych opcji. Każda z nich ma swoje specyficzne zalety i wady, które warto rozważyć przed podjęciem decyzji.

10 000 kroków dziennie? To mit!

Odkąd pamiętam, 10 000 kroków było złotym standardem chodzenia. To jest to, do czego powinniśmy dążyć każdego dnia, aby osiągnąć (rzekomo) optymalny poziom zdrowia. Stało się to domyślnym celem większości naszych monitorów kroków i (czasami nieosiągalną) linią mety naszych dni. I chociaż wszyscy wspólnie zdecydowaliśmy, że 10 000 to idealna dzienna liczba do osiągnięcia, to skąd się ona w ogóle wzięła? Kto zdecydował, że jest to liczba, do której powinniśmy dążyć? A co ważniejsze, czy jest to mit, czy naprawdę potrzebujemy 10 000 kroków dziennie, aby osiągnąć zdrowie i dobre samopoczucie?

Właściwe rozpoznanie swojego typu stopy

Każda stopa jest inna, a jej budowa wpływa na sposób chodzenia, komfort noszenia obuwia i zdrowie całego układu ruchu. Właściwe rozpoznanie swojego typu stopy to pierwszy krok do dobrania odpowiednich butów i wkładek. Niewłaściwe dopasowanie może prowadzić do bólu kolan, przeciążeń ścięgien, a nawet zmian w postawie ciała. Warto więc poświęcić chwilę, by sprawdzić, jaki masz typ stopy i jak o nią zadbać.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Przyszłość leczenia hemofilii w Polsce – jednym głosem na temat koniecznych zmian

W leczeniu hemofilii w Polsce odnieśliśmy sukces, ale Narodowy Program Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne i cały model, jaki przyjęliśmy, muszą ewoluować. Przemawiają za tym zarówno postęp medycyny, oczekiwania pacjentów, jak i zmieniające się, niekoniecznie pozytywnie, uwarunkowania w jakich funkcjonuje płatnik – takie wnioski płyną z debaty, w której udział wzięli eksperci kliniczni, pacjenci, eksperci systemowi oraz przedstawiciele regulatora i płatnika publicznego.

Wrzody żołądka – objawy i przyczyny. Jakie badania wykonać?

Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy (potocznie określana również mianem wrzodów żołądka) jest kojarzona przede wszystkim ze stresem – przy czym tak naprawdę ma on niewielkie znaczenie w procesie powstawania tego schorzenia. Jak rozpoznać wrzody żołądka? Gdzie boli brzuch w przebiegu choroby wrzodowej i z jakimi objawami należy zgłosić się do lekarza?

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Ból pleców przy pracy siedzącej – jak mu zapobiegać?

Jeszcze kilka lat temu ból pleców kojarzył się głównie z pracą fizyczną. Dziś coraz częściej dotyczy osób, które przez większość dnia siedzą przy komputerze.

Rekrutacja na medycynę krok po kroku – wymagania, egzaminy, dokumenty

Planujesz spełnić swoje marzenie i pójść na studia medyczne? Sprawdź, jakie formalności musisz spełnić podczas rekrutacji na polskie i zagraniczne uczelnie!

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

W jakich specjalizacjach brakuje lekarzy? Do jakiego lekarza najtrudniej się dostać?

Problem z dostaniem się do lekarza to dla pacjentów codzienność. Największe kolejki notuje się do specjalistów przyjmujących w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ale w wielu województwach również na prywatne wizyty trzeba czekać kilka tygodni. Sprawdź, jakich specjalizacji poszukują pracodawcy!



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot