Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 34–42/2016
z 5 maja 2016 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Niewydolność serca: wyzwanie dla kardiologii XXI wieku

Marcin Wełnicki

Pod koniec ubiegłego wieku przewlekła niewydolność serca po raz pierwszy została określona jako zagrożenie epidemiologiczne. Obecnie jej rozpowszechnienie w populacji ogólnej krajów rozwijających się szacowane jest na 1–2 proc. W Polsce schorzenie to dotyczy około 1 mln pacjentów, w Europie 6,5–10 mln, w USA ponad 5 mln.

Częstość występowania przewlekłej niewydolności serca wzrasta wraz z wiekiem – wśród osób po 70. roku życia dotyczy ponad 10 proc. populacji. W maju obchodzimy kolejny światowy dzień niewydolności serca. Jest to bardzo dobra okazja, aby przypomnieć, jak poważnym problemem epidemiologicznym jest ten zespół kliniczny. Jest to również doskonała okazja do szerzenia wiedzy na temat niewydolności serca wśród pacjentów – wciąż zdecydowana większość chorych nie rozumie, na czym polega to schorzenie, nie dostrzega jego objawów i często myli je z naturalnymi konsekwencjami procesu starzenia się.

Przewlekła niewydolność serca stanowi wyzwanie nie tylko dla kardiologów i specjalistów chorób wewnętrznych czy lekarzy rodzinnych – jest to przede wszystkim poważny problem w kontekście zdrowia publicznego, szeroko pojętej organizacji opieki zdrowotnej w większości krajów europejskich, w tym również w Polsce. Przewlekła niewydolność serca to częste i długie hospitalizacje, kosztowne leczenie, trudności w optymalizacji schematów terapii schorzeń współistniejących, wciąż bardzo wysoka śmiertelność, a także wysokie koszty pośrednie, wynikające z absencji chorobowej oraz świadczeń rentowych. Wiele elementów opieki zdrowotnej nad pacjentami z przewlekłą niewydolnością serca wymaga więc dopracowania.

– Zachorowalność na niewydolność serca rośnie systematycznie i w opinii wielu ekspertów możemy mówić o jej epidemii w XXI wieku – informuje prof. Ewa Straburzyńska-Migaj, przewodnicząca Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

– W ostatnich dwóch dekadach jesteśmy świadkami znaczącego postępu w diagnostyce i leczeniu chorób układu krążenia, a to przekłada się na znaczące zmniejszenie umieralności, zwłaszcza z powodu choroby wieńcowej, i przedłużenie życia chorym. Liczba chorych z niewydolnością serca wzrasta więc, paradoksalnie, z powodu poprawy skuteczności leczenia choroby niedokrwiennej serca, wysokiej częstości nadciśnienia tętniczego oraz wskutek starzenia się społeczeństwa – wyjaśnia specjalistka.


Etiologia, definicja i diagnostyka niewydolności serca

– Niewydolność serca występuje najczęściej w przebiegu choroby wieńcowej, w ok. 2/3 przypadków, często wikła nadciśnienie tętnicze. Właściwie każda choroba serca może prowadzić do jego niewydolności – przypomina prof. Straburzyńska-Migaj. Wśród przyczyn niewydolności serca znajdują się więc: cukrzyca, kardiomiopatie zapalne (np. uszkodzenie serca związane z przebytą grypą), kardiomiopatia alkoholowa czy uszkodzenie mięśnia sercowego w przebiegu leczenia onkologicznego (na skutek kardiotoksycznego działania chemioterapeutyków lub uszkodzenia wtórnego do radioterapii). Nie każda niewydolność serca przebiega jednak z obniżoną frakcją wyrzutową lewej komory. Obecnie zarówno europejskie, jak i amerykańskie wytyczne dotyczące omawianego schorzenia, definiują je jako zespół chorobowy, w którym pacjent zgłasza typowe dolegliwości i prezentuje typowe objawy, wynikające ze strukturalnego lub funkcjonalnego uszkodzenia mięśnia serca. Wskazana jest obiektywizacja dolegliwości i odchyleń stwierdzanych w badaniu przedmiotowym.

– Jedną z metod potwierdzających uszkodzenie czynności serca jest echokardiografia. Obniżona frakcja wyrzutowa lewej komory <35 proc. wskazuje nie tylko na skurczową niewydolność serca, ale także na złe rokowanie. Niemały odsetek chorych z NS ma jednak zachowaną frakcję wyrzutową, nawet >50 proc. – informuje prof. Piotr Hoffman, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Badania przeprowadzone w ostatnich latach sugerują, że rozpowszechnienie niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową może być znacznie niedoszacowane. – W przypadku niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową często stwierdza się powiększony lewy przedsionek oraz przerost mięśnia lewej komory, a objawy niewydolności serca wynikają z zaburzeń jej napełniania. Mechanizm potwierdzają cechy wysokiego ciśnienia napełniania w badaniu dopplerowskim. Badanie ECHO wskazuje także na inne przyczyny niewydolności serca – wadę nabytą lub wrodzoną serca czy chorobę osierdzia. Ważna, także z punktu widzenia rokowniczego, jest ocena morfologii i czynności prawej komory – uzupełnia prof. Hoffman.

Inną metodą weryfikacji klinicznego rozpoznania niewydolności serca jest oznaczenie stężenia NTpro-BNP. Stężenie peptydu natiuretycznego typu B (BNP) wzrasta w sytuacjach, w których dochodzi do przeciążenia komór serca (nadmiernego ich rozciągnięcia). BNP jest neurohormonem, którego zadaniem jest przywrócenie homeostazy, między innymi zmniejszenie aktywności układu współczulnego. W terapii niewydolności serca w 2015 roku zarejestrowano nowatorską cząsteczkę, stanowiącą hybrydę walsartanu – znanego od lat antagonisty receptora AT1 dla angiotensyny i sakubitrylu – substancji hamującej rozpad endogennego BNP. W diagnostyce niewydolności serca powszechnie wykorzystuje się możliwość oznaczenia N-końcowych produktów rozpadu tego neurohormonu.

– Badanie stężenia NT-proBNP w osoczu krwi jest elementem diagnostyki NS, podobnie jak badanie echokardiograficzne. W razie podejrzenia niewydolności serca obydwa badania należy przeprowadzać po badaniu EKG i badaniu radiologicznym klatki piersiowej, zbyt rzadko wykonywanym obecnie w wielu polskich ośrodkach. Badania te są szczególnie istotne w przypadkach ostrego zachorowania. Trzeba pamiętać, że podwyższone stężenie peptydów natriuretycznych stwierdza się również w przebiegu innych patologii układu krążenia zwiększających obciążenie jam serca, np. zatorowości płucnej, ostrych zespołach wieńcowych, wadach serca czy w przebiegu niewydolności nerek. Interpretacja podwyższonych stężeń peptydów natriuretycznych musi zatem wpisywać się w cały kontekst kliniczny – wyjaśnia prof. Hoffman.


Rokowanie pacjentów z niewydolnością serca

Przewlekła niewydolność serca jest chorobą obciążoną niekorzystnym rokowaniem. Obecnie 50 proc. pacjentów, u których nasilenie objawów w chwili przyjęcia do szpitala określa się jako NYHA IV (objawy niewydolności serca, przede wszystkim duszność, występują w spoczynku) umiera w ciągu roku, 100 proc. w ciągu 5 lat. Blisko 40 proc. pacjentów umiera z powodu postępu choroby, kolejne 40 proc. – w mechanizmie nagłego zgonu sercowego – najczęściej z powodu złośliwych arytmii komorowych. Według raportu „Niewydolność serca – analiza kosztów ekonomicznych i społecznych” przygotowanego przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia i Uczelnię Łazarskiego, w 2012 roku w Polsce odnotowano 16 608 zgonów z powodu niewydolności serca (kod JGP E53), średni wskaźnik śmiertelności wynosił wówczas 11,44 proc. (dla porównania w 2010 roku wg danych z Krajowego Rejestru Nowotworów stwierdzono blisko 93 tys. zgonów z powodu procesów rozrostowych, wskaźnik 5-letni przeżyć w latach 2002–2005 wynosił jednak ok. 45 proc.). Według danych dostępnych na stronach NFZ, w roku 2014 z powodu niewydolności serca zmarły 15 682 osoby, a średni wskaźnik śmiertelności uległ redukcji i wynosił 11,04 proc. – wciąż pozostaje jednak bardzo wysoki. Dla porównania, w tym samym roku współczynnik śmiertelności w przypadku pacjentów hospitalizowanych z powodu ostrego zespołu wieńcowego (kod JGP E16) wyniósł 7,96 proc. Wciąż konieczne są więc działania, które poprawią rokowanie pacjentów z omawianym schorzeniem. Jest to nie tylko kwestia skuteczności farmakoterapii oraz niefarmakologicznych metod leczenia, ale również organizacji opieki nad omawianą grupą pacjentów.


Organizacja opieki w Polsce

Według raportu Uczelni Łazarskiego w 2009 roku niewydolność serca była podstawową przyczyną hospitalizacji ponad 7 proc. kobiet i ponad 6,5 proc. mężczyzn po 65. roku życia. Trend ten utrzymuje się.

– Niewydolność serca stanowi aktualnie w Polsce wiodącą przyczynę hospitalizacji osób po 65. r.ż. Według różnych źródeł liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca na 100 tys. mieszkańców w Polsce należy do najwyższych w Europie. Hospitalizacje z tej przyczyny związane są z ogromnymi nakładami i stanowią istotny problem, nie tylko medyczny i organizacyjny, ale też społeczny – informuje prof. Straburzyńska-Migaj. – Najgorszym rokowaniem obciążeni są chorzy często hospitalizowani z powodu nawracających dekompensacji. Przyczyną takiej niekorzystnej sytuacji w Polsce może być opóźnione rozpoznanie dekompensacji oraz nieprzygotowanie systemu lecznictwa ambulatoryjnego do opieki nad chorym z niewydolnością serca – dodaje. Dane z 2014 roku dostępne na stronach NFZ potwierdzają taką ocenę sytuacji – blisko 85 proc. przyjęć pacjentów z niewydolnością serca miało charakter nagły, w tym 24 proc. wszystkich przyjęć było związane z przekazaniem pacjenta do szpitala przez zespół pogotowia ratunkowego. Warto także zaznaczyć, iż w 2014 roku 95 proc. pacjentów hospitalizowanych z powodu niewydolności serca miało więcej niż 60 lat, 45 proc. – więcej niż 80 lat. Mimo to pacjenci byli głównie hospitalizowani w oddziałach wewnętrznych – 72 proc. oraz kardiologicznych – 23 proc., podczas gdy w oddziałach geriatrycznych hospitalizowano jedynie 2,5 proc. przypadków.

– Zapobieganie i wczesne rozpoznanie dekompensacji jest bardzo ważne, każda hospitalizacja wiąże się z istotnym skróceniem życia i pogorszeniem jego jakości – przypomina prof. Straburzyńska-Migaj. – W ostatnich 2–3 dekadach wypracowano w Polsce doskonałe metody postępowania w chorobie niedokrwiennej serca, w tym w ostrych zespołach wieńcowych. Teraz nadszedł czas, by wypracować podobnie skuteczne metody postępowania w niewydolności serca, zwłaszcza w jej ostrej postaci. Będzie to wymagało pogłębienia badań i analiz dotyczących aktualnej sytuacji i wieloletnich trendów zmian chorobowości oraz umieralności z tej przyczyny, z równoczesnym prowadzeniem akcji informacyjnych. Problemem muszą zainteresować się nie tylko lekarze, ale też osoby i gremia, które kreują politykę zdrowotną w Polsce – kontynuuje prof. Straburzyńska-Migaj. – Konieczne jest również opracowanie i wdrożenie optymalnego modelu organizacyjnego opieki nad chorymi z niewydolnością serca. To jest między innymi jedno z najważniejszych zadań dla Sekcji Niewydolności Serca we współpracy z Zarządem Głównym PTK na najbliższe lata. Włączyliśmy się już w działania Stowarzyszenia Niewydolności Serca Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego na rzecz poszerzania wiedzy o problemie, organizując corocznie od 2014 roku Dzień Świadomości Niewydolności Serca – uzupełnia.

Przewodnicząca Sekcji Niewydolności Serca PTK wymienia również przyczyny, dla których ambulatoryjna opieka lekarska nad pacjentami z niewydolnością serca jest wciąż niezadowalająca. Poza niską dostępnością do opieki specjalistycznej wskazuje również na brak zintegrowanego systemu opieki, zwłaszcza złą organizację systemu kontroli po hospitalizacji oraz na ograniczenie dostępu lekarzy rodzinnych do badań diagnostycznych. – Lekarze rodzinni, obciążeni wieloma obowiązkami, nie są aktualnie przygotowani do prowadzenia standardowej diagnostyki – nie mają dostępu do echokardiografii, czy oznaczania stężeń peptydów natriuretycznych. Pojawiają się również trudności w monitorowaniu terapii chorych z niewydolnością serca, lekarze rodzinni często obawiają się modyfikować dawki leków – wyjaśnia prof. Straburzyńska-Migaj. Zwraca również uwagę, iż niedofinansowanie ambulatoryjnych procedur specjalistycznych jest przyczyną hospitalizacji w celu oceny stanu klinicznego pacjentów. – Poprawie opieki nad chorymi nie sprzyja również niedobór kadr medycznych. Od kilku lat NRL alarmuje o zmniejszającej się liczbie lekarzy specjalistów. Okres oczekiwania na wizyty u lekarzy kardiologów jest niepokojąco długi i sięga kilku miesięcy – przypomina prof. Straburzyńska-Migaj. – Wśród czynników, które kształtują sytuację zdrowotną w zakresie chorób układu krążenia wymienia się przede wszystkim poziom finansowania i sposób kontraktowania świadczeń w zakresie chorób serca przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz w ramach programów specjalnych Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowy Program Profilaktyki i Leczenia Chorób Serca i Naczyń POLKARD.

Dodatkowym, bardzo poważnym problemem, jest dramatycznie niska dostępność – dla pacjentów z niewydolnością serca – do rehabilitacji kardiologicznej. W 2012 roku tego rodzaju świadczenia udzielono jednemu na 22 pacjentów.


Koszty pośrednie i bezpośrednie

Niewydolność serca jest bardzo drogą jednostką chorobową. Według raportu Uczelni Łazarskiego w 2012 roku łączny koszt świadczeń związanych z hospitalizacją pacjentów z niewydolnością serca wynosił 635 mln złotych, podczas gdy łączny koszt świadczeń ambulatoryjnych w tej grupie wynosił tylko 10 mln złotych. Tak ogromna dysproporcja, przy jednocześnie niemal dwukrotnie niższej liczbie pacjentów ambulatoryjnych w porównaniu do pacjentów hospitalizowanych, sugeruje błędy w alokacji środków. W 2012 roku (dane z raportu Uczelni Łazarskiego) mediana czasu hospitalizacji pacjentów z grupy E53 wynosiła 6 dni, a średnia wycena świadczeń – 2465 złotych, w roku 2014 (wg danych z NFZ) mediana czasu hospitalizacji wzrosła do 7 dni, zaś średnia wycena świadczeń wynosiła 2775 złotych.

Niewydolność serca to również ogromne koszty pośrednie. W 2012 roku, według raportu Uczelni Łazarskiego, wydano niemal 18 tys. zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy wynikającej z niewydolności serca. W sumie w ciągu roku zwolnienie lekarskie z powodu omawianego schorzenia otrzymało 8,2 tys. pacjentów, a skumulowana liczna dni absencji chorobowej na jedną osobę wynosiła średnio 43. Średni czas zwolnienia lekarskiego wynosił w 2012 roku w przybliżeniu 12,5 dnia, w przypadku niewydolności serca – około 20 dni. Według cytowanego raportu w 2010 roku łączna suma kosztów związanych z niezdolnością do pracy w związku z niewydolnością serca wyniosła 151 milionów złotych, z czego blisko 90 proc. kosztów związane było z przyznaniem rent.

Wysokość kosztów bezpośrednich i pośrednich, uwzględniając niekorzystne trendy epidemiologiczne, wskazuje na pilną konieczność przemyślanych i długofalowych zmian w organizacji opieki nad pacjentami z niewydolnością serca. Dla klinicystów powinny być z kolei zachętą do ciągłej aktualizacji wiedzy na temat standardów leczenia.


Farmakoterapia – standard i nowości

Obecnie podstawą farmakoterapii przewlekłej niewydolności serca pozostaje skojarzenie beta-adrenolityków, inhibitorów konwertazy angiotensyny II oraz antagonistów aldosteronu. U każdego pacjenta z frakcją wyrzutową lewej komory (LVEF) ≤ 40 proc. zaleca się dołączenie inhibitora konwertazy angiotensyny (ACEi) do beta-adrenolityku, lub beta-adrenolityku do ACEi, w celu zmniejszenia ryzyka hospitalizacji z powodu niewydolności serca oraz przedwczesnego zgonu. Z kolei u wszystkich pacjentów z utrzymującymi się objawami niewydolności serca (NYHA II–IV) pomimo stosowania beta-adrenolityku oraz ACEi (lub sartanu, w przypadku nietolerancji ACEi) oraz z LVEF ≤ 35 proc., zaleca się włączenie antagonisty aldosteronu (eplerenon lub spironolakton) w celu zmniejszenia ryzyka hospitalizacji z powodu niewydolności serca oraz przedwczesnego zgonu. Są to zalecenia klasy IA. – Leki hamujące układ neurohormonalny mają ugruntowaną pozycję w leczeniu niewydolności serca. Do grupy leków zalecanych w celu zmniejszenia ryzyka hospitalizacji w niewydolności serca z rytmem zatokowym i częstością serca co najmniej 70/min (wg EMA 75/min) należy też iwabradyna – przypomina prof. Straburzyńska-Migaj.

W leczeniu objawowym stosuje się z kolei przede wszystkim diuretyki pętlowe: furosemid lub torasemid. – Najczęściej stosowany jest furosemid. Od kilku lat dostępny jest w Polsce i coraz bardziej popularny torasemid. Podkreśla się jego lepszą biodostępność i dłuższy czas działania w porównaniu z furosemidem oraz mniejsze ryzyko ototoksyczności i hipokaliemii. Istotne znaczenie dla chorych ma lepsza jakość życia po torasemidzie związana z mniejszym poczuciem nagłego parcia na mocz i mniejszym ograniczeniem codziennej aktywności. Badany jest jego wpływ na rokowanie – informuje prof. Straburzyńska-Migaj.

Pewne kontrowersje budzi jednoczesne stosowanie obu tych leków. –Wskazaniem do zastosowania diuretyków jest zastój w krążeniu płucnym lub obwodowym, niezależnie od frakcji wyrzutowej lewej komory. Preferowane są diuretyki pętlowe, w cięższych stanach wykorzystuje się połączenie z tiazydami. Furosemid i torasemid reprezentują tę samą grupę diuretyków pętlowych. Nie znam danych z literatury rekomendujących ich połączenie, ale praktyką wielu klinicystów jest ich łączenie w razie trudności w uzyskaniu diurezy – komentuje prof. Hoffman.
Pewne nadzieje w trudnej grupie pacjentów, z niewydolnością serca i cukrzycą, budzą nowe leki przeciwhiperglikemiczne –flozyny. Prawdziwym przełomem może jednak okazać się zupełnie nowa cząsteczka, przeznaczona dla pacjentów z niewydolnością serca. – W 2015 roku zarejestrowano nowy lek, składający się z dwóch sustancji: sakubitrilu – inhibitora neprylizyny oraz walsartanu – blokera receptora angiotensyny II – informuje prof. Straburzyńska-Migaj. – W badaniu PARADIGM udowodniono, że nowy lek był istotnie lepszy niż enalapril w odniesieniu do wszystkich badanych punktów końcowych, m.in.: śmiertelności sercowo-naczyniowej, całkowitej, ryzyka hospitalizacji. Jest to na pewno kolejny kamień milowy w leczeniu niewydolności serca z upośledzoną frakcją wyrzutową i jest prawdopodobne, że zastąpi on ACEi. Z niecierpliwością oczekujemy na nowe wytyczne ESC – wyjaśnia przewodnicząca Sekcji Niewydolności Serca PTK.


Podsumowanie

Kardiologia wymaga zbalansowania. Postęp, jaki dokonał się w dziedzinie kardiologii inwazyjnej, jest bezdyskusyjny. Opieka nad pacjentami z ostrymi zespołami wieńcowymi jest obecnie w Polsce na najwyższym, światowym poziomie. Nowym wyzwaniem staje się więc skuteczne leczenie pacjentów z przewlekłymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. W obliczu starzenia się populacji podstawowym problemem jest przewlekła niewydolność serca – schorzenie niejednorodne, wciąż obciążone niepomyślnym rokowaniem i w istotny sposób obniżające jakość życia pacjentów. Pewną nadzieję niesie postęp w farmakoterapii – torasemid, eplerenon oraz iwabradyna, w kontekście klasycznego schematu leczenia, flozyny w przypadku pacjentów ze współistniejącą cukrzycą oraz nowatorskie połączenia walsartanu z sakubitrylem. Jednak nawet najlepsze schematy farmakoterapii nie dadzą optymalnych efektów przy złej organizacji opieki zdrowotnej. Wydaje się, że obecnie podstawowym wyzwaniem dotyczącym opieki nad pacjentami z przewlekłą niewydolnością serca jest poprawa dostępu oraz jakości i zakresu świadczeń ambulatoryjnych.




Na podstawie:

1. ESC Guidelines for the diagnosis and treatment of acute and chronic heart
failure 2012. The Task Force for the Diagnosis and Treatment of Acute and Chronic Heart Failure 2012 of the European Society of Cardiology. Developed in collaboration with the Heart Failure Association (HFA) of the ESC, „European Heart Journal” (2012) 33, 1787–1847. doi:10.1093/eurheartj/ehs104.

2. Karasek D., Kubica A., Sinkiewicz W., Błażejewski J., Bujak R., Epidemia niewydolności serca – problem zdrowotny i społeczny starzejących się społeczeństw Polski i Europy, „Folia Cardiologica Excerpta” 2008, t. 3, nr 5, 242–248.

3. Roger V.L., Epidemiology of Heart Failure, „Circ Res.”, 2013;113:646–659.

4. Niewydolność serca – analiza kosztów ekonomicznych i społecznych, Uczelnia Łazarskiego, Warszawa 2013, ISBN 978–83–64054–36–5.

5. Wu J.H. et al., Effects of sodium–glucose cotransporter–2 inhibitors on cardiovascular events, death, and major safety outcomes in adults with type 2 diabetes: a systematic review and meta–analysis, „Lancet Diabetes Endocrinol. ”, 2016, 18 marca, pii: S2213–8587(16)00052–8. doi: 10.1016/S2213–8587(16)00052–8. [Epub ahead of print].

6. Dane ze strony NFZ (prog.nfz.gov.pl) – statystyka JGP za rok 2014.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot