Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 76–79/2009
z 12 października 2009 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Merytorycznie o szczepieniach

Anna Adamska, Marcin Wełnicki

Ludzie od wieków wykazywali skłonność do negowania faktów. Wbrew bserwacjom astrologów przez setki lat utrzymywali chociażby, że świat jest płaski. Wiele podobnych przykładów znajdujemy również w historii medycyny. W połowie XIX wieku węgierski położnik Ignacy Filip Semmelweis dostrzegł związek pomiędzy brudnymi rękami lekarzy a występowaniem ciężkich zakażeń u pacjentek. Prekursor antyseptyki ogłosił swoje obserwacje na forum publicznym i… został wyśmiany.

Z kpinami i brakiem zrozumienia spotkały się również odkrycia Filippo Paciniego i Haralda zur Hausena. Pacini jako pierwszy wyizolował przecinkowca cholery i zasugerował, że może on być czynnikiem wywołującym chorobę. Zur Hausen, zeszłoroczny laureat Nagrody Nobla, już w latach 60. ub. wieku powiązał infekcję HPV z występowaniem raka szyjki macicy.

Nie należy się więc dziwić, że pod koniec XIX wieku jeden z przeciwników rozwijającej się wówczas idei wakcynacji oświadczył stanowczo: „Szczepienia są potwornym, nieślubnym dzieckiem błędu i ignorancji, które nigdy nie powinny mieć miejsca w higienie czy w medycynie. Nie wierzcie w szczepienia – tę ogólnoświatową iluzję, tę nienaukową praktykę, zabobon z konsekwencjami mierzonymi łzami i cierpieniem bez końca”.

Wytaczanie obecnie przez przeciwników szczepień argumentów i opinii sprzed 100 lat, w zestawieniu z bezdyskusyjnymi sukcesami, jakimi są eradykacja wirusa ospy prawdziwej oraz drastyczny spadek zachorowalności na poliomielitis i odrę – jest jednak pozbawione sensu. Trudno również merytorycznie dyskutować z zarzutami domniemanego spisku, w którym WHO, FDA i koncerny farmaceutyczne miałyby wykorzystać szczepienia jako broń przeciwko ludzkości.

Szczepienia są zaawansowaną technologią medyczną, z którą mamy kontakt od chwili narodzin do późnej starości. W związku z tym walka układu immunologicznego człowieka z drobnoustrojami jest obiektem zainteresowania nie tylko świata medycznego, ale również wielu pacjentów. Chcemy wiedzieć, czy szczepionki są bezpieczne, czy zawsze całkowicie zapobiegają zachorowaniom, jakie mogą wywołać powikłania. Zastanawiamy się również, jak długo szczepionki będą skuteczne i czy drobnoustroje nie wymkną się ich działaniu, podobnie jak udaje im się to z antybiotykami. Merytorycznych pytań można stawiać bardzo dużo.

Dr Paweł Grzesiowski z Zakładu Profilaktyki Zakażeń Narodowego Instytutu Leków tłumaczy, że oporność drobnoustrojów na szczepionki i antybiotyki to zupełnie odrębne zagadnienia. – Antybiotyk ma punkt uchwytu w komórce bakteryjnej, która mutując uniemożliwia lekom działanie. Szczepionka nie wpływa bezpośrednio na wirusa czy bakterię, ale na układ odpornościowy, który wytwarza specyficzne przeciwciała i komórki pamięci immunologicznej. Dlatego oporność wirusów czy bakterii na szczepionki nie narasta w ogóle albo bardzo powoli – wyjaśnia dr Grzesiowski.
– Najbardziej spektakularny przykład dotyczy pałeczki krztuśca, która pod wpływem różnych czynników zmutowała na tyle, że czasami wymyka się odporności poszczepiennej. Podobna sytuacja dotyczy rzadkich odmian wirusa zapalenia wątroby typu B czy wirusów grypy – mówi. P. Grzesiowski zaznacza również, że odporność poszczepienną może przełamać ekspozycja na bardzo dużą ilość drobnoustrojów. – Musimy też pamiętać, że odporność poszczepienna z czasem wygasa i konieczne są dawki przypominające. Jednak nawet w takich sytuacjach efekt szczepionki jest widoczny: zachorowania mają lekki przebieg i nie są obarczone powikłaniami – dodaje dr Grzesiowski.

Przeciwnicy szczepień przypominają, że w latach 70. i 80. ubiegłego wieku w wielu krajach (Wielka Brytania, Niemcy, USA) obserwowano masowe zachorowania na krztusiec, odrę czy ospę wietrzną, mimo wcześniejszego zaszczepienia większości populacji. Pod koniec lat 70. Szwecja wycofała obowiązkowe szczepienie przeciwko krztuścowi, ponieważ ponad 80% chorujących wówczas dzieci było wcześniej zaszczepionych trzema dawkami.

– Pierwsze szczepienia przeciw krztuścowi zostały wprowadzone na masową skalę w Europie pod koniec lat 50., przy zachorowalności około 150–200 przypadków na 100 tys. osób. Po ich wprowadzeniu zapadalność obniżyła się o 90%, czyli do około 20 przypadków na 100 tys. Pierwsza szczepionka była tzw. preparatem pełnokomórkowym, u niektórych dzieci występowały ciężkie działania niepożądane. Na skutek silnych protestów wynikających z medialnych doniesień o działaniach niepożądanych szczepionki komórkowej, w wielu krajach rzeczywiście przerwano program szczepień, co spowodowało masowe zachorowania. Opracowano nową, lepiej tolerowaną szczepionkę, tzw. bezkomórkową i przywrócono szczepienia przeciw krztuścowi w całej Europie – wyjaśnia dr Grzesiowski. – Dodatkowo okazało się, że konieczne jest podawanie dawek przypominających, ponieważ po 4–6 latach odporność poszczepienna zanika. Dlatego dziś w całej Europie dzieci do 6. r. ż. otrzymują 5 dawek szczepionki. Program osiągnął swój zasadniczy cel – noworodki i niemowlęta nie umierają z powodu krztuśca, co było zjawiskiem powszechnym przed wprowadzeniem szczepień. Obecnie, ponieważ bakteria nadal krąży w środowisku, chorują dzieci starsze lub dorośli, u których przebieg infekcji jest łagodny – dodaje specjalista.
Według dr. Grzesiowskiego podobna sytuacja dotyczyła odry i ospy wietrznej. – Masowe szczepienia przeciw odrze wprowadzono w latach 70. i tak jak w przypadku krztuśca, spowodowały ponad 90-proc. spadek zachorowań. Jednak na skutek antypropagandy i szerzenia nieprawdziwych informacji o szkodliwości szczepionki skojarzonej przeciw odrze, różyczce i śwince (MMR) w wielu krajach rodzice odstępowali od szczepień dzieci. Pojawiła się duża grupa dzieci nieszczepionych, podatnych na zakażenie. Dlatego w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwajcarii i Holandii co kilka lat wybuchają lokalne epidemie.

Dr Grzesiowski podkreśla, że w Polsce i w innych krajach, gdzie zaszczepionych jest około 95% populacji, nieszczepione dzieci korzystają z efektu odporności zbiorowej. Dane epidemiologiczne przeczą również opinii, że zaszczepione na ospę dzieci chorują na nią częściej. – W krajach, które nie wprowadziły szczepionki do programu szczepień, ospa wietrzna jest najczęściej występującą chorobą zakaźną wieku dziecięcego. W Polsce corocznie choruje około 150 tys. dzieci, z czego kilkaset trafia do szpitala, a kilkadziesiąt choruje bardzo ciężko, m. in. na zapalenie mózgu – informuje dr Grzesiowski.

Kolejnym mitem wydaje się wiązanie faktu zaszczepienia z późniejszym zachorowaniem. Sugerowano np., że w krajach Trzeciego Świata w latach 70. i 80. szczepienia przeciwko polio lub gruźlicy – zamiast zabezpieczać – mogły zwiększać ryzyko zachorowania. Według dr. Grzesiowskiego taki efekt może wynikać z utraty odporności poszczepiennej. – Może to być również nieprawdziwa informacja; statystyka często przesłania nieścisłości metod zbierania danych – dodaje.

Szczepionki, podobnie jak inne leki, podlegają stałemu doskonaleniu, dlatego nie powinno się wydarzeń sprzed 30–40 lat bezkrytycznie odnosić do sytuacji dzisiejszej. Obecnie większość szczepionek nie zawiera żywych drobnoustrojów, zdolnych do wywołania infekcji. Szczepionki „żywe” – przeciwko ospie wietrznej, różyczce, odrze, śwince i gruźlicy – zawierają atenuowane patogeny, niezdolne do wywołania choroby u człowieka z prawidłowo działającym układem odpornościowym. U zdrowych osób mogą wystąpić objawy łagodnej infekcji, ale nie można ich porównywać do efektów zakażenia dzikimi wirusami – wyjaśnia dr Grzesiowski. Nie jest także możliwe zachorowanie na grypę na skutek zaszczepienia się przeciwko tej chorobie, bo szczepionka zawiera jedynie wysoko oczyszczone białka wirusowe niezdolne do replikacji. Należy jednak pamiętać, że infekcje układu oddechowego są wywoływane przez ponad 200 wirusów, dlatego mimo szczepienia choroba przeziębieniowa może nas zaatakować.

Na rynku pojawia się coraz więcej szczepionek, które mają chronić nas przed kolejnymi chorobami. Istnieje tendencja do konstruowania preparatów poliwalentnych. Od lat dyskutuje się, czy tak intensywna stymulacja układu immunologicznego jest bezpieczna.

– Nie ma żadnego leku, który byłby wolny od działań niepożądanych. Szczepionka jest preparatem biologicznym, jej efekt zależy więc zawsze od indywidualnej reakcji ludzkiego organizmu. Stwarza to konieczność bardzo szerokich badań klinicznych przed rejestracją szczepionki, a także dalszej obserwacji. Żadna inna grupa preparatów na rynku medycznym nie jest poddawana tak rygorystycznym badaniom. Zdarzały się przypadki wycofania szczepionki już po jej rejestracji – przypomina dr Grzesiowski. Podkreśla również, że w porównaniu do codziennego kontaktu człowieka z szeregiem drobnoustrojów nawet poliwalentne szczepionki są łagodnym sposobem ekspozycji.

– Moim zdaniem, konstruując szczepionki 5- czy 6-składnikowe zbliżamy się jednak do pewnej granicy – dodaje. W kontekście ewentualnych powikłań dr Grzesiowski podkreśla, że przed zaszczepieniem zawsze niezbędne jest szczegółowe badanie lekarskie. Istnieją też sytuacje stanowiące przeciwwskazania do szczepienia; u osób z upośledzoną odpornością nie wolno np. stosować „żywych” preparatów. U zdrowych ludzi odczyny poszczepienne mają najczęściej charakter łagodny. Ciężkie, jeśli w ogóle występują, wynikają nie tyle z działania samej szczepionki, co z indywidualnej reakcji organizmu.

Przeciwnicy wakcynacji dopatrują się również związku pomiędzy wzrastającym występowaniem alergii, autyzmu, stwardnienia rozsianego, ADHD i innych schorzeń a zawartymi w szczepionkach środkami konserwującymi. – Te oskarżenia pod adresem szczepionek są nieuzasadnione. Naukowiec, który pod koniec ubiegłego wieku sfałszował dane ogłaszając związek między szczepionką a autyzmem, został uznany za przestępcę – komentuje dr Grzesiowski. – Coraz więcej danych wskazuje, że podłożem ciężkich chorób degeneracyjnych układu nerwowego są wady genetyczne. Szczepionka może się stać swojego rodzaju katalizatorem przemian w organizmie, predysponowanym genetycznie do wystąpienia np. autyzmu. W takim jednak wypadku zachorowanie na chorobę, przeciw której szczepionka chroni, byłoby zapewne jeszcze silniejszym bodźcem. Jak zresztą wytłumaczyć fakt istnienia i wzrostu zachorowalności na te choroby przed erą masowych szczepień oraz w krajach, gdzie nie stosuje się szczepionek z osławionym tiomersalem? – pyta retorycznie.
Tiomersal, substancja zawierająca śladowe ilości pochodnych rtęci, jest jednym z powszechnie stosowanych konserwantów. Dr Grzesiowski zapewnia jednak, że nie jest ona toksyczna. – Istnieje zarazem bardzo wiele środowiskowych źródeł rtęci, choćby niektóre gatunki ryb, w których ilość tego pierwiastka jest znacznie większa. Mało kto zdaje sobie również sprawę, że w jednej powlekanej tabletce witaminowej jest średnio około 3 substancji dodatkowych. Najprostszy szampon czy krem zawiera ich co najmniej 5. Każdego dnia korzystamy więc z niezliczonych produktów zawierających konserwanty i nie powinno się oskarżać szczepionek, które podlegają rygorystycznym badaniom bezpieczeństwa.

Każda dopuszczona na rynek szczepionka jest bezpieczna i skuteczna, a stosowane preparaty podlegają stałej kontroli. Dyskusja o szczepionkach byłaby jednak niepełna bez odniesienia się do kwestii zarejestrowanej ostatnio szczepionki przeciwko grypie A H1N1. Zarówno badania, jak i sam proces rejestracji, ze względu na zagrożenie pandemiczne, były wyjątkowo sprawne. U wielu osób budzi to wątpliwości, czy w pośpiechu zachowano wszelkie wymagane standardy. Wydaje się również, że nie ma możliwości oceny ewentualnych późnych powikłań poszczepiennych nowego preparatu.

Dr Grzesiowski zapewnia jednak, że nie ma żadnych powodów do niepokoju. – Szczepionka pandemiczna miała być gotowa po 4–5 miesiącach od otrzymania wzorcowego szczepu. Szczep został zidentyfikowany pod koniec kwietnia, pierwsze preparaty weszły na rynek pod koniec września. Wszystko odbyło się więc zgodnie z planem. Proces rejestracji szczepionek był wyjątkowo sprawny, ale nie skrócony. Oznacza to, że urzędnicy nie pili kawy, a papiery nie nabierały wagi urzędowej leżąc w szufladach. Procedury rejestracyjne uruchomiono niezwłocznie po zakończeniu badań skuteczności i bezpieczeństwa. Wszystkie dokumenty, na których została oparta rejestracja, oraz ewentualne zastrzeżenia są jawne i dostępne w internecie – wyjaśnia dr Grzesiowski. – Dodam, że szczepionki pandemiczne przeciw wirusowi A H1N1 są produkowane według znanej i sprawdzonej od ponad 40 lat technologii. Ich skład jest zbliżony do szczepionek sezonowych, w których najprawdopodobniej już w przyszłym roku uwzględnione będą elementy nowego wirusa. Badania długoterminowe pod kątem działań niepożądanych nie są więc potrzebne – informuje specjalista.
W ubiegłych wiekach choroby zakaźne były główną przyczyną zgonów w skali świata. Powszechna dostępność szczepień pozwoliła zmienić ten stan rzeczy. Zdecydowana większość „argumentów” przeciwników wakcynacji jest populistyczna i nie poparta żadnymi dowodami naukowymi.

Czy obecnie rozsądne byłoby zaniechanie szczepienia przeciwko wściekliźnie osoby pokąsanej przez wściekłe zwierzę? Czy rodzice odmawiający swoim dzieciom szczepień zdają sobie sprawę, że ich dzieci mogą nie być przyjęte do żłobka czy przedszkola ze wzgędów bezpieczeństwa? A czy dziecko, które w efekcie braku szczepień zachoruje i poważnie ucierpi, nie zarzuci rodzicom lekkomyślności gdy dorośnie...?

Dyskusja na temat szczepień zawsze musi być merytoryczna – stawką jest przecież ludzkie życie.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot