Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 19–22/2002
z 7 marca 2002 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Ełckiej transformacji ciąg dalszy

Dylematy restrukturyzacji

Andrzej Orzechowski

Zawarcie w nazwie spzoz określenia "samodzielny" sugeruje, jakoby ta jednostka we własnym zakresie ponosiła konsekwencje swoich działań. Gdyby tak było naprawdę, przekształcanie jej nie byłoby konieczne. W istocie spzoz ma samodzielność pozorną, co przy ograniczoności środków w systemie ochrony zdrowia może prowadzić (i prowadzi) do zagrożenia płynności finansowej, a w skrajnych przypadkach – bytu organu tworzącego.

Zapisy art. 60 ust. 4 i 6 ustawy o zozach sprzyjają nieodpowiedzialnym działaniom publicznych spzozów, bezkrytycznemu podejściu dostawców, "hodowaniu" długów, a w konsekwencji – niekontrolowanej prywatyzacji. W tej sytuacji organ tworzący musi na bieżąco monitorować sytuację finansową podległych spzozów i szybko reagować na pierwsze symptomy jej pogorszenia. Z powodu stosunkowo dużego poziomu bezwładności takiego zakładu nawet niewinne początkowo trudności finansowe mogą doprowadzić do jego niewypłacalności. Dlatego wskazana jest aktywność organu tworzącego, szczególnie – w skomplikowanej sytuacji finansowej. Działania sanacyjne lub restrukturyzacyjne podjęte zbyt późno obarczone są dużym ryzykiem, a także wysokimi kosztami finansowymi i społecznymi.

Poszukiwanie rozwiązań


W beznadziejnej sytuacji, w jakiej znalazł się ełcki spzoz, władze powiatu rozpatrywały różne możliwości zmian wynikające z ustawy o zoz. Przekształcenie w zakład budżetowy nie miało sensu, bowiem ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym nie daje możliwości zawierania kontraktów z zakładami budżetowymi. W tej sytuacji samorząd musiałby finansować działalność placówki z własnych środków. Samorząd nie dysponuje zaś środkami na usługi medyczne, bowiem ustawy ustrojowe skierowały strumień środków na ten cel do kas chorych. Podział spzozu także nie wchodził w grę, ponieważ nie załatwiałby sprawy w ujęciu kompleksowym; nie bez znaczenia byłyby też duże koszty administracyjne w mniejszych, rozdrobnionych jednostkach. Wniesienie majątku spzozu do spółki spowodowałoby, że nowy podmiot byłby następcą prawnym spzozu ze wszystkimi tego konsekwencjami (długi, koszty finansowe, system płac, poziom zatrudnienia itp.). Rozważano również możliwość utworzenia nowego spzozu (bis), ale nikt nie był w stanie zagwarantować, że historia się nie powtórzy. Jednym z rozwiązań mogło być przekazanie usług do realizacji przez inny szpital (szpitale). Wykluczono taką możliwość z kilku powodów. Odległość do najbliższych szpitali w tym samym województwie wynosi ok. 50-70 km. Co prawda jeden znajduje się w odległości 30 km, ale funkcjonuje na terenie oddziaływania innej regionalnej kasy chorych. Szpital wojskowy zlokalizowany w Ełku nie jest natomiast przygotowany do realizacji niezbędnego zakresu i liczby świadczeń medycznych. Wreszcie, władze powiatu doszły do wniosku, że – aby realizować usługi medyczne – nie ma potrzeby utrzymywać i dofinansowywać niesamodzielną w istocie instytucję spzozu. Można wykorzystać do tego celu inne, przewidziane prawem formy organizacyjno-prawne.

Założenia i cele


Najważniejszym celem powiatu było wypełnienie zadania przypisanego ustawą o samorządzie powiatowym i innymi przepisami, tj. zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców powiatu i zapewnienia im ciągłej i systematycznej opieki medycznej. Istniejący jeszcze, ale sparaliżowany spzoz tego nie gwarantował. Przyjęto, że nowy podmiot podejmie działalność bez balastu starego długu i bez zachowania następstwa prawnego po spzozie. Nowy podmiot ma też prowadzić gospodarkę finansową w sposób zapewniający równowagę bilansową. Kluczowym celem było zachowanie jak największej liczby miejsc pracy i terminowa wypłata wynagrodzeń. Powiat zakładał również zapewnienie publicznej kontroli nad nowym zakładem i zachowanie publicznej własności majątku będącego dotychczas w dyspozycji spzozu. Wreszcie – w interesie powiatu leżało "przecięcie" ciągłego narastania zobowiązań (obciążających w konsekwencji organ tworzący) oraz generowania strat i zagwarantowanie bezpieczeństwa ekonomicznego powiatu.

Działania równoległe


Procedura powołania spółki, jej rejestracji w sądzie, utworzenia przez władze spółki zakładu opieki zdrowotnej i jego zarejestrowanie, zaopiniowanie projektu uchwały o likwidacji spzozu, cedowanie umów z kasami chorych i jeszcze wiele innych drobniejszych czynności trwało niespełna 5 miesięcy (lipiec-listopad 2000). W tym czasie spzoz funkcjonował zasilany także środkami powiatu i generował straty. Nie było prawnych i faktycznych możliwości skutecznego przeciwdziałania temu zjawisku, tj. natychmiastowego postawienia spzozu w stan likwidacji i zaprzestania działalności lub zwyczajnego bankructwa. Wariantowo – powiat rozważał zamianę wierzytelności na udziały (akcje) w spółce, ale w ten sposób utraciłby publiczną kontrolę nad spółką. Złożono także propozycję przystąpienia do spółki samorządom gmin i miasta, ale te nie wyraziły zainteresowania. Pod uwagę były brane także możliwości przelewu wierzytelności na podstawie art. 509 Kodeksu cywilnego bądź przejęcia długu na podstawie art. 519 tego kodeksu. Jednakże niespójność przepisów prawnych, brak odpowiednich zapisów w ówczesnej klasyfikacji budżetowej i inne wątpliwości wpłynęły na wyhamowanie aktywności w tym zakresie.

Liderzy zmian i pracownicy


Nowy podmiot nie przejął załogi spzozu w trybie art. 23 Kodeksu Pracy i w pierwszym okresie miał problemy ze skompletowaniem kadry. Z planu finansowego wynikało bowiem, że gospodarka zakładu będzie zrównoważona przy zatrudnieniu mniejszym o 100 osób i wynagrodzeniach mniejszych o 20% niż w spzozie. Ze zrozumiałych względów w pierwszym okresie pracownicy nie wyrazili zgody na dobrowolną zmianę pracodawcy. Dopiero szeroka akcja informacyjna prowadzona przez Zarząd Powiatu i kierownictwo nowego zakładu uświadomiła, że nie ma innej drogi utrzymania zatrudnienia. Konserwowanie starego układu doprowadziłoby jedynie do odroczenia wyroku i jeszcze boleśniejszych konsekwencji finansowych i społecznych. Po likwidacji spzozu i przy braku nowego podmiotu cała załoga znalazłaby się bez pracy, a społeczność lokalna – bez usług szpitalnych. Dzięki powołaniu nowego podmiotu utrzymano ponad 430 stanowisk pracy i zagwarantowano ciągłość świadczenia usług medycznych.

Wyszukanie liderów zmian, którzy zrozumieli potrzebę przekształcenia i pociągnęli za sobą niemal całą załogę – okazało się "strzałem w dziesiątkę". Wszyscy oni nie mieli ani jednego dnia przerwy w zatrudnieniu, a pracodawcę zmienili na własną prośbę. Wielu chętnych nie znalazło jednak zatrudnienia, ci dostali wypowiedzenia i należne odprawy. Nie wszyscy zaakceptowali zmianę. Kontestatorzy chcieli tkwić przy "starym" spzozie bądź tworzyć spzoz bis i zachować status quo, ale nie dawali recepty na uzdrowienie ekonomiczne. Przeciwnicy zmiany do dzisiaj nie są przekonani co do jej słuszności, zarzucając brak podstaw prawnych komercjalizacji, wynikających wprost z ustawy o zozach i brak następstwa prawnego. Różnorodność poglądów jest normalną cechą występującą w systemach demokratycznych, więc i w tej kwestii trzeba uszanować odmienne spojrzenie. Jednakże – dla bezpieczeństwa – skuteczne działania należało podejmować bardzo szybko. Ważniejszy był interes całej społeczności powiatowej niż partykularne bądź indywidualne zapatrywania.

Dysponowanie majątkiem


Mienie będące w dyspozycji spzozu dzielono na nieruchomości i majątek ruchomy. Nieruchomości stanowiły własność powiatu (organu tworzącego) i stosunkowo łatwo można było zmienić ich dysponenta. Zniesiono wieczyste użytkowanie spzozu i zadysponowano do użytkowania przez spółkę "Pro-Medica" i jej zakład – Mazurskie Centrum Zdrowia. Mienie ruchome stanowiło własność spzozu i przy nasileniu zajęć komorniczych istniała groźba licytacji sprzętu medycznego i jego upłynniania za bezcen. Powiat uchronił to mienie przed zajęciami komorniczymi. W czasie wdrażania programu sanacyjnego powiat udzielił poręczenia na kredyty zaciągane przez spzoz. Poręczenie było jednym z filarów programu uzdrowienia finansów spzozu i poprawienia płynności finansowej. Wtedy jeszcze głęboko wierzono, że program sanacyjny się powiedzie. Mimo to zastosowano instytucję umowy przewłaszczenia części mienia ruchomego spzoz na rzecz powiatu, jako zabezpieczenie interesów poręczyciela w razie wymagalności poręczenia. Dzięki temu organy nadzoru nad samorządem nie zakwestionują wydatków z tytułu poręczenia; zachowano bowiem ekwiwalentność tej wymiany, nie ma ryzyka finansowego operacji, a mienie zostało zabezpieczone przed zajęciami komorniczymi i nie wchodzi w skład masy likwidacyjnej. W momencie spłaty przez powiat (jako poręczyciela) kredytów zaciągniętych przez spzoz skonsumowano umowę przewłaszczenia i protokołem przejęto sprzęt medyczny na własność powiatu. W ten sposób zachowano publiczny charakter własności tego mienia, dzięki czemu może dalej służyć do leczenia społeczności powiatu ełckiego. Częściowo wprowadzono go jako aport rzeczowy do spółki "Pro-Medica", podnosząc wartość kapitału udziałowego, a co za tym idzie – wartość odpisów amortyzacyjnych zmniejszających wynik finansowy i potencjalny podatek dochodowy od osób prawnych. Druga część środków trwałych jest przedmiotem najmu przez spółkę. Z kolei drobne wyposażenie stało się przedmiotem wzajemnych rozliczeń pomiędzy spzozem w likwidacji a spółką.

Pokrywanie ujemnego wyniku finansowego spzozu przed postawieniem zakładu w stan likwidacji


Co do zasady – ujemny wynik finansowy spzoz pokrywa we własnym zakresie. Jeśli nie może, to organ tworzący powinien podjąć uchwałę o zmianie formy gospodarki finansowej zakładu lub o jego likwidacji. Na tej podstawie organy założycielskie i ich organy nadzoru wyrażają obawę, czy organ założycielski może pokryć ujemny wynik finansowy przed podjęciem uchwały o zmianie formy gospodarki finansowej lub likwidacji. Ujemny wynik finansowy nie może być jednak podstawą do zaprzestania działalności, gdy nie ma innego zakładu nieprzerwanie świadczącego usługi. Uwzględniając tę sytuację – organ tworzący pokrywa ujemny wynik finansowy zakładu ze środków publicznych i może (nie musi!) określić formę dalszego finansowania zakładu. W takim rozumieniu prawa pokrywanie przez organ założycielski ujemnego wyniku finansowego spzozu przed postawieniem go w stan likwidacji jest możliwe. Ale najważniejsze przemawiające za tym argumenty mają podłoże ekonomiczne. Nie można bowiem spokojnie czekać na agonię upadającego zakładu i rosnące z czasem ogromne koszty finansowe mając świadomość, że w konsekwencji obciążą one organ założycielski, a skorzystają na tym jedynie "hodowcy" długów. Na pomoc z budżetu państwa nie ma żadnych nadziei, a upadłość nie jest prawnie możliwa. Jeśli jest zatem jakikolwiek inny prawnie dopuszczalny sposób na zminimalizowanie skutków kryzysu, to trzeba z niego skorzystać.

Na marginesie powyższych rozważań warto dodać, że możliwości pokrywania ujemnego wyniku finansowego określone w ustawie o zozach nie stanowią ich kompletnego katalogu. Inne przepisy dopuszczają bowiem pokrywanie strat zmniejszeniem kapitałów (funduszy) bądź zyskami osiągniętymi w latach przyszłych. Zastępczą, ale kosztowną formą pokrycia strat może być także poręczenie kredytu i spłata tego kredytu przez poręczyciela.

Regulowanie zobowiązań spzozu w trakcie likwidacji


Brak zdolności upadłościowej spzozu i lawinowo narastające zobowiązania wobec dostawców, pracowników, ZUS, "hodowców" długów i innych wierzycieli – skłaniały do pilnego uregulowania wszystkich zobowiązań. Jako źródła spłaty zobowiązań określono należności spzozu (od skarbu państwa jako rozliczenie kontraktu za 1998 r., rozliczenia z "Pro-Medica", fundusz świadczeń socjalnych, inne), środki na restrukturyzację zatrudnienia i pokrycie ujemnego wyniku finansowego przez organ tworzący. Zastosowanie tego ostatniego źródła po postawieniu w stan likwidacji nie budzi już formalnoprawnych zastrzeżeń. Aktywne podejście do uregulowania zaległości dawało nadzieję na wynegocjowanie w pertraktacjach znaczących ulg, szczególnie – na całkowite lub częściowe umorzenie odsetek czy kosztów procesowych. Pozwoliło także uniknąć wielu kosztów komorniczych i procesowych, które z pewnością wystąpiłyby przy orzekaniu i egzekucji bezspornych wierzytelności.

Efekty


Osiągnięte efekty sprostały założeniom i celom przyjętym na początku. Najważniejsze z nich to bez wątpienia zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańcom powiatu i zatrzymanie generowania nowych zobowiązań. Zachowano publiczną własność mienia i publiczną kontrolę nad świadczeniodawcą usług. Zapewniono terminową wypłatę wynagrodzeń pracownikom i zachowano ponad 430 stanowisk pracy. Od listopada 2000 r. spółka systematycznie osiąga dodatni wynik finansowy, co pozwala na inwestowanie i rozszerzanie zakresu działalności, a także lepszą (choć ciągle symboliczną) gratyfikację pracowników. Nowa forma organizacyjno-prawna umożliwia wprowadzenie prostego systemu umów, systemu wynagrodzeń dostosowanego do wyników ekonomicznych, nieskrępowanego doboru kadry (zwłaszcza kierowniczej). Zdecydowanie łatwiej zarządza się firmą, w której nie ma fasadowych ciał w rodzaju rady społecznej, w której jest mniej biurokratycznych procedur w procesie podejmowania decyzji. Nowy zakład jest bardziej mobilny, nie ma zabójczej bezwładności charakterystycznej dla spzozu. Spółka nie podlega rygorom art. 60 ustawy o zoz, a to oznacza bezpieczeństwo ekonomiczne dla samorządu jako organu tworzącego spółkę. W spółce nie ma też "kwadratury koła" z problemem podwyżki o 203 złote. Z jednej strony zakład nie ma obowiązku wdrożenia tej podwyżki, a z drugiej – jako równoprawny podmiot ma prawo do wynegocjowania stawek nie gorszych niż w publicznych zakładach. Jeśli więc podwyżka "203 zł" ma być realizowana poprzez wzrost jednostkowych stawek na świadczenia medyczne, to "Pro-Medica" nie może być pominięta. W rezultacie, jeśli spółka zawrze korzystny kontrakt, będzie miała możliwość dokonania takiej podwyżki. Komercjalizacja jest także krokiem ku prywatyzacji, chociaż – ze względu na charakter świadczonych usług – wcześniej należałoby podjąć szeroką, merytoryczną i publiczną dyskusję nad celowością i zakresem prywatyzacji.

Słabe strony


Przekształcenie było dramatem społecznym. Poziom bezrobocia w powiecie oscyluje wokół 30%, a rzeczywistość ekonomiczna jest tu bezlitosna. Przy tak nabrzmiałej sytuacji społecznej restrukturyzacja w ochronie zdrowia była dramatem dla wielu rodzin. Przy organie założycielskim po likwidowanej placówce pozostał problem zobowiązań. Co prawda, zaprzestano prowadzenia działalności i generowania nowych zobowiązań głównych, ale ciągle narastały odsetki, koszty procesowe i komornicze. Dla takich organów założycielskich jak powiaty, dysponujących nikłymi, symbolicznymi dochodami własnymi, jest to kłopot olbrzymi. Po prostu powiat nie ma z czego pokryć tych zobowiązań, a prawo stanowi, że po likwidacji publicznego zozu jego zobowiązania stają się zobowiązaniami organu założycielskiego.

W Ełku spróbowano kompleksowo rozwiązać problem spłaty zobowiązań, ale powiat na długie lata musi odłożyć plany inwestycji rozwojowych. Nowe podmioty na rynku usług medycznych mogą się zderzyć z problemem nierównego traktowania. Na szczęście, nie dotyczy to raczej relacji z głównymi płatnikami (kasami chorych), ale nie udało się pozyskać przychylności organów centralnych do tych "nowinek" i skierowania środków z rezerwy budżetowej na ten cel. Mogą zatem zrodzić się obawy o możliwość pozyskania z budżetu jakichkolwiek środków restrukturyzacyjnych, inwestycyjnych bądź przeznaczonych na realizację programów zdrowotnych. Można się doszukać subtelnej nierówności w prawie własności mienia nieruchomego, a co za tym idzie – źródeł finansowania służących odtwarzaniu tego majątku. Spzoz nie ma prawa własności do nieruchomości, więc majątku nie odtwarza we własnym zakresie, a amortyzacja nie stanowi elementu kalkulacyjnego ceny usługi medycznej opłacanej przez kasy chorych. Spółka prawa handlowego musi odtwarzać majątek we własnym zakresie, toteż koszty amortyzacji muszą być wkalkulowane w cenę, jeśli podmiot ma się utrzymać na rynku. Istotną niedogodnością i zagrożeniem dla finansów spółki jest także uzależnienie od jednego płatnika. W działalności gospodarczej wskaźnik bezpieczeństwa wzrasta wraz ze zwiększaniem się dywersyfikacji ryzyka. Zachwianie sytuacji finansowej u jedynego kontrahenta lub jego kaprysy mogą zaważyć na istnieniu spółki.

Pod rozwagę ustawodawcy


Spzoz powinien mieć zdolność upadłościową lub – przynajmniej – układową. Samorządy są zbyt słabe ekonomicznie, by mogły ponosić (jako organy założycielskie) obciążenia finansowe związane z pokrywaniem ujemnego wyniku finansowego spzozu bądź spłatą zobowiązań po zlikwidowanym spzozie. Problem ten w Polsce nabrzmiewa, bowiem w większości placówek zobowiązania narastają lawinowo. Przy zagrożeniu bankructwem kierownictwo i załoga spzozu miałyby więcej bodźców do dbałości o koszty, kontrahenci byliby bardziej ostrożni i krytyczni przy ocenie możliwości regulowania zobowiązań przez spzoz, a "hodowcy długów" – nie mieliby zajęcia i zysków.

W ustawie o zozach jest jedynie wzmianka o możliwości likwidacji spzozu, ale nie określa się, jaka ma być procedura likwidacyjna. Istnieją odrębne procedury dla spółdzielni, spółek prawa handlowego, przedsiębiorstw państwowych, a dla spzozu – nie. A przecież spzoz to całkiem odrębna grupa podmiotów mających osobowość prawną i odrębny rejestr w sądzie. Ustawa nie odsyła również do stosowania innych przepisów, nie ma delegacji ustawowej do ustanowienia przepisów wykonawczych.

Spzoz przez lata był zmuszany do odprowadzania danin na rzecz Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W warunkach kryzysu finansowego, a następnie likwidacji, gdy nie było środków na wypłatę zaległych wynagrodzeń – fundusz odmówił pomocy, argumentując, że spzozy nie podlegają ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych w zakresie niewypłacalności pracodawcy. Pilnego i precyzyjnego zapisu wymaga określenie statusu spzozu i w tej kwestii.

Podobnie rzecz się ma z bezprawnymi działaniami komorników, którzy prowadzili egzekucję w trakcie rozpoczętego postępowania układowego i mimo braku uprawomocnienia się wyroków dotyczących umorzenia tegoż postępowania. Tutaj stan prawny jest jasny, ale bezwładny pozostaje nadzór nad komornikami. Z tego powodu spzoz poniósł duże koszty, które pogorszyły jego sytuację finansową. Spzoz skutecznie dochodzi swoich praw w sądzie, a konsekwencje finansowe bezprawnych działań komorników poniesie ostatecznie skarb państwa.

Ustawa o zozach dopuszcza różne możliwości przekształcania spzozu, jednak nie dopuszcza komercjalizacji wprost, tj. przekształcenia spzozu w jednoosobową spółkę skarbu samorządu. W obecnej sytuacji finansowej większości spzozów w Polsce – samorządom (jako organom założycielskim) wyraźnie brakuje takiej możliwości prawnej. Dojście do komercjalizacji drogą okrężną wymaga wielu wysiłków, przemyśleń, zabiegów i działań niekonwencjonalnych. I choć Konstytucja RP gwarantuje różnorodność i równość podmiotów, przeciwnicy ełckiej, "okrężnej komercjalizacji" kwestionują legalność takiego rozwiązania. Przekształcenie ełckie jest z pewnością legalne, ale nie byłoby żadnych wątpliwości i zbędnej mitręgi oraz kosztów, gdyby ustawa wprost dawała taką możliwość.

Jednoosobowa spółka samorządu – z punktu widzenia przepisów komunalnych – ma charakter publiczny, bo jej majątek jest majątkiem publicznym. Natomiast zakład opieki zdrowotnej utworzony i zarejestrowany przez spółkę ma charakter niepubliczny w rozumieniu przepisów o zozach. Przy braku zrozumienia i dobrej woli ten niepubliczny (ale jednak publiczny!) zakład może być traktowany różnie przez podmioty mające przemożny wpływ na finanse w ochronie zdrowia. W celu wyeliminowania związanych z tym wątpliwości i zaprowadzenia logicznego ładu w systemie – należałoby umożliwić zarejestrowanie publicznego zozu przez spółkę komunalną. Co więcej, taka spółka powinna sama w sobie być zakładem opieki zdrowotnej (firma jednozakładowa albo stanowiąca zespół zakładów opieki zdrowotnej) z unią personalną w kierownictwie spółki i zozu. Z punktu widzenia prostoty rozwiązań – zbędne są korowody najpierw z utworzeniem spółki, a następnie – tworzeniem przez spółkę zakładu opieki zdrowotnej, a także ewentualne zamieszanie proceduralne lub kadrowe.

Coraz więcej spzozów w Polsce płaci podatek od nieruchomości jak zwykłe przedsiębiorstwo, a czasami – jeśli ma dodatni wynik finansowy – podatek dochodowy od osób prawnych. Zdarza się, że spzoz już pada, ale podatki musi zapłacić. Fiskalizm poszedł za daleko. Z jednej bowiem strony mamy do czynienia z usługami o charakterze użyteczności publicznej, a z drugiej – z podmiotami dysponującymi osobowością prawną i konkurującymi na rynku usług medycznych. Trzeba jednak wiedzieć, że zawody medyczne są profesjami zaufania publicznego (patrz komentarze w sprawie handlowania informacjami o zwłokach w łódzkim pogotowiu) i nie do końca można ich działanie poddać grze rynkowej. Usługi medyczne to rynek wewnętrzny, mocno ograniczony, to działalność specyficzna i nie powinna fiskalnie być traktowana jak normalna działalność gospodarcza. Wszystkie podmioty działające na rynku usług medycznych finansowanych ze środków publicznych powinny być zwolnione z opłacania podatku od nieruchomości i podatku dochodowego w części dotyczącej tej działalności, a samorządy pobierające podatek od nieruchomości nie powinny przez to stracić subwencji wyrównawczej. Podobne rozwiązanie jest stosowane w oświacie od lat. Czym różni się oświata od zdrowia? Usługi w obu tych dziedzinach mają bez wątpienia charakter użyteczności publicznej. Nie oznacza to bynajmniej, by trzeba było zrezygnować ze zdrowych mechanizmów konkurencyjności i kontraktowania usług w różnorodnych własnościowo zakładach.

Warto zwrócić uwagę na koszty funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Składkę ubezpieczenia zdrowotnego zbiera ZUS za 0,5% odpłatnością. Wcześniej urzędy skarbowe zbierały te same środki (tylko w postaci podatków) za darmo. Za to administracyjne pośrednictwo dałoby się sfinansować działalność kilku szpitali powiatowych. W ostatnim czasie zmniejszono prowizję ZUS, ale i tak kosztem środków na usługi medyczne.

Nałożenie na samorządy (jako organy założycielskie spzozów) zadań finansowych w postaci pokrywania strat spzozów i spłaty zobowiązań po ich likwidacji – jest niezgodne z ustawami ustrojowymi samorządów i Konstytucją RP, ponieważ państwo przy ich przekazywaniu nie zapewniło samorządom żadnych źródeł ich finansowania. W myśl przywołanych przepisów – przekazywanie samorządom nowych zadań wymaga odpowiedniego podziału dochodów publicznych i adekwatnego do zadań źródła ich finansowania. Przejmując zadłużone spzozy i nowe zadania – samorządy objęły duży pakiet obowiązków bez jakichkolwiek środków na ten cel. Wymaga to należnej rekompensaty i stosownej korekty w ustawie o dochodach samorządów.

Transformację w Ełku przeprowadzono w obliczu dramatycznej, ekonomicznej konieczności. Media donoszą o krytycznej sytuacji finansowej w większości szpitali w Polsce. Proces kumulowania wierzytelności szpitali przez kilka firm zmierza do faktycznego przejęcia kontroli nad nimi. Potrzebne są systemowe i szybkie rozwiązania celem zapobieżenia niekontrolowanej prywatyzacji. Korzystając z doświadczeń pierwszych transformacji w Polsce warto rozważyć, czy przekształcenia nie powinno się przeprowadzać w warunkach prawidłowo prowadzonej gospodarki finansowej spzozu? Nikt tego nie odczuje, a i koszty przekształcenia będą symboliczne. Po przekształceniu organ założycielski będzie bezpieczny ekonomicznie (uwolniony od ewentualnych skutków zapaści w służbie zdrowia), a jego szpital będzie zorientowany prorynkowo i wykaże większą dbałość o swoje koszty. Uzdrowieniu poddane zostaną relacje szpitali z kontrahentami, a cały system wyzbędzie się swojej bezwładności.

Dla sprawności i bezpieczeństwa finansów publicznych konieczny jest prosty i ustawowy model komercjalizacji.


Andrzej Orzechowski był w latach 1996-1998 zastępcą dyrektora i następnie dyrektorem SPZOZ-u w Ełku. Obecnie jest skarbnikiem powiatu ełckiego.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot