Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 51–59/2014
z 10 lipca 2014 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Sprzedam szpital za bezcen

Bernadeta Waszkielewicz

Centralne Biuro Antykorupcyjne powinno nadzorować wszystkie prywatyzacje szpitali – uważa OZZL. Nie jest w tym przekonaniu odosobniony. CBA bada już kontrowersyjną sprzedaż placówki mysłowickiej. Czy jest powód do obaw, że w Polsce odbywa się „wyprzedaż szpitali po cenie promocyjnej”?

Prywatyzacja „odbywa się najczęściej w przypadku placówek skrajnie zadłużonych, co stwarza okazję do wielu nadużyć” – tak Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy tłumaczył swój wniosek do premiera i prokuratora. Prosił ich, by zwrócili się do szefa CBA „o niezwłoczne podjęcie czynności zmierzających do zapobieżenia i wykrycia ewentualnie już popełnionych przestępstw przy wycenie i sprzedaży udziałów we wszystkich spółkach samorządowych prowadzących szpitalną działalność leczniczą w Polsce”. Czyli o objęcie tych transakcji stałym nadzorem. Według OZZL „majątek szpitali traktowany jest bowiem jak nic niewarta masa upadłościowa, a udziały w spółkach zarządzających sprzedawane są za grosze”.

Krzysztofa Bukiela odpowiedź prokuratora jednak nie zadowala: zwrócił się do CBA tylko o „rozważenie możliwości” objęcia nadzorem tych przekształceń. – Najprawdopodobniej więc sami wystąpimy do Biura – zapowiada przewodniczący OZZL. Choć ma wrażenie, że jego głos będzie dużo słabszy: – Liczymy się z tym, że nasz wniosek CBA może zupełnie zignorować, jak to już było w sprawie niektórych aspektów przepisów o wypisywaniu leków refundowanych.

Szpital w cenie kawalerki
Bezpośrednim powodem interwencji OZZL była prywatyzacja dwóch śląskich szpitali: w Mysłowicach spółkę sprzedano za 135 tys. zł, w Tychach wielki szpital specjalistyczny, wojewódzki, wyceniono na 6 mln przy wartości kontraktu podpisywanego z NFZ równej 55 mln zł. „W opinii wielu ekspertów w obu przypadkach cena jest wyraźnie zaniżona. W przypadku szpitala w Mysłowicach dodatkowym czynnikiem budzącym niepokój jest fakt, że udziałowcami spółki będącej nowym właścicielem są miejscowi radni. Wszystkie te okoliczności mogą budzić podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa przez podmioty dokonujące wyceny przez niektórych urzędników samorządowych albo radnych” – uważa związek Bukiela.

O Mysłowice spierano się nawet w Sejmie podczas debaty nad wnioskiem o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Padały oskarżenia, że to nie przekształcenia, a wyprzedaż majątku za bezcen. Posłanka PiS Anna Zalewska żądała wyjaśnień, jak to się stało, że szpital „po cenie niższej niż kawalerka” trafił w ręce Mysłowickiego Konsorcjum Medycznego, którego właścicielami są m.in. radni PO z Gliwic i Mysłowic. – Dwoje radnych, w tym przewodnicząca komisji zdrowia w radzie miejskiej w Mysłowicach, kupiło za 135 tys. zł szpital wart 4,5 mln zł, z kontraktem na 7 mln zł i perspektywą sięgnięcia po dotacje z Funduszu Norweskiego – mówiła. Drwiły też media, że sprzedano placówkę „w promocji”: kiedy była miejską spółką, jeden udział w niej kosztował 500 zł, a przed prywatyzacją radni obniżyli cenę do 15 zł.

Tłumaczyć się musiał sam premier. Przekonywał, że to kłamstwa, a finalna kwota transakcji jest o wiele wyższa. Wyliczał: – Konsorcjum musi zapłacić nie tylko tych 135 tysięcy. Musi też pokryć stare zobowiązania finansowe miasta w kwocie około 2,8 mln zł oraz zainwestować w nieruchomości i sprzęt medyczny 3,5 mln zł do końca 2017 roku, a także zobowiązało się do zainwestowania 400 tys. zł na rzecz płynności finansowej.

Zresztą nieruchomość – zaznaczał premier – pozostaje w rękach miasta, konsorcjum przejmuje tylko udziały w spółce.

OZZL ten argument nie przekonuje: „Sprawa dotyczy co prawda spółek zarządzających szpitalami, ale wiadomo skądinąd, że po kilku latach działalności, wskutek różnych operacji finansowych, stają się one nieoczekiwanie właścicielami całych przedsiębiorstw wraz z ich majątkiem. Podobny proces – na wielka skalę (sprzedaż upadających przedsiębiorstw – red.) – miał miejsce w Polsce na początku lat 90. ub. wieku i w wielu miejscach oznaczał de facto uwłaszczenie majątkiem publicznym wybranych osób. Źle by się stało, gdyby ten proceder został powtórzony w przypadku publicznych szpitali”.

– Doświadczenia każą podejrzliwie patrzeć na tego rodzaju sprzedaże. Jeżeli postawimy obok siebie stóg siana i beczki z benzyną i do tego zapalimy zapałkę, czyż nie możemy spodziewać się pożaru? – pyta retorycznie Bukiel.

CBA „ma pewne informacje”
Centralne Biuro Antykorupcyjne nie zakasuje co prawda rękawów, ale też – jak zapewnia Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA – niczego nie ignoruje i interesuje się zagrożeniami. W sprawie szpitala w Mysłowicach również „ma pewne informacje o ewentualnych nieprawidłowościach”. – Dlatego też Biuro zwróciło się do Urzędu Miasta w Mysłowicach z prośbą o przekazanie dokumentów związanych z tą sprawą. Są one teraz analizowane i weryfikowane. Na tym etapie nie przesądzamy, czy doszło w tym wypadku do złamania lub naruszania prawa – dodaje Dobrzyński. Na razie jest to więc nadzór incydentalny, a nie stały. Pytanie, czy taka totalna kuratela nad przekształceniami rzeczywiście jest potrzebna? Jednej odpowiedzi nie ma, bo nie słychać o lawinie podejrzanych transakcji, co najwyżej o wyjątkach.

– CBA nie jest instytucją, która powinna prowadzić nadzór nad prawidłowością dokonywania zmiany formy prawnej jednostek – odcina się od pomysłu samorząd Województwa Zachodniopomorskiego. Choć na pozór nie ma w tym interesu, bo tamtejsze „szpitale mają się dobrze” i żadnego jeszcze nie przekształcał w spółkę kapitałową. Małopolska pomysł jednak chwali, choć marszałek też nie widzi na swoim terenie wątpliwych prywatyzacji. Z przekształceń w tym regionie samorząd jest zadowolony. – Pozytywnie oceniamy wprowadzenie nadzoru CBA nad przekształceniami zarówno na szczeblu województwa, jak i na innych poziomach. To może spowodować większą przejrzystość działania i dbałość podmiotów tworzących placówki w tych postępowaniach – ocenia Departament Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

A dla marszałka województwa opolskiego wszelki nadzór jest dobry. – W związku z faktem, iż bardzo często prywatyzacja podmiotów leczniczych budzi w społeczeństwie emocje i podejrzenia o działania korupcyjne, każdy nadzór instytucji powołanej do przeciwdziałaniu występowania niepożądanych zjawisk może przyczynić się do uspokojenia społeczeństwa – uważa Roman Kolek. Opolszczyzna jest w trakcie sprzedaży wszystkich udziałów spółki Zespół Ośrodków Rehabilitacji Leczniczej w Suchym Borze Sp. z o.o. i dotąd nie budziło to kontrowersji wśród pracowników spółki ani pacjentów. Ale – jak ocenia marszałek – lepiej dmuchać na zimne.

Przedsmak państwa policyjnego
– Odgórny nadzór CBA to przedsmak państwa policyjnego. Jakby podejrzewać, że każdy, kto podejmuje decyzję, jest potencjalnym przestępcą. Że każdy samorząd chce przestępstwo popełnić. A tak nie jest – dziwi się pomysłowi Małgorzata Majer, prezes Stowarzyszenia Menedżerów Ochrony Zdrowia i dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. dr. Władysława Biegańskiego w Łodzi. – Nie twierdzę, że wszystko jest idealnie, tylko trzeba się przyjrzeć sytuacji. Niskie wyceny się krytykuje, a ja znam przypadek wydzierżawienia szpitala za 350 tysięcy miesięcznie i nikt się nie dziwi, nie mówi, że przepłacono, że to działanie na szkodę firmy – dodaje.

Rozważa, czy nadzór nie powinien być, ale nad firmami, które przejmują szpitale. Czy np. mają referencje i odpowiedni kapitał. Natomiast samorządom powinno się pomóc, stwarzając szczegółowe procedury prowadzenia przekształceń. – Takich zasad, które musi spełnić. Samorząd mógłby odhaczać punkt po punkcie: to zrobiłem, to też i tak po kolei. Lepiej zapobiegać niż leczyć – tłumaczy. Ma też inne pomysły: – Gdyby ministerstwo pokusiło się o szkolenia dla samorządów, informacje, na co powinny zwracać uwagę, jak ogłaszać te postępowania. Po prostu wytyczyć im ścieżkę, stworzyć standardy. Oczywiście procedury też można starać się ominąć, ale to właśnie wtedy potrzebne będą służby, nie od razu.

CBA powinno wkraczać dopiero, gdy jest sygnał o korupcji, nieprawidłowościach – z tym zgadza się też Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Ale inny nadzór uważa za potrzebny: – Monitorowaniem przekształceń własnościowych powinien zajmować się minister zdrowia. NRL wskazywała, że bez jasno określonych obowiązków państwa polskiego wobec chorych ludzi nie powinno się dokonywać przekształceń. Najpierw należy jasno określić, co powinno być publiczne, co prywatne, co można i czego nie można komercjalizować.

Tylko 51 przekształconych szpitali
Resort zwraca jednak uwagę na obowiązki i odpowiedzialność samorządów. – Podejmując działania w sprawach przekształceń własnościowych, powinny kierować się interesem publicznym. Ponoszą z tego tytułu odpowiedzialność polityczną. Zmiany w strukturze i organizacji podmiotu leczniczego bądź przeznaczeniu nieruchomości nie zwalniają ich z obowiązku zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa zdrowotnego – zaznacza Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia.

I przytacza statystykę: według danych Ministerstwo Zdrowia, na podstawie ustawy o działalności leczniczej przekształcono w sumie 51 samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej prowadzących szpitale. W spółki kapitałowe – 49 szpitali. W większości przypadków samorządy decydują się na utrzymanie pełnej kontroli nad nowymi spółkami, czyli zachowują w swoich rękach 100 procent ich akcji albo udziałów.

Można też utworzyć podmiot leczniczy w formie spółki kapitałowej. Ministerstwu znane są tylko dwa wspomniane przypadki podmiotów leczniczych: w Mysłowicach oraz w Tychach. – Jak wynika z informacji przekazanych przez marszałka województwa śląskiego, nie ma planów sprzedaży udziałów w spółce podmiotom prywatnym – zapewnia Bąk.

Podaż przewyższa popyt
OZZL jest jednak przekonane, że trzeba dmuchać na zimne. Że przepisy nakładające na samorządy terytorialne obowiązek spłaty zadłużeń szpitali, których są właścicielami czy organami założycielskimi, mogą wymuszać masowe prywatyzacje rodzące różne pokusy. „Wiele samorządów, przygniecionych obowiązkiem stałego dofinansowania swoich szpitali, w skrajnie niekorzystnych warunkach narzuconych przez NFZ, decyduje się przekazać zarządzanie nimi w prywatne ręce” – twierdzi związek. – Takich sytuacji jest dużo, bo warunki, w jakich funkcjonują szpitale, zmuszają je do zadłużania się – stwierdza Krzysztof Bukiel. Wymienia zagrożenia: „nierzetelna wycena refundowanych świadczeń zdrowotnych przez NFZ oraz ich administracyjne limitowanie, nierozwiązanie problemu amortyzacji sprzętu i budynków”, powodują, że „większość szpitali w Polsce ma wielkie kłopoty z bilansowaniem się, znaczna część jest zadłużona, a niemała liczba praktycznie zbankrutowała”. Sprzedaż jest więc czasem ostatnią deską ratunku, jeśli samorząd sam nie chce wpaść w kłopoty.

Zagrożenia widzą wszyscy. – Tego się boję, co będzie, jak szpitale zaczną się zadłużać, bo przychody z kosztami zaczynają się coraz bardziej rozchodzić. Nie wiem, do czego dojdziemy – ubolewa Majer. Zdaniem Hamankiewicza prowadzenie szpitala nie rokuje sukcesów biznesowych, jeśli połączymy: sposób finansowania przez NFZ, zbyt niską wycenę świadczeń, ustawowe obowiązki szpitali i lekarzy, nakazujące „leczenie każdego przypadku chorego w zagrożeniu zdrowia lub życia przy równoczesnym nałożeniu na placówki limitów, za które fundusz chce zapłacić. – Dlatego też prawdopodobnie podaż sprzedawanych szpitali znacznie przerasta popyt na nie – uważa. Czy to znaczy, że faktycznie odbywa się wyprzedaż szpitali za bezcen? – W gospodarce rynkowej każda rzecz jest tyle warta, ile ktoś za nią chce zapłacić – odpowiada na pytanie prezes NRL.

W pewien sposób Bukiel samorządy rozumie: – Oczywiście te niskie kwoty wycen brały się między innymi z wielkiego zadłużenia szpitali, np. tego w Tychach na ok. 60 mln.

Jednak takie doraźne działania, czyli ratowanie się sprzedażą, jego zdaniem psuje tylko system: – Jest to zjawisko złe o tyle, że nie zmienia się systemu opieki zdrowotnej, a jedynie przez oddanie szpitala w prywatne ręce powoduje się, iż zaczyna się on bilansować finansowo, a nawet może przynosić zyski. Ale bilansowanie szpitala nie jest celem samym w sobie. Celem jest, aby bilansował się, nadal udzielając dobrych świadczeń zdrowotnych. Tymczasem – jak obserwuje – poprawia się sytuacja finansowa szpitali będących spółkami, „obniżając jakość ich funkcjonowania, selekcjonując chorych do leczenia, idąc po krawędzi przy redukcji personelu”.

A sprzyja temu fakt, że nie ma równej konkurencji, bo „dopóki są szpitale publiczne, można – przez różne sprytne manewry – przenosić na nie większe koszty i ryzyko”. Można też długo funkcjonować, oferując świadczenia słabszej jakości i z różnych powodów dostać kontrakt z NFZ, np. gdy jest jeden szpital w powiecie.

Podobne obawy mają związkowcy w całej Unii Europejskiej. W lutym Europejska Sieć Walki z Prywatyzacją i Komercjalizacją Ochrony Zdrowia i Ochrony Socjalnej zorganizowała w Brukseli happening. To początek całej kampanii przeciwko komercjalizacji służby zdrowia. Protestowało stu związkowców z kilku krajów UE, m.in. z Polski Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Podnosili, że oszczędności budżetowe „zagrażają zdrowiu społeczeństw”, a placówki prywatne kierują się głównie zyskiem i wykonują w większości tylko opłacalne procedury.

Trzeba więc dbać o podtrzymywanie standardów po prywatyzacji, bo według Bukiela zagrożeń jest dużo: – Inną formą bilansowania spółki jest dołączanie do niego działalności gospodarczych, które mają przynieść dochód, a sama funkcja lecznicza ma być tylko „resztówką”. Patrząc na to wszystko, nie o to chyba chodzi w przekształceniach szpitali w spółki handlowe. Ale tego nie przypilnuje już CBA.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

E-Recepta – Cyfrowa Rewolucja w Polskim Systemie Ochrony Zdrowia

Od 8 stycznia 2020 roku w Polsce wprowadzono obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej, co stanowiło przełomowy krok w cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. E-recepta to nowoczesne rozwiązanie, które zrewolucjonizowało sposób przepisywania i realizacji leków, przynosząc liczne korzyści zarówno pacjentom, jak i personelowi medycznemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja języka? Dlaczego należy go czyścić?

Higiena jamy ustnej kojarzy się przede wszystkim ze szczotkowaniem zębów, stosowaniem nici dentystycznej i płynów do płukania. Jednak równie istotny, choć często pomijany, jest język. To właśnie na jego powierzchni gromadzi się ogromna liczba bakterii, resztek jedzenia i martwych komórek nabłonka. Zaniedbanie pielęgnacji języka może prowadzić nie tylko do nieprzyjemnego oddechu, ale i poważniejszych problemów zdrowotnych. Dlatego w codziennej rutynie higienicznej nie powinno zabraknąć także czyszczenia języka.

Ryczałt nie wyklucza zapłaty za nadwykonania

Jest Pani pełnomocnikiem szpitala, który zdecydował się dochodzić od NFZ zapłaty za świadczenia medyczne, których kosztów nie pokrył przyznany wcześniej placówce ryczałt sieciowy. To chyba pierwszy taki pozew w Polsce?

Kobiety w chirurgii. Równe szanse na rozwój zawodowy?

Kiedy w 1877 roku Anna Tomaszewicz, absolwentka wydziału medycyny Uniwersytetu w Zurychu wróciła do ojczyzny z dyplomem lekarza w ręku, nie spodziewała się wrogiego przyjęcia przez środowisko medyczne. Ale stało się inaczej. Uznany za wybitnego chirurga i honorowany do dzisiaj, prof. Ludwik Rydygier miał powiedzieć: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety-lekarza!”. W podobny ton uderzyła Gabriela Zapolska, uważana za jedną z pierwszych polskich feministek, która bez ogródek powiedziała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej!".

Nauki medyczne potrzebują kobiet

Kultura medycyny akademickiej wciąż wzmacnia nierówności pomiędzy płciami, zamiast je niwelować. Na najwyższe szczeble kariery dociera znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Niedobór kobiecej perspektywy w badaniach i na stanowiskach przywódczych to strata nie tylko dla kobiet, ale głównie dla nauki.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.

Irygatory dentystyczne: udokumentowaną klinicznie metoda higieny jamy ustnej

Irygatory do zębów stanowią udokumentowaną klinicznie metodę higieny jamy ustnej, redukującą płytkę nazębną o 74-89% i krwawienie dziąseł o 33-82% w porównaniu z samym szczotkowaniem. Najnowsze badania randomizowane i metaanalizy z lat 2015-2025 potwierdzają skuteczność porównywalną lub przewyższającą tradycyjną nić dentystyczną, szczególnie u pacjentów z aparatami ortodontycznymi, implantami i chorobami przyzębia. American Dental Association przyznała tym urządzeniom Znak Akceptacji na podstawie ponad 70 badań klinicznych. Choroby przyzębia dotykają 62% dorosłych Polaków, a ich związek z chorobami układowymi (serce, cukrzyca) czyni skuteczną higienę jamy ustnej priorytetem zdrowia publicznego.

Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie

W jednych rankingach wygrywają europejskie systemy, w innych – zwłaszcza efektywności – dalekowschodnie tygrysy azjatyckie. Większość z tych najlepszych łączy współpłacenie za usługi przez pacjenta, zazwyczaj 30% kosztów. Opisujemy liderów. Polska zajmuje bardzo odległe miejsca w rankingach.

Jak naprawdę wygląda praca asystentki stomatologicznej? To nie tylko pomoc dentyście!

Myślisz o pracy w gabinecie stomatologicznym? Zastanawiasz się, czy rola asystentki to coś dla Ciebie? Wbrew pozorom nie jest to tylko podawanie narzędzi dentyście. Rozwój gabinetów, większa liczba pacjentów i rosnące oczekiwania wobec jakości usług sprawiają, że zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel stale rośnie. A asystentka stomatologiczna jest jedną z tych osób, bez których trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie gabinetu.

Czy Unia zakaże sprzedaży ziół?

Z końcem 2023 roku w całej Unii Europejskiej wejdzie w życie rozporządzenie ograniczające sprzedaż niektórych produktów ziołowych, w których stężenie alkaloidów pirolizydynowych przekroczy ustalone poziomy. Wszystko za sprawą rozporządzenia Komisji Europejskiej 2020/2040 z dnia 11 grudnia 2020 roku zmieniającego rozporządzenie nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych w niektórych środkach spożywczych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot