Służba Zdrowia nr 80-83 (3681-3684) - 22 października 2007

KLINIKA
  • REUMATOLOGIA
    Borelioza - Magdalena Sokalska-Jurkiewicz
  • wersja w PDF
    Mimo postępu, jaki dokonał się w dziedzinie chorób zakaźnych, niektóre infekcje nadal budzą wiele kontrowersji i są przedmiotem intensywnych badań oraz licznych sporów naukowych. Do takich schorzeń można zaliczyć boreliozę. Część lekarzy, w tym Infectious Diseases Society of America (IDSA) - Amerykańskie Towarzystwo Chorób Zakaźnych, uważa, że jest to infekcja możliwa do wyleczenia pojedynczym antybiotykiem w ciągu kilku tygodni, dolegliwości zaś utrzymujące się mimo leczenia traktuje jako zespół poboreliozowy, niebędący wskazaniem do antybiotykoterapii [3]. W opozycji do nich stoi druga grupa lekarzy, wraz z International Lyme and Associated Diseases Society (ILADS), postulujących długotrwałą i wielolekową terapię boreliozy, także przewlekłej [4].
    Klasyczna definicja
    Borelioza (choroba z Lyme, krętkowica kleszczowa) jest odzwierzęcą układową chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie z rodzaju Borrelia.
    Etiologia
    Czynnikiem etiologicznym boreliozy są bakterie z rzędu Spirochaetales (krętki), rodziny Spirochaetaceae, rodzaju Borrelia, gatunku B. burgdorferi, B. garinii i B. afzelii, nazywane łącznie Borrelia burgdorferi sensu lato [7]. Najnowsze badania wykazały, że B. burgdorferi mogą występować w różnych postaciach morfologicznych - w formie krętka oraz w formach przetrwalnikowych (cysty, sferoplasty i blebs) [13]. Forma krętka jest cienka, giętka i skręcona spiralnie oraz wyposażona w peryplazmatyczne wici umożliwiające ruch postępowy. Osiąga długość od 8 do 22 mikrometrów. Formy przetrwalnikowe są okrągłe, nieruchliwe i pozbawione ściany komórkowej, a zatem niewrażliwe na działanie antybiotyków betalaktamowych. Na szczęście dla pacjentów, istnieją doniesienia, że ulegają one zniszczeniu pod wpływem metrodnidazolu i tynidazolu [4]. W organizmie człowieka, w zależności od warunków zewnętrznych, komórki bakterii mogą wielokrotnie zmieniać swoją formę. Zjawisko to może tłumaczyć oporność krętków na antybiotyki, zmiany w natężeniu objawów choroby i w odpowiedzi immunologicznej (włącznie z seronegatywnością) [8, 10, 3].

    Poszczególne szczepy B. burgdorferi różnią się znacznie zdolnością do syntezy betalaktamaz i antygenowością. Ponadto bakterie te potrafią przeżyć wewnątrz niektórych komórek gospodarza, takich jak makrofagi, limfocyty, komórki endothelium, neurony czy fibroblasty. Mogą opłaszczać się błoną komórkową gospodarza i syntezować glikoproteinę umożliwiającą ochronną enkapsulację. Ponadto najnowsze publikacje sugerują, że krętki wytwarzają rozpuszczalną w tłuszczach neurotoksynę, która jest prawdopodobnie odpowiedzialna za wiele objawów neurologicznych [4].

    Wszystkie te mechanizmy sprawiają, że B. burgdorferi są bardzo trudnym przeciwnikiem dla ludzkiego układu odpornościowego.

    Borrelia burgdorferi sensu stricto, występująca na całym świecie (a jako jedyny gatunek w USA), wywołuje głównie dolegliwości stawowe. Borrelia garini - występuje głównie w Europie Zachodniej i najczęściej wywołuje objawy ze strony układu nerwowego, a Borrelia afzeli pojawia się głównie w Europie centralnej i Skandynawii, powodując przewlekłe zmiany skórne.

    Naturalnym rezerwuarem Borrelia są małe gryzonie, ale zarażone mogą być różne inne gatunki kręgowców. Na człowieka krętki przenoszone są przez kleszcze z rodzaju Ixodes. Zazwyczaj, aby doszło do zakażenia, kleszcz musi pozostać w skórze przez kilka godzin, dlatego częsta kontrola i szybkie usuwanie kleszczy należą do działań profilaktycznych boreliozy [2].

    Ostatnio publikowane są doniesienia sugerujące możliwość przenoszenia infekcji Borrelia z człowieka na człowieka podczas kontaktów seksualnych, karmienia piersią i na drodze wertykalnej [1].
    Koinfekcje
    Wiele badań dowodzi, że krętki Borrelia nie są jedynymi czynnikami infekcyjnymi przenoszonymi przez kleszcze [4]. Mogą to być również różne gatunki Babesia, Ehrlichia, Anaplasma, Bartonella i inne. Naukowcy nie są jednak zgodni co do częstości występowania koinfekcji, czyli zakażenia pojedynczej osoby kilkoma drobnoustrojami podczas pojedynczego ugryzienia. IDSA uważa je za stosunkowo rzadkie, natomiast ILADS za częste, a co więcej - będące przyczyną cięższego i nietypowego przebiegu choroby. Z tego powodu lekarze należący do ILADS proponują rutynowe wykonywanie testów w kierunku zakażenia Babesia, Bartonella i Ehrlichia u pacjentów z oporną na leczenie lub atypową boreliozą [4].
    Objawy kliniczne
    Wczesna faza choroby
    Po okresie inkubacji, trwającym około 1-3 tygodnie, wokół miejsca ukąszenia przez kleszcza może się pojawić charakterystyczne zaczerwienienie, rozszerzające się obwodowo i ulegające przejaśnieniu w centrum. Zmiana jest bolesna, ocieplona i wypukła. Nosi nazwę rumienia wędrującego (erythema migrans EM) i pojawia się u mniej niż 50% chorych [5]. Często towarzyszą jej objawy grypopodobne. Niestety, u części chorych EM wygląda nietypowo, nie występuje w ogóle lub zostaje przeoczony - wtedy infekcja rozwija się niepostrzeżenie.

    Drugą zmianą skórną, zdecydowanie rzadszą, jest limfocytoma - niewielki guzek o średnicy 1-5 cm, nieco ciemniejszy od otoczenia, często umiejscowiony w uchu lub na gruczole piersiowym.

    W przypadku niepodjęcia leczenia przeciwbakteryjnego infekcja przechodzi w fazę rozsianą, powodując wystąpienie u chorego objawów wtórnych [2].

    Objawy wtórne
    Pojawiają się od 2 tygodni do kilku miesięcy od zakażenia. Najczęściej występuje zapalenie stawów, zaburzenia neurologiczne i kardiologiczne, choć mogą pojawić się objawy wskazujące na uszkodzenie każdego układu w organizmie, dlatego boreliozę klasyfikuje się jako chorobę układową.

    Zapalenie stawów najczęściej obejmuje niesymetrycznie duże stawy obwodowe. W jego przebiegu dochodzi do zapalenia maziówki z bogatobiałkowym wysiękiem i infiltracją granulocytami. Ma charakter nawrotowy i wymaga różnicowania z seronegatywnym rzs, w odróżnieniu od którego rzadko powoduje trwałe zniekształcenia stawów.

    Zaburzenia neurologiczne najczęściej polegają na nawracającym limfocytarnym zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, neuropatiach obwodowych i zapaleniu korzeni nerwowych. Natomiast objawy kardiologiczne przebiegają w postaci postępującej kardiomiopatii i zaburzeń przewodnictwa w obrębie mięśnia serca, do bloków całkowitych włącznie [6]. Na tym etapie choroby EM może pojawić się wieloogniskowo.

    Późna (przewlekła) faza choroby
    W rozpoznawaniu przewlekłej fazy boreliozy dr Burrascano proponuje następujące kryteria:
    • choroba jest obecna przynajmniej przez rok,
    • przewlekle występują poważne zaburzenia neurologiczne (zapalenie mózgu, encefalopatia, zapalenie opon mózgowych itp.) lub objawy stawowe (zapalenie błony maziowej) oraz
    • infekcja B. burgdorferi jest nadal aktywna, mimo wcześniejszego leczenia antybiotykiem.

    Do rozpoznania późnej boreliozy wymagane jest spełnienie wszystkich 3 kryteriów jednocześnie.

    Oprócz objawów stawowych i neurologicznych, dla tego etapu choroby charakterystyczna jest neuropatia o typie rękawiczek i/lub pończoch oraz skórne zmiany zapalne, które noszą nazwę acrodermatitis atrophicans, pojawiają się niesymetrycznie i powodują ścieczenie oraz zanik skóry na zajętych obszarach [2].

    Szereg innych objawów, które można wiązać z przewlekłą infekcją Borrelia, zaprezentowano w tabeli. Ogromna różnorodność tych objawów utrudnia postawienie rozpoznania boreliozy w tym okresie.

    Objawy przewlekłej infekcji Borrelia:
    Ogólne Gorączki, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
    Zmiana masy ciała
    Zmęczenie, osłabienie
    Bólowe Bóle głowy, gardła, żołądka, jąder, bioder, żeber, w klatce piersiowej
    Układ wydzielniczy Powiększenie gruczołów
    Nieregularna menstruacja
    Galactorrhea, bóle piersi
    Stawy i mięśnie Bóle, obrzęki, sztywność stawów
    Sztywność karku
    Bóle, kurcze i tiki mięśni
    Kardiologiczne Krótki oddech, kaszel
    Palpitacje serca, zmienny puls
    Bloki przedsionkowo-komorowe
    Szmer nad sercem
    Układ nerwowy i narządy zmysłów Kłucie, utrata czucia, palenie, przeszywające bóle
    Paraliż twarzy (Bella)
    Podwójne, rozmyte widzenie, plamy, nadwrażliwość na światło
    Dzwonienie, bóle uszu, nadwrażliwość na dźwięk
    Nasilona choroba lokomocyjna, zawroty głowy, utrata równowagi
    Lekkomyślność, otumanienie
    Drżenia
    Zaburzenia koncentracji
    Zaburzenia pamięci
    Zaburzenia orientacji przestrzennej
    Problemy z wymową i pisaniem
    Zmiany nastroju, drażliwość, depresje
    Zaburzenia snu
    Alkohol Nadmierna reakcja na alkohol
    Skórne Wypadanie włosów
    Układ moczowo-płciowy Podrażniony pęcherz lub zakłócenie jego działania
    Utrata sprawności seksualnej lub libido
    Układ pokarmowy Zmiana czynności jelit (zaparcia lub biegunki)
    Diagnostyka
    Badania serologiczne
    Badania serologiczne polegają na wykrywaniu wytworzonych przez chorego przeciwciał w klasie IgM i IgG skierowanych przeciwko B. burgdorferi. Ich wyniki mają jednak ograniczone znaczenie, gdyż przeciwciała pojawiają się w surowicy dopiero kilka tygodni po zakażeniu, a poza tym podczas trwania infekcji bakteria może kilkakrotnie zmieniać miejsce pobytu (np. z krwi do centralnego układu nerwowego lub płynu stawowego), co ma istotny wpływ na stężenie przeciwciał w surowicy. Ilustracją do powyższych danych jest badanie wykonane przez polskich naukowców, w którym wykazali oni niskie lub zerowe stężenia przeciwciał u chorych z obecnymi żywymi krętkami w płynach ciała [11].

    ELISA
    W większości krajów jest to najczęściej używana metoda diagnostyczna w przypadku podejrzenia boreliozy [6]. Niestety, testy ELISA mają bardzo niską czułość i dają w wielu przypadkach wyniki fałszywie ujemne, o czym należy pamiętać przy ich interpretacji.

    Western Blott
    Badanie polega na rozdziale w żelu impregnowanym różnymi antygenami B. burgdorferi białek zawartych w surowicy krwi. Często daje wyniki dodatnie u chorych z ujemnym testem ELISA, gdyż jest od niego czulsze.

    PCR (Polymerase chain reaction) i Real-Time PCR
    Obie metody opierają się na wykryciu bakteryjnego DNA za pomocą jego amplifikacji, czyli powielenia. Wynik pozytywny jest dowodem świadczącym o obecności bakterii w badanej próbce. W Real-Time PCR używa się dodatkowo sond znakowanych fluorescencyjnie, co znacznie zwiększa czułość badania.

    Lyme Urine Antigen Test (LUAT) and Lyme DOT-BLOT Assay for Antigen (LDA)
    Testy te wykrywają obecność antygenu B. burgdorferi w moczu pacjenta. Test LUAT został wprowadzony jako pierwszy, test LDA jest natomiast nowocześniejszy, prostszy do wykonania i oparty na wizualnej reakcji barwnej. W doświadczeniach naukowych przeprowadzonych w Kalifornii, 30% pacjentów z chorobą Lyme (rumieniem wędrującym) miało dodatni test LUAT, a tylko u 8% wykryto obecność przeciwciał przeciwko B. burgdorferi w surowicy. Ponadto test LUAT był dodatni w każdej z 3 faz choroby w opozycji do badań serologicznych pozytywnych zazwyczaj tylko przez pewien czas [9].

    Inne
    Ze względu na niedoskonałość wszystkich powyższych metod diagnostycznych, nadal prowadzone są intensywne badania nad nowymi rozwiązaniami. Duże nadzieje wiąże się z testem stworzonym przez dr Whitaker w Bowen na Florydzie. Nosi on nazwę Q-RIBb (Quantitative Rapid Identification of Borrelia burgdorferi) i polega na wykonaniu serii rozcieńczeń pełnej krwi po dodaniu do niej znakowanego fluorescencyjnie przeciwciała. Naukowcy z Bowen Lab twierdzą, że do tej pory test dawał wynik dodatni u 100% pacjentów z boreliozą zdiagnozowanych klinicznie.

    Ostatecznego potwierdzenia obecności krętka w organizmie można też dokonać na podstawie badania histopatologicznego lub hodowli komórkowych, jednakże jest to na tyle trudne, że do standardowej diagnostyki nie może być wykorzystane.
    Rozpoznanie
    Diagnoza boreliozy stawiana jest na podstawie objawów klinicznych, ponieważ żaden z dostępnych testów diagnostycznych w 100% nie potwierdza ani nie wyklucza zakażenia. Podczas stawiania rozpoznania trzeba wziąć pod uwagę pełny obraz kliniczny oraz wykluczyć inne możliwe schorzenia o podobnej symptomatologii. Należy wypytać pacjenta o możliwą ekspozycję na kleszcze, pojawianie się zmian skórnych lub jakichkolwiek nowych problemów zdrowotnych, szczególnie w cyklach dwutygodniowych, a następnie wziąć pod uwagę wyniki testów laboratoryjnych i reakcję na antybiotykoterapię [4]. Warto pamiętać, że ujemne wyniki badań laboratoryjnych nie wykluczają schorzenia.
    Leczenie
    Wytyczne IDSA
    Wg naukowców opracowujących wytyczne IDSA, ani testy serologiczne, ani rutynowa podaż antybiotyków w przypadku ugryzienia przez kleszcze nie są konieczne. Jeśli zaistnieją konkretne okoliczności (kleszcz należał do gat. I. scapularis i pozostawał w skórze minimum 36 godzin, upłynęło mniej niż 72 godziny od usunięcia kleszcza, na danym terytorium minimum 20% kleszczy jest zakażonych B. Burgdorferi oraz leczenie nie jest przeciwwskazane) dopuszczalne jest podanie pojedynczej dawki doksycykliny (200 mg dla dorosłego) celem prewencji boreliozy.

    W jej leczeniu wskazane są następujące antybiotyki (w standardowych dawkach) - doustne: doksycyklina, amoksycylina i cefuroksym oraz dożylne: ceftriakson, cefotaksym i penicylina G. Forma podania leku oraz czas trwania terapii uzależnione są od stadium i manifestacji klinicznej zakażenia, jednakże nie przekraczają 4 tygodni, np. neuroborelioza wymaga leczenia dożylnego przez 10-28 dni. Powtórzenie terapii jest zalecane wyłącznie w przypadku późnej boreliozy z objawami stawowymi lub neuroboreliozy z udokumentowaną obecnością krętka. Jeśli mimo ponownego leczenia zapalenie stawów utrzymuje się, a wynik PCR z płynu stawowego jest ujemny, zaleca się leczenie objawowe: niesteroidowe leki przeciwzapalne, antyreumatyczne leki modyfikujące przebieg choroby (np. hydroksychlorochina), miejscową podaż kortykosteroidów lub synowektomię. IDSA nie zaleca stosowania w leczeniu między innymi: metronidazolu, wankomycyny, cholestyraminy ani specyficznej suplementacji diety, nie dopuszcza także leczenia skojarzonego i terapii długoterminowej [12].

    Wytyczne ILADS
    Zalecenia badaczy zgrupowanych w ILADS znacznie różnią się od wytycznych IDSA. ILADS podkreśla, że niewłaściwie leczona infekcja B. burgdorferi ma tendencję do nawracania, przechodzenia w fazę przewlekłą i staje się oporna na leczenie, stąd konieczne jest stosowanie agresywnej terapii od momentu wniknięcia krętka do organizmu człowieka. Ze względu na możliwe skutki zdrowotne przewlekłej boreliozy wskazane jest podjęcie leczenia już przy wysoce prawdopodobnym podejrzeniu choroby. Wg dr. Burrascano, jednego z twórców wytycznych, prawdopodobieństwo infekcji jest duże, jeśli kleszcz pochodził z obszarów endemicznych, tkwił w ciele kilka godzin, był wypełniony krwią lub nie został usunięty w całości. W takich sytuacjach konieczne jest leczenie doustnym antybiotykiem przez 28 dni [4].

    W przypadku rozpoznanej boreliozy czas trwania terapii nie powinien być ustalany odgórnie (na np. 28 dni proponowane przez IDSA), ale raczej zależny od odpowiedzi klinicznej. Preparat antybiotykowy oraz drogę jego podania należy dobierać z jednej strony biorąc pod uwagę stopień ciężkości choroby, a z drugiej - stan kliniczny pacjenta, jego wiek i ewentualne alergie, inne schorzenia i stosowane leczenie oraz tolerancję możliwych skutków ubocznych, dane epidemiologiczne, koszt terapii i inne czynniki. Zazwyczaj terapię rozpoczyna się od preparatu doustnego.

    Do doustnych antybiotyków I rzutu zaliczono amoksycylinę, azytromycynę, cefuroksym, klarytromycynę, doksycyklinę i tetracyklinę. Antybiotyki dożylne należy zastosować w przypadku przewlekłej, nawrotowej i opornej na leczenie boreliozy oraz w leczeniu wybranych manifestacji, takich jak boreliozowe zapalenie opon mózgowych czy zapalenie stawów. Do niedawna dożylnie stosowano wyłącznie ceftriakson, cefotaksym i penicylinę, ostatnio udowodniono też skuteczność imipenemu, azytromycyny i doksycykliny. Ostatnią drogą podawania antybiotyków, stosowaną wyłącznie w przypadku pacjentów z licznymi nawrotami po terapii doustnej i dożylnej, jest podaż domięśniowa preparatu benzylopenicyliny.

    W momencie gdy monoterapia nie przyniosła efektu, szczególnie w leczeniu wybranych manifestacji przewlekłej i nawrotowej boreliozy, podaje się terapię skojarzoną. Dawki antybiotyków wg znacznej części badań klinicznych powinny być wyższe od standardowych, np. 300-400 mg doksycykliny na dobę. Leczenie powinno się kontynuować przez pewien czas po całkowitym ustąpieniu objawów. Praktyka kończenia leczenia mimo braku ustąpienia objawów u chorych z przewlekłą boreliozą nie jest już zalecana.

    Pomimo właściwego leczenia, borelioza ma tendencje do nawracania, dlatego chorzy powinni pozostawać pod stałą obserwacją. Ze względu na duże ryzyko przetrwałej infekcji, stosowanie kortykosteroidów nie jest zalecane [5].
    Protokół Marshalla
    Osobną kwestię w tematyce terapii boreliozy stanowi tzw. protokół Marshalla. Jest to schemat leczniczy, opracowany przez zespół naukowców pod kierownictwem Trevora Marshalla, służący do leczenia chorób, które cechuje odpowiedź immunologiczna typu Th1. Wg dr. Marshalla, u podłoża tych chorób leżą infekcje bakteriami pozbawionymi ściany komórkowej i zdolnymi do przeżycia wewnątrz leukocytów fagocytujących, a jako że niektóre postacie morfologiczne Borrelia burgdorferi również nie posiadają ściany i pasożytują wewnątrzkomórkowo, protokół Marshalla zaczął być stosowany w leczeniu boreliozy.

    Schemat składa się z 3 faz. W pierwszej stosuje się bloker receptora angiotensyny II (olmesartan) oraz antybiotyk (minocyklinę), ponadto konieczne jest unikanie słońca i witaminy D. W trakcie kolejnych faz przyjmuje się różne kombinacje dodatkowych antybiotyków. Naukowcy z grupy dr. Marshalla prowadzą internetowe forum, za pomocą którego przekazują zainteresowanym pacjentom szczegóły terapii. Niestety, wciąż brak jest badań klinicznych weryfikujących skuteczność protokołu, co w zasadzie uniemożliwia odniesienie się do niego w sposób naukowy. Ostatnio jednak dr Trevor Marshall opublikował pojedyncze prace na temat podstaw immunologicznych swojego protokołu, co potwierdza naukowy charakter działalności grupy i pozwala mieć nadzieję na uzyskanie podpartych badaniami dowodów na skuteczność działania schematu [14].
    Podsumowanie
    Boreliozę jako jednostkę chorobową zaczęto rozpoznawać stosunkowo niedawno, bo dopiero w latach 70. XX wieku. Od tego momentu cały czas prowadzone są intensywne badania naukowe nad wyjaśnieniem etiopatogenezy i opracowaniem skutecznej terapii tej choroby. Nadal jednak istnieje bardzo wiele niewiadomych. Środowiska lekarskie i naukowe istotnie różnią się w spojrzeniu na boreliozę, co przekłada się na konstruowane przez specjalistów wytyczne diagnostyczno-terapeutyczne. Różnice te są tak duże, że dochodzi do powstawania sprzecznych zaleceń, co wprowadza niepożądany chaos i rzutuje na relacje pomiędzy lekarzem a pacjentem. Należy mieć nadzieję, że wkrótce uda się wyjaśnić obecne wątpliwości i będzie możliwe stworzenie jednolitych kryteriów diagnostyczno-terapeutycznych, pozwalających na pełne wyleczenie pacjenta z infekcji B. burgdorferi w każdym stadium.


    lek. Magdalena Sokalska-Jurkiewicz pracuje w Zakładzie Reumatologii Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu



    Piśmiennictwo
    1. Bach G.: "Recovery of Lyme spirochetes by PCR in semen samples of previously diagnosed Lyme disease patients". International Scientific Conference on Lyme Disease, April 2001
    2. Bannister B. A., Begg N. T., Gillespie S. H.: "Choroby zakaźne". Wydanie I polskie pod redakcją J. Juszczyka. Wydawnictwo Medyczne Urban&Partner, Wrocław 1998
    3. Brorson O, Brorson S.: "A Rapid Method for Generating Cystic Forms of Borrelia burgdorferi, and Their Reversal to Mobile Spirochetes". APMIS 1998, 106 (12): 1131-1141
    4. Burrascano J. J.: "Advanced Topics in Lyme Disease Diagnostic Hints and Treatment Guidelines for Lyme and other "Tick Borne Illnesses". Fifteenth Edition, Copyright September 2005, ILADS
    5. Cameron D., Gaito A., Harris N., Bach G., Bellovin S., Bock K., Bock S., Burrascano J., Dickey C., Horowitz R., Phillips S., Meer-Scherrer L., Raxlen B., Sherr V., Smith H., Smith P., Stricker R.: "The International Lyme and Associated Diseases Society Evidence-based guidelines for the management of Lyme disease". Expert Rev. Anti-infect. Ther. 2 (1), (2004)
    6. Cutler S.: "Pitfalls in the laboratory diagnosis of Lyme borreliosis". 2nd European Symposium on Lyme Borreliosis. A NATO advanced research workshop. United Kingdom, 19-20 May 1993. Abstracts. Ann Rheum Dis 1993; 52; 387-412;
    7. Flisiak R., Szechiński J.: "Choroby odkleszczowe". Szczeklik A. "Choroby wewnętrzne" Wydanie I Kraków 2006 2141-2150
    8. Gruntar I., Malovrh T., Murgia R., Cinco M.: "Conversion of Borrelia garinii cystic forms to motile spirochetes in vivo". APMIS 2001; 109 (5): 383-8
    9. Harris N. S., Stephens B. G.: "Detection of Borrelia burgdorferi Antigen in Urine from Patients with Lyme Borreliosis". Journal of Spirochetal and Tick-Borne Diseases Volume 2, Number 2; 1995
    10. Murgia R., Piazzetta C., Cinco M.: "Cystic forms of Borrelia burgdorferi sensu lato: induction, development, and the role of RpoS". Wien Klin Wochenschr. 2002; 31; 114 (13-14): 574-9.
    11. Tylewska-Wierzbanowska S., Chmielewski T.: "Limitation of serologic testing for Lyme borreliosis: evaluation of ELISA and western blot in comparison with PCR and culture methods". 2002 Wien Klin Wochenschr, 114 (13-14): 601-5
    12. Wormser G. P., Dattwyler R. J., Shapiro E. D., Halperin J. J., Steere A. C., Klempner M. S., Krause P. J., Bakken J. S., Strle F., Stanek G., Bockenstedt L., Fish D., Dumler J. S. and Nadelman R. B.: "The Clinical Assessment, Treatment, and Prevention of Lyme Disease, Human Granulocytic Anaplasmosis, and Babesiosis: Clinical Practice Guidelines by the Infectious Diseases Society of America Clinical Infectious Diseases 2006"; 43: 1089-134
    13. Zajkowska J. M. Hermanowska-Szpakowicz T.: "New aspects of the pathogenesis of Lyme disease". Przegl Epidemiol 2002, 56 Suppl 1: 57-67
    14. www.marshallprotocol.com



    Zabacz też:
    Borelioza - choroba przenoszona przez kleszcze (SZ 57-60/2000)
    Borelioza z Lyme (SZ 51-54/2005)
    Kleszczowe zapalenia mózgu (SZ 51-54/2005)


      Wszystkich zainteresowanych problemem boreliozy
      serdecznie zapraszamy na nasze Forum Dyskusyjne,
      gdzie znajduje się specjalny dział - poświęcony tylko tej chorobie.

Zobacz spis treści tego numeru

Numer dostępny w całości w PDF
3681.pdf3365 KB

Cały numer "Służby Zdrowia" 80-83 z 22 października 2007, w którym opublikowany był powyższy artykuł, dostępny jest w pliku PDF:
Pobierz plik PDF:3681.pdfRozmiar:3365 KB
Aby obejrzeć spis treści "SZ" nr 80-83 z 22.X.2007 - kliknij na zdjęcie okładki.


Z PAMIĘTNIKA WIEJSKIEJ LEKARKI

Książka "Dochtórko, ratujcież!" to zbiór barwnych felietonów dr Janiny Banachowskiej, ilustrowany rysunkami Marcina Skoczka. Autorka od ponad 30 lat mieszka i pracuje w Półrzeczkach - małej, górskiej wsi w powiecie limanowskim. Praca lekarza (a czasami i weterynarza) w wykonaniu dr Banachowskiej ma posmak niekończącej się przygody. Dojazd do pacjenta niejednokrotnie oznacza długą podróż wierzchem w towarzystwie psów, a do transportu chorego często służą sanie lub tobogan. Autorka z humorem opisuje swoje zmagania z trudami życia codziennego na zapadłej wsi, odkrywając przed czytelnikiem mentalność mieszkających tam ludzi, w tym także ich specyficzny stosunek do własnego zdrowia. W sztuce lekarskiej uprawianej przez dr Banachowską nie występuje problem dehumanizacji, a holistycznie pojmowane dobro pacjenta jest zawsze na pierwszym miejscu.

cena: 14,90 zł, okładka: miękka, liczba stron: 228, liczba ilustracji: 1+4, wydawnictwo: SANITAS, wydanie I.

zobacz: fragment w PDF

ZAMÓW TĘ KSIĄŻKĘ!

Skomentuj powyższy artykuł:

Podpis:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami odwiedzających naszą stronę. Redakcja SZ
nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii. Adresy IP komentujących będą uwidocznione.


Zapraszamy też do dyskusji na naszym FORUM.

artur737.p@gmail.com 13-11-2007, 20:53 70.64.18.142 (S01060014bfef1d5d.ss.shawcable.net)
Tzn przelom w podejsciu do boreliozy byc moze nastapi juz wkrotce.

Spore nadzieje zwiazane sa z niedlugim wejsciem na ekrany dokumentalnego filmu o problemach politycznych w boreliozie a takze z dzialalnoscia nowo otwartego osrodka badawczego nad borelioza w USA.

Ale lepsze sposoby leczenia moga sie pojawic dopiero wtedy kiedy zostana powaznie zwiekszone fundusze na badania tej wlasnie choroby. A tu na razie nie widac postepu.

Greta 13-11-2007, 07:24 213.25.181.34 (213.25.181.34)
Pani Doktor. Ten komentarz to jest pewnie to co wszyscy bardzo chcieli przeczytać. Bardzo się cieszę, że sie ukazał. Widać, że rozumie Pani problem. Zaufanie do większości lekarzy zniknęło . To prawda. Ignoruja problem, nie diagnozują. Gdy mamy wyniki w reku-nie chcą nas leczyć. Ale po ukazaniu sie tego artykułu, coś we mnie drgnęło. Czuję, że idzie lepsze . Coś w końcu musi się zmienić.

Magdalena Sokalska-Jurkiewicz 12-11-2007, 15:58 89.103.97.33 (ip-89-103-97-33.karneval.cz)
Dziękuję Państwu bardzo za wszystkie komentarze, szczególnie zaś za te krytyczne. Ukierunkowują one moje dalsze poszukiwania literaturowe i pozwalają skorygować nieścisłości. Borelioza jest bardzo trudnym tematem i stanowi duże wyzwanie dla lekarza praktyka. Pisząc ten artykuł chciałam przede wszystkim pokazać, jak wiele jest kontrowersji związanych zarówno z diagnostyką, jak i z terapią tej choroby. W tym celu przejrzałam nie tylko prasę naukową, ale również liczne fora internetowe i to między innymi dzięki nim postanowiłam opisać różne metody leczenia i różne stanowiska (dlatego opisałam metodę Marshalla, choć osobiście nie mam do niej przekonania co wyraziłam w zdaniu: "Niestety, wciąż brak jest badań klinicznych weryfikujących skuteczność protokołu, co w zasadzie uniemożliwia odniesienie się do niego w sposób naukowy.").
Czytając wypowiedzi pacjentów na temat ich zmagań z chorobą wyciągnęłam wiele wniosków, między innymi zauważyłam, że brak jest wśród lekarzy zrozumienia i empatii dla problemów pacjenta. Z drugiej strony brakuje też zaufania, jakim pacjenci zwykli obdarzać swoich lekarzy. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale jest to przyczyna wielu niepowodzeń terapeutycznych. Niestety dotyczy to również leczenia innych chorób także w innych krajach.
Czytając doniesienia konferencyjne, publikacje i artykuły nabrałam przekonania, że sytuacja jest już na tyle napięta, że wkrótce musi dojść do zmiany stanowisk i wytycznych. Stąd wyrosło moje przekonanie o zbliżającym się przełomie. Może się mylę, ale mam nadzieję, że nie.
A wszystkim chorym życzę po pierwsze właściwej diagnozy, po drugie skutecznego leczenia, a po trzecie dobrej, opartej na wzajemnej życzliwości współpracy ze swoim lekarzem, aby dwa pierwsze punkty mogły być spełnione.

artur737 09-11-2007, 16:47 70.64.18.142 (S01060014bfef1d5d.ss.shawcable.net)
Ja rowniez gratuluje tego artykulu. Jego zaleta jest to, ze po raz pierwszy w Polsce ktos jasno wyjasnil zasadnicze problemy w leczeniu boreliozy i atakuje powszechny mit jakoby borelioza byla choroba latwo uleczalna i nieszkodliwa.

Niemniej mam dwie uwagi. Metoda Marshalla nie jest dobra metoda. Zapewne korzystala Pani ze starszych doniesien kiedy to rzeczywiscie z ta metoda wiazano pewne nadzieje.
Po kilku latach obserwacji niestety wynika, ze mniej niz 1% chorych z borelioza odnioslo z tego uciazliwego leczenia jakas korzysc wg wlasnej oceny. Jest to tak malo, ze zauwazona poprawa wyniknela zapewne z innych czynnikow i przypadku. Marshall zostal usuniety z ILADS juz ponad rok temu poniewaz lekarze ILADS nie widzieli pozytywnych rezultatow z tego leczenia. Zrezygnowal tez z agresywnej rekrutacji pacjentow z borelioza na korzysc innych np tych z fibromialgia i sarkoidoza poniewaz sam zauwazyl, ze borelioza slabo idzie na jego protokole.

Niezupelnie sie tez zgadzam z Pani stwierdzeniem, ze borelioza jest choroba intensywnie badana i lada chwila nastapi przelom.
W rzeczywistosci ilosc badan na ta choroba jest zatrwazajaco mala biorac pod uwage rosnaca ilosc przypadkow (efekt globalnego ocieplenia) i dramatyczny wplyw na jakosc zycia dotknietych ta choroba.
Istnieje tylko 19000 prac naukowych o tej chorobie, obecne tempo publikacji jest rowniez niskie, wiekszosc z nich to prace biologiczne na szkielku, podczas gdy w innych chorobach zakaznych takich jak zakazenie HIV opublikowano setki tysiecy prac.
Zdecydowanie wiec nie nalezy oczekiwac przelomu w leczeniu boreliozy w ciagu nastepnych kilku lat.

adomi6319 09-11-2007, 00:07 79.185.161.232 (adrb232.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Na 59 osób, które wpisały na forum BORELIOZA wyniki swoich badań na koinfekcje mają:
7 osób - babesia
26 osób - bartonella
7 osób - erlichia
15 osób - mykoplazmy
7 osób - chlamydie
1 osoba - yersinioza
1 osoba - toksoplazmoza
i tylko 15 osób bez koinfekcji
To niestety starczy za komentarz w tym temacie.

renifer 07-11-2007, 20:43 62.179.17.218 (chello062179017218.chello.pl)
Bardzo dobry artykuł, wiedza podana w bardzo czytelnej formie. Oby nie został zaprzepaszczony przez światek lekarski. Niech wreszcie coś się ruszy, niech ktoś zacznie się przyglądać innym metodom i zacznie z tego wyciągać poprawne wnioski. To jest potrzebne lekarzom, ale także pacjentom... nikt nie wie, ile osób leczy coś czego nie ma, bo uwierzyło, że boreliozy mieć nie może...
Dziękuję, że wreszcie w rodzimym języku, w artykule rodzimego lekarza mogłam przeczytać, że są też inne metody leczenia, nawet z oceną ich wiarygodności :)
Bardzo duże dziękuję :)

renifer 07-11-2007, 20:35 62.179.17.218 (chello062179017218.chello.pl)
Bardzo przejrzyście napisany artykuł. Po prostu samo się czyta. Podane wiadomości bardzo potrzebne w naszym światku lekarskim. Oby nie zaprzepaścili wiedzy tu zawartej. Potrzebne też jak największej rzeszy chorych... z pewnością jest wielu cierpiących, którzy uwierzyli, że nie mają boreliozy, i leczą coś, czego nie mają... bezskutecznie :(
Bardzo duże dziękuję :)

"hipochondryczka" 07-11-2007, 15:32 83.14.169.122 (ecn122.internetdsl.tpnet.pl)
Dziekuję Pani dr za ten artykuł.Chciałbym żeby on trafił nie tylko do chorych na tą straszna chorobe ale do wszystkich lekarzy rodzinnych i zakazników.Oby nigdy więcej żaden chory nie usłyszal od lekarza że jest hipochondrykiem czy ma urojenia.Oby lekarze uwierzyli,dokształcili się i nie ignorowali tak poważnej choroby.W rzekomej hipochondrii ukryty jest brak wiedzy lekarzy na temat tej choroby a przez to lekceważący stosunek do boreliozy-jakże czesto wysylanie do psychiatry.Uzasadnieniem tych słow jest moje poszukiwanie przyczyn objawów bólów stawów i mięsni przez ponad 30 lat.Tyle lat- mylne diagnozy przeróznych lekarzy.Moje zycie było koszmarem-życie w nieustajacych,koszmarnych bólach nie do wytrzymania całego ciała.Sama w końcu zrobiłam badanie WB i zdiagnozowałam boreliozę-,lecze sie 6 miesięcy -to nie było więc urojenie jak słyszałam całe zycie-gdzie odpowiedzialność lekarzy?dlaczego człowiek człowieka i to lekarz nie może zrozumieć?Lekarze powinni wiedziec że jesli nie umieją wyleczyć to niech chociaż nie szkodzą.Mam nadzieje że dzięki temu artykułowi wielu lekarzy inaczej spojrzy na boreliozę i nie powie swemu pacjentowi że borelioza to hipochondria.Jako jedna z chorych wyrażam podziekowanie i wdzięczność za ten artykuł.

agn 07-11-2007, 13:50 156.17.102.65 (zgs1.ing.uni.wroc.pl)
Znakomity artykuł. Bardzo potrzebny. Gratulacje!
Artykuł daje nadzieję na lepszy los chorych.
Wyrazy szacunku i pozdrowienia,

mama J. 07-11-2007, 11:05 83.12.7.10 (gah10.internetdsl.tpnet.pl)
dziękuję za artykuł. To nadzieja dla mojego 14 letniego syna. Ma boreliozę - dodatni PCR. Lekarze nie chcą słyszeć o boreliozie. Nie leczą też choroby o którą oni go podejrzewają, a mianowice o chorobę tkanki łącznej bo wyniki serologiczne są ujemne, brak przeciwciał. Tylko, że pacjent jest naprawdę chory i tylko ja wiem na co.

Ewa 475 07-11-2007, 10:33 90.129.97.45 (d90-129-97-45.cust.tele2.pl)
Dzięki Pani doktór,jakiż to NORMALNY artykuł.Żeby już wreszcie ten strach przed lekarzem się skończył,wystarczy strach,że jest się chorym!
Ewa,60 lat,5 lat nierozpoznanej boreliozy,już się leczę!

ala365 07-11-2007, 08:39 90.156.49.131 (90-156-49-131.as.kn.pl)
Może ta choroba nie byłaby taka straszna gdyby nie podejście lekarzy a przede wszystkim brak wiedzy. To jest bardzo żenujące jak idzie się do lekarza a on nie ma podsawowej wiedzy na temat boreliozy.Jedyne co potrafi poradzić to wizyta u psychiatry. Moja córka choruje już 5 lat postawienie diagnozy przez lekarzy z Wrocławia było wręcz awykonalne. Każdego dnia obserwuję jak ta choroba kawałek po kawałku mi Ją zabiera. Pozdrawiam i życzę innego podejścia niż ci z którymi z córką miałyśmy kontakt. To są bardzo chorzy ludzie nie natręci,którzy przyszli po kolejną dawkę antybiotyku. Oni tylko bardzo chcą żyć - normalnie i bez bólu.

Maja 06-11-2007, 21:57 85.237.178.204 (204.85-237-178.tkchopin.pl)
Greta-Ewcia. KOcham Cię MAMO!!!! :):*:*:*:* jesteś wielka :)

Greta-Ewcia 06-11-2007, 18:15 89.77.65.191 (chello089077065191.chello.pl)
Pani Doktor. Jeszcze jedno co mi przyszło do głowy. Moge udostepnic w celach naukowych swoje wszystkie wyniki od 1995 roku :-))) bo od wtedy zaczęłam je zbierać. Jeślii to by się miało na coś przydać-prosze pisać na maila greta32@gazeta.pl.Zdiagnozowałam sie sama dopiero w zeszłym roku, bardzo długo szukałam przyczyny. Były pobyty w szpitalach, w wypisach etykietka-nerwica lub depresja. Mam dodatni jeden test elisa, western blota i koinfekcje-bartonellę i mykoplazmę. Poza tym mam w swojej skrzynce email ok 500 maili, głównie od ludzi chorych na boreliozę. Schemat przewaznie ten sam. Ugryzienie, leczenie stardardowe, nadal utrzymujace sie objawy, niechęć lekarzy do kontynuowania leczenia, szukanie przyczyny, robienie na własna rękę wyników. Wyniki dodatnie. Agresywne leczenie. Poprawa samopoczucia. Takie maile po wyselekcjonowaniu tez moge udostepnić. Zresztą takich historii masę pani znajdzie na forum gazety.pl. Wszystkie sa bardzo podobne do siebie. Jeszcze raz dziekuję.

niby wyleczony 06-11-2007, 17:17 83.29.250.167 (bxa167.neoplus.adsl.tpnet.pl)
brawo Pani doktor ,ale podpisywanie się pod tym artykułem grozi tym że ruszą pielgrzymki pragnących się u Pani leczyć :).na razie tą chorobę uznają i próbują leczyć chyba w Polsce tylko ci lekarze którzy jej doświadczyli na własnej skórze.my chorzy jesteśmy delikatnie mówiąc lekceważeni . Jest pole do pracy dla ambitnych naukowców.Szacunek i pozdrowienia.

Reni 06-11-2007, 17:13 195.116.74.3 (host195-116-74-3.cable.wsm.wielun.pl)
Pani Doktor ! ja również przyłączam się do podziękowań. Pruszyła Pani problem wielu z nas chorych z tym, że tylko nieliczni mają świadomość swojej choroby. Borelioza - podstępna, wieloukładowa choroba dająca szereg objawów bardzo często "niedoceniana" przez lekarzy zabiera nam zdrowie i komfort normalnego życia, często jest nierozpoznawana, nie leczona.
Jestem jedną z nich, przeleczoną pacjentką zgodnie z regułami IDSA, niewyleczoną...
leczącą się kilka miesięcy zgodnie ze stanowiekiem ILADS i wracającą do zdrowia.
Jeszcze raz dziękuję. Bardzo ważne jest by mówić...
mówić i pisać prawdę.

Wiesława Makowska 06-11-2007, 16:54 81.190.206.230 (host-81-190-206-230.gorzow.mm.pl)
Nigdzie oprócz forum nie była tak dokładnie opisana Borieloza. Chciała bym aby dotarł do jak największej liczby zakażników.Czekam na wynik PCR ponieważ ta choroba odbiera mi radość życia. Zyję w strasznym dyskonforcie.Byłam leczona za krótko 7 lat temu.Teraz wszystko wróciło!

Kasiak 06-11-2007, 15:00 83.28.61.231 (bfx231.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Ja też chcę podziękować. myślę sobie, że już niedługo będziemy mogli się leczyć w całej Posce a nie tylko w wybranych miastach.Pozdrawiam wszystkich lekarzy. Czytajcie uważnie,może jakieś wnioski się wysuną i otworzycie oczy na nas chorych

Griz 06-11-2007, 14:16 84.10.136.27 (chello084010136027.chello.pl)
Wreszcie uczciwie napisany tekst o boreliozie!
Gratulacje i serdeczne podziękowania.

chory na borelioze 06-11-2007, 12:37 213.238.96.92 (213-238-96-92.adsl.inetia.pl)
Moze ktos wreszcie zwroci uwage na problem z lekarzami ktorzy nie posiadaja odpowiedniej wiedzy albo nie chca uwierzyc ze zakazenia borelioza jest masowe. Nie uznaja wynikow badan zadnych oprocz testu ELISA, ktora ma najmnizsza czulosc. Pomimo licznych objawow (pozytywnych wynikow innyhc badan) i ujemnego testu ELISA nie podejmuja leczenia.

Zulka 06-11-2007, 10:19 82.143.159.227 (h82-143-159-227-static.e-wro.net.pl)
Dziękujemy za zwrócenie uwagi na tę tak straszną chorobę a tak bardzo bagatelizowaną przez większość reumatologów i lekarzy innych specjalizacji (kardiologów, neurologów ..)
Artykuł ten powinien dostać się w ręce każdego lekarza rodzinnego aby od początku mogli dobrze pokierować pacjentem.

Nat 06-11-2007, 09:07 77.252.152.6 (cml.n.net.pl)
Pani Doktor! Składam serdecznie podziękowania za napisanie tego artykułu, a także gratuluję odwagi przedstawienia głośno kontrowersji, o których nie chcą z chorymi rozmawiac lekarze, ba nawet nie są świadomi tego, że istnieją. Przy okazji inmformuję, że w Polsce funkcjonuje Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę (www.borelioza.org), którym celem jest m.in. walka o uzyskanie prawidłowego leczenia dla wszystkich chorych na te podstępną chorobę. Na stronie znajduje się wiele ciekawych informacji; jest także odnośnik do naszego forum, gdzie wymianiamy się doświadczeniami. Informuję także, że istnieje zamknięte forum, anonimowe, dla lekarzy, którzy uznają za rozsądne stanowisko ILADS i którzy podejmują próby leczenia nas-chorych, wg ich zasad. Namiary na to forum można znaleźć na wspomnianym forum dla chorych.
Jeszcze raz dziękuję.
Nat- chora na boreliozę od 5 lat, leczę się ponad 8 miesięcy, objawy nadal są (niektóre się wycofały)- 4 ELISY i 2 WB ujemne, dodatni PCR
mama chorego na boreliozę 10-latka, prawie już bezobjawowego, leczonego od 10 miesięcy (ujemne 2 ELISY, dodatnie 2 WB i dodatni PCR)
córka chorej od 14 lat na boreliozę, z powikłaniami neurologicznymi, kardiologicznymi i stawowymi- leczona przez te lata na wszystko bez żadnej poprawy; rozpoznanie kliniczne (bez potwierdzenia laboratoryjnego), z prawidłową reakcją na lantybiotyki...

zaz 06-11-2007, 09:03 149.156.31.3 (149.156.31.3)
Serdeczne dzięki

Greta 06-11-2007, 07:25 213.25.181.34 (213.25.181.34)
Dziękuję w imieniu wszystkich chorych na boreliozę. Może w końcu będziemy leczeni. Ten artykuł-to jakaś nadzieja.


[spis treści numeru...]     [strona główna...]


www.sluzbazdrowia.com.pl