Służba Zdrowia - strona główna
SZ nr 47–50/2006
z 26 czerwca 2006 r.


>>> Wyszukiwarka leków refundowanych


Sąd kapturowy nad menedżerem

Tomasz Sienkiewicz

W Szpitalu MSWiA w Łodzi strajkowało w maju około 80 spośród blisko 120 zatrudnionych lekarzy. Protest trwał od 9 maja, po dwóch tygodniach przekształcił się w strajk okupacyjny. 31 maja dyrektor placówki, Wojciech Szrajber, podpisał ze strajkującymi porozumienie i następnego dnia przystąpili oni do pracy. 13 czerwca przestał być dyrektorem.


Strajk stał się głośny w całym kraju. Jak informowały media, dyr. Szrajber porozumiał się ze strajkującymi wbrew poleceniu organu założycielskiego: natychmiastowego zwolnienia strajkujących lekarzy. Przed osiągnięciem ugody pojawiły się nawet obawy, że policja siłą usunie protestujących z terenu szpitala.

Finał jest taki, że 13 czerwca zwolniony został z pracy – ze skutkiem natychmiastowym – sam dyrektor Wojciech Szrajber. W mediach nie zabrakło głosów oburzenia. "Logika wicepremiera Dorna prowadzi donikąd. Zwolnienie dyrektora Szrajbera nie ma uzasadnienia merytorycznego poza tym, że nie wykonał "sugestii" MSWiA i nie zwolnił kilkudziesięciu specjalistów. Nie chodzi tu wcale o zarzuty merytoryczne, a o demonstrację siły i upokorzenie tych, którzy nie zgadzają się z wicepremierem" – pisała w "Rzeczpospolitej" Małgorzata Solecka. Epilogiem sprawy Szrajbera miała być konferencja prasowa w MSWiA w dniu jego dyscyplinarnego zwolnienia z pracy. Wiceminister MSWiA Jarosław Brysiewicz postawił merytoryczne zarzuty wobec Szrajbera, zaprzeczając, że powodem jego zwolnienia była odmowa wykonania polecenia, by zwolnił strajkujących lekarzy, gdyż... "takiego polecenia nie było". Nie ujawnił, jak według MSWiA powinno wyglądać zakończenie strajku. Pod adresem W. Szrajbera Brysiewicz przedstawił 3 główne zarzuty.

Pierwszy to zwiększenie zadłużenia szpitala. Obecnie dług przekracza 36 mln zł i ciągle rośnie, mimo dofinansowania przekazywanego przez MSWiA.

Wojciech Szrajber, z wykształcenia ekonomista, ukończył też studia podyplomowe z zarządzania w ochronie zdrowia i z ubezpieczeń zdrowotnych, m.in. w Wyższej Szkole Bankowości i Ubezpieczeń w Warszawie. Od lat jest jednym z bardziej znanych menedżerów w ochronie zdrowia w kraju, aktywnym członkiem STOMOZ. Do 1998 r. był dyrektorem ds. zarządzania w Centrum Zdrowia Matki Polki – odchodząc pozostawił zakład z ok. 10 mln zł "na plusie"; obecnie CZMP jest zadłużone na ok. 140 mln zł i z braku płynności nie wypłaca pensji. Potem pracował na kierowniczych stanowiskach w Mazowieckiej Regionalnej Kasie Chorych i Łódzkim Oddziale Wojewódzkim NFZ; skonstruował m.in. system kontraktowania świadczeń pogotowia ratunkowego. Szpital MSWiA przejął przed dwoma laty z zadłużeniem 47 mln zł.

- Udało się je zmniejszyć na koniec 2005 r. do 41 mln zł. Pozornie niewiele, ale gdybyśmy nic w tym zakresie nie robili, to nawet przy założeniu, że na bieżąco szpital się bilansuje – przy kosztach obsługi zobowiązań wynoszących około 5 mln zł rocznie – szpital byłby zadłużony dziś na 57 mln zł.

Kiedy przejmował szpital, najważniejsze problemy ekonomiczne dotyczyły ustawy "203" i 22-milionowego zadłużenia w ZUS. Program restrukturyzacyjny, który opracowano w szpitalu, został oceniony w Ministerstwie Skarbu jako najlepszy, który tam trafił. Ale mimo to był odrzucony – ze względu na pasywną postawę organu założycielskiego szpitala. Obecnie problemu "203" nie ma: szpital wypłacił pracownikom całą zaległą kwotę ustawowych podwyżek, choć organ założycielski w niczym swojej jednostce nie pomógł.

Nie udało się natomiast rozwiązać kwestii zadłużenia w ZUS; nie pomogły dziesiątki wysyłanych pism ani podejmowanych przez Szrajbera interwencji. MSWiA nie wyraziło też zgody na żadną z wielu propozycji zgłaszanych przez dyrektora: udzielenia gwarancji lub poręczenia kredytu (był nawet pomysł prywatyzacji). Mimo to od połowy ubiegłego roku szpital opłacał część pracowniczą składek ZUS-owskich, a od początku br. do okresu strajku – regulował już całość bieżących zobowiązań. – Warunkiem zawarcia ugody z ZUS-em jest spłacenie części pracowniczej, czyli ok. 9 mln zł, co przy rocznym budżecie 35 mln zł jest dla szpitala niewykonalne – tłumaczy Szrajber swoje starania o pomoc z MSWiA. – Gdybyśmy jednak te 9 milionów spłacili, mielibyśmy umorzone 8 mln – a dzięki temu moglibyśmy spłacać innych wierzycieli. Kolejni ministrowie obiecywali: niezapłacony ZUS? To tylko kwestia jednego telefonu. I, oczywiście, niczego nie załatwili.

Udało się zaś oddłużyć szpital w PFRON – na 2,2 mln zł. Znaczącą pomoc finansową od organu właścicielskiego szpital uzyskał tylko raz: 5 mln zł na koniec 2005 r. z przeznaczeniem na wydatki inwestycyjne. Większość środków skonsumowały tzw. zaszłości, tj. uregulowanie długu szpitala po niefortunnym zakupie przez poprzednią dyrekcję urządzeń do hemodynamiki.

Zastępcą Szrajbera jest zatrudniony przezeń doktor ekonomii, pracownik Katedry Finansów w Uniwersytecie Łódzkim. Podczas majowego strajku prowadził monitoring kosztów protestu i na bieżąco analizował, jak pokryć te koszty w poszczególnych wariantach ewentualnej umowy ze strajkującymi.

Drugi główny zarzut ministra Brysiewicza to brak działań w celu zakończenia strajku lekarzy.

- Wysłałem pisma do departamentów prawnych w MZ i MSWiA informujące, że referendum strajkowe przeprowadzono tylko wśród lekarzy. I pytałem, czy w świetle tego faktu strajk jest legalny, czy nie? Czekając na te odpowiedzi, wysłałem to samo pytanie do Państwowej Inspekcji Pracy, która już w pierwszych zdaniach stwierdziła, że nie jest władna orzec, czy strajk jest legalny, bo może to zrobić tylko sąd, a PIP jedynie wydaje opinie. I zaopiniowała, że nie zostały zachowane wszystkie procedury wymagane ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie stwierdziła jednak, że strajk jest nielegalny. Aby sprawę legalności rozstrzygnął sąd, musiałem ją przekazać do prokuratury, gdyż w tym przypadku nie można wystąpić z zapytaniem prawnym do sądu. W opinii uzyskanej w końcu od organu założycielskiego też nie znalazłem sformułowania expressis verbis, że strajk jest nielegalny. Skoro nawet pan minister poprzez swoich prawników nie potrafił napisać jasno i wyraźnie, że strajk jest nielegalny, to czy ja sam mogę rozstrzygnąć taki dylemat? Gdybym podjął działania represyjne w stosunku do strajkujących, na przykład zwolnił ich z pracy, a potem okazałoby się, że oni strajkowali legalnie – miałbym sprawę karną, a pokrzywdzonym należałyby się odszkodowania – tłumaczy W. Szrajber.

Zarzut nikłego zaangażowania dyrektora w znalezienie rozwiązania konfliktu nie pokrywa się z relacjami w mediach: dyrektor w tych dniach wyglądał na bardzo zmęczonego, skarżył się na niebezpiecznie wysokie ciśnienie, ale zarazem podkreślał, że nie należy do osób, które w podobnych sytuacjach uciekają na chorobowe, choćby miał ku temu powody zdrowotne.

Szrajber opowiada, że strajkujący lekarze zaczęli od żadania podwyżki o 100% od stycznia tego roku, w toku negocjacji dochodząc do 30% od 1 maja. Dyrektor wysunął propozycję 10% dla całej załogi, a potem jeszcze 5 różnych. Podkreśla, że cały czas był stroną w tych negocjacjach i bronił interesu ekonomicznego firmy, walcząc z komitetem strajkowym. Jednocześnie przez cały okres strajku dyrekcja dyskutowała z załogą, usiłując ją przekonać do przerwania protestu. Dyrektor, zgodnie z ustawą, podjął też oczywiście decyzję, że za okres strajku nie przysługuje wynagrodzenie. Dyskusje na temat możliwej ugody dobiegały końca w momencie, kiedy szpital był jeszcze w stanie pokryć strajkowe "straty" – nadwykonaniami z poprzednich okresów oraz obniżeniem kosztów osobowych wskutek niezapłaconych wynagrodzeń lekarzy za okres strajku.

Trzeci główny zarzut to nieracjonalne plany restrukturyzacji sprowadzające się do zwolnienia 20-40 pracowników i zmniejszenia funduszu płac.

Mimo że w ciągu 2 lat Szrajber zwolnił 15% załogi szpitala, wszystkie 7 związków zawodowych poparło jego działania i zachowanie w czasie strajku.

Dziś przekonuje, że z pewnością znalazłby pieniądze na tegoroczne podwyżki: na przykład poprzez wprowadzenie outsourcingu dyżurów lekarskich, zwiększenie liczby kontraktów z lekarzami, szczególnie w poz i specjalistyce, a także dalszą restrukturyzację zatrudnienia. Szpital jest zresztą w końcowej fazie uzgodnień z NFZ co do wypłaty 1,2 mln zł, które wygrał w procesie o zwrot kosztów nadwykonań procedur ratujących życie.

- Te pieniądze też można by przeznaczyć na tegoroczne podwyżki – mówi. Poza tym – NFZ uzgadnia obecnie z łódzkimi szpitalami sprawę zobowiązań z tytułu "203"; zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego ma zacząć je spłacać po zawarciu ugód.

Porozumienia podpisywane obecnie ze strajkującymi załogami szpitali kończą się na ogół tak, że dyrektorzy ulegają i zobowiązują się do podwyżek o 30% od czerwca br. Tak stało się m.in. w Centrum Zdrowia Matki Polki; strajk rozpoczął się tam w tym samym czasie, co w szpitalu MSWiA, a trwał o 10 dni dłużej.

Szrajber zgodził się na 10% podwyżki w czerwcu, 10% w lipcu i ostatnie 10% w październiku – kiedy mają wejść zmiany systemowe. No, i u Szrajbera protest został zakończony, podczas gdy w wielu innych szpitalach strajki są zawieszane, a już po 5 dniach załogi mogą ponownie wejść w spór zbiorowy z pracodawcą.

Czy Szrajber był więc marnym, nie dbającym o firmę i niesprawnie zarządzającym dyrektorem?

Decyzję o zwolnieniu przywieźli mu dwaj urzędnicy z MSWiA 12 czerwca, choć na piśmie widnieje data 13. Minister nie zdążył się zapoznać z opinią Rady Społecznej szpitala, która w głosowaniu poparła dyrektora. Za to konferencja w MSWiA przypominała sąd kapturowy: nie zaproszono na nią zainteresowanego, nie dano mu żadnych szans obrony. Ministerstwo Zdrowia odmówiło komentarza.


W obronie zwolnionego

Dyscyplinarne zwolnienie z pracy dyrektora Szpitala MSWiA w Łodzi Wojciecha Szrajbera spotkało się ze sprzeciwem wielu organizacji i środowisk.

ZG STOMOZ zwrócił się do ministra Zbigniewa Religi o podjęcie interwencji oraz "wysłanie sygnału do organów założycielskich, by włączyły się w rozwiązywanie sytuacji konfliktowych związanych z obecną falą protestów w zakładach opieki zdrowotnej". Stwierdził, że "wcześniejsze dokonania dyrektora: zbilansowanie działalności i doprowadzenie do generowania zysku operacyjnego w szpitalu mogły stanowić podstawę do przypuszczeń, że decyzja o zapewnieniu podwyżki dla strajkujących znajdzie uzasadnienie w planowanych dalszych działaniach".

Prezes NRL Konstanty Radziwiłł kilka dni przed zwolnieniem W. Szrajbera zwrócił się w jego obronie do Ludwika Dorna, szefa MSWiA. W piśmie podkreślił, że był mediatorem w negocjacjach strajkujących lekarzy z dyrektorem Szrajberem oraz współautorem osiągniętego porozumienia.

Dolnośląska Izba Lekarska zaapelowała do premiera Kazimierza Marcinkiewicza: "Ludzi, którzy budują mosty porozumienia, należy przyjmować do pracy, a nie zwalniać" – napisał dr n. med. Andrzej Wojnar, przewodniczący DIL.

W związku z zapowiedzią odwołania Szrajbera do wicepremiera Dorna zwrócił się też Zarząd Krajowy OZZL, a Zarządy OZZL i OZZPiP Szpitala MSWiA we Wrocławiu w liście do zwolnionego stwierdziły: "Postąpił Pan jak prawy i odpowiedzialny człowiek".

Z interpelacją poselską do MSWiA zwrócili się posłowie Ziemi Łódzkiej: Mieczysław Łuczak i Krystyna Ozga z Klubu Parlamentarnego PSL.

Związki zawodowe: policjantów, państwowej straży pożarnej "Florian" i służby więziennej oraz forum związków, działające na terenie woj. łódzkiego, wydały oświadczenie, w którym wyraziły sprzeciw wobec "bezprawnych działań ministra Ludwika Dorna, polegających na dyscyplinarnym zwolnieniu dyrektora Szpitala MSWiA w Łodzi, który w czasie pełnienia urzędu doprowadził do zmniejszenia zadłużenia placówki i poprawy jakości usług medycznych". Wezwały premiera, by nie dopuścił do realizacji decyzji Dorna. "Wcześniej zapowiadana przez ministra likwidacja szpitala, a następnie próba wymuszenia na dyrektorze Szrajberze zwolnienia strajkujących lekarzy to zaprzeczenie demokratycznego państwa prawa i powrót do najgorszych metod stalinowskich" – napisali związkowcy.





Najpopularniejsze artykuły

Ile trwają studia medyczne w Polsce? Podpowiadamy!

Studia medyczne są marzeniem wielu młodych ludzi, ale wymagają dużego poświęcenia i wielu lat intensywnej nauki. Od etapu licencjackiego po specjalizację – każda ścieżka w medycynie ma swoje wyzwania i nagrody. W poniższym artykule omówimy dokładnie, jak długo trwają studia medyczne w Polsce, jakie są wymagania, by się na nie dostać oraz jakie możliwości kariery otwierają się po ich ukończeniu.

Polisa jako element wsparcia finansowego – jak zadbać standard życia najbliższych?

Materiał marketingowy: W dynamicznie zmieniającym się świecie poczucie stabilizacji staje się jedną z najcenniejszych wartości. Ubezpieczenie na życie może pomóc złagodzić finansowe skutki trudnych sytuacji i wesprzeć bliskich w razie zdarzeń losowych.

Życie po wyjściu z sieci

System podstawowego szpitalnego zabezpieczenia opieki zdrowotnej zaczął w Polsce funkcjonować od 1 października 2017 r. i objął 590 placówek. Obecnie w tzw. sieci szpitali działają 582 lecznice.

Wczesny hormonozależny rak piersi – szanse rosną

Wczesny hormonozależny rak piersi u ponad 30% pacjentów daje wznowę nawet po bardzo wielu latach. Na szczęście w kwietniu 2022 roku pojawiły się nowe leki, a więc i nowe możliwości leczenia tego typu nowotworu. Leki te ograniczają ryzyko nawrotu choroby.

Kolagen w formie leku jeszcze nie istnieje, ale działa

Chociaż nie ma jeszcze kolagenu zarejestrowanego jako lek, istnieją suplementy diety, które bazują na peptydach kolagenowych o działaniu potwierdzonym w badaniach naukowych. Jeden z przeglądów badań opublikowany w 2022 roku wskazał wiele obszarów zdrowia, na które może wpływać suplementacja kolagenu. To m.in. kondycja stawów, stan skóry i paznokci, a także gojenie się ran.

W jakich specjalizacjach brakuje lekarzy? Do jakiego lekarza najtrudniej się dostać?

Problem z dostaniem się do lekarza to dla pacjentów codzienność. Największe kolejki notuje się do specjalistów przyjmujących w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ale w wielu województwach również na prywatne wizyty trzeba czekać kilka tygodni. Sprawdź, jakich specjalizacji poszukują pracodawcy!

Lecytyna sojowa – wszechstronne właściwości i zastosowanie w zdrowiu

Lecytyna sojowa to substancja o szerokim spektrum działania, która od lat znajduje zastosowanie zarówno w medycynie, jak i przemyśle spożywczym. Ten niezwykły związek należący do grupy fosfolipidów pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu organizmu, będąc podstawowym budulcem błon komórkowych.

Suplementacja na diecie ketogenicznej — czego potrzebuje organizm i jak uzupełniać niedobory

Dieta ketogeniczna, znana również jako dieta keto, to sposób żywienia charakteryzujący się bardzo niskim spożyciem węglowodanów (zazwyczaj poniżej 50 gramów dziennie), umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością zdrowych tłuszczów. Taka proporcja makroskładników zmusza organizm do zmiany głównego źródła energii z glukozy na ketony – związki powstające z rozkładu tłuszczów w wątrobie. Stan metaboliczny, w którym ciała ketonowe stają się podstawowym paliwem dla komórek, nazywamy ketozą. Z medycznego punktu widzenia dieta niskowęglowodanowa może wspierać redukcję masy ciała, poprawę kontroli glikemii u osób z insulinoopornością oraz korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi, choć wymaga świadomego planowania, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych.

Aż 9,3 tys. medyków ze Wschodu ma pracę dzięki uproszczonemu trybowi

Już ponad 3 lata działają przepisy upraszczające uzyskiwanie PWZ, a 2 lata – ułatwiające jeszcze bardziej zdobywanie pracy medykom z Ukrainy. Dzięki nim zatrudnienie miało znaleźć ponad 9,3 tys. członków personelu służby zdrowia, głównie lekarzy. Ich praca ratuje szpitale powiatowe przed zamykaniem całych oddziałów. Ale od 1 lipca mają przestać obowiązywać duże ułatwienia dla medyków z Ukrainy.

Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy?

Świadoma pielęgnacja twarzy to trend, który wykracza poza zwykłe stosowanie kosmetyków. To przede wszystkim umiejętność słuchania swojej skóry, rozumienia jej aktualnych potrzeb i podejmowania decyzji pielęgnacyjnych opartych na wiedzy o składnikach aktywnych. Na czym polega świadoma pielęgnacja twarzy? Na zastąpieniu przypadkowych zakupów celowanym działaniem, minimalizacji ryzyka podrażnień i maksymalizacji efektywności.

Choroby wirusowe u dzieci – jakie powinieneś znać?

Wirusowe choroby wieku dziecięcego to jedne z najczęstszych powodów wizyt u pediatry. Choć wiele z nich przebiega łagodnie, niektóre mogą prowadzić do groźnych powikłań, zwłaszcza u dzieci z obniżoną odpornością. Dzięki szczepieniom część z powszechnie występujących schorzeń udało się niemal całkowicie wyeliminować, jednak nie oznacza to, że nie stanowią one zagrożenia dla zdrowia najmłodszych. Warto więc znać ich objawy, aby móc odpowiednio zareagować w przypadku zakażenia.

Testy wielogenowe pozwalają uniknąć niepotrzebnej chemioterapii

– Wiemy, że nawet do 85% pacjentek z wczesnym rakiem piersi w leczeniu uzupełniającym nie wymaga chemioterapii. Ale nie da się ich wytypować na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych. Taki test wielogenowy jak Oncotype DX pozwala nam wyłonić tę grupę – mówi onkolog, prof. Renata Duchnowska.

Czy szczoteczka soniczna jest dobra dla osób z aparatem ortodontycznym?

Szczoteczka soniczna to zaawansowane narzędzie do codziennej higieny jamy ustnej, które cieszy się rosnącą popularnością. Jest szczególnie ceniona za swoją skuteczność w usuwaniu płytki nazębnej oraz delikatne, ale efektywne działanie. Ale czy szczoteczka soniczna jest odpowiednia dla osób noszących aparat ortodontyczny? W tym artykule przyjrzymy się zaletom, które sprawiają, że szczoteczka soniczna jest doskonałym wyborem dla osób z aparatem ortodontycznym, oraz podpowiemy, jak prawidłowo jej używać.

Jak dostosować wysokość łóżka rehabilitacyjnego do potrzeb pacjenta i opiekuna?

Łóżka rehabilitacyjne stanowią ważny element wyposażenia osób przewlekle chorych i wymagających specjalistycznej opieki. Odpowiednie dostosowanie ich wysokości wpływa nie tylko na komfort pacjenta, ale również na zdrowie i wygodę opiekuna. Jak znaleźć odpowiednie ustawienie? 

Od mikrobiologii do in vitro – jak szalki Petriego pomagają w badaniach komórkowych?

Szalki Petriego, znane również jako płytki Petriego, to podstawowe naczynia laboratoryjne o płaskim dnie i niskich ściankach bocznych. Powszechnie wykorzystywane są w badaniach mikrobiologicznych i komórkowych. Ich uniwersalność i prostota konstrukcji sprawiają, że są niezastąpione w wielu dziedzinach nauki i przemysłu. Współcześnie, dzięki rozwojowi technologii, plastikowe wersje tych naczyń, czyli plastiki laboratoryjne, stały się standardem w nowoczesnych laboratoriach.

Super Indukcyjna Stymulacja (SIS) – nowoczesna metoda w fizjoterapii neurologicznej i ortopedycznej

Współczesna fizjoterapia dysponuje coraz szerszym wachlarzem metod terapeutycznych, które pozwalają skuteczniej i szybciej osiągać cele rehabilitacyjne. Jedną z technologii, która w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu w leczeniu schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz neurologicznych, jest Super Indukcyjna Stymulacja, w skrócie SIS. Ta nieinwazyjna metoda wykorzystuje wysokoenergetyczne pole elektromagnetyczne do głębokiej stymulacji tkanek, oferując alternatywę dla tradycyjnych form elektroterapii i kinezyterapii.



© 2026 SANITAS sp. z o.o. | Ustawienia cookies

bot