Śląska kasa już w Europie
Tomasz Sienkiewicz
Dzień po decyzji Rady Ministrów o przyjęciu programu "Narodowa Ochrona Zdrowia" przewidującego likwidację kas chorych z początkiem 2003 r., odbyła się w Warszawie konferencja prasowa na temat zintegrowanego systemu informatycznego Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych.
Andrzej Sośnierz, dyr. ŚRKCh, stwierdził, iż system funkcjonujący w śląskiej kasie stwarza szerokie możliwości prowadzenia racjonalnej polityki zdrowotnej. – Bardzo zależy nam więc na tym, żeby nie zmarnować tego, co zostało zrobione dobrze – powiedział.
System informatyczny ŚRKCh jest kontynuacją Rejestru Usług Medycznych – przedsięwzięcia realizowanego za pieniądze budżetu państwa przed 1999 r. Przedstawiciele śląskiej kasy zaprezentowali jego możliwości. – Pod pewnymi względami przerasta on to, co do tej pory stosuje się w Europie – mówił A. Sośnierz. – Przed tygodniem członkowie delegacji z Nadrenii-Westfalii stwierdzili, że sami by chcieli mieć taki system, jak nasz. A. Sośnierz podkreślał też, iż jedną z ważnych zalet systemu jest to, że funkcjonuje na co dzień i gromadzi prawie wszystkie informacje ze wszystkich miejsc w całym województwie, gdzie są udzielane świadczenia zdrowotne.
Jak wykorzystywane są dane?
W lecznictwie zamkniętym kasa dysponuje np. informacjami o tym, ilu i którzy pacjenci konkretnego dnia zostali przyjęci do szpitali. Soboty, niedziele i święta obrazują poziom niezbędnych przyjęć – pacjenci przyjmowani są w te dni tylko wtedy, gdy lekarze obawiają się odmówić. Największa zaś liczba przyjęć w poniedziałki powodowana jest tym, że na ten dzień lekarze umawiają się z pacjentami na zabiegi planowe, a poziom przyjęć jest wówczas sterowalny. Wypisy odbywają się zaś w odwrotnym rytmie, czyli przede wszystkim w piątki.
(...)

