Służba Zdrowia nr 55-58 (3556-3559) - 24 lipca 2006 |
|||||
|
RAPORT - HOMEOPATIA
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z 11 sierpnia 2005 r. w sprawie określenia grup produktów leczniczych oraz wymagań dotyczących dokumentacji wyników badań tych produktów. § 52. 1. Dokumentację badań klinicznych dotyczącą surowców homeopatycznych, roztworów macierzystych oraz produktów leczniczych wykonanych z surowców, które są znane i stosowane oraz są opisane w literaturze homeopatycznej, w szczególności wymienionej w § 51, i posiadają monografię w uznanych farmakopeach homeopatycznych, przygotowuje się na podstawie literatury fachowej. 2. Dokumentacja badań klinicznych może zawierać publikowane i niepublikowane doświadczenia kliniczne, takie jak próby patogenetyczne (Homeopatyczne Badanie Leku), zbiór pojedynczych przypadków pozwalający na ocenę naukową lub naukowo udokumentowany eksperyment medyczny. Badanie kliniczne i doświadczenia kliniczne ocenia się przy współudziale lekarza z udokumentowanym doświadczeniem homeopatycznym.
Halina Pilonis: Panie ministrze, prezes NRL twierdzi, że leczenie homeopatią jest niezgodne z etyką lekarską. Dlaczego więc nasze prawo na to zezwala?
- Nie podzielam w pełni poglądów prezesa Radziwiłła. Zdania na temat homeopatii są podzielone, dyskusja trwa, więc jest to sprawa otwarta. Wiadomo na pewno, że leki homeopatyczne nie szkodzą. Kierując się zasadą, oby tylko nie szkodziło, można zarejestrować cudowną wodę, która leczy wszystkie choroby i wmawiać chorym, że to lekarstwo? - Proszę bardzo, niech pani zarejestruje. Ale to Urząd Rejestracji Leków, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych decyduje, jakie preparaty mogą się znaleźć na wykazie zarejestrowanych leków. Specjaliści z Urzędu w oparciu o swoją wiedzę i obowiązujące przepisy oceniają, co można uznać za lek. Nasze regulacje prawne nie odbiegają w tym względzie od europejskich. Czy zamierza pan zmienić polskie prawo, aby było bardziej restrykcyjne, jeśli chodzi o rejestrację leków? - Nie przewiduję takich zmian. Pobierz pełną wersję raportu "Homeopatia" w pliku PDF. |
Nasi partnerzy:
|
||||
| Cały numer "Służby Zdrowia" 55-58 z 24 lipca 2006, w którym opublikowany był powyższy artykuł, dostępny jest w pliku PDF: | ![]() | |||
| Pobierz plik PDF: | 3556.pdf | Rozmiar: | 3380 KB | |
| Aby obejrzeć spis treści "SZ" nr 55-58 z 24.VII.2006 - kliknij na zdjęcie okładki. | ||||
| Leczenie to nietylko stosowanie leków to przede wszystkim diagnoza.Leki są tylko częścią terapii. może mędrcy od krytykowania zajeli by się dokształcaniem o interakcjach pomiędzy lekami alopatycznymi a homeopatę zostawili MZ i odpowiednim komisją w UE |
||
| OTWARTA SPRAWA ? Wice-minister zdrowia Bolesław Piecha twierdzi, że problem homeopatii jest sprawą otwartą, a więc wymaga dalszych badań. Na tak błyskotliwe spostrzeżenie nie mogę nie zareagować. Szanowny Panie wice-ministrze, już dawno odkryto, że wokół homeopatycznych granulek unosi się "kula energetyczna", która jest "tym większa, im mniejsze jest stężenie leku". Jej średnica, jak twierdzą wykładowcy homeopatii, może dochodzić do 9 metrów. We wnętrzu "kuli" dochodzi do uzdrowień, gdyż przenosi ona "informację terapeutyczną". Jest tylko jeden problem. Informacja potrzebuje do swego istnienia energii (II ZASADA TERMODYNAMIKI), a więc granulki muszą być "czymś" zasilane przez 2, 3, 4, 5 lat (termin ważności "lekarstwa"). Tak więc, jeśli wg Pana homeopatia jest "sprawą otwartą", to znaczy, że nie wyklucza Pan, że "naukowcy" od homeopatii obalili uniwersalne prawo przyrody. Ale cóż. W wolnym kraju każdy może prowadzić badania, jakie chce (byle nie za pieniądze podatników). Życzę więc Panu sukcesów naukowych i przypominam tylko, że opowieści Goździkowej, o wyleczeniu kataru po zażyciu oscillococcinum, wydrukowane w "Homeopatii klinicznej", "Homeopatii praktycznej", Homeopatii klasycznej", "Homeopatii polskiej" i w "Postępach homeopatii" nie stanowią dowodu naukowego, gdyż próba badawcza była zbyt mała. Prawdę mówiąc, dziwi mnie to trochę, bo przecież metodologia badań była prawidłowa i Goździkowa, w czasie badania, miała zamknięte oczy ("podwójnie ślepa próba"), zaś sąsiadce z IV piętra podano placebo ("randomizacja"). W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, w wielu ośrodkach na świecie, nawet hitlerowskich (na zlecenie Rudolfa Hessa) lub socjalistycznych (na zlecenie Georginy Dufoix - ministry zdrowia Francji) odbyły się szeroko zakrojone badania, które wykazały, że homeopatia jest oszustwem, a leki homeopatyczne są lekami fałszywymi (http://www.okiem.pl/nauka/homeopatia.htm). Jeśli tak, to, czy Trybunał Konstytucyjny nie powinien zapytać polskiego ustawodawcy, kto i w jaki sposób lobbował za powstaniem prawa niezgodnego z nauką i polską Konstytucją? Nie podejrzewam większości mazowieckich legislatorów, by tak błyskotliwe sformułowanie, że "Produkty homeopatyczne nie muszą wykazywać dowodów skuteczności terapeutycznej" (artykuł 21 ustawy "Prawo farmaceutycze") ulungło się samorzutnie w ich głowach - przeciążonych sylabizowaniem druków sejmowych, zastanawianiem się, czy Pandora jest w puszce, czy ma puszkę?, ćwiczeniem wciskania 4 przycisków jednocześnie, leczeniem kaca i wkuwaniem do małej matury. Panie wice-ministrze. Ośmielam się zawiadomić Pana, że II ZASADA TERMODYNAMIKI OBOWIĄZUJE NADAL I ŻADNE "BADANIA NAUKOWE" TEGO NIE ZMIENIĄ. Moi studenci znają to prawo i dlatego wiedzą, że homeopatia jest "sprawą zamkniętą". Że jest po prostu zwykłym oszustwem. Dlatego, trudno jest mi ich powstrzymać od humorystycznych komentarzy na temat Pana wypowiedzi. Ale ma Pan jeszcze jedno, rozsądne wyjście. Przyłączyć się do grupy osób, którym zależy na tym, by polska medycyna i polskie prawo nie były ośmieszane, i którzy pracują nad usunięciem artykułu 21 z "Prawa farmaceutycznego". Z wyrazami szacunku |
||