spis treści wydania
archiwum 1999

Popularne artykuły:


Zapalenia uszu – klasyfikacja, diagnostyka, leczenie

Zasady postępowania i leczenia udarów mózgu

Kiedy podejrzewać guz nerwu VIII?

Choroby owłosionej skóry głowy

Leki rozszerzające oskrzela

Leczenie choroby Parkinsona

Czy dieta optymalna jest szkodliwa?

Skórne odczyny polekowe

Hormonalna terapia zastępcza u kobiet po menopauzie

Zapalenia spojówek

Choroba hemoroidalna

Hiperprolaktynemia w praktyce lekarskiej

Chelatacja – kontrowersje i spory

Zmiany skórne po kontakcie z roślinami

Zapalenie żołądka

Elektrokardiogram spoczynkowy - czy nadal przydatny?

Jak diagnozować i leczyć chorobę wrzodową i zakażenie Helicobacter pylori

Pies i kot a pasożytnicze choroby odzwierzęce

Nagłe schorzenia narządu wzroku - wskazówki dla lekarza pierwszego kontaktu

Łagodne choroby piersi

Borelioza – kontrowersje wokół metod leczenia

Zakażenia drożdżakowe skóry i błon śluzowych

Czy telefony komórkowe są bezpieczne?

Popromienne zapalenie jelit

Rehabilitacja po udarze mózgu

Leczenie raka piersi

Pępowinowy marketing

Niebezpieczne komórki

Borelioza - choroba przenoszona przez kleszcze

Podstawy kliniczne balneologii i medycyny fizykalnej

Nowotwory jelita cienkiego

Rezydentura w USA (cz. 1)

Czynniki ryzyka wystąpienia udaru mózgu

Łuszczyca

Leczenie opioidami to nie żarty!

Trądzik pospolity (acne vulgaris)

Samoistne włóknienie szpiku – co nowego w leczeniu?

Choroby śródmiąższowe płuc

Angina i jej powikłania

Wazektomia – wątpliwości medyczne, etyczne i prawne

Ostre zapalenie zatok u dzieci

Ocena częstości występowania zmian w piersiach

Helicobacter pylori - zakażenia u dzieci

Ciała obce w laryngologii - istotny problem w praktyce ambulatoryjnej i klinicznej

Sylwetki wybitnych pielęgniarek

Wybrane modele opieki geriatrycznej na świecie

Łóżkowe wskaźniki

Zapalenie gardła u dzieci

NFZ – wszechpotężny kontroler

Leczenie ropnych zapaleń opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu




comments powered by Disqus

„SZ” nr 101-103 z 23 grudnia 1999 r.


Jak wyleczyć chorobę sierocą

Maria Bramska


Bądź na bieżąco: medexpress.pl.

Choroba sieroca jest spowodowana brakiem więzi z osobami bliskimi, jest chorobą braku miłości - kochania i bycia kochanym. Może dotyczyć nie tylko dzieci pozbawionych rodzin, ale też żyjących w naturalnych rodzinach, w których brak prawidłowych relacji dzieci z rodzicami. Najogólniej można stwierdzić, że choroba ta zaburza rozwój człowieka od poczęcia aż do końca życia.


Fot. Thinkstock

W zależności od wieku dziecka obserwujemy różne jej objawy. U najmłodszych niemowląt rozpoczyna się apatią, trudnościami w nawiązywaniu kontaktu, zwolnionym tempem rozwoju fizycznego i umysłowego, obniżeniem lub wzmożeniem napięcia mięśniowego, często obniżoną odpornością na infekcje.
Pod koniec pierwszego roku życia obserwuje się niechęć do nawiązywania kontaktu, do jedzenia, płacz, krzyk, protesty.
U starszego dziecka objawy narastają, dołączają się zachowania stereotypowe - kiwanie się, bujanie, kręcenie głową, bezmyślne stukanie zabawkami, rzucanie przedmiotami. W zaawansowanej chorobie sierocej obserwujemy zaburzenia zachowania, charakterologiczne, przystosowania społecznego, bardzo często niską samoocenę, wysoki poziom lęku i brak poczucia bezpieczeństwa.
Objawy choroby sierocej są odwracalne, zwłaszcza u dzieci małych, pod warunkiem, że dzieci znajdą się dość szybko w prawidłowym środowisku rodzinnym. Gdy sytuacja osierocenia trwa dłużej, rośnie prawdopodobieństwo utrwalenia się lękowego nastawienia wobec ludzi, do otoczenia, zwiększonej wrażliwości na stresy, zachowań negatywnych, agresji.
Osierocone dzieci pozbawione opieki rodziny, kiedy osiągają pełnoletność, nie mają na ogół warunków do samodzielnej stabilizacji życiowej z powodu braku mieszkania i pracy. Zasilają środowiska bezdomnych, bezrobotnych i przestępcze.
Zapobieganie sieroctwu społecznemu powinno polegać na pomocy naturalnej rodzinie, aby nie dopuścić do sytuacji kryzysowej, rozpadu rodziny i umieszczenia dziecka w placówce opiekuńczej.
Jest jednak wiele sytuacji, gdy matka nie może wychowywać urodzonego dziecka i wtedy trzeba mu pomóc, aby jak najszybciej znalazło się w innej, kochającej rodzinie. Stworzyć osieroconemu społecznie dziecku warunki wzrastania i rozwijania się w miłości, zapewnić poczucie bezpieczeństwa i prawidłowo wprowadzić w okresie dorastania do życia społecznego. Przy skutecznej pomocy prawidłowo funkcjonujących w społeczeństwie rodzin, które zgodziłyby się dziecko adoptować lub wychowywać na zasadach rodziny zastępczej, stworzyłoby się alternatywę dla dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych, przerwało krąg narastania patologii społecznej i skutecznie zapobiegało chorobie sierocej.
Pierwszą historycznie wzmiankę o przytułku dla sierot w Polsce spotykamy w roku 1222 u Długosza. W Warszawie założony został w 1736 r. przez księdza Gabriela Piotra Baudouina "Szpital Podrzutków im. Dzieciątka Jezus". Tradycję tego szpitala kontynuuje obecny Dom Małego Dziecka przy ul. Nowogrodzkiej 75. Od początku jego istnienia, przez ponad sto lat, jednym ze sposobów przyjmowania dzieci było koło podrzutków. Było to drewniane, obudowane koło z dzwonkiem, zainstalowane tuż przy bramie wejściowej, a mogło pomieścić troje noworodków. Dziecko położone od strony ulicy przesuwano na obracającym się kole do ciepłej izdebki, w której stale czuwał ktoś z posługi. Obecnie koła już nie ma, ale problem niechcianych dzieci pozostał.
Z inicjatywy warszawskiego środowiska katolickiego w 1994 roku biskup Diecezji Warszawsko-Praskiej Kazimierz Romaniuk powołał Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy, którego celem jest zapobieganie sieroctwu społecznemu przez stwarzanie każdemu dziecku możliwości rozwoju w najbardziej korzystnym środowisku rodzinnym, naturalnym lub zastępczym (rodziny adopcyjne, rodziny zastępcze, rodzinne domy dziecka).
Ośrodek służy przede wszystkim zgłaszającym się po pomoc dziewczętom w ciąży (aby mogły poczęte dziecko urodzić i wychowywać), a także samotnym matkom i ubogim rodzinom. Często nawet niewielka zapomoga w okresie ciąży, umożliwiająca przetrwanie krytycznego okresu, pomoc w pogodzeniu się z rodziną, udzielenie porad, podarowanie wyprawki, łóżeczka, wózka - prowadzą do wycofania się z decyzji oddania dziecka do adopcji, co uważamy za nasz wielki sukces. Jednym z działań ośrodka, prowadzonego pod hasłem "POMOC MATCE - ŻYCIE DZIECKU", jest telefon zaufania nr 0 22 673-14-54, czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 14.00-18.00.
W czasie naszej działalności zgłosiło się po pomoc, w okresie ciąży, 219 matek. Oddanych zostało do adopcji 115 dzieci, 81 matek zdecydowało się na wychowywanie urodzonych dzieci, pozostałe są w okresie ciąży. Zakres naszej pomocy uzależniony jest jednak od otrzymywanych na ten cel darowizn finansowych i materialnych.
Jeżeli jednak matka nie może wychowywać urodzonego dziecka, to staramy się pomóc dziecku, aby jak najszybciej zostało powierzone rodzinie adopcyjnej i nie trafiło do domu małego dziecka. Według obowiązującego obecnie prawa, wyrażenie przez rodziców naturalnych zgody na przekazanie dziecka do adopcji nie znanej sobie rodzinie może być dokonane tylko w sądzie, najwcześniej po 6 tygodniach od urodzenia. Popularnie nazywa się to "zrzeczeniem blankietowym" i przyjmowane jest przez sędziego dyżurnego. Jest to najszybszy sposób uregulowania sytuacji prawnej dziecka przy współpracy naturalnej matki. Po dopełnieniu tej formalności możemy już powierzyć dziecko kandydatom na rodziców adopcyjnych i prowadzić dalsze przygotowanie do sprawy, w której sąd wyda postanowienie o adopcji.
Pierwszą przeszkodą w ratowaniu osieroconego dziecka, na jaką napotkał nasz ośrodek, był brak miejsca, w którym dziecko po urodzeniu mogłoby w jak najlepszych warunkach przeczekać 6 tygodni na regulację sytuacji prawnej i w 43. dniu od urodzenia znaleźć się w nowej rodzinie. Dom małego dziecka nie ma możliwości tak szybkiego umieszczenia dziecka w nowej rodzinie. Obowiązuje tam regulaminowe postępowanie i nie ma przygotowanych rodziców-kandydatów do adopcji; poszukuje się ich za pośrednictwem najpierw wojewódzkiego, a później Centralnego Banku Danych Dzieci Osieroconych. W naszym ośrodku ponad dziesięć zakwalifikowanych rodzin czeka zawsze gotowych na przyjęcie dziecka.
W okresie oczekiwania na adopcję poza rodziną noworodkowi musi być zagwarantowana codzienna opieka lekarska. Wymarzyliśmy takie miejsce, nazywając je oddziałem preadopcyjnym. Wykorzystany byłby dzięki temu podwójnie okres 6 tygodni: na regulację sytuacji prawnej i ocenę stanu zdrowia przed adopcją. Uzyskaliśmy, w 1996 r., pełne zrozumienie i przychylność w takim postępowaniu dyrektor Wydziału Zdrowia dr Anny Gręziak i dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Dziekanowie Leśnym - dr. Tomasza Sławatyńca. W II Oddziale Wewnętrznym udało się wygospodarować i odizolować 3 salki z 7 łóżeczkami dla niemowląt i tak powstał nasz Oddział Preadopcyjny.
Można tam bezpiecznie zawozić karetkami noworodki lub niemowlęta z oddziałów noworodkowych szpitali położniczych, szpitali dziecięcych, z domu czy z ulicy - jeżeli matka dziecka podjęła decyzję przekazania go do adopcji lub porzuciła. Z oddziału preadopcyjnego niemowlęta przekazywane są rodzinom adopcyjnym najszybciej jak na to pozwala prawo i stan zdrowia dziecka. Unikają dzięki temu utrwalania choroby sierocej, możliwie szybko znajdują się w przyjaznym środowisku rodzinnym i otaczane są miłością, tak potrzebną w prawidłowym rozwoju każdego człowieka.
W oddziale preadopcyjnym wykonywane są podstawowe badania i wstępna ocena stanu zdrowia wymagana do adopcji dziecka, a w razie potrzeby odbywają się na miejscu konsultacje specjalistyczne i zabiegi lecznicze lub rehabilitacyjne. Rodzice adopcyjni otrzymują tu rzetelną informację o stanie zdrowia dziecka bezpośrednio od lekarza. Pielęgniarki uczą rodziców pielęgnacji i karmienia niemowląt. Przeciętny czas pobytu dziecka w oddziale trwa 6-7 tygodni. Nieco dłużej muszą przebywać dzieci matek lub rodziców, którzy gdzieś się zawieruszyli w Polsce lub za granicą, oraz dzieci, które muszą być leczone, operowane lub dłużej diagnozowane.
Najkrócej przebywają w oddziale dzieci, które powracają do naturalnych matek. Przy pierwszej rozmowie z matką informujemy ją, gdzie będzie przebywać dziecko w oczekiwaniu na jej ostateczną decyzję, gwarantujemy, zgodnie z obowiązującym prawem, możliwość kontaktu z dzieckiem na terenie oddziału preadopcyjnego, jeżeli tego pragnie, oraz możliwość wycofania się z decyzji oddania dziecka do adopcji. Kilka matek rocznie korzysta z tych możliwości, wykorzystując czas przebywania dziecka w oddziale na unormowanie swoich kryzysowych sytuacji po porodzie.
Ordynator oddziału dr Ewa Michałowicz- -Wojczyńska i cały zespół lekarzy, a szczególnie dr Piotr Konieczny, wielką serdecznością i troskliwością otaczają nasze maluchy i wraz z zespołem pielęgniarek starają się zapobiegać narastaniu objawów choroby sierocej. Rodzice adopcyjni postarali się, aby zmienić wygląd szpitalny oddziału na bardziej domowy. Dzieci mają kolorowe ubranka i pościel, przy każdym łóżeczku są grające karuzelki, kolorowe baloniki i inne zabawki, a w oknach kolorowe zasłonki. W ośrodku przygotowujemy rodziców do tego, aby w czasie pobytu w oddziale preadopcyjnym zajmowali się nie tylko dzieckiem, które mają adoptować, ale i pozostałymi, leżącymi obok. Zdarza się często, że jedna mama nosi dwoje dzieci jednocześnie lub prowadzi na spacerze dwa wózki. Nasze niemowlaczki są wyprowadzane codziennie na spacery do otaczającego szpital lasu.
Nieraz można zobaczyć matkę karmiącą dziecko piersią. Dzięki porozumieniu i współpracy z zespołem lekarzy Poradni Zaburzeń Laktacji Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, matki adopcyjne, pragnące karmić piersią adoptowane dziecko, zostały do tego przygotowane. Doświadczają wspaniałej więzi z karmionym dzieckiem i pełniej przeżywają swoje macierzyństwo. Przeciętnie dzieci są karmione piersią 2-3 miesiące. Matkom, które kiedykolwiek były w ciąży, udaje się karmić piersią dzieci adoptowane znacznie dłużej, nawet 2 lata.
Współpraca szpitala z ośrodkiem układa się bardzo dobrze, dzięki niej przekazaliśmy, za pośrednictwem oddziału preadopcyjnego do rodzin ponad 150 niemowląt.
Działalność nasza znajduje uznanie sądów rodzinnych, ponieważ prowadzimy ją zgodnie z obowiązującym prawem, przede wszystkim w imię dobra osieroconego dziecka.
Współpracujemy również ze służbą zdrowia oddziałów położniczych i noworodkowych, a szczególnie z pielęgniarkami społecznymi szpitali Warszawy i b. województwa warszawskiego. Pielęgniarki społeczne są pierwszymi osobami, które rozpoczynają regulację sytuacji prawnej dziecka, gdy matka deklaruje chęć oddania go do adopcji bezpośrednio po urodzeniu. Często właśnie one nadają dziecku imię i wyrabiają metrykę urodzenia, co umożliwia dalsze postępowanie prawne.
Zwracamy się z prośbą do pielęgniarek społecznych szpitali położniczych, zwłaszcza pracujących od wielu lat i przyzwyczajonych do dawnych sposobów postępowania, aby nie oddawały noworodków do domów małego dziecka dlatego tylko, że jest tam blisko, wygodnie i tak są przyzwyczajone. Dla dobra dzieci, trzeba im maksymalnie skrócić czas przebywania poza rodziną, przekazując je na oddział preadopcyjny.
Zdarzają się nieraz sytuacje, gdy pracownicy medyczni oddziałów położniczych i noworodkowych, poinformowani o decyzji matki oddania urodzonego dziecka do adopcji, starają się ją osądzać, zmuszać do oglądania dziecka, karmienia (podczas gdy ona tego nie chce). - Niech się chociaż napatrzy, aby całe życie pamiętała, co zrobiła. Matki uważają, że są gorzej traktowane niż inne pacjentki i często proszą nas o pomoc, żeby nie były dręczone. Zdarza się, że z tego powodu ukrywają swoje zamiary, wychodzą z dzieckiem tak jak inne kobiety i same przywożą do nas kilkudniowego noworodka lub oddają do domu małego dziecka.
Jest taka zasada, sprawdzona, że "zło można tylko dobrem zwyciężać". Zwracamy się więc z prośbą o tolerancję i wyrozumiałość dla tych matek, gdyż ich decyzja przekazania dziecka wynika bardzo często z tragicznej sytuacji życiowej, której postronny obserwator nie zna i nawet nie jest w stanie zrozumieć.
Adopcja to długotrwały proces. Dla dziecka rozpoczyna się w momencie, kiedy naturalna matka lub rodzice podejmą decyzję, że nie mogą dziecku zapewnić opieki i wychowania, lub otoczenie zauważa, że nie spełniają swoich rodzicielskich obowiązków i zgłasza ten fakt do opieki społecznej, kuratora sądowego, policji czy ośrodka adopcyjnego. Droga dziecka do nowej rodziny jest najkrótsza, gdy rozpocznie się wspomnianym zrzeczeniem blankietowym. Wydłuża się, gdy matka dziecko porzuca i znika. Matkę trzeba poszukiwać (często przy pomocy policji); jeśli nie można jej odszukać, wnosi się sprawę do sądu (o pozbawienie władzy rodzicielskiej), który wyznacza opiekuna prawnego, a ten z kolei po zapoznaniu się z sytuacją wyraża zgodę na przekazanie dziecka do adopcji. W takim postępowaniu dziecko trafia do nowej rodziny po kilku miesiącach (średnio po czterech). Jeżeli matka lub szpital czy inna placówka opieki społecznej oddaje dziecko do domu dziecka, przekazanie do nowej rodziny trwa w najlepszym razie 4-6 miesięcy (po zrzeczeniu blankietowym) i znacznie się wydłuża w każdym innym rodzaju postępowania.
W domach dziecka przebywają dzieci, z uregulowaną sytuacją prawną, które mogłyby iść do adopcji, ale brak jest kandydatów na rodziców adopcyjnych, bo są to dzieci większe lub rodzeństwa (dwoje, troje lub czworo dzieci, a rodzeństwa nie wolno rozdzielać). Podobny los czeka dzieci przewlekle chore lub kalekie, albo dzieci rodziców upośledzonych, chorych psychicznie lub z rodzin patologicznych. Część dzieci w domach dziecka, których rodzice mają ograniczoną władzę rodzicielską, mogłaby być przyjęta do nowych rodzin na zasadach rodziny zastępczej. Ale brakuje kandydatów na prowadzenie takich rodzin, bo rodzice naturalni mają prawo kontaktowania się z dziećmi. Rodzice zastępczy obawiają się tych kontaktów.
Podczas naszej działalności na ponad 200 dzieci przekazanych do adopcji tylko 20 znalazło się w rodzinach zastępczych.
Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy ma charakter niepublicznej specjalistycznej placówki diagnostyczno-konsultacyjnej podległej Kurii Warszawsko-Praskiej i działa w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dn. 17 sierpnia 1993 r. w sprawie ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. Wpis do ewidencji szkół i placówek niepublicznych stołecznego województwa warszawskiego ośrodek uzyskał 30 sierpnia 1994 r., a pracę rozpoczął 1 października 1994 r. Nadzór pedagogiczny nad działalnością ośrodka sprawuje Kuratorium Oświaty w Warszawie.
Organizatorem i pierwszym dyrektorem ośrodka była lekarz pediatra Maria Bramska. Obecnie dyrektorem jest mgr Zofia Dłutek - psycholog.
Działalność ośrodka jest finansowana przez założyciela - Kurię Biskupią (2 etaty i lokal) oraz przez Kuratorium Oświaty (2 etaty). Zakres świadczeń ośrodka uzależniony jest od stanu zatrudnienia i będących w jego dyspozycji środków.
Zapotrzebowanie na naszą pracę z roku na rok wzrasta i tylko mała liczba pracowników (psychologów i pedagogów) ogranicza nam przekazywanie do adopcji większej liczby dzieci.
Powierzane rodzinom osierocone dzieci pochodzą z terenu działania ośrodka, czyli obszaru województwa mazowieckiego i za pośrednictwem Centralnego Banku Danych Dzieci Osieroconych - z terenu całej Polski. Rodzice przyjmujący dzieci zgłaszają się tu z całej Polski.
Decyzją nr 35 Ministra Edukacji Narodowej z 9 grudnia 1998 r. otrzymaliśmy prawo do przeprowadzania adopcji zagranicznych. Adopcje te są szansą dla dzieci, które w Polsce nie znalazły rodziny pragnącej je przyjąć.
Uczciwość nakazuje postawienie sobie pytania: dlaczego nasze rodziny ich nie przyjęły? Odpowiedź jest znamienna: były chore, starsze, stanowiły wieloosobowe rodzeństwa lub rodzina dziecka była zaburzona psychicznie. Na szczęście - choć też w niewystarczającym stopniu - zgłaszają się rodziny z zagranicy, które gotowe są wychowywać takie dzieci.
Adopcja to proces. Dla kandydatów na rodziców rozpoczyna się od pierwszej myśli na ten temat, dojrzewa nieraz miesiące, lata i trwa aż do zakończenia sprawy w sądzie. Postanowienie o adopcji, czyli przysposobieniu, wydaje Sąd Rodzinny. Według obowiązujących przepisów, ośrodki adopcyjne mają za zadanie przygotować kandydatów do przyjęcia dziecka, uregulować sytuację prawną dziecka oraz dopełnić innych formalności wymaganych przez sąd.
Zanim nastąpi spotkanie z dzieckiem, kandydaci na rodziców adopcyjnych muszą dobrze zastanowić się nad swoją decyzją, umożliwić nam poznanie siebie, abyśmy mieli przekonanie, że małżeństwo, któremu będzie powierzony osierocony człowiek, stworzy mu kochającą, bezpieczną i mądrą rodzinę. Temu służą spotkania indywidualne z kandydatami, rozmowy z rodzicami już wychowującymi adoptowane dziecko i warsztaty poświęcone takim tematom, jak np. choroba sieroca, jawność adopcji, problemy wychowawcze, zagadnienia prawne, wychowanie religijne itp.
Do naszego ośrodka mogą zgłaszać się małżeństwa z całej Polski, chociaż ze względu na konieczność uczestniczenia w spotkaniach średnio raz w miesiącu, daleki dojazd może być uciążliwy.
Okres oczekiwania na dziecko od momentu zgłoszenia trwa w przybliżeniu rok. Dzieci powierzone do adopcji to dzieci samotnych matek, dysfunkcyjnych rodzin oraz dzieci z domów dziecka - zarówno państwowych, jak i prowadzonych przez siostry zakonne. Rodzice, którzy w naszym ośrodku adoptowali dziecko, znają się między sobą, spotykają i utrzymują kontakty telefoniczne. Wymieniają się doświadczeniami i wzajemnie sobie pomagają. Mamy też stałe spotkania w ośrodku, raz w miesiącu, dzięki którym widzimy, jak wspaniale rosną i rozwijają się nasze dzieci. Dzieci znają się między sobą i pragniemy, aby tworzyły też swoje środowisko - dzieci adoptowanych - wspierając się wzajemnie w swoich problemach w dalszym życiu.
W październiku 1997 r. powstała przy ośrodku Fundacja Rodzin Adopcyjnych w celu zapobiegania sieroctwu społecznemu dzieci poprzez propagowanie w społeczeństwie postaw prorodzinnych, szerzenie i utrwalanie pozytywnego stosunku do zastępczego rodzicielstwa i wspomaganie naszej działalności. W czerwcu 1998 r. odbyła się wizytacja ośrodka przez Kuratorium Oświaty. W jej wyniku ośrodek otrzymał wysoką ocenę za bardzo sprawne działanie przy minimalnej liczbie zatrudnionych i duże uznanie za nowoczesne metody pracy.

Akcja informacyjna działalności Ośrodka prowadzona jest ostatnio pod hasłem: "KATOLICKI OŚRODEK ADOPCYJNO-OPIEKUŃCZY SZUKA RODZIN ZASTĘPCZYCH".
Kandydatów na rodziców zastępczych zapraszamy w każdy wtorek w godz. 16.00-18.00.

(...)
Druga połowa artykułu dostępna jest bezpłatnie po zalogowaniu. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się. Rejestracja jest łatwa, szybka i nie wiąże się z żadnymi opłatami.




wersja mobilna
wersja mobilna

Medexpress.pl - pierwsze medium branży ochrony zdrowia
 

Logowanie


Zaloguj się!

zapamiętaj mnie:
Nie masz konta? Zarejestruj się!


Wygodna wyszukiwarka leków refundowanych
(z uwzględnieniem wskazań off-label objętych refundacją)


widget @ surfing-waves.com